Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
i myślisz, że zostawiłabym moje dzieci z Tobą??? :errrr: z rodzona matką moją nie zostawię więc... sory bejbe :evil_lol:



Jest jeszcze inne wyjście.Wpadnij do Wilczej z wizytą z dziećmi oczywiście.

Posted

no tak, dżordż robi miny nie do pobicia, jak cwaniaczek spod budki z piwem:diabloti: a rafik z kolei mordkę ma słodką jak cukierki! a dupinkę biedną chudą ma strasznie.

Posted

wilczy zew napisał(a):
trzeba było zostawić Rafika na stałe :lol:


zapłakałoby się dziecko

WATACHA napisał(a):
Jest jeszcze inne wyjście.Wpadnij do Wilczej z wizytą z dziećmi oczywiście.


hahaha nooo to by był hard core - cztery wieśniaki z mieszkaniu kontra Kera :evil_lol:

agaga21 napisał(a):
no tak, dżordż robi miny nie do pobicia, jak cwaniaczek spod budki z piwem:diabloti: a rafik z kolei mordkę ma słodką jak cukierki! a dupinkę biedną chudą ma strasznie.


no taki Zgred z niego menelik :D dupka Rafika oprócz tego, że chuda to jeszcze zniekształcona i to co tak sterczy to już zawsze tak będzie, a z drugiej strony jest wklęsłe :( mnie się robi słabo jak pomyślę jak on musiał cierpieć po wypadku - nie wiem czy jego przejechało czy walnęło jakieś auto, ale coś okropnego...

Posted

malawaszka napisał(a):
mnie się robi słabo jak pomyślę jak on musiał cierpieć po wypadku - nie wiem czy jego przejechało czy walnęło jakieś auto, ale coś okropnego...
miałam to samo jak widziałam moją etnę. teraz już o tym nie myślę ile się nacierpiała, bo przyzwyczaiłam się do jej kalectwa ale te całe miesiące potwornego bólu....i za co to? :( biedne te zwierzaki...ech.
a rafik to jeszcze dzieciaczek niewinny a tyle przecierpiał :(

Posted

ja tam się nigdzie nie wybieram, więc bez obaw :evil_lol:


ale była burza :shock: najgorsza - na sucho... ładowało piorunami, jak zaczęło to byłam na łące :mdleje: ale spinkalałaaaaam i popsuło nam soć... zupełnie nielogicznie i bez sensu - ogólnie jest prąd - wszędzie jest oprócz światła w kuchni, sypialni i przedpokoju - a gniazdka tam działają :niewiem:

Posted

malawaszka napisał(a):
ale była burza :shock: najgorsza - na sucho... ładowało piorunami, jak zaczęło to byłam na łące :mdleje: ale spinkalałaaaaam i popsuło nam soć... zupełnie nielogicznie i bez sensu - ogólnie jest prąd - wszędzie jest oprócz światła w kuchni, sypialni i przedpokoju - a gniazdka tam działają :niewiem:

Mi się kiedyś z kolei straciła prąd w gniazdkach - rozłączyło się na kostce jakiejś... oby nie to, bo w diabła roboty.

Posted

zerduszko napisał(a):
Mi się kiedyś z kolei straciła prąd w gniazdkach - rozłączyło się na kostce jakiejś... oby nie to, bo w diabła roboty.


ja jestem przerażona bo żadnego remontu nie planujemy - jeszcze mamy od groma do zrobienia w domu i jak będzie trzeba psuć to co mamy zrobione to ja sięchyba zapłaczę :placz:

Posted

Remont elektryki jest przerażający. Myśmy zaczęli kuc płytki tydzień wcześniej położone, ale na szczęście wystarczyło w jednym miejscu mały kawałek tak gdzie stoją meble. A to, że prąd jest w gniazdkach, a nie ma "u góry" wcale nie jest nielogiczne ;)

Posted

Wy to macie szczęście jak nie woda to prąd :(.Ja się kompletnie na ty nie znam :(.U nas burzy nie widac, a skwar taki, że człowiek jest bliski obłędu

Posted

A u nas popadało, że hoho! I to bez piorunów - wszystkie rozładowały się u Was.
Tyle,że okropnie zmokłyśmy, bo wybrałam się o 5:30 z suczami na rower (tylko wtedy można nie dostać udaru, więc się poświęcam i wstaję, żeby rozruszać staruchy i zbudować umięśnienie u Hondy, bo flądra z niej).

Posted

zerduszko napisał(a):
No bo to leci pewnie innym obwodem, czy jak to się zowie ;) To tak jak jednym przełącznikiem wyłączasz prąd w części pomieszczeń lub tylko w gniazdkach - nie masz tak?


nie wiem :grins: jest bezpieczników od groma w skrzynce... podobno kostek w ścianach nie ma tylko całe kable lecą, ale to... podobno :lol: Olca Dyrektora nie ma :cry:

wilczy zew napisał(a):

trzeba kostki sprawdzić,bo tam może nie kontaktować,Zerduszko dobrze gada


no to zapraszam :D ja się prądu nie tykam

Tekla64 napisał(a):
a popytaj sasiadow moze jednej fazy nie ma


wszyscy wszystko mają - i u nas w domu u rodziców i u siostry i sąsiedzi - tylko my mamy coś zwalone...

WATACHA napisał(a):
Wy to macie szczęście jak nie woda to prąd :(.Ja się kompletnie na ty nie znam :(.U nas burzy nie widac, a skwar taki, że człowiek jest bliski obłędu


sama radość :lol: tak światło to jakoś przeżyję :D źle by się działo jakbym nie miała prądu w gniazdku przy kompie :D

marako napisał(a):
A u nas popadało, że hoho! I to bez piorunów - wszystkie rozładowały się u Was.
Tyle,że okropnie zmokłyśmy, bo wybrałam się o 5:30 z suczami na rower (tylko wtedy można nie dostać udaru, więc się poświęcam i wstaję, żeby rozruszać staruchy i zbudować umięśnienie u Hondy, bo flądra z niej).


no... wszystko poszło u nas - jak się zaczęło to dzieci były przy domu na drabince - pierwszy piorun, zupełnie niespodziewany przeleciał jakoś mega blisko bo z takim potwornym świstem - Iga się tak wystraszyła, że się popłakała


agaga21 napisał(a):
u nas też pogrzmiało dość mocno i chyba całą noc padało. nadal siąpi a temperatura z wczorajszych 40 spadła do 19! szok.


a u nas nic nie popadało i dalej skwar... musimy poczekać aż dojdzie to chłodniejsze powietrze

Posted

malawaszka napisał(a):
nie wiem :grins: jest bezpieczników od groma w skrzynce... podobno kostek w ścianach nie ma tylko całe kable lecą, ale to... podobno :lol: Olca Dyrektora nie ma :cry:


ale te kable gdzieś się schodzą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...