feliksik Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 ooo, jakie ceny, czyżby aż tak to zdrożało? Ale w jego przypadku i tak chyba warto te pieniądze wydać Quote
basia0607 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Mój osiołek wczoraj rabo sam sie wybral na spacer. Otworzyłam drzwi izolatki, ponieważ wydawalo mi sie, że jest apatyczny i nie chce wstać. A on wstał i dał dyla , napierw po schodach a potem prościutko pod furtkę do lasu. W biegu wziełam Apolla i o godz. 8.20 już bylismy na spacerze. Zużka nam towarzyszyła, bo ona zawsze mnie pilnuje , jest kochana ale nieszczęsliwa , każdy ją przegania. Może jest dla niej jakiś ratunek? Ja straciłam nadzieję. Quote
maja602 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Wracając do alergii pokarmowej. Mój pies nie miał badania krwi. Zasugerowałam alergię i wet. podłaczył pieska do aparatury, która od razu wykazała co go uczula. Może teraz jeść tylko karmę weterynaryjną dla alergików robioną na bazie jagnięciny i dziczyzny z dodatkiem ryżu. Może jeść płatki owsiane i chrupki sojowe. To wszystko. Nie chcę kłamać ale z tego co pamiętam to za cały "seans" zapłaciłam 70zł. Zapytam jak się nazywa to urządzenie, do tórego moja snia była podączona. Będę u weta we wtorek, ale może uda mi się dowiedzieć przez telefon. Quote
maja602 Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 Już się dowiedziałam, to badanie to biorezonans. Pozwala na 80% wskazać pokarmy, których organizm nie toleruje. Niestety nie wszystkie lecznice mają możliwość zrobienia tego badania. Koszt do 100zł. Quote
Charly Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 maja602 napisał(a):Już się dowiedziałam, to badanie to biorezonans. Pozwala na 80% wskazać pokarmy, których organizm nie toleruje. Niestety nie wszystkie lecznice mają możliwość zrobienia tego badania. Koszt do 100zł. czy możesz to polecić? czytalam o tym dużo (chciałam i cały czas chcę mieć kota, ale mam alergię i przez dłuższy okres nie ma bata, żebym przebywała z kotem) i opinie były rózne. Od bardzo pozytywnych do negatywnych w sensie hokus pokus itp Quote
maja602 Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Mam psa, tóry powien wżyć 8-8,5kg. W ubiegłym roku nasiliły się u niej sensacje żołądkowe, do tego stopnia, że w grudniu ważyła 6kg. W jej przypadku to 1/4 masy ciała. Od dłuższego czasu obserwowałam dokładnie co je i jakie są reakcje na pokarm. Gotowałam sama więc wszystko swieże. W końcu poddałam ją badaniu na nietolerancje pokarmową. Może jeść tylko baraninę, dziczyznę soję, płatki owsiane i ryż. Trochę marchewki surowej i jabłko. Tylko to jej daję i jest wszystko OK. Pies waży teraz 8,3kg, czyli tyle co powinien. Nie miała zmian skórnych. Jeżeli jest kłopot z wykonaniem badań biorezonansem to trzeba przestawić Pachyderka na karmę weterynaryjną dla alergików. Moja sunia je Purinę HA, Royala i puszki jagnięcina z ryżem firmy Trovet. Są to dość drogie karmy ale trzeba sprawdzić. Żeby Pachyder miał szanse na dom trzeba go podleczyć. Inaczej ma marne szanse a szkoda bo widać, że ma chęć do życia. Czytałam o tym jak o niego dbacie, jak gotujecie dla niego i jak leczycie a efektów nie ma. Wyraźnie coś go męczy. Może właśnie to alergia na pokarm, która nieleczona doprowadziła go do takiego stanu. Zacznijcie od zmiany karmy na karmę dla hypoalegików. Quote
__Lara Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Dobra mysl, może sprobować? zrobić dodatkową zbiórkę na karmę? Quote
Asiaczek Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 To jak? Da się przeprowadzic to badanie na alergię pokarmową? Może rzeczywiście to badanie da nam odpowiedź, co dalej z Pachciem? Jaka będzie decyzja opiekunów osiołka? Pzdr. Quote
AgaiTheta Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Po zakupie Vetorylu na październik Pachyder jest na minusie. Nie sądzę, aby jakaś lecznica w Elblągu robiła biorezonans psom, ale jeżeli ktoś ma czas, to proszę podzwońcie. Jak się uzbiera na badanie, zrobimy. Schroniska nie stać na taki wydatek. Quote
chita Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 a co na to wszytsko wasz schroniskowy wet? ma jakis pomysl czy polemizuje? wybaczcie ale przy tym watku wszystko mi opada poprostu, tymbardziej ze zalozono go poltora roku temu a pies wcale nie wyglada lepiej! nie zrozumcie mnie zle, bron boze nie jestem tu od krecenia dymu ale w mojej lecznicy jak potrzebuje badan ktorych oni ni robia to dostaje wykaz lecznic ktore moga sie tym zajac dlatego domniemam ze obracajac sie w srodowisku weci wiedza gdzie i co mozna zrobic i jak pomoc. najlpesze jest to ze na lepsze pomysly leczenia psa wpadaja forumowicze a nie lekarze... edit: nie znam lecznic bo ja kompletnie nie z tego rejonu ale podzwonilam i dodzwonilam sie do lecznicy na Grunwaldzkiej 108 (lek.wet. M.Luks) Pani po rozmowie powiedziala ze nie ma problemu zrobic testow pokarmowych ale trzeba pojawic sie z psem i historia leczenia (czy Pachcio juz tam czasem nie byl?znacie tego weta?).... mieszkam za granica wiec przyznam ze takie obdzwanianie troche mnie kosztuje dlatego jesli ktos chce podaje nr.0 55 236 86 60 Quote
