Panca Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 zgadzam sie sprawe nalezy naglosnic bo to istna paranoja....moze to zabrzmi glupio ale nie wiem dokladnie o jakie schronisko chodzi tzn wiem ze na Slasku:oops:.......oswieccie mnie prosze boje sie ze psina zniknal w tajemniczych okolicznosciach:roll: Quote
A-s-i-a Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Witam wszystkich. Psy na tych zdjęciach, to nie ten sam pies, ale dwa inne (spojrzcie, proszę na łapki.) Pies z chorym okiem ma łapki podpalane, a ten drugi ma czarne. Ostatnio byłam w schronisku w środę w ubiegłym tygodniu i wtedy sfotografowałam te pieski, aby dzieci w szkole mogły je zobaczyć i być może zapałałyby chęcią adopcji. Wtedy też zobaczyłam pisaka z chorym okiem. Myślę,że dla każdego ważne jest dobro psa. Może ten piesek schował się w budzie i dlatego nie można było go znaleźć. A może, nie wiem... jest przeniesiony na kwarantannę, aby móc się jakoś wykurować... Według mnie Pani dyrektor nie jest przeciwna fotografowaniu , przynajmniej moim dzieciakom na to pozwala. Więc i w wyadoptowaniu piesków nie powinno być problemu.... Nie wiem co się stało.... Kiedy będę w schronisku, to zapytam o pieska, a może po prostu będzie stał przy kracie, a nie w budzie. Dla mnie wszyscy w schronisku są mili. Może to jakiś dziwny zbieg okoliczności,że tego psiaka nie można było znaleźć. A co mówiły osoby ze schroniska na temat pieska? Poczekajcie kilka dni, proszę. Kiedy tam pojadę, to zapytam. Nie mam możliwości częstych wizyt w schronisku. Przepraszam, muszę kończyć. Postaram się tutaj zajrzeć ok godz.23 Pozdrawiam wszystkich. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Nieważne dla kogo są mili a dla kogo nie, to chyba nie powinno zależeć od ich widzimisię, ten mi się podoba to pozwolę ten nie to nie :angryy: No ale nic, ja jestem bezsilna na odległość :shake: Teraz tylko sprawa w rękach osoby która może fizycznie wyciągnąć psa. Psiak jest kochany i nie chcę myśleć, że dni mijają, a on tam cierpi. My sobie możemy tylko poklikać :-( Quote
Onaa Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 W takim razie trzeba chyba wyciągnąć tego biednego pieska. Chyba, że już zdażyło się to co było napisane na początku wątku. Quote
zuzlikowa Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='Dogo07']W takim razie trzeba chyba wyciągnąć tego biednego pieska. Chyba, że już zdażyło się to co było napisane na początku wątku.[/quote] Oby nie!!!! ...ale jeśli tak,to tym bardziej nie wolno popuścić!:angryy: Quote
koss Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 A-s-i-a napisał(a):Witam wszystkich. Dla mnie wszyscy w schronisku są mili. Może to jakiś dziwny zbieg okoliczności,że tego psiaka nie można było znaleźć. A co mówiły osoby ze schroniska na temat pieska? Poczekajcie kilka dni, proszę. Kiedy tam pojadę, to zapytam. Nie mam możliwości częstych wizyt w schronisku. Przepraszam, muszę kończyć. Postaram się tutaj zajrzeć ok godz.23 Pozdrawiam wszystkich. Nie jest istotne dla kogo z nas są mili...ale jacy są wobec psów, ASIU -WIDZIAŁAŚ TĘ UMIERAJACĄ DOBKĘ , ...nie dla dzieci to widok...:shake: Quote
Paola06 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Nie chcę się wypowiadać,ale w imieniu psiaków-sytuacja PATOWA:):):):) w SCHRONIE KATOWICKIM,też taka była rok?dwa?lata temu. Teraz jest inaczej,na szczęście. Quote
Paola06 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Naprawdę trzeba się sie zastanowić co dalej... Podbijanie wątku mija się z celem:( Schron jest przy giełdzie samochodowej,to nic że handlarze podrzucają swój niechciany towar PO...lub koło.Ale ten schron rządzi się swoimi prawami. Piękne kwiatki wokół obiektów gospodarczych,sielankowa atmosfera:( Tak było dwa lata temu jak tam byłam. A psy....:(:(:( Quote
