Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kojocie no właśnie ja z ostrości też nie jestem zadowolona :shake: tylko niektóre są ostre...

a kotek nie oślepł bo nie błyskam mu w oczka - jakby było błyskane w oczka to nie byłyby czarne :eviltong:

Katerinas chcesz kotka? :loveu::evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
Kojocie no właśnie ja z ostrości też nie jestem zadowolona :shake: tylko niektóre są ostre...


no właśnie u mnie to tylko ogon się załapuje w ostrości a reszta nieostra:shake: U Ciebie o niebo lepiej;)

Posted

malawaszka napisał(a):
oś dawno Vectra się nie odzywała u mnie nie? :shake:

bo łona taka stydliwa jest dziewcynka :oops: :oops: :loveu: :diabloti:


PS dlaczemu ten post zniknął :mad: :mad: :mad: który cytuję

Posted

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:ktoś pisał o problemach z ostrością :razz::razz:....u mnie to zamiast na nosie na doopie ląduje :angryy:....na dodatek namiętnie ktoś mi ISO ustawia na 1600:diabloti::evil_lol:

Posted

aga1215 napisał(a):
Kiedy wyprowadzasz się na wieś?


nie wiem Aga :shake: jakbyśmy mieli kasy kasy kasy to pewnie już bym sie wyprowadziła, a tak to musimy powoli zbierać... teraz zaczyna koleś kłaść płytki - tzn od przyszłego tygodnia - ja muszę do tego czasu przygotować pomieszczenia - czyli opróżnić :roll: jak już będą podłogi to zrobimy łazienkę i tyle - czy wtedy się już wprowadzę - nie wiem

Posted

Oj Wasiu, my z J mieliśmy się sprowadzić do domku na święta bożego Narodzenia, ale nici z tego:placz: Nie wyrobiliśmy się i sprowadzimy się dopiero na wiosnę:razz:

A kotecka jak sztywno ogoniastego w górze trzyma:evil_lol:
A foty na śniegu super Ci wyszły:loveu:

Posted

Doginka - jakbym miala zrobione tyle co Wy to juz bym tam mieszkala :lol:


NIE MAM POLSKICH ZNAKOW :shock: kocisko mi lazilo po biurku, co jakis czas lapka sie omskla na klawiaturke i nie ma :placz: nie dzlala stary sposob aaaa oświeciło mnie właśnie i zmieniłam język na polski - z angielskiego :lol: więc już mam polskie znaki :multi:

a dziś jest dzień kradziejstwa wszelakiego :mad: Pepa łaziła po domu, łaziła, nagle słyszę z pokoju moją siostrę: Peepaaa Ty durniuu!!! :evil_lol: no i okazało się, że Papa sciągnęła z półki - dośc wysokiej, plecak szwagra - BYŁ ZAPIĘTY! otworzyła go, wygrzebała jakiś starszawy pasztet i go zjadła, przy okazji rozmazujac tenże po plecaku :mdleje: a Luna - jak zwykle cichaczem... siedziała sobie w kuchnia na kanapie, na stole była miseczka z mlekiem i płatkami Oliwki - nagle słyszę jakies stukanie, i gadamy sobie z siostrą, że Pewnie Oliwia coś tam kombinuje, ale po chwili usłyszałam Oliwkowe stukanie z innego pokoju, lecę do kuchnia a ta mała larwa łapy na stole i dawaj wyjadać płatki i mleko, a stukała łyżką :evil_lol: taka kulturalna O!

aha! i zapomniałam wam powiedzieć chyba, że Pepa wtedy jak poleciałam z nią do weta bo łaziła w nocy i stwierdziłam, że na pewno jest bardzo chora i wydałam kasę na kolejne badania... :mad: no więc okazało się, że powodem całonocnego niepokoju Pepy było niedojedzone jajko niespodzianka :angryy: które biedne i samotne było zamknięte w jednym z pokoi, a rano zostało otwarte, pożarte i tym sposobem poszłam z Pepą obżartą czekoladą na badanie krwi :shock: cukier miała w normie :lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
Doginka - jakbym miala zrobione tyle co Wy to juz bym tam mieszkala :lol:


