Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ahedok napisał(a):
wreszcie i tu trafiłam :roll:
jak ogarnę mniej więcej o co chodzi to coś konstruktywniej skomentuję, a na razie widzę dużo ładnych miniatur :lol:



haha witaj! w oczach ci się mieni?

Posted

malawaszka napisał(a):
...J stanął koło mnie bo pokazywałam mu na kompie na mapie coś i usłyszał TO też - i jak wariaci rozglądamy się oboje :D kazałam mu obejrzeć moje włosy i plecy czy nic mi tam nie zamieszkało :errrr: mam na sobie sukienkę składającą się z dwóch warstw - podszewki jasnej i czarnej wierzchniej prześwitującej warstwy i doszukał się pomiędzy warstwami świerszcza czy innego konika polnego:eek2: myślałam, że zwariuję jak już wiedziałam, że tam jest i zanim go J wyjął to aaaa :shocked!:


Czego to kobiety nie wymyślą, żeby faceta do gry wstępnej zachęcić :cool3: :evil_lol:
We romantyzmie, kobiety używały mrówek, a teraz czasy szybsze to koników polnych :D :evil_lol:

A J widać dobry człowiek jest, bo inny wyrwany z wieczornego letargu mógłby Cię ino jakimś środkiem owadobójczym w sprayu albo dymem potraktować :evil_lol:

Posted

Erhan napisał(a):
Czego to kobiety nie wymyślą, żeby faceta do gry wstępnej zachęcić :cool3: :evil_lol:
We romantyzmie, kobiety używały mrówek, a teraz czasy szybsze to koników polnych :D :evil_lol:


do czego to doszło, że kobiety muszą wpuszczać pod spódnicę obce :errrr: koniki, żeby zachęcić partnera do pogmerania pod ową spódnicą:placz:

świat się kończy :eviltong:


a dziś była u nas burza za burzą :mdleje: Pepa mało ducha nie wyzionęła biedna moja kochana tchórzliwa suczynka :shake:

Posted

[quote name='malawaszka']do czego to doszło, że kobiety muszą wpuszczać pod spódnicę obce :errrr: koniki, żeby zachęcić partnera do pogmerania pod ową spódnicą:placz:

świat się kończy :eviltong:

Wiesz w sumie to dobry pomysł, zawsze coś innego, mała odmiana.Ciekawe co mój mąż na to "kochanie coś mi wlazło pod spódnicę, weź poszukaj ;)"


a dziś była u nas burza za burzą :mdleje: Pepa mało ducha nie wyzionęła biedna moja kochana tchórzliwa suczynka :shake:


Biedna Pepitka :(, moje też się boją.A księciunio i królowa z tronu nie pospadali ze strachu;)?

Posted

WATACHA napisał(a):
Biedna Pepitka :(, moje też się boją.A księciunio i królowa z tronu nie pospadali ze strachu;)?


nie - oni mają burzę z nochalach - nie boją się, lekkie zaniepokojenie wykazał Zbynio Twardziel, ale tylko przy największych grzmotach - zerkał w okno i coraz bardziej przyklejał się do mnie :lol: ale bez paniki na szczęście, bo to co wyczynia Pepa to jest horror...

Posted

My z Guciem całą noc nie spaliśmy przez burzyska, momentami tak waliło, że myślałam, że mi serce wyskoczy. Gucek schował sie oczywiście pod łóżkiem sapiąc udeżał swoimi trzęsącymi się łapkami o podłogę :(. Bidne te nasze pupile!

Posted

na szczęscie mój F ma w doopce burze, błyski i grzmoty, jedynie co to nie lubi wtedy wychodzic z domu na deszcz, ale wcale sie nie dziwie, ja tez nie lubie :lol:

Posted

Fides79 napisał(a):
na szczęscie mój F ma w doopce burze, błyski i grzmoty, jedynie co to nie lubi wtedy wychodzic z domu na deszcz, ale wcale sie nie dziwie, ja tez nie lubie :lol:

tazz lubi deszcz... i błotko i wodę i kałuże i deszcze... On jeste nienormalny ehhh Ale grzmotów nie lubi :lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
a ja przed chwila prawie sama wysłałam się do wariatkowa, że o moim TZ już nie wspomnę - już mi niemal walizki pakował :roflt:

Siedzę przy kompie i co jakiś czas niepokoi mnie jakiś dźwięk - bliżej niesprecyzowany coś jak szelest taki dość nietypowy (zresztą nie wiem jak słychać typowy szelest :D ) - więc co usłyszę to się rozglądam jak wariat, i pytam TZ czy słyszał, a on że nie słyszał, więc ja dalej co chwilę się rozglądam i nasłuchuję :evil_lol: i tak dobre 5 minut - schiza jak nic:stupid: haha wreszcie J stanął koło mnie bo pokazywałam mu na kompie na mapie coś i usłyszał TO też - i jak wariaci rozglądamy się oboje :D kazałam mu obejrzeć moje włosy i plecy czy nic mi tam nie zamieszkało :errrr: mam na sobie sukienkę składającą się z dwóch warstw - podszewki jasnej i czarnej wierzchniej prześwitującej warstwy i doszukał się pomiędzy warstwami świerszcza czy innego konika polnego:eek2: myślałam, że zwariuję jak już wiedziałam, że tam jest i zanim go J wyjął to aaaa :shocked!:


iiii myslałam, że zakończenie będzie inne... :evil_lol:

Tekla64 napisał(a):
ale ja podziwiam Tza bo moj by ino popatrzyl i powiedzial ze nic nie widzi hihihi a twoj skrupulatnie wsio sprawdzil mmmm tez bym tak chciala


no jej skrupulatnie bo oni maja krótki staż.... :razz:


ale historyjka świetna :lol:

Posted

jestem taki ładny i nikt mnie nie chce :niewiem:


doprawdy zadziwiające


cze jestem kot! czarny kot


HATORRRRR a teraz poczujesz ogromną potrzebę zabrania mnie do swojego domu HATORRRRR


nie działa? muszę wzmocnić HATORRRRRRRR!!!

Posted

Saththa napisał(a):
HATOR. Aaaaaaaa Genialne!!


EDIT allegro z takim tektem biloby rekordy :)


mówisz? to chyba zrobię bo tak mi go szkoda, że siedzi sam w tym pokoju całymi dniami

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...