Freya73 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Sledze bieg wydarzen i wydaje mi sie, ze pies tkwi w martwym punkcie. Wczesniej zadawalam pytanie, czy Panstwo, ktorzy maja go "pod dachem" rzeczywiscie sa przygotowani na psa? Psa? Nie, bardziej chodzi mi o zycie z psem; czy pozwola mu na chorobe i starosc i zapewnia mu wlasciwa opieke? W przedbiegach okazalo sie, ze nie. Wierze w to, ze to sympatyczni ludzie i byc moze o wielkim sercu ale to nie wszystko. Chodzi tez o swiadomosc, ze psu potrzebna jest wlasciwa opieka. Nie chce sie powtarzac, niektore spostrzezenia napisalam w poprzednich postach. Czekam na info. Pozdrawiam Was. Quote
zuzlikowa Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Freya73 napisał(a):Sledze bieg wydarzen i wydaje mi sie, ze pies tkwi w martwym punkcie. Wczesniej zadawalam pytanie, czy Panstwo, ktorzy maja go "pod dachem" rzeczywiscie sa przygotowani na psa? Psa? Nie, bardziej chodzi mi o zycie z psem; czy pozwola mu na chorobe i starosc i zapewnia mu wlasciwa opieke? W przedbiegach okazalo sie, ze nie. Wierze w to, ze to sympatyczni ludzie i byc moze o wielkim sercu ale to nie wszystko. Chodzi tez o swiadomosc, ze psu potrzebna jest wlasciwa opieka. Nie chce sie powtarzac, niektore spostrzezenia napisalam w poprzednich postach. Czekam na info. Pozdrawiam Was. Mogę tylko powtórzyć.:oops: Quote
agata51 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Może wpisać Rufusa do kolejek do Murki, wiosny, Brodnicy, megii1? Pies odżyje i prędzej znajdzie dom. Toż te pieniądze, które ładujecie w ten niby dom Rufusa lepiej przeznaczyć na dobry DT. Moje 30zł/mies. wciąż aktualne. Naa, jak twoja noga? Quote
Basia i Barni Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 agata51 napisał(a):Może wpisać Rufusa do kolejek do Murki, wiosny, Brodnicy, megii1? Pies odżyje i prędzej znajdzie dom. Toż te pieniądze, które ładujecie w ten niby dom Rufusa lepiej przeznaczyć na dobry DT. Moje 30zł/mies. wciąż aktualne. Naa, jak twoja noga? czy jest możliwość zabrania psa? Quote
zuziaM Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Mam u siebie dobermanka w takim stanie, jak Rufus. Bylam z nim przedwczoraj u pani doktor i ona dala Karusiowi lek na biegunke. Preparat ten przywraca i pomaga w utrzymaniu prawidlowego skladu flory bakteryjnej. Wspomaga leczenie przy przewlwklych biegunkach, zapaleniach zoladka i jelit. To lek wylacznie dla zwierzat. Nazywa sie ENTEROFERMENT. Stosuje sie go przez 7 do 10 dni 3x dziennie. Lek jest w postaci proszku. Stosowanie jest bardzo proste, bo 1 lyzke stolowa proszku zalewa sie 2-3 lyzkami cieplej wody np. w malej miseczce i daje psiakowi do wylizania. Lek jest smaczny ( smakuje zupelnie jak mleczko do kawy w proszku :lol: ). Ja juz zauwazylam mala poprawe u Karusia. Wazne, zeby torebke z lekiem trzymac w lodowce ! . Quote
Dana i Muszkieterowie Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Czy Rufus ma nadal biegunkę i czy wciąż są ślady krwi w kale ? Ten lek, który proponuje Zuzia jest skuteczny, ma działanie podobne jak Dicoflor, ważne jest systematyczne podawanie. Podobnie jak Freya, mam wątpliwości dotyczące opiekunów Rufuska.... :roll: Quote
Marinka Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 agata51 napisał(a):Może wpisać Rufusa do kolejek do Murki, wiosny, Brodnicy, megii1? Pies odżyje i prędzej znajdzie dom. Toż te pieniądze, które ładujecie w ten niby dom Rufusa lepiej przeznaczyć na dobry DT. Moje 30zł/mies. wciąż aktualne. Rufus ma już kolejkę u Murki (jest daleko, bo dopiero dziewiąty, a mógł byc pierwszy :-() Quote
Basia i Barni Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 a ja powtórzę czy mamy prawo zabrać od nich Rufusa ? Quote
MyrkurDagur Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 Jestem i już piszę jak mają się sprawy z Rufusem. Quote
