coronaaj Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 GPooLCLD napisał(a):mi się wydaje, że jakby ktoś z nim popracował, poczułby się bezpiecznie to pewnie nie kąsałby tak. Swieta racja rylko gdzie takie domowe DT znalesc...ale nie zalamywac rak ...trzeba szukac...nigdy nic nie wiadomo. Quote
Mameczka Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Ja nie wiem co mozna wymyslic, napewno potrzebuje fachowej opieki jesli chodzi o behawior.Mozna szukac mu DT albo stalego ale tylko u osoby , ktora moze sie calkiem dla niego poswiecic. Pewnie jakby poczul sie bezpiecznie to zmienilby swoje zachowanie. Quote
al'akir Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 koosiek napisał(a):No właśnie, przecież mógłby być trzymany osobno - w azylu i tak mieszka z całą masą innych psów... AniaRe na razie nie odpisała. Zastanawiam się, kto jeszcze miałby warunki i doświadczenie, żeby wziąć takiego psa na DT? Macie jakieś pomysły może jeszcze? AniaRe chyba rzadko bywa na dogo. Może trzeba numer telefonu do niej załatwić ? coronaaj napisał(a):Swieta racja rylko gdzie takie domowe DT znalesc...ale nie zalamywac rak ...trzeba szukac...nigdy nic nie wiadomo. cały czas o nim myślę.. Quote
Madallena Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 czy znajdzie sie behawiorysta, ktory "naprawi" psa slepego i gluchego? ja nie widze szans. Jego trzeba zaakceptowac takim jaki jest... Quote
siekowa Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Też mi się tak wydaje. Niestety istnieje podejrzenie, że Fifuś może mieć nowotwór wątroby, dziś jedzie na usg. Quote
Madallena Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Wydaje mi sie tez, ze Fifus jest na bardzo dobrej pozycji. mieszka w mieszkaniu, ma opieke, jest leczony, karmiony. Gdzie bedzie mu lepiej? sa inne psiaki, ktore potrzebuja wiekszej pomocy, ale Fifus? on ma bardzo dobrze. Po co zmieniac mu to, co juz ma? Jak on to zniesie? przezyje? Ja bym go zostawila tam gdzie jest i nie macila mu w glowie. Co innego gdyby byl w budzie bez slomy na metrowym lancuchu albo w kojcu z psami, ktore by go gryzly! Co najwyzej pozbieralabym wplaty na Fifusia, zeby mial juz full wypas - nowe poslanko, smakolyczki, superoska karme! a nie wydawala pieniadze na platny DT i behawioryste. Bo po co? Quote
Energy Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 siekowa napisał(a):Też mi się tak wydaje. Niestety istnieje podejrzenie, że Fifuś może mieć nowotwór wątroby, dziś jedzie na usg. Czy są już jakieś wiadomości? Quote
al'akir Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Madallena napisał(a):czy znajdzie sie behawiorysta, ktory "naprawi" psa slepego i gluchego? ja nie widze szans. Jego trzeba zaakceptowac takim jaki jest... nie naprawi, tylko podpowie jak z nim postępować Madallena napisał(a):Wydaje mi sie tez, ze Fifus jest na bardzo dobrej pozycji. mieszka w mieszkaniu, ma opieke, jest leczony, karmiony. Gdzie bedzie mu lepiej? sa inne psiaki, ktore potrzebuja wiekszej pomocy, ale Fifus? on ma bardzo dobrze. Po co zmieniac mu to, co juz ma? Jak on to zniesie? przezyje? Ja bym go zostawila tam gdzie jest i nie macila mu w glowie. Co innego gdyby byl w budzie bez slomy na metrowym lancuchu albo w kojcu z psami, ktore by go gryzly! Co najwyzej pozbieralabym wplaty na Fifusia, zeby mial juz full wypas - nowe poslanko, smakolyczki, superoska karme! a nie wydawala pieniadze na platny DT i behawioryste. Bo po co? AniaRe zabrała pudelka Yogiego na darmowy DT, mi chodziło cały czas o to żeby ją ściągnąć na wątek i żeby coś podpowiedziała. Wydaje mi się , ze behawioryści muszą mieć pojęcie jak postępować z psem głuchym/ślepym, który ma problemy z zachowaniem. To nie jeden przypadek na milion. Ale skoro nie widzicie takiej potrzeby , to ok. W końcu ja Fifusia nie widziałam, ale po apelu na wątku Supełka, myślałam że jest mu potrzebna pomoc. Quote
