malawaszka Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Pysia napisał(a):A teraz pod oknem gryzą mi się kocury a Szelma dostaje kobla i dyszy mi za uchem mówiąc: " Wypuść mnie to zrobię porządek...". Niedoczekanie :mad: one się pewnie nie gryzą :shake: Quote
Paula Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Pysia napisał(a):Obiecane fotki wstawię jak tylko poodwiedzam ukochane galerie :) A u mnie nie bylas :mad: :placz: :evil_lol: Slodkie dziecko :loveu: Slicznie ta fotka Ci wyszla :multi: Pysia napisał(a):a Szelma dostaje kobla i dyszy mi za uchem mówiąc: " Wypuść mnie to zrobię porządek...". Niedoczekanie :mad: Hahahahaha :D :D :D Quote
Pysia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Witajcie dziewczynki :loveu: Na razie lecę do pauli _z bo już mi wstyd :oops: Ale DGM chodzi mi jak stara baba i szlag mnie ostatnio trafia :angryy: Ale najpierw Wam opowiem.... Posadziłam zywopłot. Tzn powsadzałam takie patyczki w ziemie i zadowolona z siebie przez tydzień patrzyłam sobie z daleka jak są wetknięte...Niestety okazało się ze jakaś Zmora albo Szelma albo Zmoroszelma patyczki powyciągała i dla niepoznaki poustawiała na baczność :x TZ mył auto i ciągle znikała mu szczotka spod ręki ;) A ja obserwowałam z okna jak dwie baby bawią się z nim w kotka i myszke :evil_lol: No i oczywiście do sąsiadów przyszli goście a akurat wtedy Szelmie się zachciało i calutki czas nadstawiała się Zmorce ...:razz: Ręce opadają :mad: Oprócz tego oczywiście ścigałam się z nimi kto pierwszy do orzecha bo nie nadąrzam zbierać przed nimi :angryy: Wszystko zjadają :2gunfire: Weszka - Twoje gruszki obgryzły: Zmorka z dołu, Szelma z góry.... Jabłek ni mam już :placz: Ktosie się dowitaminizowały :evil_lol: Siedziałam sobie i myślałam o tych paskudach ;) Czy one aby na pewno są psami?????:crazyeye: Quote
Vectra Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysiu one nie są psami , one są suczkami :D Quote
beria Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysia napisał(a): Posadziłam zywopłot. Tzn powsadzałam takie patyczki w ziemie i zadowolona z siebie przez tydzień patrzyłam sobie z daleka jak są wetknięte...Niestety okazało się ze jakaś Zmora albo Szelma albo Zmoroszelma patyczki powyciągała i dla niepoznaki poustawiała na baczność :x O dziewczynki grały w bierki żywopłotem :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
agbar Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysia napisał(a):Witajcie dziewczynki :loveu: Na razie lecę do pauli _z bo już mi wstyd :oops: Ale DGM chodzi mi jak stara baba i szlag mnie ostatnio trafia :angryy: Ale najpierw Wam opowiem.... Posadziłam zywopłot. Tzn powsadzałam takie patyczki w ziemie i zadowolona z siebie przez tydzień patrzyłam sobie z daleka jak są wetknięte...Niestety okazało się ze jakaś Zmora albo Szelma albo Zmoroszelma patyczki powyciągała i dla niepoznaki poustawiała na baczność :x TZ mył auto i ciągle znikała mu szczotka spod ręki ;) A ja obserwowałam z okna jak dwie baby bawią się z nim w kotka i myszke :evil_lol: No i oczywiście do sąsiadów przyszli goście a akurat wtedy Szelmie się zachciało i calutki czas nadstawiała się Zmorce ...:razz: Ręce opadają :mad: Oprócz tego oczywiście ścigałam się z nimi kto pierwszy do orzecha bo nie nadąrzam zbierać przed nimi :angryy: Wszystko zjadają :2gunfire: Weszka - Twoje gruszki obgryzły: Zmorka z dołu, Szelma z góry.... Jabłek ni mam już :placz: Ktosie się dowitaminizowały :evil_lol: Siedziałam sobie i myślałam o tych paskudach ;) Czy one aby na pewno są psami?????:crazyeye: aja tak sobie kiedys myslalam ze zamiast boksera mogłam chciec jakiegos spokojniejszego piesa taka Zmore własnie..matko jedyna chyba byłam pijana jak tak pomyslalm:) Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysia napisał(a): akurat wtedy Szelmie się zachciało i calutki czas nadstawiała się Zmorce ...:razz: :cool3: co się Szelmie zachciało? :razz: :razz: :razz: Cześć Pysiu :p Quote
