an1a Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Pit-R6 napisał(a): Testy psychologiczne, to nie są żarty. Ich interpretacja - tym bardziej :p Wiem Psze Pana :evil_lol: Nie ma żartów, tylko jeśli na takim etapie jest ciężko, to nie chcę myśleć jak jest przy wystawianiu oficjalnej opinii :shake: Quote
Pit-R6 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 an1a napisał(a):Wiem Psze Pana :evil_lol: Nie ma żartów, tylko jeśli na takim etapie jest ciężko, to nie chcę myśleć jak jest przy wystawianiu oficjalnej opinii :shake: Łatwiej, teraz tylko straszą :p Bo już nie mają pomysłów jak przerazić studentów :evil_lol: Quote
an1a Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Pit-R6 napisał(a):Łatwiej, teraz tylko straszą :p Bo już nie mają pomysłów jak przerazić studentów :evil_lol: Właśnie nie wiem, mi się baardzo opornie pisało :diabloti: A gdzie doddy? Czyżby śpi? :-( Jestem spragniona nowych informacji :evil_lol: Quote
Pit-R6 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 an1a napisał(a):Właśnie nie wiem, mi się baardzo opornie pisało :diabloti: A gdzie doddy? Czyżby śpi? :-( Jestem spragniona nowych informacji :evil_lol: Śpi na bank :evil_lol: Logan jest póki co super, ale jestem przerażony jego stanem. Obawiam się, że jego łapy, miednica wymagają operacji a ta w jego stanie może okazać się niemożliwa. No ale cóż, poczekajmy na "werdykt" dra Janickiego... On nawet nie może wysiusiać się naturalnie, nie mówiąc o innych potrzebach. Nie jest fajnie na to patrzeć, czasem łatwiej byłoby nie widzieć takich rzeczy. Quote
malawaszka Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 biedaczysko :-( dobrze, że już bezpieczny pod Waszą opieką :Rose: Quote
doddy Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Ja wstałam, Logan jeszcze nie. Z uwagi na ból jaki mu na pewno dokucza nie ciągnę go specjalnie na spacer i poczekam aż sam wstanie. Nie wiem jeszcze czy do weta pojedziemy dziś czy jutro. Muszę przedzwonić i dopytać, czy dziś są niedzielne stawki czy normalne. Najwyżej na chwilę podjedziemy do naszego rodzinnego tak na konsultację. Ina, będzie się starała umówić wcześniejszą wizytę do ortopedy Janickiego. Najwcześniejsze wolne terminy to 24 lipca u ortopedów... tak lipca, dobrze czytacie. ;) Nic tylko został ortopedą w Warszawie. Nie dość, że za samo dzień dobry pacjent płaci 180 - 200zł to jeszcze na bank się ma klientów. We wtorek mamy zabukowany termin na USG do dr Marcińskiego. Zobaczymy który z psów będzie na pilnie potrzebować wczesnego terminu to ten pojedzie. A może dr się zgodzi akurat zrobić oba. Zobaczymy. Quote
modliszka84 Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 Cieszę się, że Logan dostał szansę. Czekamy na diagnozę weta... :roll: Biedne psisko. Jak ja z nim wyszła pierwszy raz to załatwiał się chyba z 10 razy, potem jak z nim wychodziła piechcia to faktycznie mówiła że miał problemy... Quote
malawaszka Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Jak napisałaś o wielkim brzuchu, sporym otłuszczeniu (o ile dobrze zrozumiałam podaną wagę :oops: ) i słabych łapach to pomyślałam czy to nie Zespół Cushinga, ale jak piszecie, że to wygląda powypadkowo to pewnie nie, ale miejcie to na uwadze proszę - uczulam tak bo mnie psa na ZC zdiagnozowano poprawnie dopiero po roku leczenia objawowego :roll: :angryy: Quote
doddy Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Dzięki Malawaszaka. Wątpię by to było to, ale zwrócimy na to baczną uwagę w diagnozowaniu wyników krwi i USG na początek. Quote
doddy Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Niestety dzisiaj psiaki nie pojadą do weta. Samochód jest zablokowany na parkingu, bo kładą nowy asfalt u nas na jezdni. Dopiero wieczorem można wjechać na nową drogę. Z wieści Loganowych. Pies super grzeczny, przytulak, ale tak obolały, że nie może stać na łapach. Jak się je to stara się żebrać i wtedy wstaje. Ale przestępuje z łapy na łapę bo nie może równomiernie udźwignąć ciężaru (nie mylić, że jest to "niecierpliwość" z powodu żebrania). Quote