MyrkurDagur Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 Przede wszystkim rozmowa z wetem. Dzwoniłam do niego i Pan dziś będzie u Rufusa. W poniedziałek, razem z kupką, która był troszkę lepsza (przy czym nadal pozostawiała wiele do życzenia), wyleciało z Rufusa pełno robaków... Dziś, jeśli będzie co zabrać (najczęściej to była woda na trawniku...), Pan zabierze jego kał do badania. Później może też zrobić badania na wątrobę i trzustkę. Jutro mam do niego zadzwonić. Naa, Randa, Dogo07 - macie rację... wiem, że nie możemy sponsorować pobytu Rufusa u nich... to nie jest noramalna sytuacja. Rufus nie takich właścicieli potrzebował :shake: Wet nie potrafi jeszcze powiedzieć, jak to będzie wyglądać na dłuższą metę... czy Rufus będzie skazany na leczenie i specjalistyczną karmę przez cały czas, czy tylko teraz... Freya - to prawda, pies tkwi w martwym punkcie... gdyby był w przytulisku, sprawa byłaby jasna, a tak... Przy czym przytulisko także nie mogłoby zapewnić specjalistycznej karmy i kosztownego leczenia... Basia i Barni - myślę, że mamy prawo go odebrać - pies jest chory, wymaga leczenia, to kosztuje - to chyba najważniejszy argument dla tych Państwa; dodatkowo winę ponosi Pan z przytuliska, który popełnił błąd wydając takiego psa... Ale co dalej? Ja nie znam wielu hotelików, te dogomaniackie zajęte (wiem, możemy czekać w kolejce, ale gdzie wtedy będziemy trzymać psa?), Magdina pisała także o hotelikach - ale tam to chyba ceny kosmiczne...? I czy uda się znaleźć dom takiemu psu? Psu, który może będzie skazany przez całe życie na szczególne "traktowanie". Wiem, że wielu psom się udaje, ale same wiecie ile to trwa, a czasem nigdy się nie kończy... [quote name='Randa'](...) Teraz jest tak, że Rufus ma właścicieli , a nikt z nas nie ma spokoju-to nie tak powinno być. To prawda... to prawda... Quote
NaamahsChild Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Kurcze, dalej ma robactwo biedak:-( Kasiu kochana, jaką karmę je Rufi? Ja mam trochę RC Digestive Low Fat na zbyciu - mogę dać Rufiemu.. Quote
Basia i Barni Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 jest hotel w opolu u madzi 10 zł doba ,ale nie wiem czy przyjmą psa chorego ,choć można popytać numer 774545902 chciałam tam dać labradorkę z pseudo ,ale znalazłam inne rozwiązanie . Quote
Basia i Barni Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 agata51 napisał(a):No i co z tobą będzie, Rufusie? czy ktos już zadzwonił do hoteliku ? Quote
MyrkurDagur Posted July 3, 2009 Author Posted July 3, 2009 Już jestem. Zabieram się za czytanie Waszych postów i przekażę wiadomości od weterynarza - pozytywne! Przepraszam, że wczoraj mnie nie było, ale cały dzień nie miałam dostępu do Internetu :shake: Quote
MyrkurDagur Posted July 3, 2009 Author Posted July 3, 2009 Weterynarz powiedział, że kupka Rufusa jest zdecydowanie lepsza. Nie jest to już woda, ale coś co można by spokojnie zebrać z trawnika, przy czym w każdej kupie nadal pełno robali - całe to paskudztwo wciąż wyłazi z Rufusa. Weterynarz mówi, że pies jest bardzo wesoły, ma apetyt, dobrze wygląda. Powiedział także, że nigdy nie umawiał się z tymi ludźmi na konkretną godzinę i zawsze gdy pojawiał się, Rufus nie siedział w kojcu, tylko biegał na tym długim łańcuchu. Dodatkowo pies biega także po całym ogrodzie, o czym świadczyć mogą pozostawione przez niego kupki w przeróżnych miejscach. Pytałam weterynarza co powinno się dalej uczynić z Rufusem... zabierać czy zostawić... (dodam, że ten weterynarz opiekuje się psami z oławskiego przytuliska i jest jedynym oławskim weterynarzem, do którego nie ma żadnych zastrzeżeń Pani z TOZu...). Wet powiedział, że Rufus ma u tych ludzi całkiem dobre warunki. Większość czasu spędza poza kojcem - na długim łańcuchu lub biega po całym ogrodzie. Wytłumaczył tym Państwu czym i jak należy karmić Rufusa, jak należy o niego dbać. Powiedział, że przenoszenie psa w kolejne miejsce może nie być dla niego dobre... a tam gdzie teraz jest, czuje się dobrze... W sobotę wet pojedzie