enia Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 a to sunia czy pies? bo jakoś tak grubo wygląda na fotach albo mi sie zdaje....jeśli suka to może ma małe gdzieś i dlatego sie chowa? Quote
mtf zalesie Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 klatka moja do przetrzymania psa jest w warce ,straz dla zwierzat chyba nie zajmuje sie wylapywaniem bo to zadanie gminy a tylko interwencja gdy sa naruszane prawa zwierzat Quote
Kajtus Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 kachad napisał(a):Dzwoniłam właśnie do pana z gminy, twierdzi, że byli w piątek i psa nie było :shake: stało nie ruszone jedzenie. Zaproponowałam, że zajmiemy się złapaniem pieska, ale twierdzi, że jeżeli zrobi to osoba bez uprawnień i przeszkolenia to oni nie biorą tego na siebie. Twierdzi, że TOZ również nie chce im w jakikolwiek sposób pomóc ślą pisma i na tym się kończy powiatowy wet też nic nie robi w sprawie. Ma po 10-tej podjechać i sprawdzić czy mały jest czy nie ma. Ale ten pan dobrze wie co powinien zrobic. Zlecic odlowienie psa tym co to robia i znają sie na tym. Problem zapewne maja głownie z tym, ze nie wiedzą co dalej zrobic z psem.:roll: Po co tu mieszac TOZ i inne organizacje jesli to jest zadanie gminy. Moze zlozyc doniesienie na policje,z ustawy, o nieudzieleniu pomocy bezdomnemu psu, moze wtedy "przyspieszenia dostaną" i przypomną sobie o swoich obowiazkach:roll: Quote
Guciek Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Nie wiem czy policja coś tu zdziała - dokładnie rok temu mój dalszy sąsiad zabił jednego z moich psów, miałam zdjęcia z jego działki, świadka na to, że pies wył na jego działce itd. - policja nie zrobiła w tej sprawie nic "z braku dowodów". Wiadomo, spróbować zawsze można, tylko czy to przyniesie jakiś efekt:shake: Quote
Kajtus Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 :roll: a to nie jest suczka przypadkiem, taki ma "pękaty" brzuszek, moze poszla sie gdzies oszczenic?:roll: Quote
Jagienka Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Guciek napisał(a):Pisałam już wcześniej, to samczyk. Guciek, już na to odpowiedziała. Quote
kachad Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Wczorajsza odpowiedź z TOZ, po tym jak napisałam im jakie jest ostateczne stanowisko gminy: "Pies jest bezdomny, a więc jego zabezpieczenie i leczenie, leży zgodnie z obowiązującym prawem w gestii Urzędu Gminy. Państwo oferują jedynie pomoc, za co należy podziękować, w jego odłowie wspólnie z firmą z Urzędu, nie rozumiem w związku z tym tej propozycji. Proszę jeszcze raz porozmawiać Panem Fordonem, o ile nie odniesie to skutku, zwrócimy się jutro ponownie do Urzędu z żadaniem ostatecznego pozytywnego załatwienia tej sprawy. Piotr Jaworski" Jak będziemy mieli potwierdzenie od Guciek, że piesek dalej tam jest to mam poinformować o tym TOZ, bo pracownik gminy p.Fordon wmawia im, że psa nie ma:shake: Quote
aska64 Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Trafiłam tu z forum weterynari.Strasznie smutana ta historia,dziwi mnie stanowisko gminy,a może tak jak ktoś wcześniej wspomnial zgłosić sprawę na policję może z tej strony będzie jakiś nacisk.Wiem że różnie do tego podchodzą ale ja np.mam pozytywne załatwienie przez nich sprawe odnośnie wyrzuconych do lasu nowonarodzinych kociąt,przyjechali zaraz po zgłoszeniu i pilotowali sprawe do zabrania ich do azylu a było ich 9 . A to co w tej sprawie robi urząd to czysta paranoja. Zycze ci wytrwałości w tej walce. Tak jeszcze przyszło mi na myśl ,jego ktos tam dokarmia może w okolicy są jakieś domy w ktorych mieszkają ludzie może oni mogli by pomóc go złapac może do kogos podejdzie. Tak mi szkoda go,taki boraczek :placz: Quote
