katakka Posted August 26, 2025 Posted August 26, 2025 Sytuacja na dzień dzisiejszy bez zmian – Rózia siedzi w domu, głównie pod stołem, w nocy wychodzi rozłożyć się wygodniej na wolne legowisko. Systematycznie dostaje leki, które w jakimś stopniu panują nad nią. Dużo szczeka. Musiałam podjąć decyzje związane z zabudową tarasu, bo akurat trafiła się chwila wolnego czasu - ręce gotowe do pracy, więc albo korzystałam albo potem nie miałby kto tego zrobić. Jedną ściankę psi taras miał wcześniej drewnianą – nie chciałam rozbierać, ani niszczyć tego co było kiedyś zaplanowane i zbudowane, dlatego od wewnętrznej strony położone zostały arkusze blachy perforowanej, które zabezpieczają drewno przed pogryzieniem – widać na zdjęciu. Do zabudowania reszty, kupiłam na razie trzy sztuki paneli ogrodzeniowych, dzięki czemu można było zacząć zabudowywanie wolnych przestrzeni. Do kupienia będzie jeszcze na pewno bramka, bo chociaż bez wejścia od zewnątrz dałoby się żyć na siłę, to jej obecność bardzo ułatwi zamykanie Rózi w tym tarasokojcu, bez konieczności noszenia jej przez domek, a druga sprawa - kiedy nie będzie musiała być zamknięta, reszta psów będzie miała możliwość korzystać ze swojego miejsca, do którego były przyzwyczajone. Staruszki były zdezorientowane, nie bardzo rozumiały co się wydarzyło, tylko Niuniusiowi nic nie przeszkadzało, może dlatego że brał udział w pracy i wiedział którędy można wchodzić i wychodzić robi się powoli... 4 2 Quote
iwna5702 Posted September 1, 2025 Author Posted September 1, 2025 Powstaje psia forteca, a wszystko przez i dla Rózi. Ale przynajmniej na zdjęciu wygląda to bardzo dobrze . Psiaki mają możliwość obserwacji terenu, nadal są na powietrzu no i najważniejsze można w razie potrzeby zabezpieczyć Rózię przy konieczności wyjścia z domu . Quote
iwna5702 Posted September 5, 2025 Author Posted September 5, 2025 Piękny ten wrzesień, ale opadające liście i krótsze dni są już zapowiedział jesieni, szkoda lata. Quote
katakka Posted September 6, 2025 Posted September 6, 2025 Rózia się pokazuje . Czy są zmiany ? - są dni lepsze, kiedy jest spokojniejsza, bardziej zrównoważona, a potem przychodzi kolejny i biega jakby ją coś opętało. Wczoraj był dzień amoku, a to znaczy że biegała na oślep po wszystkim i po wszystkich, na szczęście naszym sprzymierzeńcem była pogoda - było gorąco strasznie, więc wszystko pootwierane, dzięki czemu wpadała jednymi drzwiami, wypadała drugimi, po drodze potyka się o psy które znajdowały się na trasie jej przelotów, co skutkowało spięciami na linii Rózia- Pola... W taki dzień jak wczorajszy, Burtona powinnam przykleić do podłogi żeby się nie ruszał, bo jak on się tylko ruszy, to ona wpada w obłęd i biega jak błyskawica, żeby go nie stracić z oczu. Ciepły sezonie trwaj, bo jak się skończysz, to ja się wykończę Tak to wszystko niewinnie wygląda...., na zdjęciach Burtona nie widać, ale jest tuż obok , więc Rózi wszystko jedno czy położy się koło Matyldy, Wolfa czy kogokolwiek innego - wciśnie się wszędzie i zawsze, byle Burton był jak najbliżej, nie ma jej dosłownie przy nim, bo on leży na podłodze zbyt blisko człowieka.... Quote
katakka Posted September 9, 2025 Posted September 9, 2025 Witajcie. Wstawiłam kilka dni temu post i zdjęcia Rózi (pod postem Iwonki), post do tej pory wyświetla mi się w różowej ramce z informacją, że treść jest ukryta, czy ktoś ten post widzi , albo wie co z tym zrobić? Ten wkleił się bez problemu, więc czy to o zdjęcia chodzi, czy o co ? Ja nic a nic nie ogarniam takich internetowych historii ... Quote
mdk8 Posted September 9, 2025 Posted September 9, 2025 Dnia 9.09.2025 o 09:08, katakka napisał: Witajcie. Wstawiłam kilka dni temu post i zdjęcia Rózi (pod postem Iwonki), post do tej pory wyświetla mi się w różowej ramce z informacją, że treść jest ukryta, czy ktoś ten post widzi , albo wie co z tym zrobić? Ten wkleił się bez problemu, więc czy to o zdjęcia chodzi, czy o co ? Ja nic a nic nie ogarniam takich internetowych historii ... Widać Twój post z 26 sierpnia i dwa zdjęcia zabudowanego tarasu . Quote
