Katerinas Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 Witaj Pysiu w Nowym Roczku :smile: Pysia napisał(a):A czarne heksy mogłyby się ciut pobać bo bym miała ciut spokoju jakby się po kątach pochowały :diabloti: hehe... gorzej jakby wchodziły na kolanka :evil_lol: jak moje :roll: :lol: Quote
Vectra Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 o cholera ,ale was zasypało Witaj Pysiu :loveu: Quote
Pysia Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 [quote name='tygra']misio :) Mój kochany :loveu: [quote name='paula_z']Ale fajnie macie sniezek :multi: Mieliśmy... [quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol:oni się wyszumieli jak darli twarze w niemowlęctwie:evil_lol: Pysiu jaka sympatyczna ta twoja zima:p Masz racje ;) Karol albo darł się albo się smiał - tak na zmiane :evil_lol: [quote name='dealer']Do Siego Roku! kochana Pysiu....ja byłam u znajomych na imprezie...trzeba mi było w domu zostac...bawiłabym sie lepiej...:) Trzeba było do nas przyjechać ;) [quote name='Iza i Avanti'] Ależ ma zalotne spojrzenie... :D Czaami potrafi ;) [quote name='dealer']he he ja bym powiedziała przewrotne:evil_lol: Ja tez ale niech ta będzie ;) [quote name='evaxon']łahahahahahahha Pysia sobie maszyne do sztucznego sniegu postawila przed domem zeby miec snieg na nowy rok :roflt: :roflt: :roflt: Odkryłaś moją tajemnice :roll: [quote name='Katerinas']Witaj Pysiu w Nowym Roczku :smile: hehe... gorzej jakby wchodziły na kolanka :evil_lol: jak moje :roll: :lol: Witaj :) Czasami pchają się i na kolanka...Ale nie ze strachu :diabloti: [quote name='Vectra']o cholera ,ale was zasypało Witaj Pysiu :loveu: Witaj :loveu: To fotomontaż :evil_lol: Quote
Maga100 Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 [quote name='malawaszka'] tak czytam o oczom nie wierzę :crazyeye: Karol siedzi w domu w Sylwestra, Kuba Ali też??? to kiedy oni się wyszumią jak nie teraz???? bo kiedyś będą musieli - to nieuniknione :cool1: Waszko, bo oni są inni niż ty :diabloti: Nie szlajają się :diabloti: ale kiedyś zaczną :evil_lol: Witaj, Pysiu, oto ja zazdroszcząca ci śniegu :placz: Quote
malawaszka Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 [quote name='Maga100']Waszko, bo oni są inni niż ty :diabloti: Nie szlajają się :diabloti: ale kiedyś zaczną :evil_lol: Witaj, Pysiu, oto ja zazdroszcząca ci śniegu :placz: otóż to - kiedyś zaczną :evil_lol: ja mam takiego jednego kolegę, który był grzeczniutki wtedy jak my szaleliśmy, a teraz my już stonowaliśmy a on szaleje mając 2 dzieci i żonę :roll: a skąd pomysł że u Pysi śnieg??? ni ma :shake: mokro, błotniście i błeee wichura jakaś Quote
Pysia Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 [quote name='Maga100']Waszko, bo oni są inni niż ty :diabloti: Nie szlajają się :diabloti: ale kiedyś zaczną :evil_lol: Witaj, Pysiu, oto ja zazdroszcząca ci śniegu :placz: A niech się szlaja tylko że on nie chce :crazyeye: A śnieg był tylko dwa dni...Teraz znowu mam normalne fotki :diabloti: [quote name='malawaszka']otóż to - kiedyś zaczną :evil_lol: ja mam takiego jednego kolegę, który był grzeczniutki wtedy jak my szaleliśmy, a teraz my już stonowaliśmy a on szaleje mając 2 dzieci i żonę :roll: a skąd pomysł że u Pysi śnieg??? ni ma :shake: mokro, błotniście i błeee wichura jakaś Hym....No nie wiem czy Karol jest grzeczniutki tylko dlatego że nie pije i nie pali :roll::evil_lol: Quote
anushka Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Pysia napisał(a): Mieliśmy... skąd???? :crazyeye: :crazyeye: u nas ani grama nie było :crazyeye: Quote
Magda Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Hej Pysiu!! Zdrowka w nowym roku!:multi: Zmorki maja nareszcie swoja zime i moga latac po sniegu:loveu: A tak zapytam kiedy Szelma zostanie mama?:cool3: Quote
