Sabina1 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Ja mam dwa konkretne pytania: 1. Ile jest z Sarnowa do Rybnika km ? 2. Jak już się skończył ten proszek, to ja chciałabym wreszcie wiedzieć, czy Ty Pysiu posypywałas nim Zmoroszelmy, czy jeże. Coś nie mogę uwierzyć, ze jeże maja pchły w tych kolcach. I czy to był proszek na pchły, czy na te małe biedne jeżyki? Dobrze, że się wszystkie wytruły, bo gdzie by się teraz schowały na zimę, skoro lisćmi napaliłas w grillu ? Quote
kasia124 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Sabina1 napisał(a): 2. Jak już się skończył ten proszek, to ja chciałabym wreszcie wiedzieć, czy Ty Pysiu posypywałas nim Zmoroszelmy, czy jeże. Coś nie mogę uwierzyć, ze jeże maja pchły w tych kolcach. I czy to był proszek na pchły, czy na te małe biedne jeżyki? Dobrze, że się wszystkie wytruły, bo gdzie by się teraz schowały na zimę, skoro lisćmi napaliłas w grillu ? Jako specjalista od jezykow pozwole sobie odpowiedziec na to pytanie. Sabino polecam wziecie jeza i przyjzenie mu sie. Wyglada on jak przerosniety szczur, tylko ze ma na grzbiecie kolce, a na brzuszku ma futerko, i na lapkach, i zapewniam ze jest spoooro miejsca na pchly, kleszcze i inne paskudztwa nekajace te male kochane stworzonka!!!!!!a najgorzej jak jakas pchla tnie w skore tam miedzy kolcami bo biedaki nie maja jak sie podrapac no bo kolce sa....takze chwala Pysi za posypywanie chociaz specyfikiem na pchly!!!! jakos te jezyki sa mi bliskie ze wzgleduna te moje dzialkowe.... coddziennie o 21:50 przychodzily :) Quote
Maga100 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Pysiu, gdzie ty? :shake: Nadal jeździsz?? :crazyeye: Quote
Pysia Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 [quote name='Vectra']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: przyzwyczajaj się do tego słowa :cool3: ja też miałam dużo rzeczy :roll: nie wychodze z domu :evil_lol: Nie przyzwyczaję się bo MAM znowu bramke :eviltong: [quote name='LAZY']I jak tam drogi po Twoich jazdach Pysiu?:evil_lol: Drogi nadal są - nie zwineli na noc :evil_lol: [quote name='Alicjarydzewska']bosz Pysiu ...u nas właśnie policja na sygnale jechała ...czy to TY:crazyeye: Nie - nikogo jeszcze nie zabiłam ale jestem blisko :diabloti: [quote name='Sabina1']Ja mam dwa konkretne pytania: 1. Ile jest z Sarnowa do Rybnika km ? 2. Jak już się skończył ten proszek, to ja chciałabym wreszcie wiedzieć, czy Ty Pysiu posypywałas nim Zmoroszelmy, czy jeże. Coś nie mogę uwierzyć, ze jeże maja pchły w tych kolcach. I czy to był proszek na pchły, czy na te małe biedne jeżyki? Dobrze, że się wszystkie wytruły, bo gdzie by się teraz schowały na zimę, skoro lisćmi napaliłas w grillu ? Odpowiadam na pytania :) 1. Zapytaj Ali bo to ona u mnie była ;) 2. Jeze ponoć mają pchły ale nie miałam zamiaru sprawdzać czy to prawda ...Ten proszek był jednak na pchły choć wiem ze chciałabyś przeczytać ze to była cykuta :evil_lol: A jeze wszystkie podrzucałam sąsiadom którzy mają sad :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='kasia124']Jako specjalista od jezykow pozwole sobie odpowiedziec na to pytanie. Sabino polecam wziecie jeza i przyjzenie mu sie. Wyglada on jak przerosniety szczur, tylko ze ma na grzbiecie kolce, a na brzuszku ma futerko, i na lapkach, i zapewniam ze jest spoooro miejsca na pchly, kleszcze i inne paskudztwa nekajace te male kochane stworzonka!!!!!!a najgorzej jak jakas pchla tnie w skore tam miedzy kolcami bo biedaki nie maja jak sie podrapac no bo kolce sa....takze chwala Pysi za posypywanie chociaz specyfikiem na pchly!!!! jakos te jezyki sa mi bliskie ze wzgleduna te moje dzialkowe.... coddziennie o 21:50 przychodzily :) Moje o 21 :mad::angryy: [quote name='madzia i medor']Dzień dobry ;) :razz: Dobry wieczór latająca Madziu :multi: [quote name='Maga100']Pysiu, gdzie ty? :shake: Nadal jeździsz?? :crazyeye: Jam jest w chwili obecnej w innym świecie :evil_lol: Tfu co ja gadam :evil_lol: Kontempluje właśnie urode mojej Zmoreczki :loveu: O jeździe napiszę jak mnie wena złapie a jak wiadomo to kapryśna muza ;) Quote
