Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Saththa']http://img89.imageshack.us/img89/2972/dsc0142qmv.jpg a to jesz
cze zmarzniete ejst? b ojuż zdurniałam:) Tazzio by juz tam był :mdleje:a Twoje tak ładnie p o lądzie;)



U mnie wczoraj był mróz i mi moja Magnolia co to juz liście miała zwiędła :( i te liście jej tak smętnie wiszą:(

mróz w nocy też był, ale nie jakiś wielki, t woda jeszcze lekko zmarznięta jest, miejscami już nie - oni się do wody nie pchają - zimna jest przecież a to delikatesy :D tylko Luna miała ochotę pobrodzić, ale nie pozwoliłam

dziś też pieknie, a mnie już dopadła alergia... mimo tego, że łykam tabsy od kilku dni to rano budzę się z kichaniem, kaszlem, smarkaniem i w ogóle - wiosna :multi: :evil_lol:

Posted

[quote name='Saththa']
U mnie wczoraj był mróz i mi moja Magnolia co to juz liście miała zwiędła :( i te liście jej tak smętnie wiszą:([/QUOTE]

Już liście wypuściła? Chyba za szybko, moja jeszcze tylko mają pączki aksamitne, liści niet.
U mnie w garażu dalie i kanny szaleją, wyłażą z ziemi, ale przecież ich nie wysadzę do gruntu przed majem.

Posted

wszystkie psiurki boskie:loveu: a furiat buszujący w polu jest rewelacyjny... Ciemny piesek na tle "złotego" pola - śliczny widok :)
Ciekawa jestem jak będzie wyglądać obcięta Figa - na pewno elegancko!

Posted

Ale masz fajnie z tymi delikatesami ahhhhhhh


[quote name='marako']Już liście wypuściła? Chyba za szybko, moja jeszcze tylko mają pączki aksamitne, liści niet.
U mnie w garażu dalie i kanny szaleją, wyłażą z ziemi, ale przecież ich nie wysadzę do gruntu przed majem.[/QUOTE]

No puściła w domu była :mdleje: i już takie fest miała.... tj te liście wielkie. chyba jej w domu za ciepło mimo wszytsko było:mdleje: kwiatków niet:( co ja mam zrobić z tymi liśćmi? obciąć czy mają tak wisiec smętnie?

Posted

kurrde ale mnie Figa przegoniła... przekonałam się, że kondycję mam na poziomie minus zylion :mdleje: poszliśmy na łąkę ... puściłam Figę i idziemy dalej, daję jej smaczki bo ładnie szła za mną, w pewnym momencie Figa usiadła i duma... myśli, knuje... ja idę dalej i wołam, zachęcam, oddaliłam się dość sporo w nadziei że w końcu podniesie dupsko i pójdzie dalej... e tam... posiedziała, podumała i sru świńskim truchtem w kierunku domu... wiatr dziś spory więc mogłam sobie wołać i tak albo miała w d-e albo nie słyszała... do domu, do dzieci :mad: więc ja biegiem za nią bo nie ufam na tyle żeby mieć pewność, że nie pobiegnie obok domu i gdzieś dalej, jezu mało nie zemdlałam po drodze :lol: nogi ciężkie, dupsko ciężkie, płuca zapadnięte :shock: fuj fuj fuj fuj co za sucz...

Posted

Figa chyba rzeczywiście tak dumała, że dzieci zostawiła bez opieki. To co miała biedna robić. Tylko rwać do domu.

Ponowię pytanie Saththy, czy reszta stadka za Tobą pobiegła?

Posted

Fajne juz takie pachnące jednak wiosną foty :) A jak już "wytrymujesz" stadko to dopiero będzie ślicznie. No chyba że akurat zrobi sie syf bo ma na chwilę wrócić jeszcze bardziej zimowa pogoda.
Ty sie ciesz że Figa pogoniła do domu, a nie w pi.....du :eviltong:

Posted

No oczywiście, że byliśmy wszyscy, ale jak ja gdzieś biegnę to nie mam obaw, że mi się któreś z tych mamin cycków zapodzieje bo pędzą razem ze mną :lol: tylko Zgreduś został lekko w tyle bo teraz taki jest wolniejszy jak się ciepło zrobiło - chyba też mu kondycja szwankuje, ale masakra mówię Wam - to było ponad godzinę temu, a ja nadal jestem słaba jak betka :mdleje: boszz ale wstyd!


[quote name='zerduszko']W majtach :lol:[/QUOTE]

hahaha wariatka :lol: w majtach to tylko nocami przy świetle księżyca :errrr:


ja jej te dzieci z głowy chyba wyklikam w końcu... ale dziwne bo zabawki pochowałam, ona teraz nic nie niańczy, nie zbiera, leży sobie na legowisku - może po prostu nie lubi spacerów?

