Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny wszystko zaraz napiszę; to bardzo dobre wiesci
Ale mam tez złą - znalazlam dzisiaj malenkiego koteczka, stał sobie na ruchliwej ulicy, taka malenka chudzinka:-(
Samochody zwalniały, probowaly go ominąć, pełno gapiów:shake:
Wysiadlam z auta i zabralam kociaka; jakies dziewczynki powiedzialy, ze chodzi tak sobie od 2 dni:-(
Maluch był cały brudny, chyba zasuszone błoto, bo u nas dzsiiaj padało.
Nie umiem szukac domów dla kociaków:placz:
Pomyslalam o Joodith, bo to kociara, a tu dostaje tel, ze tez znalazła w tych okolicach drugiego kociaka:placz:
Prawdopodobnie ktos pozbył sie w ten sposób całego miotu:angryy:
Dziewczyny, moze ktos potrzebuje kotka:roll:
Kociak jest w tej chwiki u zadry, jest juz odrobaczony, drugi jest u Joodith

Posted

:multi::multi::multi:
Dlugo czekalam na tę chwilę - prawie 3 lata...
Neska chyba dłuzej...
Zawsze były inne sunie, nieduże, w większej potrzebie i to one wyjezdzały z nami ze schronu.
:multi::multi::multi:
A dzisiaj zabrałysmy z zadrą Neskę; w schronie spędziła ponad 3 lata, w ostanim boksie od strony pola, gdzie właściwie rzadko ktos zagląda...
Neska jeszcze w schronisku

Posted

Temu "mojemu" już znalazlam domek.Jutro jedzie do babci mojej bratanicy.Miła starsza Pani.Bedzie miał u niej dobrze.Teraz najedzony śpi odizolowany od moich trzech kotów i jeszcze dwóch mojego brata(są u mnie w tz hotelu).Tak tak mam teraz sześć kociaków!!!

Posted

Tola napisał(a):
:multi::multi::multi:
Dlugo czekalam na tę chwilę - prawie 3 lata...
Neska chyba dłuzej...
Zawsze były inne sunie, nieduże, w większej potrzebie i to one wyjezdzały z nami ze schronu.
:multi::multi::multi:
A dzisiaj zabrałysmy z zadrą Neskę; w schronie spędziła ponad 3 lata, w ostanim boksie od strony pola, gdzie właściwie rzadko ktos zagląda...
Neska jeszcze w schronisku


Neska jest cudowna.Jak przejęłam ja od pracownika nie wiedziała gdzie ma leciec i co wąchać.Była bardzo szczęśliwa.

Posted

Bardzo proszę o pomoc. Znalazłam Maleństwo w drodze z pracy, stał (to chyba bajcurek, ale nie jestem pewna, takie to małe) przy samochodzie, chudziutki, głodny i przerażony miauczał wniebogłosy. Nie mogłam go tak zostawić :shake: ale w rezultacie w domu mam istne piekiełko :angryy: Moja droga mama absolutnie nie zgadza się na choćby tymczasowe przechowanie kotka. Z wielkim trudem udało mi się wynegocjować u niej jeden nocleg dla Malucha, ale pod warunkiem, że jutro "zniknie". Nie mam pojęcia co robić. Niestety nie znam nikogo, kto mógłby zaopiekować się tym ślicznym patyczkiem. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu mu tymczasowego schronienia. Jestem gotowa pokryć wszelkie koszty opieki nad nim i oczywiście nie ustawać w poszukiwaniach domku dla niego. Mały jest przesłodki, oczywiście z marszu rzucił się na jedzenie, ale pohamowałam jego zapędy, dając mu troszkę suchej karmy i kurczaka. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki kociak nabrał sił, nawrzeszczał na moją Bułkę, która przy nim wygląda jak mostrum i zaczął zwiedzanie domu. Świetną zabawę odnajduje niemal we wszystkim, od toczenia korka po winie, przez zabawy chusteczką higieniczną po, a jakże by inaczej, ściganie własnego ogona. No i zgadnijcie gdzie bąbel zrobił pierwsze ee... do kuwety!!! Nic tylko kochać. Siedzi i teraz, mruczy i gapi się na mnie, a ja nie wiem co począć :-(