Maga100 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 [quote name='Pysia']Jam jest w chwili obecnej w innym świecie :evil_lol: Zombie?? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
Hanna R. Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Pysiu, czy Ty wiesz, że ja będę miała nową mamusię ? I że posiadłam nową wnuczkę ? I że - chyba :hmmmm: jestem teściową Alicji R ? O Jezu ! To wychodzi, że Pan Rydzewski jest moim synkiem :scared: Quote
Maga100 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 [quote name='HankaRupczewska'] To wychodzi, że Pan Rydzewski jest moim synkiem :scared: hahahah, a tobie chyba nie o taki układ chodziło? :roflt: :roflt: Quote
Alicja Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 :razz:O rany nie wiem ile jest z Rybnika do Sarnowa ....coś ok 55-60 km... Quote
Alicja Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 [quote name='HankaRupczewska']Pysiu, czy Ty wiesz, że ja będę miała nową mamusię ? I że posiadłam nową wnuczkę ? I że - chyba :hmmmm: jestem teściową Alicji R ? O Jezu ! To wychodzi, że Pan Rydzewski jest moim synkiem :scared::pewentualnie może być zięciem:razz: Quote
Hanna R. Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']:pewentualnie może być zięciem:razz: :evil_lol: NIE O TAKI UKŁAD mię chodziło :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Maga100 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 [quote name='HankaRupczewska']:evil_lol: NIE O TAKI UKŁAD mię chodziło :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale jakby Rydzewska była twoją siostrą, to już troche lepiej , co? :p Quote
Pysia Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 [quote name='Maga100']Zombie?? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Chwilowo byłam :eviltong: [quote name='HankaRupczewska']Pysiu, czy Ty wiesz, że ja będę miała nową mamusię ? I że posiadłam nową wnuczkę ? I że - chyba :hmmmm: jestem teściową Alicji R ? O Jezu ! To wychodzi, że Pan Rydzewski jest moim synkiem :scared: Hola hola :mad: Weszka i ja tworzymy małzeństwo a ja nie zgadzam się na adopcje :cool1: Jeszcze na dodatek od razu z prawnuczką, zięciem czy synem czy licho wie kim:shake: Na dodatek dowiaduję się ze mama buja się w synku :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Haniu ....wiem jak jest w życiu ale zachowuj chociaż pozory :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='HankaRupczewska']:evil_lol: NIE O TAKI UKŁAD mię chodziło :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Maga100']ale jakby Rydzewska była twoją siostrą, to już troche lepiej , co? :p Dla mnie to też jest bardziej do przyjęcia ;):evil_lol: Quote
Vectra Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Babciu Haniu :razz: Rydzewski to jakby mój tatko :mad: więc prosze bez dziwnych układów mi tu :evil_lol: Quote
Maga100 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 [quote name='Vectra']Babciu Haniu :razz: Rydzewski to jakby mój tatko :mad: 30% mężczyzn tylko się wydaje, że są ojcami swych dzieci :evil_lol: Quote
