Ania102 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Aga38 napisz proszę wiek benka, ja mogę wkleić treść, która mi przysłałaś i ruszamy z ogłoszeniami. A ten facet dał mu jakiś limit czasu? Czy póki co straszy? A ten drugi psiak ze zdjęcia to też na tym podwórzu jest? Jesli chodzi o Gabi to wkrótce będę wiedziała czy sama się w tamtą stronę nie wybieram. Quote
Zuzka2 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Może ponegocjować odległość i dowieźć psa np.do Częstochowy lub gdzieś pół drogi.Co ona spadła z księżyca???Pies zarezerwowany,a ta sobie przypomniała,że transportu nie ma.Niech ruszy tyłek chociaż pół drogi,Nie wierzę,że w jej rodzinie lub wśród znajomych nikt nie ma auta.Ludzie się przyzwyczajają do dobrego-po co się wysilać,skoro zaszczepią,wysterylizują i podwiozą:angryy: Quote
aga38 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 No tak najgorzej w tym wszystkim szkoda Gabi,ona nas pokochała,przyzwyczaiła się a tu potem znowu szok,znowu zmiana rodziny. Przecież ona biedna pomyśli że znowu została porzucona,dla niej taka huśtawka nie jest dobra,przecież ona też ma uczucia Quote
Ania102 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [quote name='Zuzka2'] Może ponegocjować odległość i dowieźć psa np.do Częstochowy lub gdzieś pół drogi.Co ona spadła z księżyca???Pies zarezerwowany,a ta sobie przypomniała,że transportu nie ma.Niech ruszy tyłek chociaż pół drogi,Nie wierzę,że w jej rodzinie lub wśród znajomych nikt nie ma auta.Ludzie się przyzwyczajają do dobrego-po co się wysilać,skoro zaszczepią,wysterylizują i podwiozą Masz rację Zuzka wszystko chca na gotowe a jeszcze i tak my wyadoptowujacy nie mamy 100% pewnosci, że zwrotu nie będzie.Eh...ludzie:angryy: Quote
Zuzka2 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 My miałyśmy jeden taki zwrot.Babce dziewczyny zawiozły 130km sunię,a ta po 3dniach zadzwoniła,żeby sobie przyjechały po sukę,bo ona nie reaguje na komendy i jak ją babka zrzucała z fotela to warknęła.Pies ze schroniska dochodzi do siebie najwcześniej po 2tyg.a ta po paru godz.już dała cynk,że jest psem rozczarowana.Pies poszedł na DT i nigdy żadnej agresji czy warknięcia.Ale owszem- w panicznym lęku niektóre psy warczą,choć są na maxa uległe.Niektórzy ludzie są głupkami bez wyobraźni i serca. Quote
Ania102 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Jedna kobieta oddała psa, bo jak powiedziała nie umiała go pokochać... Różnie jest z ludzmi, najgorsze, że są dobrymi pozerami i trudno czasem rozpoznać prawdziwą twarz. Quote
aga38 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 mrs.ka :placz:wracaj bo będę płakać:placz: Do mnie miała dziś przyjechać jakaś kobieta ze Skarżyska po psiaka,która kontaktowała się z mrs.ka ale nie było jej. Oprócz kogoś kto chciał Jasia na łańcuch dzwoniła jakaś dziewczyna z Warszawy o klonika ale to jeszcze nic pewnego. Wrzuciłam na ten drugi wątek te 3 dodatkowe sunie. Zuzka2 zobacz czy mogą być takie fotki do ogłoszeń. Quote
aga38 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 A co do Gabi no cóz jesli będzie musiała zostać u mnie to też nie tragedia,to bardzo inteligentny pies. Niestety ja nie mam ani prawa jazdy ani samochodu więc nie mam jej jak dowieźć,a na prawdę boję się że jeśli jeszcze trochę dłużej u nas posiedzi to oddając ją złamiemy jej serce:( Quote
aga38 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Ania102 a ten drugi psiak z benkiem to Dino ma 2,5 roku on też tam z nim mieszka i grozi mu to samo co Baremu. Ten właściciel domu jest walnięty,wywala psy na ulicę zawsze jak przyjedzie zobaczyć co z domem. Ostatnio psy spały na gołej ziemi bo wygnał je i pozamykał furtki na łańcuchy,zrobiłam mu z sąsiadką dziurę w płocie i wpuściłam psy,mój syn skaka przez mur i daje im jeść Quote
