danka4u1 Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 ULKA12 napisał(a):Dziewczyny zachowują się jakby pierwszy raz śnieg widziały, teraz to dopiero zaczęło sie kopanie, rycie i niuchanie. U nas bardzo dużo śniegu napadało i teraz wszystko wygląda bajkowo:loveu: Ula, bardzo, bardzo prosimy o bajkowe zdjęcia z M&P. Jak dobrze, ze psiaki zachowuja się przyzwoicie i nie przynoszą nam wstydu...no, moze z wyjatkiem tych dołów, ale Peggi zawsze chyba tak miała. Tez zwróciłam uwagę na zdjęcie ze schronu- Peggi schowana w bezpieczniej jamie czyli olbrzymim dole, wykopanym na pewno WŁASNOŁAPNIE :evil_lol: Quote
delfy2000 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 A gdyby pozwolić Peggy na posiadanie jednego dołka, gdzieś z boku ogrodu, to może by jej to wystarczyło? Czy kopałaby inne? Quote
danka4u1 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 delfy2000 napisał(a):A gdyby pozwolić Peggy na posiadanie jednego dołka, gdzieś z boku ogrodu, to może by jej to wystarczyło? Czy kopałaby inne? Zapytajmy ją.:evil_lol: :evil_lol:.delfy, Ty masz łeb..:shake: Quote
winter7 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 ULKA12 napisał(a):Nie wiem co gorsze krety czy psy kopacze Ula, Ty masz po prostu Ewę Kopacz w domu. PS. ja niestety też :cool3: Quote
LILUtosi Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Ja już zapomniałam o ogrodzie pełnym kwiatów. Kopią wszystkie moje a i tymczasy też się nie które dołączają. Mam krety to i dół na dole. Quote
Szyna13222 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 ile śniegu ! :) A u mnie słoońce świeci i ani płatka ;) Quote
mestudio Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Co te psiaki widzą w śniegu? Moje też uwielbiają to zime, białe szaleństwo. Quote
danka4u1 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Ale piękne zdjęcia naszego szczęśliwego dwupaku. Widzę, ze M&P nadal razem. Pilnują się nawzajem, czy pozawierały oddzielne przyjaźnie z innymi psiakami? Meggi to piękny pies. Peggi wygląda przy nim jak maleńki psiaczek, ale humor - widzę, dopisuje im obu. Quote
delfy2000 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Zdjęcia super - widać, że Peggy już "odtajała" w domku u Uli... Quote
margaret Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 no to jeszcze troszkę a trzeba będzie przypuścić akcję medialną nakierowaną na znalezienie domku stałego! Ja jestem pod wrażeniem tego jak nasze suńki sobie radzą w domowych warunkach, 6 lat w schronie zazwyczaj odciska wielkie piętno na psiej pewności siebie, nawykach, ograniczeniach itd. Moja Sepia po 2 latach wyroku gorzej sobie radziła z przejściem do domu, jeszcze do teraz nie wszystko jest dobrze. Więc wieści od Ulki napawają mnie sporym optymizmem, oby tak dalej!!!! Quote
danka4u1 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Jak miło Cię widzieć zgubo zabłakana na rozległym dogo. Rzeczywiście, nasze suńki zachowują sie ,jakby całe zycie były domowymi psami.Myślę, ze to jest tez duża zasługa Angel, która tak troskliwie " matkowała" im w schronisku, a także wpłynęły na to warunki w Obornikach, jak widać nienajgorsze w porównaniu z innymi miejscami tego typu... Piszę tak, bo mam " przyjemność" zmagać się teraz z psiakami z tarnowskiego azylu z mojego podpisu......szkoda słów.... Miały szczęście nasze skarby, ze tam nie były i mają nadal, ze mieszkają u Uli. Tak sobie wychwalamy tutaj cywilizowane zwyczaje M&P, a moze psiny dostarczają Uli jednak " emocji", tylko my nic o tym nie wiemy. Mam nadzieję, ze sprawują się jednak dobrze. Czy Peggi nadal trzyma się swojej wielkiej przyjaciółki? Też myślałam, ze trzeba będzie niedługo rozpocząć akcję pt DS. Razem, osobno?? Do Sepii i Petry zaglądam i podczytuję sobie. Quote
