Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='3 x']Fred zrobił dzisiaj klasyczne :


a dokładnie to "pier*le nie idę dalej z Toba"
i jeszcze się na bezczela odwrócił, że niby ja uczepiona na drugim końcu smyczy to z nim nie jestem :diabloti:



ale nie dałam za wygraną i wziełam go na przetrzymania i wróciliśmy razem :diabloti:
Qrwa aż się zaplułam :roflt::roflt::roflt:
Gosia, Ty jesteś niemożliwa w opisywaniu tych historii z psami :evil_lol:

Posted

Ziutka napisał(a):
Qrwa aż się zaplułam :roflt::roflt::roflt:
Gosia, Ty jesteś niemożliwa w opisywaniu tych historii z psami :evil_lol:


to nie ja :roll:
my na takie psy po prostu trafiamy :evil_lol:

Posted

czyścimy ucha
bo w jednym mamy bagno :(

jakby ktoś nie wiedział jak zachowuje się kaukaz podczas czyszcenia uszu
to kaukaz zachowuje sie tak:



a potem strzela focha i smaczki są be
i domaga sie spaceru
po spacerze smaczi juz nie są be ;)

Posted

3 x napisał(a):
czyścimy ucha
bo w jednym mamy bagno :(


Na bagno w kaukazich uszach super sprawdza się BORASOL i mala strzykawka. 2ml do środka ucha, pomasować (u dołu ucha), pozwolić psu wytrzepać uszy i wytrzeć tak by ucho było względnie suche. Po kilku dniach uszy jak nowe.
Moje kaukazy mają całe uszy. Antybiotykami "z bagnem" walczyłam raz ponad 3 miesiące: przechodziło i po 2 tygodniach od nowa... - po tygodniu kuracji borasolem uszy idealne już ponad rok.

Posted

Aziza napisał(a):
Na bagno w kaukazich uszach super sprawdza się BORASOL i mala strzykawka. 2ml do środka ucha, pomasować (u dołu ucha), pozwolić psu wytrzepać uszy i wytrzeć tak by ucho było względnie suche. Po kilku dniach uszy jak nowe.
Moje kaukazy mają całe uszy. Antybiotykami "z bagnem" walczyłam raz ponad 3 miesiące: przechodziło i po 2 tygodniach od nowa... - po tygodniu kuracji borasolem uszy idealne już ponad rok.


dzięki za info :)
zakupimy jutro
bo dzisiaj zapuściliśmy to co mieliśmy
oczywiście po zapuszczeniu i czyszczeniu, Fred sie na nas obraża
idzie pod drzwi wyjściowe i domaga się wyjścia
ale po chwili mu przechodzi i wraca :)

Posted

Ziutka napisał(a):
Zrobiłas mu kuku to i focha psina ma :eviltong:


oj i to jakiego
po skończonej akcji Grmlin go utulał
chciałam i ja
ale się nie dał
bo 3 x jest tą złą, co mu grzebie w uszach :diabloti:
a Gremlin tylko trzyma

ech
a wszystko dlatego że mam mniejsze palce, ech

edit
w nagrodę dostał tchawicę, po "chwili" ją wszamał
co Grem uwiecznił na zdjęciu ;)

Posted

Żeby Fredzio wiedział, że to dla jego dobra
To napewno by focha nie było
A tak to dupa blada :talker:

A to uwiecznione zobaczymy dzisiaj ? :Cool!:

Posted

Aziza napisał(a):
Na bagno w kaukazich uszach super sprawdza się BORASOL i mala strzykawka. 2ml do środka ucha, pomasować (u dołu ucha), pozwolić psu wytrzepać uszy i wytrzeć tak by ucho było względnie suche. Po kilku dniach uszy jak nowe.
Moje kaukazy mają całe uszy. Antybiotykami "z bagnem" walczyłam raz ponad 3 miesiące: przechodziło i po 2 tygodniach od nowa... - po tygodniu kuracji borasolem uszy idealne już ponad rok.


Aziza czy to dotyczy grzyba czy świerzbowca ? Koszmar z uszami naszych boguszaków, majątek wydajemy na posatex , orydermyl i co rusz to samo , przekleństwo :(
3 x i Gremlin co wyście Szanowni Państwo zrobili z Fredem ? :crazyeye: Toż to był postrach pracowników w Boguszycach a tu taka pierdoła jeno obraża sie a to u psów lubię :) Kochani prosze o przeszkolenie w wychowywaniu , postępowaniu z kaukazami mamy wielkoluda Bazyla w końcu chciałabym się z nim zakolegować :) Teraz daję tylko smaczki przeróżniste lub parówki przez siatkę. No wstyd jak beret :oops:
Ewa

Posted

E... to proste.

Zabierasz kaukaza do mieszkania wcześniej fundując mu intensywny spacer i wizytę u weta (pierwszy stres - schody), później przymusowa winda, relaksacyjne trzy godziny obcinania dredów i czesanie oraz, na koniec, równie relaksująca kąpiel (z czego 3 x była najbardziej zrelaksowana - bo już się nie zmieściła w łazience).