Korenia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 mmbbaj napisał(a)::cool3: co się Szelmie zachciało? :razz: :razz: :razz: Dzieci :evil_lol: Quote
agbar Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 mmbbaj napisał(a)::cool3: co się Szelmie zachciało? :razz: :razz: :razz: poprzytulac:) Quote
Hanna R. Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysia napisał(a):Witajcie dziewczynki :loveu: DGM chodzi mi jak stara baba To znaczy tak, jak ja ??? :cool3: :cool3: :cool3: Pysiu ? Quote
mmbbaj Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Korenia napisał(a):Dzieci :evil_lol: Ze Zmorką? :razz: .........:evil_lol: Quote
Pysia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Vectra napisał(a):Pysiu one nie są psami , one są suczkami :D To chyba wszystko tłumaczy :lol: beria napisał(a):O dziewczynki grały w bierki żywopłotem :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: One grają moimi uczuciami ;) dealer napisał(a):aja tak sobie kiedys myslalam ze zamiast boksera mogłam chciec jakiegos spokojniejszego piesa taka Zmore własnie..matko jedyna chyba byłam pijana jak tak pomyslalm:) Ależ ona jest spokojna :) Zapytaj Weszke :diabloti: Oaza spokoju :p Tylko jej iloraz jest chyba nieco za wysoki dla mnie :diabloti: mmbbaj napisał(a)::cool3: co się Szelmie zachciało? :razz: :razz: :razz: Cześć Pysiu :p Cześć :) Sexu się zachciało :P Korenia napisał(a):Dzieci :evil_lol: E no - ona lubi sex dla sexu a nie dla dzieci :p dealer napisał(a):poprzytulac:) Delikatnie powiedziane... HankaRupczewska napisał(a):To znaczy tak, jak ja ??? :cool3: :cool3: :cool3: Pysiu ? Haniu jestem delikatną istotą jak najpardziej pokojową ale w tej chwili miałam ochote kopnąć Cię w koniec kręgosłupa :pissed: Tylko odległości zawdzięczasz to że nie poczułaś.... Quote
Maga100 Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysiu, nadrobiłam wszystkie zaległe strony i ubawiłam się wspaniale :lol: dziękuję ci kochana :evil_lol: i wcale mi cię nie szkoda :evil_lol: mnie się przypomniało, jak za czasów mej nastoletniej młodości też parę razy mi zwiał ostatni autobus. a ponieważ zadzownić nie mogłam do rodzicieli (czasy komórek to nie były :cool1: ), i wiedząc, ze jak chociaż raz zawiodę zaufanie i się spóźnię to skonczy się totalna wolność (a miałam jej wiele :p ), to zawsze wracałam do domu taxi i.. czy rodziciele mieli inne wyjście jak zapłacić miłemu taksówkarzowi za dowiezienie ukochanej jedynaczki do domu?:lol: Pysia napisał(a):Tommy rozdarciuch uwielbiam go :p wychodzi do ogródka? Ja zaraz jak się przeprowadzę to sprawuję sobie kota :p jakie wyraźne zdjęcie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
PIKA Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysia napisał(a): :oops: Ale DGM chodzi mi jak stara baba ja chodze szybciej Pysia napisał(a): HankaRupczewska napisał(a):To znaczy tak, jak ja ??? :cool3: :cool3: :cool3: Pysiu ? Haniu jestem delikatną istotą jak najpardziej pokojową ale w tej chwili miałam ochote kopnąć Cię w koniec kręgosłupa :pissed: Tylko odległości zawdzięczasz to że nie poczułaś.... chcialas zeby Hania chodziła szybciej? Quote
Pysia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Maga100 napisał(a):Pysiu, nadrobiłam wszystkie zaległe strony i ubawiłam się wspaniale :lol: dziękuję ci kochana :evil_lol: i wcale mi cię nie szkoda :evil_lol: mnie się przypomniało, jak za czasów mej nastoletniej młodości też parę razy mi zwiał ostatni autobus. a ponieważ zadzownić nie mogłam do rodzicieli (czasy komórek to nie były :cool1: ), i wiedząc, ze jak chociaż raz zawiodę zaufanie i się spóźnię to skonczy się totalna wolność (a miałam jej wiele :p ), to zawsze wracałam do domu taxi i.. czy rodziciele mieli inne wyjście jak zapłacić miłemu taksówkarzowi za dowiezienie ukochanej jedynaczki do domu?:lol: uwielbiam go :p wychodzi do ogródka? Ja zaraz jak się przeprowadzę to sprawuję sobie kota :p jakie wyraźne zdjęcie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Przecież napisałam że to Matrix :diabloti: Tommy do ogródka nie wychodzi. Za dużo psów wkoło a on się ich wcale nie boi. Szybko postradałby życie :shake: Dopóki drzwi są na dwór otwarte to siedzi na górce a wieczorami drze się jak najęty chodząc po całym domu :cool1: Jest to ostatni mój kot.... Zapomniałam Wam napisać że kosz na śmieci w kuchni też "był" ....Zmoreczka... TZ kupił wieczorkiem w Realu nowy :cool1: Quote