papunia Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 biedny psiak, oby coś można było poradzic na te jego łapy:-( a brzuch Logana jest wzdęty czy obtłuszczony? Doddy to Ty masz u siebie domowe przedszkole:diabloti: Quote
Freya73 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 [quote name='doddy']Z wieści Loganowych. Pies super grzeczny, przytulak, ale tak obolały, że nie może stać na łapach. Doddy, jak ja sie ciesze, ze Logan jest juz w dobrych rekach i to kwestia dnia, a znajdzie sie u lekarza. 27 lipca to termin wizyty u ortopedy ...:crazyeye:? Nie maja "emergency" wizyt? Czytajac Twoj post o stanie Logana sama odczuwam bol, wyobrazam sobie jak on cierpi. To musi byc bardzo meczace. Pies wyglada na bardzo zrezygnowanego i mam cicha nadzieje, ze pozostala w nim choc mala wola walki. Poza tym gdzie przeslac pieniadze? Podasz mi namiary na priv? Quote
ewab Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 doddy napisał(a): Ina, będzie się starała umówić wcześniejszą wizytę do ortopedy Janickiego. Najwcześniejsze wolne terminy to 24 lipca u ortopedów... tak lipca, dobrze czytacie. ;) Nic tylko został ortopedą w Warszawie. Nie dość, że za samo dzień dobry pacjent płaci 180 - 200zł to jeszcze na bank się ma klientów. W którym miejscu umawiacie się z dr Janickim? W Wawrze są takie terminy? Fakt, że byłam blisko 2 lata temu, ale wizytę mieliśmy ustaloną w ciągu tygodnia. Cieszę się, że Logan już poza schronem. Quote
modliszka84 Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 [quote name='Freya73'] Poza tym gdzie przeslac pieniadze? Podasz mi namiary na priv? [FONT=verdana] „DAROWIZNA DLA LOGANA” AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych ul. Żwirki i Wigury 1b/37, 02-143 Warszawa Nr konta: 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 [/FONT] ;) Quote
Pit-R6 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Miałem okazję zabrać dziś Logana na spacer. Psisko było super grzeczne, pomimo problemów z poruszaniem się, psiak bardzo grzecznie szedł na smyczy, nie próbował się oddalać. Jednak załatwianie się - to tragedia... Siusia na stojąco, nie jest w stanie podnieść łapy. Do zrobienia qupy przymierzał się kilkanaście razy, zmieniał pozycję, widać, że ból miednicy albo łap uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie. Aż smutno jest na to patrzeć. Mam nadzieję, że uda się załatwić szybki termin wizyty u dra Janickiego, bo to chyba jedyny lekarz, który może pomóc psu w takim stanie. Quote
doddy Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Jutro będzie znany termin na jaki uda się Loganka zapisać do dr Janickiego. ;) Quote
Alicja Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 [FONT=Arial]:shake:.......................bidulek :-([/FONT] Quote
doddy Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Kilka zdjęć na szybko ze spacerku: Tak niestety wyglądają jego tylne nóżki. Trochę nawet na zdjęciu widać deformację lewej tylnej łapy. Quote
papunia Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 łapy wyglądają strasznie:-( i te odlezyny, które są chyba najmniejszym problemem, biedaczek. Taka smutna mordka, wszystko go boli:placz: Quote
Freya73 Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Przykurcz tylnych konczyn jest wyraznie widoczny. Pies nie stapa na tylnych lapach. Nalezy ograniczyc poruszanie sie psa do minimum. Wyglada to na zlamanie miednicy ... Czy jego da sie uratowac ???:-( A ten vet ze schroniska stwierdzil, ze nic z nim nie jest, partacz cholerny ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.