Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
Bardzo Was proszę o głosowanie na nr 17 :lol: jeśli wygram to chciałabym dla łysego Kleksika te pieniążki przekazać
http://www.dogomania.pl/threads/201347-Bazarek-fotograficzny-ZAPRASZAM-NA-G%C5%81OSOWANIE-STR.4-POST-89-92-DO-P%C3%93%C5%81NOCY-20.02?p=16315586&viewfull=1#post16315586



zagłosowałam :)
chociaż bardzo mnie kusiła Pipi http://img192.imageshack.us/img192/6451/dsc0009ow.jpg

Posted

ja sie na samochodach nie znam mogie ino mowic o tych ktore sama ujezdzalam no i tyn akurat jakos najdluzej jest ze mna ze wszystkich , disel i nie pali 15, w trasie 6-7 po miescie 8,ale zima deczko wiecej mu idzie no i nie ukrywam czesto robie przednie zawieszenie[ po zimie przewaznie] ale w zasadzie ino gumy
z reszta nie ma zadnych problemow tfu tfu tfu przez lewe ramie
za to nigdy nam sie nie zdarzylo w niego nie zapakowac , wchodzi wsio co sie chce

Posted

malawaszka napisał(a):
aaa bo to jest ze wszystkim tak - ile ludzi tyle opinii i bądź tu mądry i pisz wiersze

noo to prawda ...... :) R w sumie ma chyba z 10 tych gallaxy , alhambr i sharanów .... i regularnie są w naprawach
każde auto , ma mankamenty , dużo zależy jak trafisz .... ale patrz na dostępność części i ich ceny ....
ja jeżdżę 3 Voyagerem , jestem bardzo zadowolona-bezawaryjnie , kilometrów trochę tłukę - od października mam jakieś 30 tysięcy zrobione :) bardzo wygodne auto i chyba nie zamienię już na nic innego.Przy tym ma dużą przestrzeń bagażową , do tego 7 miejsc dla ludziów ....
Gallaxy był sporo mniejszy ... bo takie cudo też było u mnie , jakiś czas .... jakość zawierzenia do takiej masy , hamulce - niestety się nie sprawdziły ... owszem jest ładny , dość wygodny , pomijając że siedzi się jak w sputniku .... no i silniki słabe .. a przy przewożeniu ciężarów , to jest istotne , przynajmniej dla mnie .... w moje 200 koni , wsadzam ponad tone i nie czuje ... gallaxy , kucało ... a było z dieslem , ja mam benzynę.

To moje zdanie na temat tych aut , nieporównywalnych zresztą ... na podstawie kilku egzemplarzy.
Jedno dodam , że diesel w hamerykańcu , nie jest zbyt bombastyczny ... silne to to jest , kultura pracy niezła , w mrozy odpala super .... tylko mankament , brak możliwości podpięcia skrzyni automatycznej i paliwożerne to to.Litraż nie jest imponujący , bo tylko 2,5 litra ... benzynka gada jak pszczółeczka czy 3,3 czy 3,8 , ma automat , cichy i pali tyle co diesel ... plus taki że można dać gaz i bardzo ładnie ten gaz przyjmują te silniki ... 6 cylinderków w układzie V , swoje robi :)


wszelkich terenóweczek , to mam dość już , więc się nie wypowiadam .... nie lubię , nie pasuje mi .. tak samo dostawczaków i osobówek ... mam kompromis - Vana :) który dodam w terenie , pięknie sunie .... z tymże ja mam blokadę mostu , więc mi kółka oba na raz ciągną w razie błota

Posted

napisała elaborat po chińsku i zadowolona :evil_lol: ja automatycznych skrzyń nie chcę - tyle mogę powiedzieć na ten temat :D autko jeśli będę kupowała to najprawdopodobniej wyszukane w niemczech przez wujka, który pracuje w VW - zobaczymy czy coś z tego wyjdzie bo fundusze będą mocno ograniczone jeśli w ogóle będą hahaha bo już miały być rok temu :D

Posted

malawaszka napisał(a):
napisała elaborat po chińsku i zadowolona :evil_lol: ja automatycznych skrzyń nie chcę


prawdę napisała:cool3:, niestety europa pakuje słabiutkie motorki do dużych autek. ok. 2t auta nie rozbuja 90-110KM silniczek. Do takich autek tylko pow.150KM.
A amerykany, części do nich jest naprawdę dużo i w przystępnych cenach.
Wada amerykanów - piją jak ruskie :lol:.
Amerykanie pakowali do swoich aut wloskie diesle VM a to nie silnik tylko piiiiiiiii, piiiiiiiiii, piiiiiiiiii, piiiiiiiiii, piiiiiiiiii:angryy: i bunga bunga
Jeździłem autami w manualu kilkanaście lat, mówiłem żadnych automatów, 5 lat temu kupiłem jeep'a XJ 4 litry z automatem, mówię nigdy w życiu nie kupię auta w manualu :evil_lol:
Mocny silnik + automat = RELAKS NAWET W MIEJSKIM KORKU :cool1:

Posted

Erhan napisał(a):

Mocny silnik + automat = RELAKS NAWET W MIEJSKIM KORKU :cool1:

oleeeeeeeeee :diabloti:

tak już jest , że każdy kto nie jeździł automatem , nie lubi automatu .... po czym raz spróbuje i już nie lubi zmieniać biegu , mimo , że to było jego hobby ....

korki , warszawa , manual - bleeeeeeeee .... explorer był cudowny po warszawie , wielki , czerwony , kwadratowy potwór ... z taką specyficzną charakterystyką silnika - ryczącą .... nie zdarzyło mi się jeżdżąc nim , by ktoś mnie nie wpuścił gdzieś :evil_lol:
kierunkowskaz i od razu 20 metrów luzu ... no i pięknie było , jak jakimś new plastikowym autkiem ktoś przytarł / uderzył ... miał problem ... czasem poważny .. expo był jak pitbull , nie atakował , ale zaatakowany oddawał mocno :cooldevi:
ale do tego części , to akurat utopia ..... w PL expo jest mało popularne ... a porządne auto , blacha jak na czołgu , na ramie ... ponad 2 tony , pełne wyposażenie

jedno jest piękne w autach z juesej ... mają wsjo .. elektrykę , klimę , kompy i wsie bajery w podstawowym wyposażeniu , nie to o europa .. golasy

No i plus taki z automatem , że silnik przynajmniej nie jest zajetegobany .....