NIE MAM POLSKICH ZNAKOW :shock: kocisko mi lazilo po biurku, co jakis czas lapka sie omskla na klawiaturke i nie ma :placz: nie dzlala stary sposob aaaa oświeciło mnie właśnie i zmieniłam język na polski - z angielskiego :lol: więc już mam polskie znaki :multi:

a dziś jest dzień kradziejstwa wszelakiego :mad: Pepa łaziła po domu, łaziła, nagle słyszę z pokoju moją siostrę: Peepaaa Ty durniuu!!! :evil_lol: no i okazało się, że Papa sciągnęła z półki - dośc wysokiej, plecak szwagra - BYŁ ZAPIĘTY! otworzyła go, wygrzebała jakiś starszawy pasztet i go zjadła, przy okazji rozmazujac tenże po plecaku :mdleje: a Luna - jak zwykle cichaczem... siedziała sobie w kuchnia na kanapie, na stole była miseczka z mlekiem i płatkami Oliwki - nagle słyszę jakies stukanie, i gadamy sobie z siostrą, że Pewnie Oliwia coś tam kombinuje, ale po chwili usłyszałam Oliwkowe stukanie z innego pokoju, lecę do kuchnia a ta mała larwa łapy na stole i dawaj wyjadać płatki i mleko, a stukała łyżką :evil_lol: taka kulturalna O!

aha! i zapomniałam wam powiedzieć chyba, że Pepa wtedy jak poleciałam z nią do weta bo łaziła w nocy i stwierdziłam, że na pewno jest bardzo chora i wydałam kasę na kolejne badania... :mad: no więc okazało się, że powodem całonocnego niepokoju Pepy było niedojedzone jajko niespodzianka :angryy: które biedne i samotne było zamknięte w jednym z pokoi, a rano zostało otwarte, pożarte i tym sposobem poszłam z Pepą obżartą czekoladą na badanie krwi :shock: cukier miała w normie :lol:

:roflt::roflt::roflt:

Posted

malawaszka napisał(a):
Doginka - jakbym miala zrobione tyle co Wy to juz bym tam mieszkala :lol:


NIE MAM POLSKICH ZNAKOW :shock: kocisko mi lazilo po biurku, co jakis czas lapka sie omskla na klawiaturke i nie ma :placz: nie dzlala stary sposob aaaa oświeciło mnie właśnie i zmieniłam język na polski - z angielskiego :lol: więc już mam polskie znaki :multi:

a dziś jest dzień kradziejstwa wszelakiego :mad: Pepa łaziła po domu, łaziła, nagle słyszę z pokoju moją siostrę: Peepaaa Ty durniuu!!! :evil_lol: no i okazało się, że Papa sciągnęła z półki - dośc wysokiej, plecak szwagra - BYŁ ZAPIĘTY! otworzyła go, wygrzebała jakiś starszawy pasztet i go zjadła, przy okazji rozmazujac tenże po plecaku :mdleje: a Luna - jak zwykle cichaczem... siedziała sobie w kuchnia na kanapie, na stole była miseczka z mlekiem i płatkami Oliwki - nagle słyszę jakies stukanie, i gadamy sobie z siostrą, że Pewnie Oliwia coś tam kombinuje, ale po chwili usłyszałam Oliwkowe stukanie z innego pokoju, lecę do kuchnia a ta mała larwa łapy na stole i dawaj wyjadać płatki i mleko, a stukała łyżką :evil_lol: taka kulturalna O!

aha! i zapomniałam wam powiedzieć chyba, że Pepa wtedy jak poleciałam z nią do weta bo łaziła w nocy i stwierdziłam, że na pewno jest bardzo chora i wydałam kasę na kolejne badania... :mad: no więc okazało się, że powodem całonocnego niepokoju Pepy było niedojedzone jajko niespodzianka :angryy: które biedne i samotne było zamknięte w jednym z pokoi, a rano zostało otwarte, pożarte i tym sposobem poszłam z Pepą obżartą czekoladą na badanie krwi :shock: cukier miała w normie :lol:


:roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:

Posted

malawaszka napisał(a):
Doginka - jakbym miala zrobione tyle co Wy to juz bym tam mieszkala :lol:


NIE MAM POLSKICH ZNAKOW :shock: kocisko mi lazilo po biurku, co jakis czas lapka sie omskla na klawiaturke i nie ma :placz: nie dzlala stary sposob aaaa oświeciło mnie właśnie i zmieniłam język na polski - z angielskiego :lol: więc już mam polskie znaki :multi:

a dziś jest dzień kradziejstwa wszelakiego :mad: Pepa łaziła po domu, łaziła, nagle słyszę z pokoju moją siostrę: Peepaaa Ty durniuu!!! :evil_lol: no i okazało się, że Papa sciągnęła z półki - dośc wysokiej, plecak szwagra - BYŁ ZAPIĘTY! otworzyła go, wygrzebała jakiś starszawy pasztet i go zjadła, przy okazji rozmazujac tenże po plecaku :mdleje: a Luna - jak zwykle cichaczem... siedziała sobie w kuchnia na kanapie, na stole była miseczka z mlekiem i płatkami Oliwki - nagle słyszę jakies stukanie, i gadamy sobie z siostrą, że Pewnie Oliwia coś tam kombinuje, ale po chwili usłyszałam Oliwkowe stukanie z innego pokoju, lecę do kuchnia a ta mała larwa łapy na stole i dawaj wyjadać płatki i mleko, a stukała łyżką :evil_lol: taka kulturalna O!

aha! i zapomniałam wam powiedzieć chyba, że Pepa wtedy jak poleciałam z nią do weta bo łaziła w nocy i stwierdziłam, że na pewno jest bardzo chora i wydałam kasę na kolejne badania... :mad: no więc okazało się, że powodem całonocnego niepokoju Pepy było niedojedzone jajko niespodzianka :angryy: które biedne i samotne było zamknięte w jednym z pokoi, a rano zostało otwarte, pożarte i tym sposobem poszłam z Pepą obżartą czekoladą na badanie krwi :shock: cukier miała w normie :lol:


Głodzisz psy, to się dokarmiają :) Na różne sposoby ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
a dziś jest dzień kradziejstwa wszelakiego :mad: Pepa łaziła po domu, łaziła, nagle słyszę z pokoju moją siostrę: Peepaaa Ty durniuu!!! :evil_lol: no i okazało się, że Papa sciągnęła z półki - dośc wysokiej, plecak szwagra - BYŁ ZAPIĘTY! otworzyła go, wygrzebała jakiś starszawy pasztet i go zjadła, przy okazji rozmazujac tenże po plecaku :mdleje: a Luna - jak zwykle cichaczem... siedziała sobie w kuchnia na kanapie, na stole była miseczka z mlekiem i płatkami Oliwki - nagle słyszę jakies stukanie, i gadamy sobie z siostrą, że Pewnie Oliwia coś tam kombinuje, ale po chwili usłyszałam Oliwkowe stukanie z innego pokoju, lecę do kuchnia a ta mała larwa łapy na stole i dawaj wyjadać płatki i mleko, a stukała łyżką :evil_lol: taka kulturalna O!

aha! i zapomniałam wam powiedzieć chyba, że Pepa wtedy jak poleciałam z nią do weta bo łaziła w nocy i stwierdziłam, że na pewno jest bardzo chora i wydałam kasę na kolejne badania... :mad: no więc okazało się, że powodem całonocnego niepokoju Pepy było niedojedzone jajko niespodzianka :angryy: które biedne i samotne było zamknięte w jednym z pokoi, a rano zostało otwarte, pożarte i tym sposobem poszłam z Pepą obżartą czekoladą na badanie krwi :shock: cukier miała w normie :lol:

:megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin:
To ile w sumie kosztowało jajko niespodzianka? :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...