zulugula Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Czy ktoś się orientuje jakie przepisy pozwalają na zakaz robienia zdjęć w takich miejscach jak schronisko dla zwierząt? Jaki przepis daje prawo nie wpuszczania do schroniska niektórych osób (tych chcąchych pomagać/pośredniczyć, a nie adoptować)? Asiu kiedy dasz radę tam podjechać? (Asia musi dojechać do schroniska w Mysłowicach aż spod Częstochowy - blisko nie ma. Jesteśmy po jednej stronie. Ona też chce wyjasnić sprawę i ratować psa). Asia zadeklarowała 30 zł na czarnuszka. Czy nie ma w pobliżu jakiejś organizacji, która mogłaby podjechać do schroniska ze zdjęciem (jak to ktoś wczesniej słusznie zauważył) i zorientować się w losie pieska??? Jestem mocno zaniepokojona. Podejrzewa, że ten psiak z blizną został celowo podstwiony. Miałam szukać w 3 boksie na lewo i właśnie tam był ten psiak. To zdaje się boks nr 6 lub 7. Obok nie było podobnego psa. Był jeden pies w budzie, gdzie wystawał mu tylko szczekający pychol. Ten pychol był siwy (myślę, że jakiś ONek). Były też 3 czarne pieski kilka boksów obok, ale poniżej 1 roku z klapnietymi uszkami. Wszystkie zdrowe. Kwarantanna jest tak zastawiona, że widziałam tylko jednego maleńkiego pieska. Zakaz wstępu. Boksów nie było jakoś dużo, a mam dobrą pamięć wzrokową. Schron przeszłam 2 razy. Oglądałam wszystkie pieski. Niektóre mogły być w budach zasłoniętych wykładziną. Bardzo dużo czasu spędziłam tam, gdzie miał się znajdować psiak. Podchodzili do mnie "zaniepokojeni moją obecnością" :p pracownicy. Psiaki wychodziły i merdały do nich ogonami. Nie widziałam jednak nic czarnego z rozwalonym okiem. Jedynie ten też czarny pies, też z bursztynowymi oczami i z zabliźnioną ranką na tym samym oku. Powinnismy tą sprawę wyjaśnić. Chociażby dla własnego spokoju ducha. Prosze też nie zapominać, że dogomania może być czytana przez niezalogowanych użytkowników. Jest forum ogólnodostępnym. Tak więc każde nasze działanie zaznaczone tutaj może być uprzedzone kontrdziałaniem schroniska :mad: Quote
Onaa Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Ja bym była za tym żeby to najpierw na spokojnie wyjaśnić - bo jak nawet np. TOZ tam wejdzie to władze schroniska mogą zamknąć dla schronisko dla "zwiedzających" i nie pomoże się temu pieskowi. Ja bym była za tym, żeby najpierw wyciągnąć tego biedaka z chorym oczkiem - a później się zorientować jakie organizacje mogą tu pomóc w sprawie tego schroniska. Gdyby tak postronna (nieznana przez schronisko osoba) poszła tam właśnie ze zdjęciem pieska ( tego z chorym oczkiem) i powiedziała że chce go adoptować i co wtedy. Gdyby jej pokazali tego drugiego pieska a blizną na oku to mogła by im pokazać różnice, że to nie ten piesek i że ona chce tamtego. A tak w ogóle to czy to jest prywatne schronisko czy normalnie państwowe ? Oczywiście Zulugula - dogomania to forum ogólnodostępne - ale jest jeszcze pw, gg :). Quote
zulugula Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Dogo07 napisał(a):...........(wycięte)............ Oczywiście Zulugula - dogomania to forum ogólnodostępne - ale jest jeszcze pw, gg :). I o to chodzi ;) Schronisko podlega pod TOZ w Warszawie. Quote
zulugula Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 Niestety psiak nie jest w typie jakiejś rasy, zeby poinformować fundacje. Quote
zuzlikowa Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='zulugula']I o to chodzi ;) Schronisko podlega pod TOZ w Warszawie. :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:...myślałam,że źle zrozumiałam:shake:...szok,mega szok!!!! .......muszę pomyśleć,bo nie mieści mi się w głowie! Quote
zuzlikowa Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 zulugula napisał(a):Niestety psiak nie jest w typie jakiejś rasy, zeby poinformować fundacje. ...nie rozumiem?:oops: Quote
zulugula Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 zuzlikowa napisał(a):...nie rozumiem?:oops: Fundacje opiekujące się określonym typem rasy, na pewno przejełyby opiekę nad psiakiem. Asiu, kiedy wybierasz się do schroniska? Quote