Pysia Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Dobra. A teraz opowieść prosto z ulic miasta .... 10 rano. Stoję pod sarnowskim kościołem i modlę się aby samochód instruktora zepsuł się po drodze....Modlę się baaardzo zarliwie :roll: Niestety moje modły nie zostają wysłuchane i widzę niebieskie takie małe cosik z Lką jadące w moim kierunku. Za kierownicą siedzi dziewczyna :crazyeye: Ratuj się kto może :nerwy: Auto staje. Ja ładuję się do tyłu i słyszę " Gdzie? Za kierownice zapraszam". Jednak pamięta że to ja mam jechać :placz:A jeszcze do tej pory się łudziłam.... No cóż. Staram się zachować twarz ( która mi zastygła w nienaturalnym uśmiechu ) i ładuję się:talker: cichutko ;) Fotel, lusterka ( przy czym wsteczne oczywiście służy do poprawiania urody),sprawdzenie luzu, pasy, pedał sprzęgła, kluczyk i....odpalam mini rakiete z kosmosu :cool3: Jedynka i...zaczyna się moja droga przez męke :help1: Jakoś tak to dziewczy z tyłu zaabsorbowało moją uwage na tyle że nie zrobiłam żadnego błędu :crazyeye: do momentu aż ją zawiozłam pod dom :roll: Potem był plac manewrowy i od razu mi się udało :mdleje: Powtórka była...ojej - no katastrofą :siara: Wkurzyłam się bo stwierdziłam ze facet obok mnie mi przeszkadza i wywaliłam go z auta :diabloti: Stał na zimnie i czekał aż się zdecyduję na prawidłowa jazde na placu :evil_lol: Dłuuuuuuuuugo czekał . A niech ma skoro się znęca nade mną :diabloti: Jak juz wymarzł to mi się go żal zrobiło i szybciutko pojechałam prawidłowo:kciuki: Potem było miasto i poszukiwanie wielkich ciężarówek z zębami ociekającymi krwią i wielkimi oczami. Ale nie znalazłam żadnej. Jedynie mijały mnie jakies stfory ziejące czarnym dymem ze swojej lewej strony. Postanowiłam je wyprzedzać z tego powodu po prawej :B-fly:Nie wiem dlaczego tylko czasem ludzie spod takich wiat uciekali:hmmmm: No dobra. Facet stwierdził że jestem szczególnym przypadkiem :stupid: i że w nagrode :shocked!: zabiera mnie w ulubione miejsce egzekutorów - tfu- znaczy się egzaminatorów :splat:Oni ponoć lubią w tym miejscu udupiać ( cokolwiek to znaczy bo nie wiem ). Muszę sprawdzić to słowo w słowniku wyrazów obcych . Tam na miejscu była stroma górka i zakręt od razu i znak STOP na którym podczas poprzedniej jazdy tramwaj nauczył mnie się zatrzymywać....Miałam ruszyć z ręcznego - więc ruszyłam :Cool!: Niestety zapomniałam że ten sadysta może kazać skręcić mi przed sztygarką co oznacza: jazdę pod górke, wjazd na środkowy pas i włączenie się do ruchu na baaaaaaaaaaaardzo ruchliwej drodze :mdleje:Kiedy stanął za mną spychacz moje nerwy nie wytrzymały i za licho ręka ma nie chciała puścić ręcznego :eek2: Widziałam już nasze maleństwo wkomponowane w spych a ja w środku :tard:W pewnym momencie instruktor wrzasnął : spychacz na nas jedzie! co zaowocowało natychmiastowym puszczeniem ręcznego i włączeniem się do ruchu :chaos:Tylko nie wiem dlaczego on się tak śmiał :obrazic:I dlaczego znowu powtarzał o tym szczególnym przypadku :hmmmm: I pojechałam dalej szukać potforów... Po pewnym czasie stwierdziłam ze chyba era dinozaurów a w szczególności tyranozaurów się skończyła bo nikt nie chciał mnie zjeść. Teraz wiem ze spychacze są duzo gorsze. Przysięgam że widziałam resztki włosów i slady krwi na tym spychu :shock: I sobie jechałam....Mówiłam z daleka: "zielone proszę" i było. Mówiłam: " wolną drogę na rondzie proszę" i była. Mówiłam: "rowerzysto zjedź proszę na bok" a on zjeżdżał tylko nie wiem dlaczego równowagi nie potrafił utrzymać.... No ;) I tyle na dzisiaj o Szczególnym Przypadku czyli o mnie i mojej drodze przez męke Quote
