Zuzka2 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Oprócz Marry i Molly poszły jakieś psiaki do domów?bo 1 pani mi pisała,że Kitty już nieaktualna (a jej ją polecałam). Quote
megi345 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 przepraszam za mały Off ale jak to przeczytałam to aż sie we mnie zagotowało :angryy: http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/orawa-urwali-psu-leb-ciagnac-go-za-autem,1,4014847,wiadomosc.html a o tym już nie mówie; http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?discId=10228520&threadId=78426545&AppID=15#forum:MSwxNSwxMSw3ODQyNjU0NSwyMDExMDUxODksMTAyMjg1MjAsMCxmb3J1bTAwMS5qcw== albo to jest jakiś żart, albo ten facet ma nierówno pod sufitem. Quote
Jaaga Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='mrs.ka']Następne psie nieszczęście uratowane przez AGA z Wąchocka: "Wczoraj trafił do mnie psiak ma ponad 12 lat,zamarzał na sniegu a ludziom w bloku przeszkadzało szczekanie,więc jest u mnie,ma biedak cukrzyce niedowład łap,niedowidzi niedosłyszy i ciągle bidak drepta,to dreptanie uratowało mu zycie inaczej pewno by zamarzł. A dużo życia mu nie zostało wiec niech zostanie u mnie,niech umrze godnie w domu w cieple a nie jak jakas niepotrzebna rzecz na mrozie i w samotności" Do AGI z Wąchocka: moja mama ma 12-letniego yorka z cukrzycą. Cos doradzę. Konieczne jest podawanie staruszkowi insuliny i to najlepiej weterynaryjnej ze względu na wielkość psa. Mama podaje teraz po pół dawki dwa razy dziennie i jest o wiele lepiej, niz jedna duża dawka na dzień. insulina jest konieczna. Lepiej działa, niz dieta. Skoro pies jeszcze coś widzi, to warto zachować wzrok. Mamy pies z powodu cukrzycy (po narkozie) oślepł całkowicie w ciągu kilku dni. Pies może mieć trudności z poruszaniem się, ponieważ z zimna może mieć zapalenie rdzenia kręgowego. To często dotyka małe pieski, dlatego zakłada się im ubranka. Często ludzie myśla, ze to widzimisię włascicieli, ale tkanka tłuszczowa u nich jest cieńsza, skóra delikatna i ryzyko większe. Po doprowadzeniu go do porządku, mały moze jeszcze sporo pożyć. Może wiec warto zamiast czekac na śmierć w cieple, zgłosić go na mikropsiaki i szukac pomocy? Widac, że wymaga fryzjera, pewnie zęby też sa w fatalnym stanie. Jest wątek mikropiesków, wątek yorkowatych, skarpety do obu wątków i chętni do pomocy. Jego wygląd może być dla niego duzym plusem. Sama w zeszłym tygodniu wyadoptowałam do nowego domu 9-letniego yorka. Zostal znaleziony w śniegu, skołtuniony, zapchlony, z syfem na zebach i przepukliną. Teraz jest ostrzyzony, czyściutki, skóra się pogoiła, zęby ma czyszczone pastą, a wkrótce bedzie miał usuwany kamień. Nie ten pies. Dom znaleziony w tydzień przez znajomą wetkę. jak coś, to służę pomocą. Quote
mrs.ka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Jaaga bardzo dziękuję za rady i na pewno skorzystamy bo ja faktycznie mam niewielką wiedzę o mikropieskach i ich schorzeniach. Na pewno nie zostawię AGI bez pmocy i piesek będzie miał opiekę odpowiednią.Narazie tylko mamy problem w dojazdach bo wszystko zasypane,AGA nie ma samochodu , a odemnie do niej jest ok. 30 km, także musimy to jakoś dobrze zorganizować,żeby zabrać psiaka do naszego weta. Ja mam w poniedziałek sterylke KLARY także absolutnie odpada, może Nadja ,będzie jechała do Starach. to weźmie maleństo do gabinetu. Quote