katakka Posted September 9, 2025 Posted September 9, 2025 Dnia 9.09.2025 o 10:49, mdk8 napisał: Widać Twój post z 26 sierpnia i dwa zdjęcia zabudowanego tarasu . więc nie widzicie tego postu o którym piszę, to samo mam na wątku Neri Quote
rozi Posted September 9, 2025 Posted September 9, 2025 Dnia 9.09.2025 o 12:58, katakka napisał: więc nie widzicie tego postu o którym piszę, to samo mam na wątku Neri Nic nie poradzisz, awaria. Quote
katakka Posted September 9, 2025 Posted September 9, 2025 Skopiowałam swoj post z 7go wrzesnia i wklejam jeszcze raz, może teraz będzie go widać Napisano %s o %s · Hidden - This content must be approved before it can be edited. Rózia się pokazuje . Czy są zmiany ? - są dni lepsze, kiedy jest spokojniejsza, bardziej zrównoważona, a potem przychodzi kolejny i biega jakby ją coś opętało. Wczoraj był dzień amoku, a to znaczy że biegała na oślep po wszystkim i po wszystkich, na szczęście naszym sprzymierzeńcem była pogoda - było gorąco strasznie, więc wszystko pootwierane, dzięki czemu wpadała jednymi drzwiami, wypadała drugimi, po drodze potyka się o psy które znajdowały się na trasie jej przelotów, co skutkowało spięciami na linii Rózia- Pola... W taki dzień jak wczorajszy, Burtona powinnam przykleić do podłogi żeby się nie ruszał, bo jak on się tylko ruszy, to ona wpada w obłęd i biega jak błyskawica, żeby go nie stracić z oczu. Ciepły sezonie trwaj, bo jak się skończysz, to ja się wykończę Tak to wszystko niewinnie wygląda...., na zdjęciach Burtona nie widać, ale jest tuż obok , więc Rózi wszystko jedno czy położy się koło Matyldy, Wolfa czy kogokolwiek innego - wciśnie się wszędzie i zawsze, byle Burton był jak najbliżej, nie ma jej dosłownie przy nim, bo on leży na podłodze zbyt blisko człowieka.... Quote
katakka Posted September 11, 2025 Posted September 11, 2025 Mojego postu jak nie było tak nie ma, więc spróbuję jeszcze raz wkleić te same zdjęcia i w formie zdjęcia treść postu z 07 września Quote
katakka Posted September 11, 2025 Posted September 11, 2025 Zaczyna mi brakować nerwów .... Wkleiłam od nowa zdjęcia, których nie widać od 07go września, treść postu tez wkleiłam w formie zdjęcia i znowu widzę wszystko w różowej ramce z informacją, ze wszystko musi być zatwierdzone przez moderatora..... Zdjęcia wklejam od dawna przez - zapodaj.net i nigdy nie miałam z tym problemów, wiec nie wiem gdzie jest problem Ten post się wkleja, więc coś jest nie tak w temacie zdjęć.... Quote
Aldrumka Posted September 11, 2025 Posted September 11, 2025 dogo źle działa - wszyscy mamy problemy Quote
agat21 Posted September 12, 2025 Posted September 12, 2025 Dnia 11.09.2025 o 14:23, katakka napisał: Zaczyna mi brakować nerwów .... Wkleiłam od nowa zdjęcia, których nie widać od 07go września, treść postu tez wkleiłam w formie zdjęcia i znowu widzę wszystko w różowej ramce z informacją, ze wszystko musi być zatwierdzone przez moderatora..... Zdjęcia wklejam od dawna przez - zapodaj.net i nigdy nie miałam z tym problemów, wiec nie wiem gdzie jest problem Ten post się wkleja, więc coś jest nie tak w temacie zdjęć.... Podeślij mi zdjęcia na whatsappa, mi się udało zamieścić wolfikowe bez problemu. Quote
