Fides79 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Strasznie mi przykro, to bardzo smutne gdy odchodzi przyjaciel :-( Quote
jambi Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 malawaszka napisał(a):to "chyba" to jak zawsze milion wątpliwości, które towarzyszą podejmowaniu tej ostatecznej decyzji :( ale... ja nie chcę, żeby ona umierała w bóli... jest źle i nie wiem czy jest jakakolwiek szansa na to, że będzie lepiej u psa w wieku 19 lat... postępują zmiany neurologiczne, ledwo daje radę chodzić, przewraca się, ma problem żeby się napić wody i nie chce jeść - nie mogę pozwolić na to, że Sonia umrze z odwodnienia i z głodu przecież... pół nocy (już kolejnej) chodziła wkoło miski z wodą - wchodzi w nią, i milion innych problemów :( acha, czyli "chyba" oznacza wahanie przed podjęciem tej (cholernej) decyzji... dwa razy musiałam ją podjąć i za każdym razem żałowałam, że "a może?" ... raz na tak, raz na nie... 19 lat to piękny wiek dla psa! wiele przeżyła i najważniejsze, że zawsze otoczona swoją ludzką rodziną, a do tego ostatnio odżyła, gdy trafiła do Twojej zwariowanej gromadki... jeśli uważasz że... nie pozwól jej cierpieć Moniś... trzymajcie się oboje :calus: Quote
WATACHA Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Szczerze współczuje podejmowania takiej decyzji :( Quote
malawaszka Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 I już... biegaj maleńka Sonieczko bez bólu za Tęczowym Mostem ['] Śpi sobie koło Bolusia, a wiosną posadzę im dziką różę :( Quote
zerduszko Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Bardzo mi przykro :-( Ile by psiak nie żył i tak boli. Trzymajcie się :glaszcze: Soniczku ['] Quote
Tekla64 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 nam tez bardzo przykro ... ale teraz juz biega za TM szczesliwa i sprawna Quote
Elitesse Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 czasem najlepsze co mozemy zrobic dla psa to podjac wlasie taka decyzje .... trzymaj sie ! Quote
malawaszka Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 tak... niestety dla Soni nie mogliśmy zrobić nic więcej, choć to boli, to wiem, że dobrze zrobiliśmy, dr też nas utwierdził w tym przekonaniu, laleczka usnęła tak szybko... dzięki, że jesteście z nami to jest wszystko takie trudne, zwłaszcza jak jest się, tak jak ja, niepogodzonym ze śmiercią... Quote
jambi Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 bo z tym sie kochana nie da pogodzić :( jesteśmy i będziemy z Wami ...aż mnie ścisneło w gardle... :( Quote
marako Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Bardzo kochana psinka patrzy ze zdjęcia smutnymi oczami. Współczuję, Waszko. Ale to musiałoby się stać, inny moment byłby jeszcze gorszy. Ona będzie teraz żyć we wspomnieniach tych, których przez tyle lat kochała. Quote
Erhan Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 malawaszka napisał(a):Śpi sobie koło Bolusia, a wiosną posadzę im dziką różę :( ['] Do wiosny, od nas :calus: Quote
malawaszka Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 Dzięki! brakuje Sonikowego tuptania i tak będzie jeszcze przez jakiś czas, wcale mi nie ulżyło, że nie muszę wstawać w nocy na siku z nią - wolałam to robić, ale żeby była... mimo, że przecież była z nami nie cały rok to jednak... ech życie Muszę się brać do roboty, zamawiam na dniach kojec na dużego tymczasa - pan który robi kojce chyba ma mnie już dość bo zylion maili dostaje, zylion pytań, ale kurde tak to jest jak się trzeba liczyć z kasą :shock: najchętniej zamówiłabym taki duuuży 5x2 m ale drobnych mi nie starczy :evil_lol: mam w wyobraźnie takie piękny sznupkowy kącik, mini ośrodek adopcyjny :roll: czasem fantazja mnie ponosi i trochę się to rozrasta, ale tylko w głowie mej pojemnej bo pustej :diabloti: pomarzyć dobra rzecz... ja bym się mogła tylko tym zajmować tylko nie trafił mi się bogaty małż żebym nie musiała pracować :D Quote
AniaGucio Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Maławaszko, a może rzeczywiście założyć fundację, zebrać kasę i utworzyć ten mini kącik adopcyjny ?! Quote
Tekla64 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Moniko chcialam ci powiedziec ze marzenia sie spelniaja moze nie zawsze od razu ale sie spelniaja popatrz na siebie ile juz ci sie spelnilo???? ja se kiedys taki bilans zrobilam i to wcale nie bardzo swiadomie i sie okazalo ze o niektorych marzeniach czlek zapomina a one sie i tak w koncu realizuja i jak se to uswiadomilam to wlasnie do takiego wniosku odszlam ze marzenia sie spelniaja naprawde!!!! i trzymam mocno kciuki za twoje!!! Quote
malawaszka Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 AniaGucio napisał(a):Maławaszko, a może rzeczywiście założyć fundację, zebrać kasę i utworzyć ten mini kącik adopcyjny ?! do tego powoli zmierzam, tylko to nie jest takie proste jak się wydaje - przynajmniej dla mnie, a za mało jest osób działających czynnie, pomalutku zmierzam do tego bo już dojrzałam do Fundacji, tylko na to też trzeba mieć pieniądze, trzeba mieć siedzibę, a tego póki co nie ma a co do kącika adopcyjnego - to też nie takie proste bo nie mieszkam tu sama... i chcąc nie chcąc muszę się liczyć ze zdaniem reszty, a oni niekoniecznie marzą o tym co ja :roll::shake: więc zaczynam od kojca - wydawałoby się takie proste nie? ale kosztuje około 2 k ... Quote
AniaGucio Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Wiem, że łatwo jest coś napisać czy powiedzieć, gorzej z wykonaniem :( Pewnie potrzebne będzie jeszcze kilka lat, żeby Twoje i zarazem nasze marzenia się ziściły... DT i kojec to świetny początek :). Co do Twojego TZa to uważam, że jest z niego święty człowiek, bo mało który facet wytrzymałby w domu z tyloma zwierzakami ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.