mrs.ka Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 [quote name='Zuzka2']Oprócz Marry i Molly poszły jakieś psiaki do domów?bo 1 pani mi pisała,że Kitty już nieaktualna (a jej ją polecałam). no tak KITTY wczoraj pojechała do DS,napisałam o tym na wątku KLARY i szczeniaków ale tutaj faktycznie jeszcze nie zaktualizowałam . Acha ,Zuzka2 w allegro jest zła końcówka telefonu do AGI jest -50 a powinno być -60 ;) Quote
Zuzka2 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Już poprawiłam rano,a jutro w ogóle aukcję robię od początku,bo dziś się kończy. Quote
aagataa8 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='megi345']przepraszam za mały Off ale jak to przeczytałam to aż sie we mnie zagotowało :angryy: http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/orawa-urwali-psu-leb-ciagnac-go-za-autem,1,4014847,wiadomosc.html a o tym już nie mówie; http://wiadomosci.onet.pl/forum.html?discId=10228520&threadId=78426545&AppID=15#forum:MSwxNSwxMSw3ODQyNjU0NSwyMDExMDUxODksMTAyMjg1MjAsMCxmb3J1bTAwMS5qcw== albo to jest jakiś żart, albo ten facet ma nierówno pod sufitem. Rzeczywiście, facet na pewno nie należy do najmądrzejszych. A raczej zasila tę grupę, która co dopiero z drzewa zeszła albo jeszcze na nim siedzi. Tragedia:( Quote
Jaaga Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='mrs.ka']Jaaga bardzo dziękuję za rady i na pewno skorzystamy bo ja faktycznie mam niewielką wiedzę o mikropieskach i ich schorzeniach. Na pewno nie zostawię AGI bez pmocy i piesek będzie miał opiekę odpowiednią.Narazie tylko mamy problem w dojazdach bo wszystko zasypane,AGA nie ma samochodu , a odemnie do niej jest ok. 30 km, także musimy to jakoś dobrze zorganizować,żeby zabrać psiaka do naszego weta. Ja mam w poniedziałek sterylke KLARY także absolutnie odpada, może Nadja ,będzie jechała do Starach. to weźmie maleństo do gabinetu. Jesli ma stwierdzoną cukrzyce, to po insuline można jechać bez psa, tylko podać wage, żeby lekarz zalecił dawkowanie. Insulina jest pilna. mamie niedawno umarla inna suka na cukrzycę, bo lekarze nie rozpoznali na czas choroby, tylko wyłysienia zwalali na hormony. Na pomoc było za późno, bo uszkodzily sie jej wszystkie narządy i sama odeszła. Jeśli będzie sytuacja kryzysowa z dotarciem do lekarza czy leczeniem małego, to możecie go przywieźć do mojej mamy. Wtedy starałybyśmy się o pomoc na insulinę i ew. konieczne zabiegi. Jak mama podaje jednemu, to może dwóm. Jej pies bardzo długo żyje z ta chorobą i mama jest juz doświadczona. Quote
Ania102 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Jaaga piesek nie ma jeszcze potwierdzonej cukrzycy, jak wyszło z rozmowy telefonicznej mrs.ki z Agą to póki co jest podejrzenie. Zobzczymy, jak na 12-letniego psiaka z cukrzycą to powienien mieć rozwiniętą retinopatię. Może to nie jest cukrzyca- trzeba zbadać dokładnie psiaka. Ja u moich 2 domowych też podejrzewałąm cukrzyce, mało tego ja im postawiłam diagnozę. Wszystkie objawy sugerujące miala w tamtym roku Kora, poza jednym- cukier miala w normie:) W tym roku Willy , co prawda wolałabym chyba cukrzycę niż guza wątroby... Psa trzeba zdiagnozować, Aga nie pracuje jeśli bedzie taka potrzeba z pewnością poradzi sobie z insuliną, gorzej byłoby z jedzeniem bo przy takiej gromadzie psów ciężko bedzie dopilnować menu cukrzyka. Quote
Jaaga Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Myslałam, że ma potwierdzoną. Sara wyglądała wszystkim lekarzom na cukrzyka. W każdej klinice ciągle miała badany cukier, a miała chore nerki. Natomiast sunia mamy, o której pisałam miała jedynie symetryczne wyłysienia na bokach ciała. Mama też ma całe stado psów, ale już jakoś wyrobiła sobie pilnowanie jedzenia. Najpierw dawała tylko specjalne puszki, ale cukier nie spadał. teraz dzieli insulinę i daje zwykłe, ale specjalnie komponowane jedzenie i jest duża poprawa wyników. Myślę, że Aga sobie jakoś poradzi, jak nabierze wprawy. Pamiętajce dziewczyny, ze jak cos, to mozna prosić o pomoc na mikropsiakach i yorkowatych. Quote
