Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 months later...
  • Replies 334
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam.Chciałam się dziś pochwalić , że Zuzia znów zrobiła kolejny krok do przodu.
Od samego początku jeździ ze mną do mojej Mamy i zna ją bardzo dobrze.Gdy mówię "jedziemy do babci, babcia da ciasteczka " to ona świetnie wie co to znaczy i cieszy się na wyprawę. Tym bardziej, że jazda samochodem to jej pasja:lol: No i ciasteczka od babci bierze ale pogłaskać się nie da. Aż tu przedwczoraj po wejściu do domu wpakowała się babci do łóżeczka i pozwoliła się pogłaskać. No niewielu ludzi dostąpiło tego zaszczytu:lol:
Nasza sąsiadka na przykład, która często "wiernie" czeka na Zulkę w drzwiach z paróweczką lub innym smakołykiem tego zaszczytu jeszcze nie dostąpiła. Zuzia smakołyk weźmie, mieszkanie sąsiadki obleci ale o głaskaniu nie ma mowy.
A w piątek 4 marca był u nas osobisty psycholog Zuzanny. No i powiedział, że nieźle mnie sobie wytresowała:evil_lol: Bo ja od samego początku zawsze po jej każdym powrocie do domu biegnę do lodówki i daję jej plasterek wędlinki. No i to wygląda tak: Zuzia wraca ze spacerku siada i patrzy mi wymownie w oczy. A gdybym się nie domyśliła o co chodzi to pokazuje mi lodówkę. Lecę więc do lodówki, wyciągam plasterek i lecę za nią bo ona nie weźmie go ode mnie prędzej, aż nie wskoczy do łóżeczka.
Dba o moją kondycję:evil_lol:

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Chciałabym się pochwalić ,że 27 stycznia wpadła w odwiedzinki do Zuzi cioteczka chucas. Nareszcie miałyśmy okazję się poznać :lol: Ja dostałam śliczny kwiatek a Zuzia przysmaczki:lol: Zuzia na pewno ją poznała bo zareagowała o wiele spokojniej i przyjaźniej niż na "zwykłego obcego".



Bardzo przyjemnie nam się rozmawiało:lol:
Zdjęcie oczywiście było autoryzowane przez chucas

Posted

Dziękuję.Jest słodziutka ,tak mała ,że wszyscy wołają z daleka"gdzie ona jest" bo strach postawić nogę:lol: A Zuzia zaczęła jeść jak należy i bawi się z nią.Miło patrzeć jak się ożywiła:loveu:

  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Kochane cioteczki bardzo dziękujemy za wizytę i miłe słowa.
Tak bardzo się cieszę, że Zuzia wreszcie się rozruszała.Cały dzień ma zajęcie i sprawdza co robi maluch.Oprócz tego z każdym dniem coraz bardziej zamienia się w dobrą mamuśkę.Myje smarkacza i w zamian pozwala sobie wylizywać uszko:)
A gdy kiedyś musiałam coś załatwić i wzięłam ze sobą tylko Pipi (nie zostawiam jej jeszcze bez nadzoru bo zjada wszystko i boję się aby sobie nie zrobiła krzywdy) to po powrocie Zuzia stawała słupka i kazała jak najszybciej postawić i otworzyć transporterek,tak nie mogła doczekać się przywitania z małą.
To zdjęcia z wczoraj.







A tutaj po raz pierwszy Zuzia przyniosła sobie zabawkę do łóżka.Co prawda nie wiedziała co się z nią robi ale za to wzięła w posiadanie:)



Posted

Dziękuję Supergoga.
Dzisiaj/wczoraj przeżyłam taką sytuację.
gdy wyłączyłam komputer przed północą postawiłam jeszcze małą na pieluszce i powiedziałam"siusiu".Oczywiście zrobiła. W 90% robi na podkładzie i zawsze ją za to chwalę.Ale dziś przyszło mi do głowy,że podniosę ją i dam Zuli do powąchania.Zuzia przez ponad 50 minut wylizywała maleńtasa z masowaniem brzuszka tak dokładnym jak to widziałam kiedyś u matki z dziećmi.Nie jestem w stanie opisać całej sytuacji ale mam wrażenie ,że dopiero dzisiaj było masowanie brzuszka z całą satysfakcją i tak naprawdę dopiero dzisiaj jakby nabrały do siebie zaufania.Nie mogłam zrobić zdjęcia bo Zulka boi się aparatu.Musicie sobie to wyobrazić.To było przepiękne i cudowne.Wtulone w siebie zasnęły!

  • 1 month later...
Posted

Mało kto już tu zagląda ale muszę podzielić się z Wami radością.Jak już pisałam,Zulka zmieniła się bardzo.Sama zaczepia małą i zachęca ją do zabawy.Niestety nie mogę na razie tego upolować aparatem bo natychmiast się chowa i przestaje się bawić.A ja nie mam sumienia przerywać im pysznej zabawy.
Za to dzisiaj udało mi się "upolować" taką sytuację:)
Było tak:Pipinka jak to szczeniak ciągle coś kradnie i ucieka wtedy jak przeciąg.Kilka razy udało jej się porwać pyrkę i wtedy za nią latam żeby jej odebrać bo lubi sobie poskubać.No i zaczęłam zostawiać marchewkę niby przez nieuwagę i gdy mała ją dorwie to jeszcze za nią gonię ,że niby chcę odebrać.Wtedy zwykła marchewka staje się cennym łupem,noszonym i pilnowanym.
No i wczoraj Zulka obserwowała sobie Pipi co też to takiego cennego mała ma.
I dzisiaj patrzymy a Zazulka porwała małej marchewkę i przytargała do łóżka.Mało tego,zjadała ją, co prawda rozpluwając na boki trochę bo wiadomo,że surowa marchew to żaden przysmak ale skoro zdobyczna to trzeba sobie poużywać:)







Pychotka:)


A tak ładnie Zulka prosi o spacerek:)

Posted

Pan nigdy nie odmawia.A tak w tajemnicy zdradzę ,że nigdy jeszcze żaden pies tak nie zapadł w serce mojego męża.Nie przyznałby się do tego nawet na torturach ale ja swoje wiem.:evil_lol:



No i jeszcze mała Pipi "sprawczyni" rozkręcenia Zuzanny;-)



  • 5 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...