Jump to content
Dogomania

Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .


Recommended Posts

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:oops:...a ja myślałam ,ze to ty sobie zamówiłaś taką pogodę ......:roll:
JA:crazyeye: Deszcz jest cacy wyłącznie nocami ( aby podlewać mój ogród ;) ) :cool3: Ciiiiiiiiii bo nadal nie pada i jest cieplusio ;)

Posted

[quote name='Pysia']JA:crazyeye: Deszcz jest cacy wyłącznie nocami ( aby podlewać mój ogród ;) ) :cool3: Ciiiiiiiiii bo nadal nie pada i jest cieplusio ;):crazyeye::crazyeye::crazyeye:jak nie jak tak.....u mnie pada....

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:jak nie jak tak.....u mnie pada....
U mnie nie :P


Wodne robalki ;)

Tego wyeksmitowaliśmy do oczka bo dość spory...

Posted

I wnusia, która pogryzła babcie do krwi :mad: Przy tym babcia za licho nie była w stanie jej oty zrobić bo była zjadana non stop :evil_lol: To jedyne foty jakie ma :roll:

:loveu:

To oszołom :crazyeye: Skacze, biega, szaleje non stop :crazyeye: Poprostu pomiot....:evil_lol:

Posted

melduje sie że jestem :diabloti::diabloti::diabloti:
czytałam o Zmorce, ... kochana psina :loveu::loveu::loveu: :diabloti::diabloti:

widziałam bahiye :loveu::loveu::loveu:
a wogóle nadrobiłam wsjo- o czym uprzejmie donosze....:cool1:

tera ide do weszki- przekaż jak jeszcze siedzi u Ciebie

Posted

[quote name='clockwork']melduje sie że jestem :diabloti::diabloti::diabloti:
czytałam o Zmorce, ... kochana psina :loveu::loveu::loveu: :diabloti::diabloti:

widziałam bahiye :loveu::loveu::loveu:
a wogóle nadrobiłam wsjo- o czym uprzejmie donosze....:cool1:

tera ide do weszki- przekaż jak jeszcze siedzi u Ciebie

Kochana :mad: :evil_lol:
Bahiya :loveu: :loveu: :loveu:
Aleś się musiała ponadrabiać :evil_lol: Przecież tylko kilka postów tu jest ;) Ostatnio moja galeria umiera ...Wiem wiem - to moja wina :cool1:

Weszki u mnie nie było :angryy:


Własnie wróciłam z Szelmą od weta :) Zwymiotowała maupa w aucie :mad: Po raz pierwszy od dłuższego czasu :roll: Czyżby choroba lokomocyjna jej wróciła? :shake: Ale wieści są super :multi: No prawie ....W wymazie wyszły drożdżaki i to taka ilość, że jakby Szelma nie była dzieckiem specjalnej troski pod względem uszów to nikt by się tym nie przejął. Poprostu są na granicy normalności. Ale my wiemy że tak to się u niej zaczyna więc...Jutro będzie maść dla niej. I obserwacja. I codzienne czyszczenie uszów. Ale teraz wiem, że tym razem ona nie cierpi :multi: I mam już świadomość, że lekceważyć tego nie można. Wiem też, że niektóre maści skuteczne u innych psów u Szelmy są wręcz niewskazane:roll: Za miesiąc następny wymaz. Jeżeli nadal będą drożdżaki to ketokonazol, którego ze względu na szkodliwość chcę jednak uniknąć. Oczywiście czarnula dostała dzisiaj od razu drugą dawke zastrzyku uodparniającego. Lepiej zapobiegać niż leczyć....
Tak bardzo bałam się wyniku wymazu ...Chyba wypiję z radości piwo ;):multi:

Posted

[quote name='Pysia']Kochana :mad: :evil_lol:
Bahiya :loveu: :loveu: :loveu:
Aleś się musiała ponadrabiać :evil_lol: Przecież tylko kilka postów tu jest ;) Ostatnio moja galeria umiera ...Wiem wiem - to moja wina :cool1:

Weszki u mnie nie było :angryy:


Własnie wróciłam z Szelmą od weta :) Zwymiotowała maupa w aucie :mad: Po raz pierwszy od dłuższego czasu :roll: Czyżby choroba lokomocyjna jej wróciła? :shake: Ale wieści są super :multi: No prawie ....W wymazie wyszły drożdżaki i to taka ilość, że jakby Szelma nie była dzieckiem specjalnej troski pod względem uszów to nikt by się tym nie przejął. Poprostu są na granicy normalności. Ale my wiemy że tak to się u niej zaczyna więc...Jutro będzie maść dla niej. I obserwacja. I codzienne czyszczenie uszów. Ale teraz wiem, że tym razem ona nie cierpi :multi: I mam już świadomość, że lekceważyć tego nie można. Wiem też, że niektóre maści skuteczne u innych psów u Szelmy są wręcz niewskazane:roll: Za miesiąc następny wymaz. Jeżeli nadal będą drożdżaki to ketokonazol, którego ze względu na szkodliwość chcę jednak uniknąć. Oczywiście czarnula dostała dzisiaj od razu drugą dawke zastrzyku uodparniającego. Lepiej zapobiegać niż leczyć....
Tak bardzo bałam się wyniku wymazu ...Chyba wypiję z radości piwo ;):multi:


:multi::multi::multi::multi: tak Pysiasta... lepiej zapobiegać niż leczyć...
wieści znakomite.... infekcja szybko zostanie zażegnana...

a tera idziemy na piwko...

grrrrr.. zapomniałam że mi już nie smakuje.... ja chyba już swoje wypiłam....
i jest mi z tym źle :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='clockwork']

:multi::multi::multi::multi: tak Pysiasta... lepiej zapobiegać niż leczyć...
wieści znakomite.... infekcja szybko zostanie zażegnana...

a tera idziemy na piwko...

grrrrr.. zapomniałam że mi już nie smakuje.... ja chyba już swoje wypiłam....
i jest mi z tym źle :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Zaraz zjemy obiadek i piffko :eating: :beerchug: :cunao: A potem :kaffee_2:

Zapomniałam dodać że jest cieplusio strasznie i świeci słoneczko :multi:


Teraz troszkę o maluszkach Bouvika czyli Justynki :)
Są śliczne i taaakie duże :loveu: :multi: Chciałam tutaj podziękować Justynce....Kiedy się urodziły to zdawałam sobie sprawę, że przy takiej różnicy wagowej będzie je baaaaaaaardzo ciężko utrzymać przy życiu i odchować....Udało się :multi: Dzięki samozaparciu Justynki i jej TZta. A że kocham te maluszki jak swoje własne to naturalną rzeczą jest to, że moja radość była wielka gdy je ostatnio zobaczyłam :sweetCyb: Brawo Justynko :klacz: I dziękuję Ci :buzi: :thumbs:

Posted

hehe Zmora aparatka :evil_lol:

super, że z uchami Szelmy jest ok!!! :multi:

a ja nie przyjechałam i nie przyjadę :placz: robiłam dziś nockę, poszłam spać o 5 rano, spałam do 12, musiałam jechać do Myszkowa parapety zamówić, a zaraz jadę po jakieś pierdoły wykończeniowe - kratki wentylacyjne i inne drobiazgi :shake:

Posted

:razz: o masz ...drożdżaki ....
Pysiu ale dobrze poprowadzona kuracja Ketokonazolem pomaga i nie wali tak po wątrobie jak sie w międzyczasie podaje osłone ....może to byłoby lepsze...:roll:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:razz: o masz ...drożdżaki ....
Pysiu ale dobrze poprowadzona kuracja Ketokonazolem pomaga i nie wali tak po wętrobie jak sie w międzyczasi podaje osłone ....może to byłoby lepsze...:roll:

Czytaj ze zrozumieniem babo :eviltong:
Przecież napisałam że te drożdżaki są na pograniczu normalności ;) U większości psów to jest naturalna flora. Ona będzie dostawać leki tylko i wyłącznie przez tendencje do powstawania problemów a nie przez to że jakiś problem jest ;)

Posted

[quote name='Pysia']Czytaj ze zrozumieniem babo :eviltong:
Przecież napisałam że te drożdżaki są na pograniczu normalności ;) U większości psów to jest naturalna flora. Ona będzie dostawać leki tylko i wyłącznie przez tendencje do powstawania problemów a nie przez to że jakiś problem jest ;):cool1:kurde tylko ona bidula nie 1szy raz ma to badziewie ...:hmmmm: zresztą wiesz naj ...;)co uczynić