Pysia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 PIKA napisał(a):ja chodze szybciej chcialas zeby Hania chodziła szybciej? Naprawdę Babciu potrafisz ? :diabloti: TAK ;) Bo nie przeczytała wszystkiego :eviltong: Quote
Maga100 Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysia napisał(a): a wieczorami drze się jak najęty chodząc po całym domu :cool1: Jest to ostatni mój kot.... ja miałam w życiu trzy koty, z czego dwa były powsinogami i właśnie te dwa któregoś smutnego dnia nie wróciły do domu :-( ale dałam im wolność i dlatego nie chcę kota w mieszkaniu. Mój przyszły będzie wychodził. Oczywiscie w przypadku kota, który zna życie tylko domowe jest to bardziej niebezpieczne, ale w sytuacji gdy od początku jest łazikiem jest większa szansa, że sobie poradzi w trudnych sytuacjach. Dlatego jak tylko będzie dom, będzie i kot. Bo je uwielbiam :p Quote
Paula Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Hahaha :D Pysiu, Zmoroszelmy odkrywaja w sobie szczeniaka na nowo ;) Vectra napisał(a):Pysiu one nie są psami , one są suczkami :D Hihihi :) Slysze jak wymawiasz to, z takim przekąsem :evil_lol: Maga100 napisał(a):Dlatego jak tylko będzie dom, będzie i kot. Bo je uwielbiam :p Gorzej, jak Ci sie trafi taki wredny, jak Vektrze ;) Quote
Maga100 Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 paula_z napisał(a): Gorzej, jak Ci sie trafi taki wredny, jak Vektrze ;) też będę go uwielbiac, nie będę taka wredna jak Vectra :diabloti: Quote
Pysia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Maga100 napisał(a):ja miałam w życiu trzy koty, z czego dwa były powsinogami i właśnie te dwa któregoś smutnego dnia nie wróciły do domu :-( ale dałam im wolność i dlatego nie chcę kota w mieszkaniu. Mój przyszły będzie wychodził. Oczywiscie w przypadku kota, który zna życie tylko domowe jest to bardziej niebezpieczne, ale w sytuacji gdy od początku jest łazikiem jest większa szansa, że sobie poradzi w trudnych sytuacjach. Dlatego jak tylko będzie dom, będzie i kot. Bo je uwielbiam :p A ja nie odkąd ciągle słyszę wrzaski kota :shake: paula_z napisał(a):Hahaha :D Pysiu, Zmoroszelmy odkrywaja w sobie szczeniaka na nowo ;) ;) A czy one kiedykolwiek przestały być szczeniakami? Wątpię ;) Przez płotek ;) Sobie leżymy Sekretne namowy :) Żeby Pysia nie słyszała Słuchaj uwaznie Szelma łajdaczka... Szelmodołek I Szelma w nim we własnej osobie... Schowana ;) Mój domowt strażnik :diabloti: Bardzo czujnie spiący ;) Quote
Vectra Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Maga100 napisał(a):też będę go uwielbiac, nie będę taka wredna jak Vectra :diabloti: buhahahahahaha zobaczysz trafi ci się gorsza franca niż mi :P:P:P:P apropo ide kota wystawić za drzwi :] Quote
Pysia Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Zamknijcie oczy... Ostatnio tak wygląda mój dzień powszedni :cool1: Mała Nelli Połajdaczkowo Umordowana ;) Wola życia roślin Quote
malawaszka Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysia jak tam u Was ciężko się przebić do życia bosszzz i ty sie dziwisz ze ja nie przyjazdzam - ja za słaba jestem- taka delikatna i wogóle :roll: Quote
malawaszka Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Pysia żarty na bok i pamiętaj kochana że jestem z Tobą zawsze!!! Duuuużo zdrowia dla Mamy!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.