Asia_Rawicz Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Jakiś czas temu Angel wykupiła u mnie ogłoszenia dla dwupaku jednak nic z tego nie wyszło. Teraz cały czas podczytuję ten wątek i mam nadzieję, że sunie w końcu znajdą swój dom. Może warto im szukać domu osobno?? Jeśli będzie nowy tekst do ogłoszeń dla każdej z suni to mogę obiecać że w ciągu tygodnia góra dwóch zrobię im ogłoszenia na przeszło 50stronach. Mam nadzieję, że będą miały więcej szczęścia niż np. Rudolf( http://www.dogomania.pl/threads/193757-M%C5%82ody-ma%C5%82y-Rudolf-potrzebuje-w%C5%82asnego-domku/page12) który już 5 miesięcy jest u mnie na DT. Quote
danka4u1 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Dzięki Asiu za przybycie na wątek i oferowaną pomoc. Jeszcze nie wiemy, jak wygląda sprawa: razem czy osobno...cieszymy się, ze psinki dobrze się zadomowiły i mamy nadzieję, ze nie sprawiają Uli za dużo kłopotów. Quote
Asia_Rawicz Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Powiem tak wydaje mi się, że osobno są dużo większe szanse na adopcję, ale one zawsze były razem więc ciężko będzie podjąć decyzję. Sądzę, że najlepiej podejmie decyzję aktualny DT, z doświadczenia wiem że to zawsze DT mogą najwięcej powiedzieć na temat danego psa lub psów. Mam nadzieję, że dwupak nie będzie sprawiał wiele problemów Ja mam teraz takiego tymczasowicza, który chyba świetnie dogadałby się z Peggi. Co mu na ogródku przeszkadza to przekopuje. I kopie takie same norki jak Pegii już brak mi słów na niego. Quote
margaret Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Asia a ja cię dawno miałam zapytać o to cudo z twojego avatarka? to jest dalmatyńczyk w brązowe?? Quote
danka4u1 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Mój biedak miejski pastwi się na miejską zielenią... Problem z naszym dwupakiem był już dużo wcześnie. Razem czy osobno do DT? Jesli razem- to gdzie znależć taki dom i jak utrzymać potem nasz skarb podwójny. Podobny dwupak mamy u mestudio tzn miałyśmy, bo Lisio odszedł za TM; została Pieguska- Krówka, ale radzi sobie sama dobrze po odejściu Lisia. Przedtem trzymała sie go cały czas i razem trzeba było wyciągać oba psiaki ze schronu równocześnie. Quote
Asia_Rawicz Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 margaret napisał(a):Asia a ja cię dawno miałam zapytać o to cudo z twojego avatarka? to jest dalmatyńczyk w brązowe?? Tak to nasza Cika, która już wiele w życiu przeszła. Oprócz tego, że rodzice mieli czarne kropki to Cika jest w brązowe i ma brązowy nosek. Tata zabrał ją od Pani, która chciała ją zostawić w lesie i w ten sposób Cika trafiła z powrotem do nas. Sporo przeszła miała robione cesarskie cięcie, później paraliż tylnych łapek i ma cały czas problemy z tylnymi łapkami. Ponoć to 1 przypadek na kilkaset kiedy sterylka szkodzi. Ale ona jest kochana. Ma już 13 lat a ma dni, że zachowuje się jak szczeniak. Oj można by o niej pisać godzinami. danka4u1 napisał(a):Mój biedak miejski pastwi się na miejską zielenią... Problem z naszym dwupakiem był już dużo wcześnie. Razem czy osobno do DT? Jesli razem- to gdzie znależć taki dom i jak utrzymać potem nasz skarb podwójny. Podobny dwupak mamy u mestudio tzn miałyśmy, bo Lisio odszedł za TM; została Pieguska- Krówka, ale radzi sobie sama dobrze po odejściu Lisia. Przedtem trzymała sie go cały czas i razem trzeba było wyciągać oba psiaki ze schronu równocześnie. Z tego co poczytuje ten wątek to Meggi chyba by sobie poradziła, bez problemu w innym świeci gorzej z Peggi. A wątek Lisia i Pieguski też śledzę na bieżąco:) Mam tam deklarację stałą, więc cały czas podczytuje:) A tak ogólnie to niech dziewczynki zabiorą przykład z Pelego, z którym jechały do DT. Pele w ciągu 2 tyg. znalazł DS. Oby i dwupakowi się powiodło. Quote
-pollacca Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 piekne pieski i mam nadzieje ze je ktos pokocha i znajda domek Quote