Pysia Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Ania-k napisał(a):skąd???? :crazyeye: :crazyeye: u nas ani grama nie było :crazyeye: Bo na śnieg trzeba sobie zasłużyć :eviltong: Magda_Miki napisał(a):Hej Pysiu!! Zdrowka w nowym roku!:multi: Zmorki maja nareszcie swoja zime i moga latac po sniegu:loveu: A tak zapytam kiedy Szelma zostanie mama?:cool3: Dziękujemy :loveu: Zmoroszelmy MOGŁY letać po śniegu bo już nie ma ani grama :diabloti: A Szelma mam nadzieje że w końcu kiedyś mamą zostanie.... A kiedy? Czas pokaże ;) Mam nadzieje ze kiedyś... Quote
Magda Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Pysia napisał(a): Zmoroszelmy MOGŁY letać po śniegu bo już nie ma ani grama :diabloti: Kurcze.... Pysia napisał(a): A Szelma mam nadzieje że w końcu kiedyś mamą zostanie.... A kiedy? Czas pokaże ;) Mam nadzieje ze kiedyś... No bo tak sobie sledze twoja stronke i jest zapowiedz miotu Kissi:loveu: Quote
PIKA Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Cześc moja wnusiu z niewyszumianym prawnusiem :multi::evil_lol: Quote
beria Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Witaj Pysiu :multi: Pysia napisał(a): Nie chciałaś Karola bo smarkaty więc stwierdził że sobie powzdycha w domu z nami :eviltong::evil_lol: Do kogo tak wzdychaliście podczas sylwestrowej nocy :cool3: Quote
Pysia Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Dobra...Chcecie się pośmiać? No to się pośmiejecie... Od czego by tu zacząć :PROXY5: Może od tego że mimo Zmoroszelm, TZta, Karola i Tommyego to staram się w domu utrzymać ład i porządek. Bardzo rzadko zdarza mi się mieć w domu pogrom i dzisiaj był właśnie ten dzień:hmmmm: W Sylwestra troszkę się nabałaganiło, Zmorka i Tommy linieją a z TZta włosów też się sypie :diabloti: Wczoraj jakoś nie było ani siły, ani nastroju ani ochoty do sprzątania :cool3: No i w końcu raz w roku jest 1 stycznia . Dzisiaj skutki tego były/są widoczne u nas i to tak jak nigdy dotąd :placz: Przyszłam sobie z pracy. Oczywiście najpierw psy na dwór. Zmorka pierwsza. Taniec radości i śpiewy chóralne w jej wykonaniu a potem siq i do domu. Następna Szelma. Tańce połamańce bez chóralnych śpiewów bo głos nie ten . Pierwsze szaleństwa za nami to teraz obie razem i zabawa na całego :evil_lol: Potrwało to może z godzine. Potem wstawiłam do piekarnika przygotowanego kurczaka i...znowu poszłam się pobawić ze Zmoroszelmami :diabloti: W międzyczasie zegar z piekarnika dzwonił ale nie miał głośnika na dworze :razz: Kurczak się z lekka przypalił chyba między zagrabianiem trawników a zbieraniem psich qpek . W domu powstał dziwny zapach trudny do wywietrzenia :wallbash: Na szczęście kurczak chociaż okazał się zjadliwy ;) Oczywiście musiałam natychmiast wyczyscić calutki piekarnik, wywietrzyć dom i...znalazłam zieloną farbe !! No to dalej pędzelek i poprawki w niedomalowanych miejscach w salonie :diabloti: Potem kilka ciuchów wyprasowanych, wstawione pranie i juz była 18-ta. Przypomniałam sobie ze nic nie jadłam i na szybko wchrzamałam kurczaka. Potem dałam Zmoroszelmom jeść bo bardzo głosno :mad: się upominały a następnie....padłam :crazyeye: Usnęłam na sofie w salonie :crazyeye: Dodam ze byłam samiutka w domu bo TZ w pracy a Karol chyba szumiał ... Nagle słyszę przez sen dzwonek. Wstaję i zupełnie nie wiem co to. Chyba wideofon...Ale gdzie? Na ścianie w salonie go nie ma. Był tam jeszcze niedawno :thinkerg: Przypomniało mi się że TZ przeniósł go w inne miejsce ale przebudzona nagle ni licho nie mogłam sobie przypomnieć gdzie :flaming: W końcu postanowiłam poszukać na słuch . Udało się :multi: Podnoszę słuchawkę i pytam: Kto tam? Słyszę: Ksiadz po kolendzie.... kompletnie zaszokowana pytam: Jak to? Ksiadz: Kolęda Ja: Dlaczego ja nie wiedziałam? Ksiądz: Nie wiem.... Ja: Proszę chwilke poczekać ( to był przypływ świadomosci) I ruszyłam najpierw do sypialni aby się przebrać. Bo zapomniałam dodać ze bawię się z psami i pracuję w ogrodzie w dość hmmmmmmmmm no nietuzinkowym ubiorze a na dodatek po malowankach ten ubiór się ...hm...trochę powiedzmy bardziej znietuzinkował :diabloti: Do tego fryzura po drzemce, na pewno rozmazany makijarz itd :mdleje: Ale twardo lecę na dół łapiac po drodze z parapetu klucz . Dobiegłam i widzę księdza ! Wkładam klucz a on nie pasuje :grab:Wzięłam nie ten....Przepraszam i biegnę po dobry. Nie wiem zupełnie w którym momencie pozamykałam Zmoroszelmy :niewiem: Nie pytajcie ... W końcu udało mi się otworzyć tą brame i wpuścić tego księdza ! Wszedł do domu najpierw wciagając nosem powietrze :megagrin: Potem popatrzył na kudełki na dywaniku :shiny: Następnie bramka na schodach ściągnęła mu buta odbijając z powrotem :evilbat: Wszedł do salonu i....ups....Okruszki na obrusie i wszędzie :cry: I na dodatek na środku stoi czyściutki, nieuzywany ale jednak kieliszek :sg168: Na początku modlitwa i poszukiwanie w trakcie niej obrazka do którego można się pomodlić :siara: Ksiądz kręcił się dookoła własnej osi najpierw natrafiając na zegar ze zdjęciem Zmorki, potem na ponury obraz schodów a na końcu zatrzymał się przy mojej uroczej wiszącej Baba Jadze . Pokręcił głową, przyjrzał jej się i dalej kontynuował kręcenie :mad: W przypływie swiadomości odpaliłam świece z Caritasu :helo: Złapał bluesa i modlił się do niej ... Potem to już gadałam same bzdury a w głowie pytałam się siebie jakie wrazenie zrobiła na księdzu nowa rodzina z Sarnowa :roflt: I teraz mogę powiedzieć że pierwszą wizytę księdza w nowym domu mam za sobą.... Quote
beria Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 To kolędę masz już z głowy :p I nie musisz sprzątać :p Quote
Katerinas Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 buahaha :lol: ale się uśmiałam... aż TZ spojrzał na mnie "nie tego" :lol: a najlepsze było to Wszedł do domu najpierw wciagając nosem powietrze :megagrin: Potem popatrzył na kudełki na dywaniku :shiny: Następnie bramka na schodach ściągnęła mu buta odbijając z powrotem :evilbat: Wszedł do salonu i....ups....Okruszki na obrusie i wszędzie :cry: I na dodatek na środku stoi czyściutki, nieuzywany ale jednak kieliszek :sg168: :lol: Quote
PIKA Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Pysia niech on się cieszy, ze go w ogóle wpuścilas :evil_lol: Quote
Pysia Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 PIKA napisał(a):Pysia niech on się cieszy, ze go w ogóle wpuścilas :evil_lol: Wpuściłam bo pomyliłam go z dostawcą karmy dla Zmoroszelm :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
beria Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 [quote name='Pysia']Wpuściłam bo pomyliłam go z dostawcą karmy dla Zmoroszelm :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Grzesznica Quote
Pysia Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 [quote name='beria']Grzesznica Ja :crazyeye: A czy on zapowiedział się ? NIE :mad: Quote
beria Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 [quote name='Pysia']Ja :crazyeye: A czy on zapowiedział się ? NIE :mad: Nie byłaś w Kościele, to nie wiesz :eviltong: Grzesznica Quote
Pysia Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Dobranoc Wszystkim :p Idę spać bo jutro po pracy czeka mnie sprzątanie :cool1: I wierzcie mi że jakbym dzisiaj wysprzątała to na 10000000000000% ksiądz by nie chodził :shake: Poczekałby na ten jeden jedyny dzień w roku kiedy daję sobie ciut luzu :razz: I jak tu być luzakiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Pysia Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 [quote name='beria']Nie byłaś w Kościele, to nie wiesz :eviltong: Grzesznica Nie byłam ale sądziedzi byli i mieli mi powiedzieć :mad: Zdrajcy :mad::evil_lol: Quote
Maga100 Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 hahahah, Pysiu, historia z księdzem boska :lol: :lol: :lol: Ja nie mam problemu: nie mam dzwonka do furtki (nie mam też i furtki :cool1: ), więc goście muszą dzwonić.... na moją komórkę :evil_lol: Quote
anetta Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Abuahahhahahaaahhaha no nie moge!!! :roflt::roflt: Ale sie usmialam z wizyty ksiedza!!! :roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.