kachad Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 aska64 napisał(a):Tak jeszcze przyszło mi na myśl ,jego ktos tam dokarmia może w okolicy są jakieś domy w ktorych mieszkają ludzie może oni mogli by pomóc go złapac może do kogos podejdzie. Tak mi szkoda go,taki boraczek :placz: Tu największym problemem jest nie złapanie psa, ale umieszczenie go gdzieś po złapaniu, gmina chce go przyjąć jak wyzdrowieje, :roll: też mi łaska :roll: Quote
malagos Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Ja mieszkam w takie własnie małej gminie i wiem, jak to się załatwia-czyli wcale nie załatwia :shake: Quote
kachad Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Dzisiejsza korespondencja z TOZ: "Dzwoniłem do P. Fordona, ma urlop do poniedziałku. Czy można poprosić o sprawdzenie czy pies znajduje się w tej okolicy, kto może umówić sie ewentualnie z Pani znajomych z firmą odławiającą zwierzęta- wskażemy ją do pomocy i jutro wyślemy pismo do Urzędu z ostatecznym wnioskiem pomocy w sprawie psa. Piotr Jaworski" Guciek w Tobie cała nadzieja :placz: może coś ruszy z miejsca:roll: Quote
kachad Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Fordon ma urlop może sprawę "załatwił" sam :-( Guciek, gdybyś miała jakieś wieści proszę o sygnał. Quote
kachad Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Kostek napisał(a):dziewczyny czy jestescie wstanie pomoc nam go wyleczyc?chodzi mi o pomoc finansowa... Nie wiemy gdzie się podział :-( Quote
Guciek Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Dziś psa nie było niestety:shake: Tata mówił, że w poniedziałek wracając z działki jeszcze go widział. Możliwe, że pies poszedł "na zwiady":shake: Quote
Kostek Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 dziewczyny czy jestescie wstanie pomoc nam go wyleczyc?chodzi mi o pomoc finansowa... Quote
Jagienka Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 kachad napisał(a):Ja się deklaruje, tyle, że on zniknął:-( Posty skaczą, więc zacytuję. Ja też w miarę możliwości pomogę. Quote
terra Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Zrobię bazarek na leczenie psiaka, jak już coś będzie wiadomo co z nim. Quote
kachad Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Nie mieszka jeszcze ktos w okolicy, Białobrzeg? Mogłabym w sobotę podjechać, ale to dość daleko wolę pieniądze przeznaczyć na leczenie pieska. Quote
kachad Posted May 28, 2009 Author Posted May 28, 2009 Napisałam na forach wszystkich szkół z Białobrzeg na naszej-klasie może młodzież da znać jak go zobaczy. Quote
Kostek Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Nie ukrywam ze leczenie pochlonie mase pieniedzy a naszej fundacji w tym momencie na to nie stac...1% splywa marnie bo urzedy skarbowe zatrudnily do rozliczen nowe osoby i idzie im to bardzo powoli.... sam pobyt w lecznicy to 20zl za dobe do tego badanie krwi,zeskrobina pozniejsze leki....mysle ze na sam start potrzebujemy okolo 300zl Guciek bardzo Cie prosze podjedz tam i sprobuj go namierzyc Quote
Guciek Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Jeśli tylko uda mi się skołować transport w tamto miejsce raz jeszcze, to postaram się go namierzyć. Pogoda na rower wybitnie nie sprzyja - deszcz co kawałek:shake: Quote
Guciek Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Na NK chłopak z mojej klasy odpisał - ponoć piesek nie żyje:placz: Quote
mtf zalesie Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 deklaruje tez pomoc finansowa i moge pozyczyc klatke duza druciana do przechowania. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.