do niego ponownie. Naa - dziękuję Ci za chęć pomocy - może trzeba będzie z tego skorzystać, ale na razie Rufus otrzymał od weterynarza Royal'a Intestinal i tym ma być karmiony przez pewien czas, dodatkowo wet wytłumaczył Państwu kiedy, co i jak mają wprowadzać do diety Rufusa. Basia i Barni - dziękuję Ci za informację i telefon do hoteliku, ale nie wiem czy należy zabierać stamtąd Rufusa... cały czas o tym myślę, analizuję, rozważam... czuję się odrobinę spokojniejsza, bo Rufus ma się lepiej... choć cały czas zastanawiam się nad jego przyszłością... Dziewczyny, dziękuję Wam za opinie, rady, wszelką pomoc... dziękuję, że wciąż tu jesteście... czuję się tak bardzo odpowiedzialna za tego psiaka... i mam świadomość, że ode mnie zależą jego dalsze losy... Wy również miałyście / macie różne zdania na temat całej tej sprawy... a ja ciągle o tym wszystkim myślę i zastanawiam się nad najbardziej słuszną decyzją... Magdino, Aneto - byłyśmy tam i stwierdziłyśmy wszystkie, że pies powinien zostać, a co uważacie teraz...? W obliczu tego wszystkiego, co wydarzyło się od tamtej pory...? Jednocześnie wiem, że pozostałe Cioteczki także mają wiele racji... Izulkabu - poproszę Cię o przesłanie tego leku/preparatu dla Rufusa, podam Ci później mój adres na PW... dziękuję, że jesteś z nami... Quote
Onaa Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Myrkur Dagur, jeśli nie ma w tej chwili naprawdę dobrego innego miejsca dla Rufusika czy to w dt czy w hoteliku a u tych państwa jest mu w miarę dobrze i jest bezpieczny to może zostawić narazie jak jest i po prostu zobaczyć co będzie dalej, jak będzie ze zdrowiem psiaka. Quote
marysia55 Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Dogo07 napisał(a):Myrkur Dagur, jeśli nie ma w tej chwili naprawdę dobrego innego miejsca dla Rufusika czy to w dt czy w hoteliku a u tych państwa jest mu w miarę dobrze i jest bezpieczny to może zostawić narazie jak jest i po prostu zobaczyć co będzie dalej, jak będzie ze zdrowiem psiaka. pomysł na dzień dzisiejszy dobry, ale wymaga jednak stałego nadzoru:roll: Quote
Onaa Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 To znaczy chodziło mi o to, że skoro i tak nie ma nigdzie miejsca dla Rufusa a trzeba by go dać w naprawdę dobre miejsce to on u tych państwa może poczekać, zobaczy się wtedy co z jego zdrowiem. Ale zarezerwować miejsce można w jakimś dogomaniackim hoteliku czy na dt, bo wiadomo kolejki są duże, a nie wiem czy psiak ma rezerwację w jakimś hotelu. Quote
MyrkurDagur Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Dogo07, Marysiu - ...i ja sądzę, że Rufus mógłby zostać u tych Państwa, przynajmniej na razie, zobaczymy jak będzie rozwijać się sytuacja, co z jego zdrowiem... pies będzie pod nadzorem - moim, weterynarza, Pani z TOZu i myślę, że to ważny argument przemawiający za tym, aby Rufus tam został (przynajmniej teraz...). W poniedziałek zadzwonię do weta i przekażę Wam kolejne wiadomości... Wczoraj byłam u Pana z przytuliska, poznałam nowe psiaki... 15-letni ONek przywiązany do drzewa w lesie... potwornie przerażona dzika sunia, która nigdy nie miała styczności z człowiekiem... 8-tygodniowe maleństwo znalezione na polu, bliskie śmierci głodowej... - maleństwo, które tak zauroczyło mojego męża, że zabraliśmy je ze sobą do domu. Quote
MyrkurDagur Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Dogo07 napisał(a):To zdjęcie maleństwa można zobaczyć, chociaż jedno :) ? Postaram się zaraz wkleić ;) Quote
Onaa Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 To zdjęcie maleństwa można zobaczyć, chociaż jedno :) ? Quote
MyrkurDagur Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Oprócz tego, co napisałam powyżej w sprawie Rufusa, cały czas pamiętam również o tym, co przemawia na niekorzyść tych Państwa... Planuję także wybrać się do nich po raz kolejny i przeprowadzić z nimi poważną rozmowę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.