Madallena Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Takie jest moje zdanie... Jemu trzeba szukac DS a na miejsce tymczasu wsadzic na serio jakiegos biedaka, ktory tego potrzebuje. Moim zdaniem Fifus ma bardzo odbrze. Jezeli sie myle, prosze mnie poprawic :) Quote
Energy Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Szczerze mówiąc to nic z tego nie rozumiem:roll: Albo próbujemy mu szukać dt/ds albo przyjmujemy, że jest mu dobrze i nie ma takiej potrzeby. Uważam, że dt u AniaRe byłby bardzo dobrym rozwiązaniem tylko nie ma jej na dogo. Quote
al'akir Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Madallena napisał(a):Takie jest moje zdanie... Jemu trzeba szukac DS a na miejsce tymczasu wsadzic na serio jakiegos biedaka, ktory tego potrzebuje. Moim zdaniem Fifus ma bardzo odbrze. Jezeli sie myle, prosze mnie poprawic :) Energy napisał(a):Szczerze mówiąc to nic z tego nie rozumiem:roll: Albo próbujemy mu szukać dt/ds albo przyjmujemy, że jest mu dobrze i nie ma takiej potrzeby. Uważam, że dt u AniaRe byłby bardzo dobrym rozwiązaniem tylko nie ma jej na dogo. Madallena , podejrzewam że Ty masz z nim realny kontakt, to jeszcze raz na spokojnie przemyśl to i napisz nam co dalej. Mi się wydaje , że na DS przy jego kąsaniu przy każdej próbie dotknięcia, ma małe szanse. Dlatego z Energy proponujemy DT żeby go ktoś "wybadał" pod kątem zachowania. Chyba, że tam gdzie teraz jest, macie taką możliwość i ktoś może przynajmniej spróbować z nim popracować, żeby "zaufał" ludziom i wtedy szukamy DS. Czy może, trzecia opcja, jest mu dobrze i zostaje tam gdzie jest? Quote
Mameczka Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 no wlasnie to o co w koncu chodzi? co dalej? czy skladka na leczenie czy na "cos" jest potrzebna czy poprostu zajmujemy sie innym potrzebujacym psiakiem? Quote
zerduszko Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Madallena napisał(a):Wydaje mi sie tez, ze Fifus jest na bardzo dobrej pozycji. mieszka w mieszkaniu, ma opieke, jest leczony, karmiony. Gdzie bedzie mu lepiej? sa inne psiaki, ktore potrzebuja wiekszej pomocy, ale Fifus? on ma bardzo dobrze. Po co zmieniac mu to, co juz ma? Jak on to zniesie? przezyje? Ja bym go zostawila tam gdzie jest i nie macila mu w glowie. Co innego gdyby byl w budzie bez slomy na metrowym lancuchu albo w kojcu z psami, ktore by go gryzly! Co najwyzej pozbieralabym wplaty na Fifusia, zeby mial juz full wypas - nowe poslanko, smakolyczki, superoska karme! a nie wydawala pieniadze na platny DT i behawioryste. Bo po co? A moim zdaniem nie ma ful wypasu - dla niego. Gdyby mu było tam tak dobrze, to by się tak nie zachowywał. Dobre warunki to pojęcie względne, są psy, które bardzo stresuje obecność innych, są ciągle sfrustrowane. Jego miejsce mógłby zająć pies, któremu takie warunki odpowiadają. Zresztą co to za spacery - na chwytaku... Moim zdaniem on baaardzo potrzebuje DT, być może jest w psychicznej rozsypce. Ciało i zaspokojenie jego potrzeb to nie wszystko. Moze się ktoś znajdzie, mam nadzieję. Quote
al'akir Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 siekowa napisał(a):Fifuś niestety praktycznie nie ma szans na znalezienie domu. Już prawie nie widzi, nikomu nie daje się dotknąć, na spacery wyprowadza się go na pętelce. :( zerduszko , chyba chodzi o tą pętelkę ? Quote