Wet-siostra Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Kolejna psia bieda... Co jeden znajdzie dom,to już nowy i nowy... :-( Quote
megi345 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ostatnio przejrzałam rzeczy i mam pare niepotrzebnych takich miśków do kluczy, figurka jakaś tam, znalazla sie nawet klatka dla chomika, nawet ładne kubki. nie używane bo mamy ich od groma, a każdy i tak pije w szklankach:evil_lol: Tyle że ja nie bardzo mogłabym zrobić bazarek bo nie mam konta swojego w banku :evil_lol: moglabym komuś dać te rzeczy, i w razie gdyby ktoś robił jakis bazarek to moje dorzucił. przydadzą się, czy raczej nie? w razie czego moge przesłać zdjęcia do oceny, tych rzeczy :eviltong: Quote
Zuzka2 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Najnowsze allegro (na 9województw) szczeniąt z regionu: http://allegro.pl/sliczne-szczenieta-duzy-wybor-suczki-i-pieski-i1360036515.html Będzie ono również popularyzowane w anonsach świętokrzyskich,radomskich (od jutra),krakowskich i śląskich (od 16.12.).Oby zadziałało,bo 17szczeniąt to niezłe stadko do wydania;-) Aha!u Agi z tych małych jest tylko 1piesek.Który to? A z dobrych wieści-wczoraj do nowego domu pojechała czarna jamniczka takiej starszej pani z Gorzowa Wlkp. o której tu kiedyś pisałam.Znalazłam jej wymarzony domek u starszego małżeństwa.Sunia zachwycona,nowi właściciele i dotychczasowa właścicielka również.Pofarciło jej się-8letnia a tak szybciutko się udało.Ogłoszeń miała na całą Polskę niemal,a domek całkiem blisko się znalazł;-) Quote
Ania102 Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 megi345 co z tym kotkiem??? Rzeczy na bazar jasne, ze się przydadza Quote
megi345 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 kot jest u mojej koleżanki.. wszystkim trułam gitare żeby chociaż go na noc wzieli i koleżanka wzięła i kot jej się tak spodobał, że mama pozwoliła jej go zostawić:) Quote
mrs.ka Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 [quote name='Zuzka2']Aha!u Agi z tych małych jest tylko 1piesek.Który to? AGA,powiedziała,że "to ten z językiem na wierzchu ,co leży na podłodze" :evil_lol: super Zuzka2 ,że jemniczka ma domek na święta:loveu: ale Ty robisz naprawdę cuda z tymi ogłoszeniami. Następna od AGI suczka z tych malutkich chyba niedługo pojedzie do Miechowa :) Megi345 dobrze,że kotek spodobał się koleżance i jej mamie, tylko martwie się jak Ty chcesz adoptować szczeniaka jak Twoja mama nawet na jedną noc nie pozwoliła przetrzymać kotka w domu. Nie podoba mi się takie podejście do zwierząt. Quote
Zuzka2 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Fajnie to idzie,ale wydać szczeniaka to nie sztuka.Ciężej dorosłe.Samirka ma nawet fajną oglądalność na szerloku,ale cóż z tego:-( Ogłoszeń jest całe mnóstwo.Anonse na Radom i Kielce cały czas od dziś.Allegro cały czas na 9woj.Szerloków też pełno.Maili od ludzi i polecania psiaków też sporo.Dobrze,że w ogóle odzew jest. Dziś się dowiedziałam,że dzięki moim ogłoszeniom wczoraj nie został uśpiony cały miot 5szczeniąt ok.3,5tygodniowych po dość sporej suce:-)Miałam 5dni na znalezienie im domów i się udało:-)Jakaś kobietka "uratowała" ślepy miot tygodniowych szczeniąt,odkarmiła butelką,a po 2tygodniach był już koniec zabawy.Rzekomo wyjazd 14.12.Gmina jej obiecała pomóc (wiadomo