modliszka84 Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 piechcia15 napisał(a):nie mam już piesa... problem w tym, że muszę się liczyć z opinią i wolą rodziców. Nie mogłabym wziąć tak dużego i silnego psa, bo sama mam za mało czasu aby chłopak mógł się wybiegać, a mama jest zbyt chora aby takiego psa utrzymać.A ojciec by się chyba wyprowadził:( więc niestety pozostanę przy marzeniach, ale myślę o nim niemal każdego dnia i jeśli nadejdzie taki dzień że jego nie zastanę w tym boksie to serce mi pęknie...:( To weź się wreszcie wyprowadź i po sprawie ;) masz gdzie :D ile to można mieszkać na garnuszku rodziców :P Quote
dominikabankert Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 ja też jeszcze na garnuszku ale jeszcze góra pól roku. także jest nas trzy:) Quote
modliszka84 Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 heeej, ja sie wyprowadziłam już ponad pół roku temu :D Quote
piechcia15 Posted December 26, 2010 Author Posted December 26, 2010 hehehe a kto codziennie i tak jest na obiadku u mamuni??:) Quote
dominikabankert Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 no i się wydało:) ze to taka na wpół wyprowadzka:) Quote
agata51 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 pępowinę czas odciąć, dziewczynki. A mówią, że cioteczki. Yorija, spłakałam się, ty wiesz. Quote
dominikabankert Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Agata masz rację pepowinę czas odciąć i im dłużej jest sie w domu tym trudniej z niego wyfrunąć.Tak jak Bumkowi ze schronu do domu:-( tyle ze Bumi by chetnie wyfrunął ale nie ma gdzie:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
modliszka84 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 no wiesz... dokładnie od kwietnia mieszkam na swoim ;) i Bumek też już powinien ... a ty Magda również :D a obiadki to wiesz... u nas tak jak w reklamie "czasem sypiamy w sypialni, czasem w salonie, a na obiadki..chodzimy do mamusi" :P:P:P Quote
dominikabankert Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 to ja bede miała wieksza rewolucje bo wyprowadze sie do innego miasta bardzo daleko od domu i na obiady do mamusi to chyba na swieta jedynie sie załapie....boje sie....ale przynajmniej dzieki temu dam jakiemus pieskowi domek Quote
dominikabankert Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 pozwole sobie podniesc Bumka i zareklamowac bazar:http://www.dogomania.pl/threads/199022-No-name-ciekawi-Ci%C4%99-tytu%C5%82-Zajrzyj!Dla-Lexi-i-Hipcia.Do-6.01.2011-godz.22-00! Quote
piechcia15 Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 zapraszam wszystkie ciotki klotki do burzy mózgów w sprawie małego yorkowego szczyla http://www.dogomania.pl/threads/199054-*Pabianice*-szczeniak-yorka-skatowany-i-wawalony-na-ulic%C4%99.Szukamy-DS?p=16003735#post16003735 Quote
piechcia15 Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 sory, że was znowu nękam linkami ale zobaczcie na te cuda które sie urodziły bezdomne... http://www.dogomania.pl/threads/199127-*Pabianice*-bezdomna-CUDNA-sunia-oszczeni%C5%82a-sie-w-lecznicy-SZUKAMY-DS-DT?p=16009800#post16009800 Quote
piechcia15 Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 jutro jest ten dzieć, TA noc...której Bumek nie nawidzi całym soba:( tak jak 90% jego towarzyszy niedoli:( wierzcie mi albo nie ale jak wybija 24.00 to moja pierwsza myśl...Bumiś...;( Quote
kasia14 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Dzisiaj pewnie pół schroniska jak nie całe będzie na lekach...:( Oh Bumiś.... Quote
modliszka84 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Bumiś trzymaj się! Tak samo jak ty nie lubię sylwka! Już nie mówiąc o petardach... Quote
piechcia15 Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 taa na lekach...gdyby były na lekach to bym się nie martwiła:( Quote
dominikabankert Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Yorija napisał(a):to kto i kiedy zabiera Bumogatka :-) dobre pytanie.... Quote
kasia14 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 piechcia15 napisał(a):taa na lekach...gdyby były na lekach to bym się nie martwiła:( zawsze mi się wydawało, że dostają coś na uspokojenie, przynajmniej te najbardziej potrzebujące...? Mylę się? Quote
agata51 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 kasia14 napisał(a):zawsze mi się wydawało, że dostają coś na uspokojenie, przynajmniej te najbardziej potrzebujące...? Mylę się? Kiedyś, chcąc pomóc moim psom przetrwać sylwestra, wezwałam weta, zaaplikował, ja się przygotowywałam do wyjścia, a one czołgały się za mną, otumanione, błagając - "nie opuszczaj nas!" Opuściłam Nigdy więcej. Bez zastrzyków. Quote
Yorija Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 agata51 napisał(a):Kiedyś, chcąc pomóc moim psom przetrwać sylwestra, wezwałam weta, zaaplikował, ja się przygotowywałam do wyjścia, a one czołgały się za mną, otumanione, błagając - "nie opuszczaj nas!" Opuściłam Nigdy więcej. Bez zastrzyków. u mnie tym razem spokój zwierzątka miały - tylko jeden śFirek - kot był nieco zaniepokojony Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.