Energy Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Chciałabym uzyskać informacje o Fifusiu:cool3: 1. W jakim jest stanie, co wykazały badania; 2. W jakich jest warunkach, z iloma psami, czy jest na stałe z 1 czy kilkoma osobami, gdzie przebywa-Madallena pisałaś, że w mieszkaniu?Co ma zapewnione tam gdzie jest... 3. Czy kłapie na wszystkich i zawsze? 4. W jakim jest wieku? Kto go ostatnio widział, kto i jak często go widuje? CO ROBIMY, JAKIE SĄ PROPOZYCJE!!! Już w wakacje na chwilę "uruchomiono wątek", psiak miał być wyciągany i nic z tego nie wyszło. Czy teraz też ma tak być??? Quote
zerduszko Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 [quote name='GPooLCLD']zerduszko , chyba chodzi o tą pętelkę ? Poskrom http://www.soz.webd.pl/images/spst_010.jpg i wcale nie siedzi w mieszkaniu, tylko w klatce? http://www.dogomania.pl/threads/137386-10-letni-pudelek-Oddali-mnie-by-adoptowaAE-mA-odszego-ZNA-W-SZUKA-DOMU-Pilnie-DT?p=13866777&viewfull=1#post13866777 Quote
Madallena Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Na Twoje pytania niech odpowiedza dziewczyny z Azylu. Ja bywam tam goscinnie :) Powiem tylko jedno: jest duzo schronisk, duzo psow potrzebujacych, m.in. Fifus. Jednak samo prowadzenie azylu i opieka jaka maja tam psiaki stawia to schronisko na piedestale. Fifus klapie na kazdego. Nagle, nie znasz dnia i godziny :) jest gluchy i slepy wiec klapie! Wiem jedno, ma swietna opieke. Mieszka sobie w mieszkaniu, nie marznie, jest mu cieplo. Ma czlowieka, ktorego zna i na swoj sposob kocha.... Z reszta mozna go odiwedzic i poznac a nie pisac glupoty, ze na chwytaku jest wyprowadzany ;/ Quote
zerduszko Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Może masz racje, ja się ejdnak będę upierała, ze jakby miał tak cudnie, to by nie kłapał ot tak. Może ona ma guza mózgu? Quote
Madallena Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 koosiek, w jakiej klatce siedzi Fifus??? zerduszko, on na bank mial zrobione wszystkie badania. Zadzwonie jutro do azylu i wszystkiego sie o nim dowiem, ok? zapytam tez, co oni sadza o przenosinach i sie wszystko wyjasni bo nie ma co "gdybac". siekowa - napisz cos o nim, wiesz chyba wiecej niz ja :) Quote
al'akir Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Energy napisał(a):Dzisiaj miał mieć podobno badania... właśnie wiadomo co z wątrobą? Quote
zerduszko Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 To jest taka dziwna syt. z jednej str. ktoś pisze, ze ma całkiem dobre warunki, z drugiej zła... bo klatka... petla itd. Przez neta ciężko ocenic, szkoda go. Do DS ja bym psa z takim zachowaniem bała się wydać. Quote
Energy Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 zerduszko napisał(a):To jest taka dziwna syt. z jednej str. ktoś pisze, ze ma całkiem dobre warunki, z drugiej zła... bo klatka... petla itd. Przez neta ciężko ocenic, szkoda go. Do DS ja bym psa z takim zachowaniem bała się wydać. Zgadzam się to dość dziwna sytuacja:roll: Quote
al'akir Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 zerduszko napisał(a):To jest taka dziwna syt. z jednej str. ktoś pisze, ze ma całkiem dobre warunki, z drugiej zła... bo klatka... petla itd. Przez neta ciężko ocenic, szkoda go. Do DS ja bym psa z takim zachowaniem bała się wydać. ciężko wydać biedaka do DS , bo jak się okaże że po 2 dniach ktoś go ZNOWU odda ? Tu przydałby się doświadczony DT żeby go "wybadać". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.