Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
(...) Wspomniała także o czymś, co bardzo mnie ucieszyło... Niedługo ich syn wraca z Włoch i będą powiększać Rufusowi kojec, bo jak powiedziała, ten jest dla niego za mały (sama chciałam z nimi o tym porozmawiać i cieszę się, że oni sami o tym dobrze wiedzą). Mówiła, że większość czasu Rufus spędza poza kojcem, ale czasem, gdy kręcą się tam jakieś dzieci, czy ludzie, to zamykają Rufusa i lepiej będzie, jeśli psiak do dyspozycji będzie miał więcej miejsca w tym kojcu.(...)


Czy ta modernizacja - powiekszenie kojca, nie bedzie jednoczesnie wyrocznia na Rufusa? Na to, ze spedzi tam cale swoje zycie i tylko sporadycznie bedzie wypuszczany?

Przepraszam, ze sieje lament, ze byc moze wyolbrzymiam sytuacje, a co za tym idzie, niesprawiedliwie oceniam straszych Panstwa ...ale to nie daje mi spokoju.

Nie widzialam Panstwa, nie widzialam domu, zdaje sie na Ciebie Myrkurku gdyz wiem, ze mozna Tobie zaufac.


Troche byc moze przesadzam ...

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
Witaj ponownie Freya :loveu:

Wspaniale, że napisałaś do tych organizacji - będziemy czekać na wszelkie wieści, zwłaszcza, że tam gdzie przyszło Ci mieszkać, zupełnie inaczej traktuje się kwestie okrucieństwa wobec zwierząt i niesienia im pomocy... Ba, ludzie mają zupełnie inny stosunek do zwierząt...

Tymczasem w Polsce... :shake: Na wsiach psy na krótkich łańcuchach, bite, głodzone, a gdy taki psiak już komuś niepotrzebny, zabija się go przy pomocy siekiery, łopaty lub innego narzędzia... Do tego masa przypadków makabrycznego obchodzenia się ze zwierzętami ot tak, dla zabawy... obcięcie psu łapy, wydłubanie oka, podpalenie... Prawda jest taka, że Polacy nie szanują zwierząt, a one bardzo często stają się ich ofiarami... Do tego nasze prawo... Kaci i oprawcy zwierząt zazwyczaj nie podlegają żadnej karze za swoje czyny... I tak oto w skórcie wygląda nasza Polska... Szlag mnie trafia, gdy słyszę jak Polacy podniecają się jakimś Euro 2012... inwestycje, stadiony, hotele i inne cuda! Polska się rozwija! Polacy są tacy dumni! :angryy: Szkoda, że nikt się nie zastanowi, na jakim etapie jesteśmy w kwestii traktowania zwierząt i karania ich oprawców... Żenada!!! :angryy:

Przepraszam za ten nerwy... Zaraz postaram się uspokoić...

Oczywiście będę o wszystkim informować Freya ;) cobyś mogła rozpocząć swoją akcję Droga Cioteczko !!! :loveu:


Bo nasz stosunek do zwierzat wyplywa z naszej katolickiej religijnosci, ktora wcale nie nawoluje do szacunku do zwierzat, a wrecz przeciwnie, zwierzeta maja nam byc podporzadkowane i sa szanowane i maja opieke tylko jesli przynosza zysk. niech wszelkie stworzenie bedzie wam podporzadkowane

Posted

Choć dawno się nie odzywałam (nie lubię klepać bez sensu), to wciąż jestem na wątku Rufusa :loveu::loveu::loveu:
Myrkurku, nadal wiem, że będzie dobrze i Rufusowi :loveu: krzywda się nie stanie...zwłaszcza teraz, gdy " załatwiłaś " weta i odpowiednie leczenie :multi:

Posted

Przeczytalam kolejny raz Twoj post Myrkurku, tym razem bez emocji, wzruszenia i bez nawet proby rozpamietywania tych okrutnych lat, przez ktore Rufus przebrnal gdyz slowo "przezyl" jest tutaj daleko nie na miejscu.

Doszlam do wniosku iz stalo sie dobrze i idzie ku lepszemu. Ciesze sie, ze ma swoj dom i jak wynika z Twojej wypowiedzi, opiekunow rowniez.
Mam nadzieje, ze Panstwo dojrzewaja do tego iz maja wspanialego psa i beda bardziej zaangazowani, jest to tylko kwestia czasu.

Pozdrawiam serdecznie Cioteczki i Rufusa oczywiscie.

Freya

Posted

Potrzebowalam czasu by dotarlo do mnie, ze nie zawsze to co sobie mocno utrwale we wlasnych marzeniach musi sie ziscic. Nie zawsze to co dla mnie - dla nas - wydaje sie byc idealnym dla psa - pokryje sie z rzeczywistoscia. Nie zawsze tez, swiadczy to o czyms zlym , gorszym i dramatycznym dla psa - w tym przypadku naszego kochanego Rufusa.

Dobranoc Cioteczki :loveu:

Posted

Dziękuję Wam za te posty! Dziękuję Wam za te słowa!

Ostatnio z niczym nie mogę się wyrobić, ciąglę gonię, ciągle brakuje mi czasu :shake: Tyle chciałabym napisać w odniesieniu do Waszych słów! A znów uciekam :shake: Wierzę, że popołudnie będzie lepsze...

Freya - wysłałam Ci PM

Cioteczki - dziękuję Wam!