Maga100 Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 hahaha, Pysiu, rozumiem, że ty za karę robisz to prawo jazdy? :evil_lol: Quote
Hanna R. Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Pysiu, dziecko, BĘDZIE DOBRZE . Pamiętaj, dziecko, że nie święci garnki lepią a blondynki też jeżdżą samochodami. Popatrz na Magę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Będzie dobrze. Tylko się NIE DENERWUJ :diabloti: Quote
Alicja Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 [quote name='HankaRupczewska']Pysiu, dziecko, BĘDZIE DOBRZE . Pamiętaj, dziecko, że nie święci garnki lepią a blondynki też jeżdżą samochodami. Popatrz na Magę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Będzie dobrze. Tylko się NIE DENERWUJ :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:o jesu ...idę po No-spę bo mnie rozbolał brzuch :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Maga100 Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 [quote name='HankaRupczewska']Pysiu, dziecko, BĘDZIE DOBRZE . Pamiętaj, dziecko, że nie święci garnki lepią a blondynki też jeżdżą samochodami. Popatrz na Magę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :zly7: :stormy-sad: ja jednak kiedyś po ciebie przyjadę i zabiorę na wycieczkę :diabloti: Quote
Hanna R. Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 [quote name='Maga100']:zly7: :stormy-sad: ja jednak kiedyś po ciebie przyjadę i zabiorę na wycieczkę :diabloti: :scared: Ale i tak Cię kocham :p Quote
Pysia Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 [quote name='Maga100']hahaha, Pysiu, rozumiem, że ty za karę robisz to prawo jazdy? :evil_lol: Tak :cool1: Za kare ze wynalazłam dom na wsi z dala od wszystkich z którymi pracuję :placz: A autobusów nie cierpię :angryy: Musiałam się nauczyć kasować bilety a to nie lada sztuka :razz: [quote name='HankaRupczewska']Pysiu, dziecko, BĘDZIE DOBRZE . Pamiętaj, dziecko, że nie święci garnki lepią a blondynki też jeżdżą samochodami. Popatrz na Magę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Będzie dobrze. Tylko się NIE DENERWUJ :diabloti: Mówisz Haniu że będąc blondynką zdam egzamin bez problemu i nie zamkną mnie jak pozabijam ludzi na drodze? :evil_lol: Alez ja się wcale w aucie nie denerwuję :roll: Ja się....modlę :diabloti: [quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:o jesu ...idę po No-spę bo mnie rozbolał brzuch :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Widzisz Alu....U mnie staniesz się lekomanką :roll: [quote name='Maga100']:zly7: :stormy-sad: ja jednak kiedyś po ciebie przyjadę i zabiorę na wycieczkę :diabloti: Matko jaka groźba.... [quote name='HankaRupczewska']:scared: Ale i tak Cię kocham :p Haniu uważaj bo jak sobie i u mnie nabrechtasz to ja też po Ciebie przyjadę :diabloti: Quote
Medorowa Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Dzieńńdobereek rajdowcu:cool3: :cool3: :evil_lol: :p Quote
Pysia Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 madzia i medor napisał(a):Dzieńńdobereek rajdowcu:cool3: :cool3: :evil_lol: :p Witaj oszczędna w słowach Madziu .... Quote
Hanna R. Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Pysia napisał(a): Haniu uważaj bo jak sobie i u mnie nabrechtasz to ja też po Ciebie przyjadę :diabloti: Może spotkacie się z Magdą na zjeździe na autostradę przedtem ? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jezu, Pysia, jakiego mam dzisiaj lenia :eek2: Zrób coś ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.