jak).Nie wiem do jakich domów trafiły,bo adopcje koordynuje inna dogomaniaczka z Kielc.Ja tylko ogłaszałam.Wiem,że 1szczeniak już w nowym domu,reszta zarezerwowana.Miały ogłoszeń na pół Polski,ale i tak szybko poszły jak na docelowo średnie/duże. mrs.ka też tak myślę,że to źle wróży szczeniakowi,jeśli w domu kociak nie może zagrzać miejsca nawet przez noc.Kocięta są przecież o wiele mniej kłopotliwe niż szczenięta (jak dorosną,to już odwrotnie akurat-ja bym wolała 2psy dorosłe niż 1dorosłego kota w mieszkaniu,bynajmniej w bloku). Quote
mrs.ka Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 a co do staruszka u AGI z podejrzeniem cukrzycy to się okazało ,że oddała go pod opiekę Agi osoba ,która też działa aktywnie w fundacji pro zwierzęcej i zajmuje się ratowaniem psów w Starachowicach. Nie będę komentowała tego posunięcia napiszę tylko tak ,ja osobiście nie zostawiłabym psa ,który jest w ciężkim stanie osobie ,ktora ma pod opieką ponad dwadzieścia psów,a już brak konkretnej diagnostyki w tym wypadku świadczy tylko o bezmyślności. Staram się jedynie nakłonić Agę do wyegzekwowania zrobienia dokładnych badań psu , wtrącać się nie mam zamiaru bo mam kompletnie inne metody pomagania psom i dosyć konfliktów w tym zakresie. Niech każdy pomaga jak chce byle było to skuteczne i efektywne. Quote
Ania44 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Dzisiaj miałam jeden telefon w sprawie Dorki ( z Allegro ). Dzwoniła jakaś „baba”, jak zapytałam z jakiej miejscowości, to powiedziała że ze wsi, ale nie chciała podać nazwy tej wsi. A jak zapytałam czy Dorka będzie w domu, to ona powiedziała, że nie, że ona chce psa na podwórko, do pilnowania posesji. Powiedziałam jej, że Dorka nie nadaje się na psa do pilnowania i mieszkania w budzie! A jak wspomniałam o wypełnieniu ankiety przedadopcyjnej i podpisaniu umowy adopcyjnej, to „baba” skończyła rozmowę. Ja Dorci za żadne skarby świata nie oddam byle komu!!! Ona musi mieszkać w domu - z człowiekiem! Wydaje mi się podejrzane to, że kobieta nie chciała słyszeć o wypełnieniu ankiety i podpisaniu umowy. A tak z ciekawości zapytam, czy Wy - doświadczone już w oddawaniu do adopcji psiaków - dajecie ludziom do wypełnienia taka ankietę przedadopcyjną? Wzór takiej ankiety znalazłam w internecie -( chciałabym w końcu wiedzieć, w jakich warunkach będzie przebywał psiak przeze mnie uratowany ). Quote
Ania44 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 mrs.ka napisał(a):wyślę Tobie mailem umowę adopcyjną(chyba mam gdzieś Twój adres) Mrs.ka, ja nie moge otworzyć tego załącznika z umową od Ciebie - mam chyba jakąś wersję Worda. Quote
Ania44 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Miałam przed chwilą kolejny telefon w sprawie Dorki – dzwonił pan z Końskich. Mieszka w domu z ogrodem, chce psa do zamieszkania w domu, ale żeby ten pies nie urósł duży. A ja nie wiem jaka duża Dora urośnie ( może jej ojciec był dużym psem???) Pan ma przemyśleć, przedyskutować z rodziną i odezwać się jutro. Czy w razie czego można pojechać do osoby adoptującej psa na wizytę przedadopcyjną? (bo w tej umowie, której wzór ściągnęłam z Internetu jest punkt dotyczący wizyty przedadopcyjnej). Pomóżcie mi, bo ja cały czas mam wrażenie, że nigdzie nie będzie jej lepiej niż u mnie!!! Quote