Diora Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Pele ma już DS? Niesamowite :) Oby naszym dziewczynkom też się poszczęściło ;) Quote
Olena84 Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 Fajnie, że dziewczyny sa juz szczesliwe Quote
ULKA12 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Sunie nieźle sobie radzą w warunkach domowych, ale nadal widać, że lepiej czują się jak są na dworze. Megi nadal ma problem z podłogą tzn gdy jest świeżo wymyta bo boi sie po niej chodzić, co dziwne Pegi nie ma tego problemu. Gdyby u mnie na tymczasie była sama Megi to już bym pisała , że jest gotowa do adopcji to bardzo otwarta i kontaktowa sunia, lubi głaskanie i się tego domaga, potrafi ująć serce człowieka (numer z łapką :-) ) niestety jest jeszcze Pegi widać, że ciągnie ją do człowieka (na zasadzie chciałabym ale boje się) podchodzi macha ogonem ale daje się pogłaskać tylko wtedy gdy widzi że inne psiaki do mnie podbiegają i się łaszą wtedy i ona podbiega i nastawia się na głaskanie. Gdy jesteśmy sameto raczej próbuje mnie unikać. Nie wiem jaki sposób adopcji razem czy osobno? Z jednej strony fajnie by było aby obie trafiły pod wspólny dach tyle razem przeżyły jedna drugiej daje oparcie,z drugiej strony wiem jak ciężko wyadoptować jednego psa a co dopiero dwa wiem również, że czasami takie rozdzielenie dobrze robi ob u psiakom. w tym związku to Megi jest tą dominującą, może gdyby jej nie było Pegi szybciej by sie otworzyła, nie wiem. Quote
xxxx52 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 ULKA12 napisał(a):Sunie nieźle sobie radzą w warunkach domowych, ale nadal widać, że lepiej czują się jak są na dworze. Megi nadal ma problem z podłogą tzn gdy jest świeżo wymyta bo boi sie po niej chodzić, co dziwne Pegi nie ma tego problemu. Gdyby u mnie na tymczasie była sama Megi to już bym pisała , że jest gotowa do adopcji to bardzo otwarta i kontaktowa sunia, lubi głaskanie i się tego domaga, potrafi ująć serce człowieka (numer z łapką :-) ) niestety jest jeszcze Pegi widać, że ciągnie ją do człowieka (na zasadzie chciałabym ale boje się) podchodzi macha ogonem ale daje się pogłaskać tylko wtedy gdy widzi że inne psiaki do mnie podbiegają i się łaszą wtedy i ona podbiega i nastawia się na głaskanie. Gdy jesteśmy sameto raczej próbuje mnie unikać. Nie wiem jaki sposób adopcji razem czy osobno? Z jednej strony fajnie by było aby obie trafiły pod wspólny dach tyle razem przeżyły jedna drugiej daje oparcie,z drugiej strony wiem jak ciężko wyadoptować jednego psa a co dopiero dwa wiem również, że czasami takie rozdzielenie dobrze robi ob u psiakom. w tym związku to Megi jest tą dominującą, może gdyby jej nie było Pegi szybciej by sie otworzyła, nie wiem. Dobrze ,ze to Ty piszesz o mozliwosci adopcji pojedynczych suczek .Bo jak ja napisalam co Ty teraz piszesz,to bylo zmasowane ruszenie na mnie.Wpierw dla tej socjalnej suczki poszukac odpowiedzialnych opiekunow,a pozniej Pegi w pojednyke mozna socjalizowac.Jezeli Meggi jest dominujaca ,dlatego prawdopodobnie zaistniala taka sytuacja i Peggi sie poddala,jest ona ulegla ,gdyz przez lata pobytu w schronisku musiala Peggi ustepowac ,bo Meggi byla i jest szefowa.Peggi nie ma mozliwoscia sie na otwarcie. Jak byla by sama to jest mozliwosc pracy w pojednyke -masz przeciez ,mozliwosc oceny ,chodzac na spacery pojednyczo z pieskami.Wierze ,ze gdyby byly osobno adoptowane szybko by sie przyzwyczaily do nowych warunkow. Quote
jola_li Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Orany - widzę, że dziewczyny zostały wywiezione na Antarktydę ;-)! Nie pamiętam kiedy widziałam tyle śniegu. Mam nadzieję, że niedługo będzie na tyle ciepło, że będą mogły całe dnie spędzać na dworze (i pomagać w pracach ogrodowych ;-)). Co do oddzielnych adopcji - zasadniczy plus jest taki, że są łatwiejsze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.