ewab Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 andzia69 napisał(a):tylko co będziemy prostować jak nam włosy wypadną?:hmmmm: wiem - będziemy zmarszczki prostowac!:diabloti: Andzia zmarszczki lepiej wyprasować:eviltong: Quote
Pit-R6 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Ja to rano wstaję, to idę spać. Dobranoc :p :scared: Quote
andzia69 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 doddy napisał(a):Będziemy wiecznie młode! I na starość o siebie zaczniemy dbać bo... każda z nas będzie mieć prostownicę. :ghost_2: tylko co będziemy prostować jak nam włosy wypadną?:hmmmm: wiem - będziemy zmarszczki prostowac!:diabloti: Quote
an1a Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Pit-R6 napisał(a):Kolosalna, wiesz jak to trudno opanować, jak obydwie są takie same? :evil_lol: Największy problem jest chyba z rękawiczkami, co? :hmmmm: :evil_lol: Andzia żelazka z opcją pary, nawilżanie przede wszystkim!! Quote
doddy Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Jak struposze nam nie pomogą to zaczniemy kupować książki na bazarkach. :evil_lol: Normalne nie jesteśmy to stwierdzono naukowo. :diabloti: No dobra to czas iść spać, bo ja jeszcze wcześnij muszem wstać... :placz: Oj tragedia, że wstać trzeba rano... Do jutra moi mili! Quote
andzia69 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 ewab napisał(a):Andzia zmarszczki lepiej wyprasować:eviltong: no to do prostownicy dokupimy żelazka:evil_lol: plus krem, kilogramy "tapety" i eliksir młodości i będziemy jak w filmie - wiecznie młode...struposze:eviltong: wiecie co - my naprawdę jesteśmy swirnięte - nic dziwnego, ze ludzie sie boja nas i naszych psów - morderców:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
andzia69 Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Pit-R6 napisał(a):Ja to rano wstaję, to idę spać. Dobranoc :p :scared: eee - tam - ja tyż rano wstaję, bo mój tz wstaje skoro świt 6,25:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
an1a Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 andzia69 napisał(a):eee - tam - ja tyż rano wstaję, bo mój tz wstaje skoro świt 6,25:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Weź se przestaw zegarek, zobacz co z rozmową narobiłaś :mad::evil_lol: To jak wszyscy, to ja tyż idę. Trzeba rano się zawlec na egzamin :placz: Quote
ewab Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 Kaska poszła. Ja też powinnam iść spać, bo jutro mam balety. Rocznica matury - udało się nam zdać, ale nie powiem kiedy, bo okazałoby się, że to co pisałyście o tych prostownicach itp. to wcale nie czas przyszły:eviltong:. Quote
ewab Posted June 19, 2009 Posted June 19, 2009 andzia69 napisał(a): wiecie co - my naprawdę jesteśmy swirnięte - nic dziwnego, ze ludzie sie boja nas i naszych psów - morderców:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: No moje psy to typowi mordercy. Choć niedawno na spacerze idąc z Boksiem i Tinką:-(, usłyszałam, że idą dwa... pitbulle:evil_lol:. Quote
doddy Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Logan sobie już z nami jedzie. To cudo nie pies! Więcej napiszę wieczorem. ;) Quote
Alicja Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 [FONT=Arial]supcio .... że Loganek bezpieczny ... andzia ....zostawiłaś mnie na pastwe :placz:[/FONT] Quote
malawaszka Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 :loveu:cudnie - po cichu kibicowałam i trzymam :kciuki: Quote
doddy Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Niebawem napiszę, bo już jesteśmy w domu. Logan właśnie chrapie na posłanku pod moimi nogami. ;) Jest wyjątkowo kochany! Quote
Madzik77 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Doddy nie trzymaj nas w napieciu zlituj sie! Pisz jak Logan!? Quote