Zuzka2 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 No właśnie-ludzie chcą gratis psa uratowanego po bezdomnej suce,ale daj im gwarancję,że pies będzie dokładnie taki jakiego oni chcą.Gdzie inteligencja,to ja nie wiem.Jak się okaże za duży,pozbędą się,bo za dużo je.Jak za mały lub za mało szczeka-też.Co to za filozofia w ogóle,że do domu z ogrodem,a ma być nie za duży.Ja bym im nie dała suczki.Na moje oko (choć się nie znam za bardzo),Dorka będzie sporym psem,raczej większym niż jej matka.Ale nie ryzykuj.Kiedyś mrs.ka,która w tym siedzi przewidywała,że Tinky i Winky będą do 6kg,a za 2miesiące się okazało,że docelowo ok.20kg.Nie ma pośpiechu.Dorka jest młodziutka,ma jeszcze czas na szukanie dobrego domu,a nie na podkieleckiej wsi.Chcą mieć gwarancję wielkości psa,to niech sobie wezmą szczeniaka ok.5-6miesięcznego,bo u takiego z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć jaki będzie. Ew.w ramach sympatii dla innych psów z regionu,poleć im tę aukcję:http://allegro.pl/sliczne-szczenieta-duzy-wybor-suczki-i-pieski-i1360036515.html Tam podzieliłam psy na docelowo małe,średnie i duże na wypadek gdyby ktoś miał obsesję,że piesek musi być KONIECZNIE taki,a nie inny. Ja rozumiem pies średni to taki od ok.18do 25kg,ale z reguły ludzie uważają za średniego-Spaniela,a jak większy,to już wg ludzi olbrzym,dlatego trzeba zawsze dopytać co ktoś rozumie pod pojęciem "nieduży" i podać przykład rasy psa,do którego prawdopodobnie pies może być zbliżony wzrostem.Przynajmniej ja tak robię.Ale raz jak podałam,że szczenię docelowo wzrostu labradora,to ludzie dzwonili czy to na pewno będą labradory:evil_lol: Kielce to jest ciemnogród.Zaraz zrobię aneks do allegro,że nie dajemy gwarancji docelowego wzrostu,gdyż rodzice szczeniąt są nieznani. Quote
Ania44 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Zuzka2, dzięki za rady. Też myślę, że Dorka może być sporym psem – ma takie grubiutkie łapki. A ludzie właśnie tacy są, że jak pies urośnie za duży to wyrzucą - i jak sobie pomyślę, że po jakimś czasie Dorcia miałaby wylądować na ulicy, to aż coś mi się robi!!! Poczekamy, nie spieszy się – moje zwierzaki bardzo ją polubiły – świetnie się dogadują. Quote
Elka_Ka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Ale raz jak podałam,że szczenię docelowo wzrostu labradora,to ludzie dzwonili czy to na pewno będą labradory Kielce to jest ciemnogród. Przyjedź do Skarżyska to ci się dopiero zrobi ciemno przed oczami:diabloti: A poza tym ok. 70% społeczeństwa nie rozumie tekstu pisanego czyli nie umie czytać ze zrozumieniem. Wynika to stąd, że większość niczego nie czyta, ani książek ani gazet ani ogłoszeń:diabloti::stupid: A w ogóle ludzie są beznadziejni, dla nich zwierzak to rzecz, którą można postawić na półeczce a jak nie chce grzecznie na tej półeczce siedzieć to paszoł won:angryy: Quote
mrs.ka Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Ania44 przepraszam ale najlepiej do mnie zadzwoń ,ja nie nadążam z tekstami pisanymi ,nie bardzo umiem zmienić wersji worda w dokumencie,jeszcze spróbuję... z Dorką się nie śpiesz bo ja rozmawiam z osobą konkretnie zainteresowaną Dorką z Warszawy,która chce właśnie dość dużego psa . Niestety ,trzeba być przygotowanym ,że na ogłoszenia w 90 % odpowiadają jakieś oszołomy i musisz mieć dużo cierpliwości żeby to znieść. Ale to tylko od Ciebie zależy komu zdecydujesz się przekazać psa. Ja osobiście nie stosuję żadnych pisemnych ankiet adpcyjnych bo wstępną ankietę przeprowadzam podczas rozmowy telefonicznej, a podstawą jest wizyta kontrolna przedadopcyjna. I tutaj oczywiście możesz liczyć na dogomaniaków,praktycznie wszędzie jest możliwa taka kontrola. Co do transportu to też można liczyć na pomoc, ja osobiście mam stałe połączenia Warszawa,Krakow,Lublin i Łódź. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.