Posted

Erhan - nie wątpię, że piszesz prawdę, ale... ja nie mogę być niewolnikiem samochodu w sensie pracować tylko po to, żeby móc jeździć i spłacać kredyt samochodowy - nie chcę na kredyt bo mam już i tak za dużo, nie nie nie - mój szwagier kiedyś kupił sobie takie małe śmieszne autko - marbella zdaje się - takie oldskulowe :D ;) miał frajdę z niego jak nie wiem, kupił za jakieś grosze 600 zł chyba - i to autko miało fajny napis z tyłu - nie pamiętam dokładnego sformułowania, chociaż bardzo fajne było :D ale sens taki, że autko stare i tanie ale przynajmniej zapłacone - i to jest moja maksyma hahaha - pewnie jakbym miała nadmiar drobnych to nie musiałabym się do niej stosować :lol:

Posted

Vectra napisał(a):
zależy ile możesz dać za autko ;)

seat marbella śmieszna furmanka , jest takie coś do wzięcia w wersji pick up , chcesz ?


max 15 tys jak dobrze pójdzie... póki co to jeszcze nic pewnego, znając moje szczęście dupa z tego będzie bo za wcześnie się zaczęłam napalać :D

a nie pisałam, ze mirabelka mi się podobała - tylko ten napis :D

Posted

malawaszka napisał(a):
max 15 tys jak dobrze pójdzie...

Ale czego, że grzecznie dopytam i netto czy brutto, znaczy na sam zakup czy zakup i pakiet startowy ;-)

Takie cudo ostatnio poszło za 30kPLN

i w wersji po myjni

Posted

Erhan napisał(a):
Ale czego, że grzecznie dopytam i netto czy brutto, znaczy na sam zakup czy zakup i pakiet startowy ;-)


tego jeszcze nie wiem, ale podejrzewam, że zakup plus pakiet startowy :( aaa czego - niestety PLNów :lol:


hahaha cudo cudne rzeczywiście - idealne dla mnie na moje ukochane wycieczki leśne

Posted

To takiego, w dobrym stanie, w wersji podstawowej, powiedzmy z lekkim liftem jesteś 2-3cale możesz za takie pieniążki zakupić. ;-)
Zapomniałem dodać, że później zaczyna się wyścig zbrojeń ;-)

Posted

Erhan napisał(a):
Pochwal się tym swoim porysowanym złomkiem:evil_lol:, ku uciesze Malawaszki :diabloti: spróbujemy go naprawić, albo przynajmniej skalkulować koszt faktyczny koszt naprawy.
Jeszcze nie słyszałem, żeby od rysy na drzwiach wspomaganie padło. :lol:
Płyn w układzie był, autko nie znaczyło terenu przed usterką, jeśli znaczyło, to skąd ciekło - pisz wszystko jak na spowiedzi :evil_lol:
Jeśli wyje, to sugeruje braki płynu, bardziej niepokojące może być to telepanie kierownicy, ale tu mogą też być inne przyczyny.










Sie nie pochwale bo wy tu piszecie o jakiś "powffforach" szos a ja takim cieniasem i w dodatku czerwonym (pechowe) i chyba dość młodym (4 lata) się kulam.
A wspomaganie, rysa, i wygniecione drzwi to trzy różne zdarzenia. A , nic mu nie wyciekało z żadnej strony i nie wycieka. Mi łzy tylko płynęły jak w odstępie 2 mies. ktoś bez mojej zgody ztuningował mi raz prawą raz lewą stronę autka a potem walczyłam z ubezpieczycielem, który do rysy kazał policję wzywać :stupid:

Posted

Erhan napisał(a):
To takiego, w dobrym stanie, w wersji podstawowej, powiedzmy z lekkim liftem jesteś 2-3cale możesz za takie pieniążki zakupić. ;-)
Zapomniałem dodać, że później zaczyna się wyścig zbrojeń ;-)



i do tego musiałabym chłopa zmienić :roflt:

Posted

No to temat zapodaliśćie.... najgorsze, że już kolejny dzień go wałkujecie :placz:. Mój TZ choruje na BMW X5, więc mu kupiłam na święta... stoi na biurku i czasami sobie nim jeździ :diabloti:. Mnie zostało co jakiś czas grać w Lotka ;).

Posted

AniaGucio napisał(a):
No to temat zapodaliśćie.... najgorsze, że już kolejny dzień go wałkujecie :placz:. Mój TZ choruje na BMW X5, więc mu kupiłam na święta... stoi na biurku i czasami sobie nim jeździ :diabloti:. Mnie zostało co jakiś czas grać w Lotka ;).



pomarzyć dobra rzecz :lol:

Posted

Nie mów hop :diabloti:, ten proceder zaczął się w latach 90tych ub. wieku. Całe szczęście nie był tak rozpowszechniony jak po roku 2000 i dotyczył głównie podzespołów, które na ogół się nie psuły :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...