Posted

Joodith napisał(a):
Bardzo proszę o pomoc. Znalazłam Maleństwo w drodze z pracy, stał (to chyba bajcurek, ale nie jestem pewna, takie to małe) przy samochodzie, chudziutki, głodny i przerażony miauczał wniebogłosy. Nie mogłam go tak zostawić :shake: ale w rezultacie w domu mam istne piekiełko :angryy: Moja droga mama absolutnie nie zgadza się na choćby tymczasowe przechowanie kotka. Z wielkim trudem udało mi się wynegocjować u niej jeden nocleg dla Malucha, ale pod warunkiem, że jutro "zniknie". Nie mam pojęcia co robić. Niestety nie znam nikogo, kto mógłby zaopiekować się tym ślicznym patyczkiem. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu mu tymczasowego schronienia. Jestem gotowa pokryć wszelkie koszty opieki nad nim i oczywiście nie ustawać w poszukiwaniach domku dla niego. Mały jest przesłodki, oczywiście z marszu rzucił się na jedzenie, ale pohamowałam jego zapędy, dając mu troszkę suchej karmy i kurczaka. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki kociak nabrał sił, nawrzeszczał na moją Bułkę, która przy nim wygląda jak mostrum i zaczął zwiedzanie domu. Świetną zabawę odnajduje niemal we wszystkim, od toczenia korka po winie, przez zabawy chusteczką higieniczną po, a jakże by inaczej, ściganie własnego ogona. No i zgadnijcie gdzie bąbel zrobił pierwsze ee... do kuwety!!! Nic tylko kochać. Siedzi i teraz, mruczy i gapi się na mnie, a ja nie wiem co począć :-(


Trzeba szukać ,szukac i jeszcze raz szukac domku!!!

Posted

Joodith, hotelik w Brzyściu ma super miejsca dla kotków, na pewno nie zajęte - jest chyba tylko kotka od Basi1968 - zadzwoń i dowiedz się:) Może Murkowie przygarnęliby kociaka!

Posted

Dziękuję, jutro rano zadzwonię do hoteliku, tylko nie wiem jak tam dowieźć malucha w razie czego. Malagos i jak potoczyły się losy Sopelka? Maleństwo grzeje się teraz po małej, choć pełnej krzyku, kąpieli, leży otulone po uszy w kocyk, ma chyba ze sto pcheł :placz:

Posted

Joodith napisał(a):
Dziękuję, jutro rano zadzwonię do hoteliku, tylko nie wiem jak tam dowieźć malucha w razie czego. Malagos i jak potoczyły się losy Sopelka? Maleństwo grzeje się teraz po małej, choć pełnej krzyku, kąpieli, leży otulone po uszy w kocyk, ma chyba ze sto pcheł :placz:


Ten "mój" nie mial pchel i był czysty.Noc spędził w łóżku z moja mamą,mrucząc.

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
Neska poza schronem? cudownie!!!! Tola doczekałaś się :-) i gdzie teraz będzie sunia?


Neska trafiła do nas :)
Bardzo fajne suczydło. Wczoraj miała okazję poznać naszą Hanię i chodziła za nią krok w krok machając ogonem, a jak jej "uciekła" do ogrodzone ogródka to popiskiwała i chciała się przecisnąć za nią w szparze między płotem a furtką ;)
Neska jest spokojna, zrównoważona, bardzo ładnie załatwia się na spacerach.
Korzystamy z tego, że dostała surowicę (była u nas niedawno nosówka więc dmuchamy na zimne) i jutro panienka jedzie na ciachanko wraz z dwiema innymi suczkami. Obawiam się, że coś się jej zaczyna, bo się nią baardzo jeden z niekastrowanych psów interesuje... ale on taki straszliwie kochliwy i temperamentny jest więc może dlatego, że nowa panna się pojawiła :roll:

Miałam dziś porobić fotki, ale pogoda jest do bani :angryy: Jak zrobię fotki to założę wątek.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...