supergoga Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 Gratulujemy, pozdrawiamy. Trafiła nasza Ruda super - życzymy Wam wiele, wiele szczęścia. Quote
RUDA ZUZIA Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Witam.Chciałam się dziś pochwalić , że Zuzia znów zrobiła kolejny krok do przodu. Od samego początku jeździ ze mną do mojej Mamy i zna ją bardzo dobrze.Gdy mówię "jedziemy do babci, babcia da ciasteczka " to ona świetnie wie co to znaczy i cieszy się na wyprawę. Tym bardziej, że jazda samochodem to jej pasja:lol: No i ciasteczka od babci bierze ale pogłaskać się nie da. Aż tu przedwczoraj po wejściu do domu wpakowała się babci do łóżeczka i pozwoliła się pogłaskać. No niewielu ludzi dostąpiło tego zaszczytu:lol: Nasza sąsiadka na przykład, która często "wiernie" czeka na Zulkę w drzwiach z paróweczką lub innym smakołykiem tego zaszczytu jeszcze nie dostąpiła. Zuzia smakołyk weźmie, mieszkanie sąsiadki obleci ale o głaskaniu nie ma mowy. A w piątek 4 marca był u nas osobisty psycholog Zuzanny. No i powiedział, że nieźle mnie sobie wytresowała:evil_lol: Bo ja od samego początku zawsze po jej każdym powrocie do domu biegnę do lodówki i daję jej plasterek wędlinki. No i to wygląda tak: Zuzia wraca ze spacerku siada i patrzy mi wymownie w oczy. A gdybym się nie domyśliła o co chodzi to pokazuje mi lodówkę. Lecę więc do lodówki, wyciągam plasterek i lecę za nią bo ona nie weźmie go ode mnie prędzej, aż nie wskoczy do łóżeczka. Dba o moją kondycję:evil_lol: Quote
snuszak Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 rewelacyjnie się czyta takie historie, aż się śmiać chce :) Quote
RUDA ZUZIA Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Wczoraj musiałam pojechać uśpić naszą 10-cio letnią króliczkę Funię. Miała wylew. Smutno jest w domu i Zuzia jest smutna, to była jej jedyna koleżanka.:( Quote
RUDA ZUZIA Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Chciałabym się pochwalić ,że 27 stycznia wpadła w odwiedzinki do Zuzi cioteczka chucas. Nareszcie miałyśmy okazję się poznać :lol: Ja dostałam śliczny kwiatek a Zuzia przysmaczki:lol: Zuzia na pewno ją poznała bo zareagowała o wiele spokojniej i przyjaźniej niż na "zwykłego obcego". Bardzo przyjemnie nam się rozmawiało:lol: Zdjęcie oczywiście było autoryzowane przez chucas Quote
RUDA ZUZIA Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 NIKT NAS JUŻ NIE ODWIEDZA A JA MAM TAAAKĄ NOWINĘ.ZUZIA MA DZIECKO:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
RUDA ZUZIA Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Jaka szkoda,że nikt nie zajrzał do Zulki. Ale i tak tu wkleję: "Dziecko" Zuzanny: https://picasaweb.google.com/1172091...S19bjd2K6C8gE# Quote
RUDA ZUZIA Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 To mała Pipi, adoptowana przeze mnie w rekordowym tempie:lol: Tu jest wątek smarkacza: http://www.dogomania.pl/threads/205924-Mini-2-szczeniaczki-ratlerek-chihuahua-JU%C5%BB-W-DOMACH Quote
PaulinaT Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Gratuluję nowego nabytku :) Mniejsza od myszki :) Quote
RUDA ZUZIA Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Dziękuję.Jest słodziutka ,tak mała ,że wszyscy wołają z daleka"gdzie ona jest" bo strach postawić nogę:lol: A Zuzia zaczęła jeść jak należy i bawi się z nią.Miło patrzeć jak się ożywiła:loveu: Quote
RUDA ZUZIA Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Zulinka zmieniła się nie do poznania.Zaczęła sama prosić o jedzenie co wcześniej się nie zdarzało.Ma humorek i w ogóle jest wspaniała:lol::lol::lol: Quote
supergoga Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 A jaki roześmiany gębiszonek - to już nie ta zastraszona minka. Świetnie wygląda. Buziaki dla Was i suni. Quote