Po takim pierwszym dniu reszta to pikuś :cool1:

Posted

po wczorajszym przymusowym czyszczeniu uszu
dzisiaj na spacerze Fred tylko raz się poczochrał
wczoraj był spokój wieczorem
dzisiaj powtórk az rozrywki ;)
znów będę tą złą :diabloti:

Ewa, może my mamy innego freda a ty mówisz o innym Fredzie?
bo mi wogóle Twoj opis nie pasuje do tego co zalega u mnie w mieszkaniu ;)

Posted

3 x napisał(a):
po wczorajszym przymusowym czyszczeniu uszu
dzisiaj na spacerze Fred tylko raz się poczochrał
wczoraj był spokój wieczorem
dzisiaj powtórk az rozrywki ;)
znów będę tą złą :diabloti:

Ewa, może my mamy innego freda a ty mówisz o innym Fredzie?
bo mi wogóle Twoj opis nie pasuje do tego co zalega u mnie w mieszkaniu ;)


hahahahahaha,
moje pierwsze spotkanie z Fredem ; jadę z darami do Boguszyc jest listopad 2007 roku wjeżdżam na teren i stoję czekam na ówczesną Prezes Panią BW , wychodzi do mnie obok brama i furtka a za nimi podwórko a na nim biega m.in Fred . Rozmawiam z w/w Panią a tu nagle czuje nacisk na stopę i czyjąś wielką łapę na niej i lizanie po ręku , Pani BW krzyczy kto wypuścił Freda ??!!! Przecież on jest niebezpieczny !Była w szoku a Fred był zadowolony i kazał się miziać. Podobno pracownicy bali się przechodzić przez podwórko .
Cóż nasz Bazyl jest inny niż Fred , po pierwsze chyba większy , zdecydowanie bardziej terytorialny i widziałam na własne oczy jak próbował innego psa wciągnąć przez siatkę , w desperacji wbiłam mu palce w dziąsła aby puścił. Uświadomiono mnie, że gdyby chciał paluszków już bym nie miała ... Jakoś nie mam odwagi wejść do niego do kojca , słucha naszego kierownika schroniska . Może ciut złagodniał bo jest wykastrowany i niby się cieszy jak podchodzę bo wie ,że dostanie smakołyk . To jedyny pies w schronisku do którego czuje rezerwę i trochę mi głupio. Dodam,że na konsultacji był u nas KWL i on też poprosił o założenie Bazylowi kagańca kiedy próbował iść z nim na spacer na smyczy, a było nie było lepiej zna się na tym typie rasy . Ma duży kojec specjalnie dla niego wybudowany a oprócz tego jest 3 razy dziennie wypuszczany na duży wybieg celem pobiegania i popatrolowania . Byli na niego chętni ale po sprawdzeniu okazywało się ,że mają kiepskie warunki no i jakoś tak nie bardzo nam się podobali. Gremlin i Gosia funduję podróż, przyjeżdżacie do Boguszyc na spotkanie z Bazylem ? Zapraszamy :) Ewa

Posted

Gremlin napisał(a):
Ta... i wyjedziemy z dwoma kaukazami w bagażniku (na szczęście się nie zmieszczą :D )


Nie, spokojnie takie podle nie jesteśmy , no może czasami :evil_lol: Frodo syna Freda ma się dobrze i nigdzie się nie wybiera . Bo tylko te dwa ( Bazyl, Frodo ) w typie kaukaza mamy. To już na szczęście nie te czasy , nie musimy psów oddawać pod opiekę innej Fundacji czy na dt. Owszem oddajemy do ds. Zaproszenie podtrzymuję , na miejscu kawa, herbata i coś do :) Wskazane ubranie najgorsze z możliwych bo boguszaki obskakują z radością ludzia. Ewa

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Aziza czy to dotyczy grzyba czy świerzbowca ? Koszmar z uszami naszych boguszaków, majątek wydajemy na posatex , orydermyl i co rusz to samo , przekleństwo :(
Ewa


Powiem szczerze, że nie wiem.
Poradziła mi to znajoma, która od lat hoduje psy - w trakcie jednej z rozmów nt psów poskarżyłam się, że niekiedy psie uszy są pełne brązowej wydzieliny i dostałam taką radę.
Obecnie co jakiś czas zamiast myć uszy stosuję płukanie Borasolem. Z ulotki wynika, że wysusza i zakwasza skórę i ma działanie bakterio- i grzybostatyczne.

Posted

Ziutka napisał(a):
Cześć Fredziu, jak minął dzionek ? ;)


nie pytaj bo ci jeszcze powie ;)

właśnie była ta zła pani co mu czyści uszy :diabloti:

Posted

[quote name='Ziutka']Maleństwo kochane :) :loveu:
To taki duży szczenior jest, no jak się miziać lubi heh
A nagroda za czyszczenie uszek była ?
akurat tutaj nie lubi
wciska się w kąt żebym się do ucha nie dobrała
Grem go uspokaja głaskaniem
boli go przy czyszczeniu (och ta wredna Pani :diabloti:) ale ucho już ładniejsze niż wczoraj
no dobra, całkiem ładne ale nie uwierzę, że się po jednym przemywaniu naprawiło więc jutro będzie powtórka
widać, że jest zdenerwowany
i słychać w 11-13 sek taki "pomruk" który ni mniej ni więcej znaczy: "boli, boli, boli i jestem zdenerowanany
nie zrobię wam krzywdy ale muszę wam jakoś pokazać, że mnie boli i jestem zdenerwowany "

edit. nagroda była, znaczy jeszcze się konsumuje ;)

Posted

Ziutka napisał(a):
Maleństwo kochane :) :loveu:
To taki duży szczenior jest, no jak się miziać lubi heh
A nagroda za czyszczenie uszek była ?


No... nagroda jest obowiązkowa :)

[video=youtube_share;XcMBkqxJlR0]http://youtu.be/XcMBkqxJlR0 [/video]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...