mrs.ka Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 już jestem;) co do dziewczyny ze Skarżyska, skoro nie przyjechała i nie zadzwoniła ,absolutnie szczeniaka już nie dostanie:angryy: nawet nie ma mowy żeby z nieodpowiedzialnymi ludźmi podpisywać umowy adopcyjne:angryy: natomiast jest w miare sensowny domek ten w Miechowie ale narazie też nie mamy transportu ,Nadja będzie jechała po nowym roku. Quote
aga38 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 No nareszcie bo już zaczynałam płakać bez Ciebie:placz: Quote
Ania102 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Aga ja 8 stycznia jadę prawdopodobnie na wesele do kluczborka to jest gdzieś w poblizu oplola, to może mogłabym zabrać Gabi, tylko czy ta dziewczyna wyjedzie? I musiałaby być o konkretnej godzinie gdzieś, bo my jeszcze musimy się przebrać i na slub pędzić. Quote
Ania102 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Aha i konieczna byłaby klatka bo bedziemy mieć zapchany samochód. Quote
mrs.ka Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 słuchajcie ,mnie się też nie podoba ,że dziewczynie nie zależy żeby zorganizować transport dla Gabi:shake: Quote
Zuzka2 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Ja bym jej zagroziła,że ma wymyślić opcję dowozu sobie RASOWEGO psa za darmo.Niby pies to pies,ale Gabi jest rasowa.Jak się kobiecie nie chce angażować,niech sobie kupi labradora w woj.opolskim. Quote
mrs.ka Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 nooo,i Ania mi właśnie przypomniała ,że jej wysterylizowałam gratis sukę , ale ja kompletnie nie monitorowałam tej adopcji ,myślałam ,że wszystko jest ok czyli tak jak ja to zazwyczaj widzę. Tylko ,że ja to co teraz widze to nie za bardzo mi się podoba. Quote
aga38 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Macie rację,mnie też się to nie podoba:shake: Zazwyczaj ludzie przyjeżdżali sami po psiaka,a Gabi dodatkowy stres nie jest potrzebny. Najgorsze,że ona już nas traktuje jak swoją rodzinę jest już u nas prawie 2 miesiące. Cholewcia może powiecie że jestem głupia ale najbardziej to mi jej żal że ma mieszkać w bloku,ona tak lubi szaleć na podwórku z psami,tak szaleją że aż salta w powietrzu robi:) Quote
aga38 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 mrs.ka ja Cię przepraszam ale myślałam że skoro sprawdzili ją ludzie z labradorów info i byli na wizycie to wszystko będzie ok. A tu lipa znowu wyszłam na naiwniaka:( Quote
mrs.ka Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 aga38 chyba czytałaś i ogladałaś mój post o goldenie ,którego rok temu wyadoptowałam , też zgłaszałam go do fundacji GOLDENÓW ale w końcu sama znalazłam mu dom,jak widać najlepszy jaki mógł sobie wymarzyć , wiesz dla mnie nie ważne czy pies jest rasowy czy nie ,zawsze kieruję sietakimi samymi kryteriami jeśli chodzi o adopcje. Nigdy nie zależy mi żeby jak najszybciej pozbyć sie psa i szukam tak długo aż jestem pewna ,że spokojnie moge akurat tym ludziom go powierzyć. I uwierz mi dla psa nie jest najwazniejsze ,ze bedzie miał hektar podwórka do biegania,bo najbardziej aktywne psy zamieszkały w blokach i właściciele zapewniaja im dokładnie tyle wolności ile im potrzeba. Pies potrzebuje swojego człowieka ,a nie samotnego biegania po podwórku. Zobacz moją ostatnią Klare, co najmniej rok była na polu ,wolna i bezdomna, teraz nie schodzi prawie z mojego łóżka i wychodzi tylko wtedy kiedy ja wychodze Quote