A-s-i-a Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Byłam wczoraj w schronie o równiutkiej 16.00. Niestety, nie zostałam już wpuszczona.Chciałam rozmawiać z p. dyrektor, ale jej już nie było. Powiedziałam,że przyjechałam po konkretnego,wybranego psa-nic z tego, o tej porze psów nie wydają (schron otwarty do 16.), Mogłam tylko przez bramkę dać karmę (czego nie zrobiłam) Przyjechali też inni państwo, żeby adoptować psa i również nie zostali wpuszczeni. "Spadam" z wątku, bo wyjeżdżam - wrócę w poniedziałek, ale może uda mi się choć na chwilkę tu zajrzeć. Quote
zuzlikowa Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Absolutnie nie! Mam nadzieję,że Asia nie zrezygnuje i odwiedzi schron w najbliższym czasie! A swoją drogą...o 16-ej schron już na głucho zamknięty:shake:...w dzień roboczy...no,no-nie zależy im na wydawaniu i adopcjach psiaków...nie zależy! I znowu powstaje pytanie , to co oni z nimi robią?...uniemożliwiona adopcja,słaba reklama,ograniczany wolontariat,niemożność robienia zdjęć...:shake: cały czas stawiam sobie pytanie...O CO TUTAJ CHODZI? Bo przecież nie o adopcję!:angryy: Quote
agata51 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Cóż, bywają takie schroniska. Też nie rozumiem. Quote
zachary Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Zuzlikowa, nic dodać, nic ująć!!!! Wszystko napisałaś w kilku zdaniach twierdzących i pytających.Najgorsze jest to,że to co napisałaś jest bardziej, niż mniej rozpowszechnione!!!!:-(:shake::-(:shake: O CO TUTAJ CHODZI? BO NIE O DOBRO PSÓW!!! Zulugula, nie wycofali...Tylko, kto odnajdzie tego pieska z rozerwanym okiem??? ..... Quote
zulugula Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Mało cioteczek na śląsku??? Kto może pojechać do schronu, ze zdjęciem czarnulka??? Pies nie może zniknąć! Chyba nikt nie ma prawa zakazać nam interesowania się losem rannego zwierzaka? Szyldu przy drodze też nie ma, a schron na uboczu. GPS się zgubił, nikt z pytających nie potrafił wskazać dokładnej drogi do schronu. Pytałam mieszkańców :roll: Quote
zachary Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 No to szukamy cioteczek z zacięciem detektywistycznym:evil_lol:, a tak na poważnie, czas leci...czy działa na korzyść tego biedaka??? Zulugula, czy Ty miałaś mozliwość obejścia całego schronu, czy było to technicznie niemożliwe? Przecież nie chodzi o to, aby szkodzić opinii schronu, czy pani kierownik, ale aby pomóc biednemu, rannemu psu.Jeśli on sobie rozdrapywał tę ranę, może zainfekował, to może być różnie...:shake: Kto w weekend może się dostać do tego schronu i zapytać o tego pieska??? Quote
Rodzice Maciusia :) Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ja też podtrzymuję swoją deklarację, ale nie będę pisać na wątku tylko żeby pisać, skoro widzę, że nic się nie dzieje w sprawie. Nie chcę się denerwować świadomością, że psina siedzi, i nikt nie chce nic zrobić w tym kierunku a schronisko robi co chce. Kolejna sprawa: gdybym ja była w schronisku o 16 i nie byłoby pani kierownik to od razu zażądałabym wyjaśnień dlaczego pracownik opuszcza miejsce pracy przed czasem? I od razu zażądałabym pokazania mi przepisu który pozwala schronisku zabraniać robienia zdjęć oraz pomocy w adopcjach. Przepraszam, ale denerwuje mnie takie skradanie się :shake: Powiedzmy sobie szczerze - tam potrzeba osoby bojowej, która pojedzie i śmiało zażąda swoich praw, inaczej wątek się będzie ciągnął bez sensu zupełnie. Przecież to ewidentnie widać, że nie zamierzają psa pokazać, więc nie rozumiem po co tam chodzić i prosić czy robić jakieś podchody. Takie jest moje zdanie i więcej się nie wypowiadam. Znajdzie się ktoś kto wreszcie się za to energicznie weźmie to ja jak najbardziej dokładam swoją część do hotelu oraz robię bazarek. Póki co wątek opuszczam :-(, to nie na moje nerwy :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.