Posted

[quote name='malawaszka']:mad: więc ja biegiem za nią bo nie ufam na tyle żeby mieć pewność, że nie pobiegnie obok domu i gdzieś dalej, jezu mało nie zemdlałam po drodze :lol: nogi ciężkie, dupsko ciężkie, płuca zapadnięte :shock: fuj fuj fuj fuj co za sucz...[/QUOTE] hehe... ale pomyśl ile kalorii spaliłaś ;)

Posted

ale doprawdy jestem w szoku, że aż taka słabizna ze mnie! przecież ciągle łażę z tymi kundlami gdzieś, a tu się okazuje, że to mi ani trochę na kondycję nie wpływa! biegać nienawidzę no :lol: jak mam sobie kondycję poprawić???????????

Posted

Powinnaś chodzić szybkim krokiem a jak nie będziesz łapała zadyszki to załóż plecak z kilkoma książkami,tylko nie przesadzaj na początek.

Osobiście nie znałam psa,który nie lubi spacerów.

Posted

[quote name='wilczy zew']
Osobiście nie znałam psa,który nie lubi spacerów.[/QUOTE]

no dziwne to jest ale Figa tak ma - zrobi siku i już ogląda się jakby tu do domu; ja myślę, że ona po prostu nie znała wcześniej spacerów, tak ją obserwuję i pasuje mi do niej mieszkanie w jakiejś ciasnej klitce albo nawet klatce - wczoraj rozszczekała się jak wnosiłam do domu kennel - na klatkę szczekała...

Posted

[quote name='zerduszko']W majtach :lol:[/QUOTE]

I jednym kaloszu?:lol: z piesnią na ustach :lol:
[quote name='malawaszka']No oczywiście, że byliśmy wszyscy, ale jak ja gdzieś biegnę to nie mam obaw, że mi się któreś z tych mamin cycków zapodzieje bo pędzą razem ze mną :lol: tylko Zgreduś został lekko w tyle bo teraz taki jest wolniejszy jak się ciepło zrobiło - chyba też mu kondycja szwankuje, ale masakra mówię Wam - to było ponad godzinę temu, a ja nadal jestem słaba jak betka :mdleje: boszz ale wstyd!

[/QUOTE]
Hahahah chciałabym to zobaczyc;)

a dzieci z głowy wybic trzeba!

Posted

[quote name='malawaszka']ale doprawdy jestem w szoku, że aż taka słabizna ze mnie! przecież ciągle łażę z tymi kundlami gdzieś, a tu się okazuje, że to mi ani trochę na kondycję nie wpływa! biegać nienawidzę no :lol: jak mam sobie kondycję poprawić???????????[/QUOTE]
Jedno słowo, trzy litery :eviltong:

Posted

[quote name='malawaszka']kurrde ale mnie Figa przegoniła... przekonałam się, że kondycję mam na poziomie minus zylion :mdleje: poszliśmy na łąkę ... puściłam Figę i idziemy dalej, daję jej smaczki bo ładnie szła za mną, w pewnym momencie Figa usiadła i duma... myśli, knuje... ja idę dalej i wołam, zachęcam, oddaliłam się dość sporo w nadziei że w końcu podniesie dupsko i pójdzie dalej... e tam... posiedziała, podumała i sru świńskim truchtem w kierunku domu... wiatr dziś spory więc mogłam sobie wołać i tak albo miała w d-e albo nie słyszała... do domu, do dzieci :mad: więc ja biegiem za nią bo nie ufam na tyle żeby mieć pewność, że nie pobiegnie obok domu i gdzieś dalej, jezu mało nie zemdlałam po drodze :lol: nogi ciężkie, dupsko ciężkie, płuca zapadnięte :shock: fuj fuj fuj fuj co za sucz...[/QUOTE]

Od dwóch tygodni ćwiczę, bo dupsko mi masakrycznie urosło i nie mam w czym chodzić :(. Ćwiczę 3 razy w tygodniu przez około godzinę. Nadal czasami mam problem żeby złapać oddech, a pipa w telewizorze mówi mi, żebym jeszcze spinała mięśnie brzucha, nie mówiąc już że pocę się za trzech. A może byście z Jarkiem zaczęli biegać? Myśmy z mężem mieli takie plany, ale Gucek sercowiec, więc odpadło.

Posted

ale ja nienawidzę biegać :shake: ja mam dodatkowo problemy z oddychaniem przez alergię bo jak kilka lat miałam spokój z astmą po odczulaniu, tak znowu się od zeszłego roku zaczyna to rozkręcać, muszę z tym się uporać najpierw bo bieganie przy astmie to samobójstwo :mdleje: muszę znowu wziąć serię odczulań

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...