Ania102 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Baremu zrobiłam kilka ogłoszeń, nr podałam do siebie i do mrs.ka. Aga jakbys mogła coś więcej napisć o jego usposobieniu to napisz, bo ja nie umiem wymyślać. Czy ten facet dał im jakiś limit? Dla Barego może znajdzie się dom, bo jest w typie rasy, gorzej będzie dla tego rudaska:-( Nie mam zdjęć ale poszukiwany jest pilnie dt dla młodego, kudłatego psiaka. Psiak był uwięziony na terenie opuszczonej szkoły, skąd został wyciągnięty, przechowany przez kilka dni u starszej kobiety, która nie może go dłużej trzymać. Nie widziałam go, wiem o jego istnieniu. Kobieta jeśli nie znajdzie się inny dt wypuści psa (jeśli do tej pory tego nie zrobiła). Quote
Ania102 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Co do Gabi uważam, że minimum wkładu własnego od przyszłego ds jest niezbedne. Opole to nie koniec świata, wiadomo warunki są jakie są i to może troszkę usprawiedliwiać dziewczynę. Ale powinna bardziej sie angażować. Quote
Zuzka2 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Do nas po kundelki ludzie przyjeżdżają do Buska nawet 300km.Wiadomo-z reguły proszą o dowóz,ale oddają kasę za paliwo. Co do aktywności Gabi,to akurat oglądałam wczoraj program o labradorach i mówili,że to wyjątkowo aktywne psy.Na punkcie aktywności jestem przeczulona,bo mój pies był półmyśliwski;-)z ADHD i całe moje życie było podporządkowane przez 9lat jego potrzebie ruchu,na co brakowało mi czasu i miejsca z centrum Kielc.Dodatkowo był bardzo dominujący do samców-walczył z każdym,dlatego spuszczenie ze smyczy też było problemem,bo jeśli on psa zauważył pierwszy niż ja,to już afekt,nic nie widział i nic nie słyszał.Liczyła się tylko walka i wygrana. W końcu wynajęłam dom na wsi,żeby pies odżył.I to było to.Potrafił cały dzień jak wiejski kundelek warować przy bramie,pilnując posesji.Ani myślał wracać do domu.Nawet w mrozy i śniegi.Minimum 10godzin na dobę z wyboru spędzał na dworze. Dlatego mimo mojej miłości do spanielowatych,po jego śmierci wzięłam kundelka,który potrzebuje ok.100x mniej ruchu niż tamten świrek;-) Quote
aga38 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Ania102 Bary to taki trochę zakompleksiony psiak,już kiedyś był bezdomny,on bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Czasem obaj z Dinem szwędają się po ulicach jakby czegoś szukali,Dino jest bardziej nieufny,a Bary dochodzi zawołany,merda ogonem,świetnie nadaje się na stróża. Obaj z Dinem zostali sami a nadal pilnują posesji. KOty tez tam były ale nigdy psy nie zrobiły im krzywdy,stosunek do dzieci chyba ma obojętny,z niego to raczej pies do stróżowania,zawsze odkąd pamiętam mieszkał na dworzu Quote
Zuzka2 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Przydałyby się fajne fotki Dina,bo zza Barrego go słabo widać;-)Fajny psiak. Dziś powrzucałam Jasia,Małgosię i Fionę osobno na 2woj.Poza tym mam je cały czas na 9woj.na allegro. Quote
Ania102 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Zuzka zrób bardzo Cię proszę allegro dla Barego, ja powrzucam go jutro na inne portale. Allegro jest dla mnie niedoopanowania. Aga mam dla Ciebie karme od aagaty8, jak będziesz w starachowicech to daj znać to Ci podam (nie martw się lekko:)). Rozmawiałysmy dziś z mrs.ka na temat Barego może warto byłoby go porozsyłać po organizacjach zajmujących się bernardynami, może miałby szansę skoro rzeczywiście grozi mu niebezpieczeństwo a przeciez dt nie znajdziemy dla 2 psów...chociaż ja myslę że można założyć wątek i prosić o hotel, ale trzeba byłoby zebrać 100% deklaracji a w przypadku 2 psów bedzie ciężko. Aga a czy Dino ma jakąś alternatywę tzn czy udałoby Ci się zorganizować dla niego jakiś dt? Co do Gabi Aga porozmawiaj z ta laską, która chce ją adoptować i wyczujesz czy jej zależy konkretnie na niej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.