siekowa Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 To wszystko już jest nie ważne, Fifusia już nami nie ma. :placz::placz::placz: Miał ogromny nowotwór wielkości dwóch pięści, który uciskał inne narządy, nerki też mu już zaczynały siadać. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie, nie było sensu by przedłużać jego cierpienia. :( Przed 19.30 Fifuś już zasnął, cały czas byłam przy nim. Bardzo dziękuję osobom, które zainteresowały się losem Fifusia i chciały mu pomóc. Quote
zerduszko Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Ja pierd*ole.... co za fatum nad srebrnymi pudliszonami.... Śpij słodko Fifusiu ['] i pozdrów Supcia [']. Quote
al'akir Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 tak strasznie mi przykro:-(:placz::placz: Fifusiu, będziemy o Tobie pamiętać ['] Quote
Madallena Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 ..................................... brak mi slow............. Quote
Energy Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 :-(:-(:-(:-(:-( Ten psiak musiał strasznie cierpieć, dlatego kąsał. Wszystko za późno, dlaczego nikt nie zauważył wcześniej objawów choroby?Gdybyśmy nie odpuścili w wakacje, ech... Siekowa dziękuję, że byłaś z nim do końca. Fifuś(*) maleńki bądź szczęśliwy, biegaj radośnie po tęczowych łąkach... Supełku(*) zajmij się Fifusiem(*) Quote
koosiek Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Tak... To już nie ważne :( Szkoda, że nie udało mu się pomóc... Ale teraz jest mu już lepiej... :( Quote
haliza Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 O rany......dzisiaj czytam same smutne wieści.....:-(:-(:-( śpij malutki, nie dane ci było wrócić do domu...:-( Quote
mru Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 "oddali mnie i umarłem w schronisku" koniec bajki :( Quote
zerduszko Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 mru napisał(a):"oddali mnie i umarłem w schronisku" koniec bajki :( Mru jak zwykle doprowadza człowieka do łez ;( Quote
Energy Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Tia tylko bajki to chyba dobrze się kończą Mru, a tu d..pa:-(:-(:-( Quote
coronaaj Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Oj , masz racje..bolalo go i dlatego kasal....szkoda a myslalam, ze moze....sie uda...cos ostatnio pudliszony nie maja szczescia ale to delikatne psiaki...Fufus spij spokojnie za TM Quote
Energy Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 coronaaj napisał(a):Oj , masz racje..bolalo go i dlatego kasal....szkoda a myslalam, ze moze....sie uda...cos ostatnio pudliszony nie maja szczescia ale to delikatne psiaki...Fufus spij spokojnie za TM Tylko dlaczego wcześniej nie pomyślano o tym, że może być chory:shake: Quote
zerduszko Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Energy napisał(a):Tylko dlaczego wcześniej nie pomyślano o tym, że może być chory:shake: Wiemy teraz na pewno, że nie miał takich super warunków. A nawet przez neta nam nasuwały się pytania czy on aby nie chory skoro się tak zachowuje. Ciekawe ile to trwało. Dyskusja teraz jest bez sensu... a może wcale nie, może innemu psu wyjdzie na dobre. Quote
al'akir Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 właśnie , ja tak sobie myślałam , że Go wszystko może boleć. Bo przecież pies ślepy i głuchy ma doskonały węch, na pewno rozpoznawałby człowieka , który przy nim robił i nie gryzłby go. Dlatego tak nalegałam na konsultację .. Na szczęście już nie cierpi :( Quote
coronaaj Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Energy napisał(a):Tylko dlaczego wcześniej nie pomyślano o tym, że może być chory:shake: Ja mam to samo pytanie...nie byl zdiagnozowany czy co??? Quote
Energy Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 coronaaj napisał(a):Ja mam to samo pytanie...nie byl zdiagnozowany czy co??? A taką miał mieć dobrą opiekę, ech... Był operowany w sierpniu, miał wycinanego guza przy odbycie, a potem nie było kontroli, czy co? Moje pytanie z tamtego okresu czy to był guz łagodny pozostało do dziś bez odpowiedzi. Quote
Mameczka Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Przykre.Szkoda ,ze nie udalo sie pomoc.:( Quote
Madallena Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Dziewczyny, pomozcie prosze w ogloszeniach dla tej suni. 15latka wywalona na ulice, ledwie przezyla :( a teraz grozi jej schronisko ;(:( http://www.dogomania.pl/threads/177888-Stara-mala-suczka-Ledwie-przezyla?p=13911072 Quote
al'akir Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 [quote name='Madallena']Dziewczyny, pomozcie prosze w ogloszeniach dla tej suni. 15latka wywalona na ulice, ledwie przezyla :( a teraz grozi jej schronisko ;(:( http://www.dogomania.pl/threads/177888-Stara-mala-suczka-Ledwie-przezyla?p=13911072 jak można wyrzuć 15letniego psa:placz: może się zgubiła? Macie jakieś alarmowe DT? Quote
Madallena Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 GPooLCLD napisał(a):jak można wyrzuć 15letniego psa:placz: może się zgubiła? Macie jakieś alarmowe DT? Platny tymczas domowy Quote
Energy Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Madallena napisał(a):Platny tymczas domowy Ale ta suczyna tam pójdzie? Quote
Madallena Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Nie wiem. Mam nadzieje, ze DT sie zgodzi :( To moja sasiadka, nie ma jej w domu bo oczywsicie do niej polazlam :) Bedzie wieczorem... zapytam sie :( oby sie zgodzila! ta suczynka NIE MOZE trafic do schroniska :( Ale licze, ze znajdzie sie ktos dobry, kto ja przygarnie na bezplatny...bo deklaracji brak. To male 2 kg, potrzebuje kat do spania i cieplo czlowieka :( Pomozcie dziewczyny :( Quote
Energy Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Madallena ja jej nie mogę zabrać, bo moje suczydła nie tolerują innych psiaków, jeszcze taka mała ta bida:-( Quote
Madallena Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 ile ona pozyje :( ? mala, ledwo stoi na nogach ;( trzeba szukac DS u dziadkow jakis. Kurna, gdzie te babcie z wielkimi sercami? dogomaniaczki takie? :( i dziadki, ktore beda babulinke na raczkach nosic :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.