Posted

[quote name='marysia55']Skoro mnie Dogo raczyło w końcu wpuścić to chociaż przywitam sie z Rufusem nocna porą i z Wami kobietki, które mu tak dzielnie towarzyszycie:loveu:

Mnie także wreszcie udało się dostać na Dogo. Wczoraj przez chwilę działało, ale co było później to nawet nie chcę pisać :angryy: Dzisiaj także nie jest idealnie... :shake: Nie otwierają mi się pierwsze strony wszystkich wątków :angryy:

Weterynarz nadal nie przesłał mi tej faktury za leczenie Rufusa... Wypadałoby Panu zapłacić, ale cóż ja mam zrobić... muszę czekać i ponownie się przypominać.

Niedługo planuję odwiedzić Rufusa. Magdina pisała, że mogłaby się przyłączyć :loveu:

Posted

[quote name='Leyla']Ciotki, bo ja się już pogubiłam ,czy Rufus jest w DS??:crazyeye:

Tak, jest... ale problem w tym, iż nie jest to DS o jakim marzyłyśmy... Skomplikowane to wszystko... :roll: Ale jeśli Rufus czuje się tam dobrze, to chyba najważniejsze... Właściwie to cały czas zastanawiałyśmy się, czy go stamtąd zabrać, czy nie... czy może lepiej wciąż myśleć o hoteliku dla niego...

Jeśli chodzi o Rufusowe pieniążki, to wszystkie wpłaty są wpisane w pierwszym poście. Z ostatnich wpłat, pojawiło się Twoje (kolejne) 50 zł Leyla (o tej wpłacie pisałam już wcześniej, bo to już troszkę czasu upłynęło), a także Freya dosłała 100 zł Rufusowi (powinny być już na moim koncie, bo kilka dni temu przelewałam je z PayPal'a).

Cała suma zebrana na Rufusa wciąż jest (poza moim niewielkim wkładem przekazanym Naa). Na razie nie poszło na nic, przy czym trzeba będzie opłacić leczenie Rufusa (około 300 zł). Gdy byłyśmy u Rufusa z Magdiną i Anetą, rozmawiałyśmy też o ewentualnym zakupieniu lepszej budy dla niego, ale na razie Rufus otrzymał budę od Pani z TOZu...

Nie wiem, co z resztą pieniążków. Choć chyba najrozsądniej będzie pozostawić Rufusa tam, gdzie teraz jest, może poczekajmy jeszcze... może trzeba będzie jeszcze jakoś wspomóc Rufusa w nowym domu...

Posted

Martwicie się ,że Rufus zostanie w budzie...? Ja myślę ,że to zależy jaka buda i jacy ludzie. A To ,że w budzie ,to chyba nic złego, jeśli nie na łańcuchu i będzie miał kontakt z człowiekiem... Może by tą budę ocieplić lepiej?? Nie wiem jak ona wygląda:roll:

Posted

Leyla napisał(a):
Martwicie się ,że Rufus zostanie w budzie...? Ja myślę ,że to zależy jaka buda i jacy ludzie. A To ,że w budzie ,to chyba nic złego, jeśli nie na łańcuchu i będzie miał kontakt z człowiekiem... Może by tą budę ocieplić lepiej?? Nie wiem jak ona wygląda:roll:


Na zimę na pewno będzie potrzebował lepszej budy. A co do łańcucha... pies w ciągu dnia jest na łańcuchu, ale jest to bardzo długi i cienki łańcuch (wiem, jakie uczucia wywołuje słowo "łańcuch"... ale widziałyśmy go z dziewczynami i nie jest on w takiej postaci dla Rufusa czymś przykrym). Wieczorem, natomiast, Rufus biega po całym terenie.
A ludzie... ludzie są naprawdę w porządku. Starsi, o dobrych sercach, otwarci, chętnie przyjmują pomoc i nie mają nic przeciwko odwiedzaniu Rufusa.

Posted

MyrkurDagur napisał(a):
Na zimę na pewno będzie potrzebował lepszej budy. A co do łańcucha... pies w ciągu dnia jest na łańcuchu, ale jest to bardzo długi i cienki łańcuch (wiem, jakie uczucia wywołuje słowo "łańcuch"... ale widziałyśmy go z dziewczynami i nie jest on w takiej postaci dla Rufusa czymś przykrym). Wieczorem, natomiast, Rufus biega po całym terenie.
A ludzie... ludzie są naprawdę w porządku. Starsi, o dobrych sercach, otwarci, chętnie przyjmują pomoc i nie mają nic przeciwko odwiedzaniu Rufusa.



Dziewczyny jestem tu pierwszy raz, wlasnie przelecialam calego posta o Rufusku! Biedaczek, ciesze sie ze znalazl dom, szkoda jednak ze przy budzie;-( ale lepiej to niz schronisko. Macie moze nowe zdiecia Rufusa, chcialabym zobaczyc jak teraz wyglada; Pozdrawiam wszystkich tych co kochaja psy tak jak ja, Buzka

Posted

MyrkurDagur napisał(a):

A ludzie... ludzie są naprawdę w porządku. Starsi, o dobrych sercach, otwarci, chętnie przyjmują pomoc i nie mają nic przeciwko odwiedzaniu Rufusa.


W sumie ludzie są najważniejszi;)

Posted

[quote name='MyrkurDagur'](...)A ludzie... ludzie są naprawdę w porządku. Starsi, o dobrych sercach, otwarci, chętnie przyjmują pomoc i nie mają nic przeciwko odwiedzaniu Rufusa.

I to mowi samo za siebie. Rufus jest w dobrych rekach. To najbardziej chcialam uslyszec.

***

Skoro mnie Dogo raczyło w końcu wpuścić to (...)


Marysiu witamy z podrozy po internetowych przestworzach ;).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...