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:cool1:kurde tylko ona bidula nie 1szy raz ma to badziewie ...:hmmmm: zresztą wiesz naj ...;)co uczynić
Czwarty raz ma Alu odkąd jest u mnie. Pierwszy raz zareagowała na zastrzyki i leki od razu. Drugi raz odkryłam takie same początki jak teraz. Poprostu chciałam ją kryć i zrobiłam jej wcześniej badania. Dzięki temu po 7 dniach leczenia było po sprawie :) Trzeci raz.... Od samego początku leczenie było źle prowadzone :shake: A ja byłam zachłysnięta nowym domem i przoczyłam wiele rzeczy ...Co dalej było - wiesz :roll: Teraz jak tylko zauważyłam że raz trzepnęła uchem i raz się w nie podrapała to pobiegłam z dopalaczem od razu robić wymaz. Może nic by się dalej nie stało ....Ale może by się stało. Więc wolę nie pływać w morzu tylko od razu w pałe cokolwiek ma się stać ;)

A co do drożdżaków. Jezeli raz pies ma je chorobowo to nie ma możliwości wyleczenia. Poprostu jest poddatny na namnażanie tego dziadostwa i tyle. Jedynym rozwiązaniem jest czyścić uszy często i obserwować do utraty tchu czy nic się nie dzieje. Chociaż...Ostatnio słyszałam o jakiejś drogiej szczepionce. Zapytam czy rzeczywiście jest coś takiego. Jak jest to podamy Szelmie.
Sonia teściowej od szczeniaka na drożdżycę leczona....Bez skutków. Powraca nieustannie cokolwiek by jej nie podawać. A ma lat 9...

Posted

[quote name='malawaszka']jejuuuuu jakie cuuudneeee :loveu::loveu::loveu: muszę do Justynki po maszynkę moją podskoczyć bo Lunisko zarośnięte jak dziki zwierz to zobaczę bouviki :multi::multi::multi:
To podskocz po mnie też ;) Są tak słodkie że schrupałabym je :loveu: Na dodatek Big Boy jest z nich najcięższy !!!!:multi:

[quote name='paula_z']http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/2299cz1l.2-3.jpg :D :loveu:

http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/2299cz1l.152-1.jpg aaa, jaki jęzor :loveu:

http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/2299cz1l.178.jpg urocza Bródka :loveu:



Cześć Pysiu :lol: Trzymam kciuki za uchi Szelmy :kciuki:
Trzymaj bo zawsze się przydadzą :) Właśnie jesteśmy po spokojnym czyszczeniu :) Szelma współpracowała ale teraz trzepie uchami :evil_lol:

Posted

Wstawię jeszcze kilka cudości a potem....hahahaha - zobaczycie dopiero foty :evil_lol:
Ciotka spoliczkowana :diabloti:

Kochane słoneczka :loveu:

Puci puci :evil_lol:

To napad...:evil_lol:

Ciotka podobasz mi się

Ty mnie też bąbelku :loveu:

Posted

Pysia napisał(a):


Teraz troszkę o maluszkach Bouvika czyli Justynki :)
Są śliczne i taaakie duże :loveu: :multi: Chciałam tutaj podziękować Justynce....Kiedy się urodziły to zdawałam sobie sprawę, że przy takiej różnicy wagowej będzie je baaaaaaaardzo ciężko utrzymać przy życiu i odchować....Udało się :multi: Dzięki samozaparciu Justynki i jej TZta. A że kocham te maluszki jak swoje własne to naturalną rzeczą jest to, że moja radość była wielka gdy je ostatnio zobaczyłam :sweetCyb: Brawo Justynko :klacz: I dziękuję Ci :buzi: :thumbs:

Jezu Pysiu kochana nie zawstydzaj mnie przy ludziach:oops:
Kochana ja nie dopuszczałam do siebie innej ewentualności jak odchowanie wszystkich szkrabików zdrowo i w całości- przecież to moje kochane, przenajsłodsze dzieciaczki:loveu::loveu::loveu::loveu: Poza tym Twoja pomoc też była ogromna- zwłaszcza dobre rady:loveu::kiss_2:

No to sobie nasłodziłyśmy......:evil_lol: a co powiesz o kawce jutro?? na deser zapewniam 8 malutkich, tłuściutkich bouvików- sama słodycz a nie tuczy:razz::diabloti:

Posted

bouvik napisał(a):
Jezu Pysiu kochana nie zawstydzaj mnie przy ludziach:oops:
Kochana ja nie dopuszczałam do siebie innej ewentualności jak odchowanie wszystkich szkrabików zdrowo i w całości- przecież to moje kochane, przenajsłodsze dzieciaczki:loveu::loveu::loveu::loveu: Poza tym Twoja pomoc też była ogromna- zwłaszcza dobre rady:loveu::kiss_2:

No to sobie nasłodziłyśmy......:evil_lol: a co powiesz o kawce jutro?? na deser zapewniam 8 malutkich, tłuściutkich bouvików- sama słodycz a nie tuczy:razz::diabloti:

Cichaj babo bo ja wtedy byłam bardziej przerażona niż Ty :evil_lol:
Nie wiem o kawce nic bo chciałabym do fryzjera sama ze sobą....Moje włosy prosza się o to od dawna a teraz jak mam urlopik to chcę to w koncu załatwić :cool3: Zobaczymy :)

bouvik napisał(a):
a foty cuuuuudne:loveu::loveu::loveu: ja chcę takiego Wiktorka:placz::placz::placz::placz::placz::placz:

Cichaj babo bo ja go dostałam 20 lat po ślubie :diabloti: Masz jeszcze sporo czasu :evil_lol: I tak masz duuuużo więcej niż ja dawniej ;) Ja tylko marzyłam o domu i hodowli. Ty masz już to wszystko ;) Jak do tego tak podejdziesz to przestaniesz beczeć :eviltong:

Posted

Pewnego wieczorka TZ postanowił się wykąpać w basenie :) A że przez kilka dni noce były dość...hmmmm...powiedzmy chłodne to woda miała 20 st. C :evil_lol: Kucnęłam przy basenie i ....od razu pobiegłam po Viktora :diabloti: Oto efekty :evil_lol:

Cały zestaw

Nie mogę się powstrzymać aby wszystkich nie wstawić :evil_lol:

To jest chyba najlepsze :diabloti:

Zresztą licho wie ;)

Gdyby miał ktoś tak kiepski humor że te fotki go nie rozbawią to polecam na koniec tą lekture ....Buahahahahaha posikałam się....:)
http://www.radiomawryja.pl/cytaty.php

Posted

[quote name='Pysia']


Własnie wróciłam z Szelmą od weta :) Zwymiotowała maupa w aucie :mad: Po raz pierwszy od dłuższego czasu :roll: Czyżby choroba lokomocyjna jej wróciła? :shake: Ale wieści są super :multi: No prawie ....W wymazie wyszły drożdżaki i to taka ilość, że jakby Szelma nie była dzieckiem specjalnej troski pod względem uszów to nikt by się tym nie przejął. Poprostu są na granicy normalności. Ale my wiemy że tak to się u niej zaczyna więc...Jutro będzie maść dla niej. I obserwacja. I codzienne czyszczenie uszów. Ale teraz wiem, że tym razem ona nie cierpi :multi: I mam już świadomość, że lekceważyć tego nie można. Wiem też, że niektóre maści skuteczne u innych psów u Szelmy są wręcz niewskazane:roll: Za miesiąc następny wymaz. Jeżeli nadal będą drożdżaki to ketokonazol, którego ze względu na szkodliwość chcę jednak uniknąć. Oczywiście czarnula dostała dzisiaj od razu drugą dawke zastrzyku uodparniającego. Lepiej zapobiegać niż leczyć....
Tak bardzo bałam się wyniku wymazu ...Chyba wypiję z radości piwo ;):multi:
:multi::multi::multi:



Buhahahhaaa, to Ci dopiero uśmiech:evil_lol:
http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/2299cz1l.55-4.jpg



Cześć Pysiu, ja ostatnio mało czasowa jezdem;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...