chucas Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Ale fajniuchne zdjęcia :)) I tek długaśny ogonek Zuzki :)) Niesamowite jak dziewczyna odżyła :)) A maluda po prostu przesłodka :)) Quote
RUDA ZUZIA Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Kochane cioteczki bardzo dziękujemy za wizytę i miłe słowa. Tak bardzo się cieszę, że Zuzia wreszcie się rozruszała.Cały dzień ma zajęcie i sprawdza co robi maluch.Oprócz tego z każdym dniem coraz bardziej zamienia się w dobrą mamuśkę.Myje smarkacza i w zamian pozwala sobie wylizywać uszko:) A gdy kiedyś musiałam coś załatwić i wzięłam ze sobą tylko Pipi (nie zostawiam jej jeszcze bez nadzoru bo zjada wszystko i boję się aby sobie nie zrobiła krzywdy) to po powrocie Zuzia stawała słupka i kazała jak najszybciej postawić i otworzyć transporterek,tak nie mogła doczekać się przywitania z małą. To zdjęcia z wczoraj. A tutaj po raz pierwszy Zuzia przyniosła sobie zabawkę do łóżka.Co prawda nie wiedziała co się z nią robi ale za to wzięła w posiadanie:) Quote
supergoga Posted May 26, 2011 Author Posted May 26, 2011 Piękna relacja, a maluszka superaśna. I Ruda kochana taka. Quote
RUDA ZUZIA Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Dziękuję Supergoga. Dzisiaj/wczoraj przeżyłam taką sytuację. gdy wyłączyłam komputer przed północą postawiłam jeszcze małą na pieluszce i powiedziałam"siusiu".Oczywiście zrobiła. W 90% robi na podkładzie i zawsze ją za to chwalę.Ale dziś przyszło mi do głowy,że podniosę ją i dam Zuli do powąchania.Zuzia przez ponad 50 minut wylizywała maleńtasa z masowaniem brzuszka tak dokładnym jak to widziałam kiedyś u matki z dziećmi.Nie jestem w stanie opisać całej sytuacji ale mam wrażenie ,że dopiero dzisiaj było masowanie brzuszka z całą satysfakcją i tak naprawdę dopiero dzisiaj jakby nabrały do siebie zaufania.Nie mogłam zrobić zdjęcia bo Zulka boi się aparatu.Musicie sobie to wyobrazić.To było przepiękne i cudowne.Wtulone w siebie zasnęły! Quote
RUDA ZUZIA Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 A dzisiaj Zulka sobie popływała... I Pipi też:) A potem było tak Quote
RUDA ZUZIA Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Mało kto już tu zagląda ale muszę podzielić się z Wami radością.Jak już pisałam,Zulka zmieniła się bardzo.Sama zaczepia małą i zachęca ją do zabawy.Niestety nie mogę na razie tego upolować aparatem bo natychmiast się chowa i przestaje się bawić.A ja nie mam sumienia przerywać im pysznej zabawy. Za to dzisiaj udało mi się "upolować" taką sytuację:) Było tak:Pipinka jak to szczeniak ciągle coś kradnie i ucieka wtedy jak przeciąg.Kilka razy udało jej się porwać pyrkę i wtedy za nią latam żeby jej odebrać bo lubi sobie poskubać.No i zaczęłam zostawiać marchewkę niby przez nieuwagę i gdy mała ją dorwie to jeszcze za nią gonię ,że niby chcę odebrać.Wtedy zwykła marchewka staje się cennym łupem,noszonym i pilnowanym. No i wczoraj Zulka obserwowała sobie Pipi co też to takiego cennego mała ma. I dzisiaj patrzymy a Zazulka porwała małej marchewkę i przytargała do łóżka.Mało tego,zjadała ją, co prawda rozpluwając na boki trochę bo wiadomo,że surowa marchew to żaden przysmak ale skoro zdobyczna to trzeba sobie poużywać:) Pychotka:) A tak ładnie Zulka prosi o spacerek:) Quote
RUDA ZUZIA Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Pan nigdy nie odmawia.A tak w tajemnicy zdradzę ,że nigdy jeszcze żaden pies tak nie zapadł w serce mojego męża.Nie przyznałby się do tego nawet na torturach ale ja swoje wiem.:evil_lol: No i jeszcze mała Pipi "sprawczyni" rozkręcenia Zuzanny;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.