doddy Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 No dobra, bo zaraz mnie zlinczujecie tu widzę. :evil_lol: Na wstępie po raz kolejny podziękowania dla schroniska za wydanie nam psiaka po godzinach otwarcia. Jak zabieraliśmy Czaczę pani specjalnie dla nas przyjechała w niedzielę, gdy schronisko jest formalnie zamknięte. Bardzo uprzejme schronisko! Formalności załatwiliśmy szybciutko, bo wszystko było naszykowane. Poszliśmy do boksu z opiekunką. Logana nawet widać nie było, tylko łapa mu z budy ukradkiem wystawała. Na zawołanie psiak się wywlókł od razu i bardzo chętnie wyszedł na spacer. Na trawniczku siku, później nieco przytulań i w drogę. Do auta wsiadł sam, w sumie bez większej pomocy. W aucie niestety Feta chciała mu zrobić kill bill, jednakże w końcu zaprzestała swych niecnych planów i cała wycieczka ze świnką morską na czele dojechała szczęśliwie do Warszawy. Każdy z psów miał swoją klatkę, wyścieloną kocami od Karoliny, więc nie było obaw że dojdzie do walk psów. Na dzisiejszą noc wzięliśmy Logana do siebie, bo późno wróciliśmy i po całym dniu w aucie w sumie nawet nie myślałam o kolejnych wycieczkach. Jutro będę się zastanawiać co dalej. W domu Logan zapoznał się z sukami i relacje są ok. Obwąchały się i teraz Logan śpi pod nogami a suki w pokoju na posłaniu. Ogólnie psy nie są sobą zainteresowane. Co do stanu zdrowia psychicznego i fizycznego Logana. Po pierwsze Logan wygląda jak... słoń... jest duży, ma brzuch napuchnięty jak balon, latające uszy i śmieszny łysy ogonek. Waży na bank ponad 30kg, a raczej z tendencją do 40kg. Najbardziej trafnym ogólny określeniem jego stanu jest WYNISZCZONY. Sierść matowa, śmierdząca, zdecydowania krótszy włos aniżeli by był przy dobrym utrzymywaniu go. Najbardziej niepokojące a zarazem tragiczne jak się na niego patrzy są łapy. Lewa tylna zdeformowana, jakby zwichnięta w biodrze, miednica nienaturalna. Lewa przednia łapa boli go tak, że aż piszczy jak sam stoi i nawet się nie rusza ani nikt go nie dotyka. Prawa tylna wygięta nienaturalnie, albo z powodu miednicy, albo z powodu próby utrzymania całego ciężaru, prawa przednia z odciskami, z pazurami spiłowanymi aż po same naczynia krwionośne. Na wszystkich łapach są odleżyny. Na tylnych zdecydowanie większe aniżeli na przednich. Logan niestety nawet się normalnie załatwić nie może... widać, że sprawia mu to ogromny dyskomfort. Myślę że cały ten stan, wyniszczenie wynika głównie z zaniedbania, ale także przede wszystkim z bólu jaki ten pies cały czas odczuwa... Logana stan wskazywała by np. na wypadek komunikacyjny. Quote
Alicja Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 [FONT=Arial] on sprawia wrażenie nieobecnego .... [/FONT]:-( Quote
agaga21 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 eh...biedaczysko:-( mam nadzieje że jutrzejsze wieści od weta nie będą tragiczne. Quote
kasia14 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Po raz kolejny dziękuje Doddy za pomoc psom z pabianic:Rose: Mam nadzieje, że uda doprowadzić się Logana do prawidłowego stanu - na pewno będzie wtedy pięknym psem... Quote
Freya73 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 ...wyglada na wyjatkowo zrezygnowanego.:shake: Quote
Pit-R6 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 an1a napisał(a): (...) Trzeba rano się zawlec na egzamin :placz: 5 czy 6 dostałaś? :p Quote
an1a Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Pit-R6 napisał(a):5 czy 6 dostałaś? :p Chyba pkt :evil_lol: ale za to mam inny zaliczony, ktoś jednak docenia moje wypociny przy interpretacji testów psychologicznych :diabloti: Quote
Pit-R6 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 an1a napisał(a):Chyba pkt :evil_lol: ale za to mam inny zaliczony, ktoś jednak docenia moje wypociny przy interpretacji testów psychologicznych :diabloti: Oby nie pkt :p Tego życzę duuużżo więcej :evil_lol: Testy psychologiczne, to nie są żarty. Ich interpretacja - tym bardziej :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.