katakka Posted September 15, 2025 Posted September 15, 2025 Dnia 12.09.2025 o 20:27, agat21 napisał: Podeślij mi zdjęcia na whatsappa, mi się udało zamieścić wolfikowe bez problemu. Dzięki Teraz spróbowałam jeszcze raz i znów to samo, więc czemu tylko mi się nie udaje.... Nie znam się na tych internetowych historiach, a komputery i wszystko co z nimi związane, nie lubią mnie tak samo jak ja ich A jeśli o Rózię Fruzię chodzi, to cóż...wesoło mam . Niezmiennie do życia Rózia potrzebuje Burtona , on jest dla niej jak powietrze, co prawda nieświadomy jaka ważna rola przypadła mu w udziale, ale może i dobrze, bo tylko dzięki temu że nie załapał do tej pory jaką ma prześladowczynie przy sobie, Rózia może być szczęśliwa, a Burton ciągle o zdrowych zmysłach Nie odchodzi od niego na krok, no prawie, bo jak on idzie w nocy spać do pokoju gdzie jest Neri, to Rózia daje radę wytrwać rozłąkę, po pierwsze i tak ma go mimo wszystko dosyć blisko, a po drugie próbowała oczywiście biec tam za nim, ale Neri tak wrzeczała za każdym razem, że się Rózia nie odważyła pchać w paszczę lwa Na zdjęciach, zwykle nie widać Burtona, ale gwarantuję, że jest tuż tuż. Jak on leży na podłodze obok legowiska, gdzie np śpi Matylda czy ktokolwiek inny, to Rózia zawsze się na tym legowisku zmieści...(obok niego na podłodze się nie położy, bo zły człowiek jest zwykle za blisko) Przedwczoraj podjęłam ryzyko zostawienia jej zamkniętej na trzy godziny w domu, strach był duży, bo nie wiedziałam czy nie pozjada np krzeseł .... Całą nadzieję, że będziemy po powrocie mieli na czym siedzieć i przy czy jeść, pokładałam w Burtonie, który chciał nie chciał ma przechlapane i nie może tego co chce, a musi to, co chce Fruzia - zadziałało, nic nie zniszczyła, nie pogryzła, nie zjadła. Nie wiem czy to jednorazowe szczęście, czy moc Burtona nigdy nie osłabnie, ale póki co potraktujmy to jako sukces Jedno tylko jest w tej sytuacji w Burtonie złe...Burton ma niezniszczalny pęcherz wyjątkowych rozmiarów i zasypiając czasem bardzo wcześnie (w porównaniu do reszty towarzystwa) nie ma potrzeby wychodzenia na siku aż do rana, a to rano też nie zawsze jest tak rano..., no a jak nie wychodzi on, to i ona się nie rusza (a pęcherza Burtonowego nie posiada) - a co to znaczy ? - a no nic dobrego niestety .... Taka mi się tu zebrała trójca święta sikająca - Mania (Mania sobie zupełnie daruje wychodzenie na cokolwiek, ale ona od początku tak miała), Neri (bo jak inni mogą, to czemu nie ona), Rózia (na szczęście tutaj nie wszystko stracone i tylko Burton może nas uratować, jak nie śpi) A tak bardzo ogólnie, życie z Fruzią pod jednym dachem to swoisty rollercoaster 1 3 Quote
agat21 Posted September 15, 2025 Posted September 15, 2025 Próbuję zatem wstawić roller coaster psiowy... 1 1 Quote
agat21 Posted September 15, 2025 Posted September 15, 2025 No widać straszek na pysiu Róziowym.. Ech, biedna ona, biedna Ty. 1 Quote
agat21 Posted September 15, 2025 Posted September 15, 2025 Zaraz wyślę kasę z bazarku na kojec Rózi. 1 Quote
agat21 Posted September 15, 2025 Posted September 15, 2025 Kasiu, 320 zł posyłam na kojec, potwierdź jak dojdzie. 1 Quote
katakka Posted September 15, 2025 Posted September 15, 2025 Dnia 15.09.2025 o 18:59, agat21 napisał: Kasiu, 320 zł posyłam na kojec, potwierdź jak dojdzie. bardzo, bardzo dziękuję za wsparcie napiszę jak dojdą , jeszcze raz wielkie dzięki 1 Quote
agat21 Posted September 17, 2025 Posted September 17, 2025 Dosyłam jeszcze 2 dyszki z bazarku na kojec, bo już mam wszystkie wpłaty 1 Quote
katakka Posted September 17, 2025 Posted September 17, 2025 Dnia 17.09.2025 o 16:10, agat21 napisał: Dosyłam jeszcze 2 dyszki z bazarku na kojec, bo już mam wszystkie wpłaty Dziękujemy Potwierdzam, że dotarło dziś na konto 320 zł. Jak tylko będzie miał kto wykonać kolejne prace, pojawi się najpewniej wyczekiwana bardzo furtka Quote
katakka Posted September 17, 2025 Posted September 17, 2025 Dnia 15.09.2025 o 23:17, Poker napisał: czy manele nadal są potrzebne? Oczywiście Wszystko co przerabiane na szmaty do sprzątania podłóg, idzie jak woda..., a to co wykorzystywane jest na legowiska i wykładania na podłogach, szybciej niż później ląduje w praniu - dbają artystki żeby wszystko używane było intensywnie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.