AgaiTheta Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Żaden dotychczas badający Pachydera lekarz nie zasugerował badania pod kontem alergii pokarmowej. Pachyder badany był u profesora Lechowskiego w Warszawie, w lecznicy w Gdańsku oraz przez ww dr Luks. Dr Luks zna doskonale Pachydera, trzeba było powiedzieć o jakiego psa chodzi, powiedziała by, że to nie ma najmniejszego sensu. My możemy zrobić to badanie krwi pod kontem alergii pokarmowej, ale nie ma na to pieniędzy, a kosztuje ono: [quote name='AgaiTheta'] Dowiadywałam się o badanie krwi pod kontem alergii i w Laboklinie wygląda to następująco: najpierw jest robione badanie przesiewowe, sprawdzane jest czy jest jakakolwiek alergia, w tym np pokarmowa - koszt: 135,00 zł. Jak wyjdzie alergia pokarmowa robi się badanie szczegółowe z alergenami pokarmowymi - koszt: 299,00 zł[/QUOTE] Biorezonansu w Elblągu nikt nie robi. Quote
koosiek Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Owca umiera! Ma guza mózgu, padaczkę, oślepł... Czy jest jeszcze szansa, by ten wspaniały pies zaznał w swoim życiu odrobinę szczęścia? Proszę, zajrzyjcie na jego wątek: http://www.dogomania.pl/threads/119443 Quote
maja602 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='AgaiTheta']Żaden dotychczas badający Pachydera lekarz nie zasugerował badania pod kontem alergii pokarmowej. Pachyder badany był u profesora Lechowskiego w Warszawie, w lecznicy w Gdańsku oraz przez ww dr Luks. Dr Luks zna doskonale Pachydera, trzeba było powiedzieć o jakiego psa chodzi, powiedziała by, że to nie ma najmniejszego sensu. My możemy zrobić to badanie krwi pod kontem alergii pokarmowej, ale nie ma na to pieniędzy, a kosztuje ono: Biorezonansu w Elblągu nikt nie robi.[/QUOTE] Jeżeli w Elblągu nie można zrobić biorezonansu, to zanim zrobićie drogie badania krwi, zróbcie taki test jak zrobiłam ja. Zmieniłam karmę na weterynaryjną hypoalergiczną. Już po miesiącu powinna być poprawa. Wówczas trzeba ustalić dokładnie co może jeść a co jest zabronione. O swoich domysłach napisałam nie po to, żeby poddawać w wątpliwość dotychczasowe leczenie, lecz po to żeby pomóc Pachyderkowi. Żal mi go strasznie i dlatego pomyślełam, że skoro już był u tylu specjalistów i nie ma poprawy, to może przyczyna jego dolegliwości tkwi w nietolerancji na pokarm. I wcale się nie upieram, że moje podejrzenia są trafne. Ja swojej suni też gotowałam kurczaczka czy indyka z ryżem i zamiast poprawy było coraz gorzej, bo się okazało, że nie toleruje drobiu. I wet. też nic nie mówił o alergii na pokarm. Ja obserwowałam psa i poprosiłam o takie badania. Quote
AgaiTheta Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 maja602 mi też go żal, ale nas nie stać na taką karmę W tej chwili w schronisku jest bardzo dużo psów, bardzo dużo kotów, a pieniążków nam nikt więcej nie da. Co możemy to robimy, ale pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. Wiecznie wybieramy, wiecznie musimy decydować komu bardziej trzeba pomóc... Groszek z guzami, Ela ze zrujnowanymi stawami, wystraszone, schorowane, za stare, zbyt małe, zbyt duże... Już i tak musiałam się tłumaczyć w Urzędzie, dlaczego leczymy takiego psa, powinien zostać uśpiony. Powiedziałam, że on nie jest leczony za pieniądze podatników, a darczyńców i póki taka będzie ich wola, będziemy szukać przyczyny, będziemy leczyć i będziemy starali się mu pomóc. Zrobię zaraz rozliczenie Duszki, jeżeli coś u niej jeszcze zostało, to przekażemy to na Pachcia, ale bez Waszej pomocy, ja sama nic nie zrobię. Możecie mi zarzucać brak zaangażowania, ale jak pokazywaliśmy się u kolejnych lekarzy, to każdy się dziwił - schronisko, a taka teczka wyników? Wiecie jest wiele psów w schronisku i niektóre mają takiego swojego "anioła stróża", różnie - pracownika lub wolontariusza. Są psy, czy koty o które ktoś walczy, jak trzeba jest upierdliwy, jak trzeba próbuje coś sam. Pachcio nie ma nikogo takiego, jest paskudny, bo taka jest prawda, jest chory, jest nieszczęśliwy, a przede wszystkim nikt o niego nie walczy... Smutne... Quote
Charly Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='AgaiTheta'] Wiecie jest wiele psów w schronisku i niektóre mają takiego swojego "anioła stróża", różnie - pracownika lub wolontariusza. Są psy, czy koty o które ktoś walczy, jak trzeba jest upierdliwy, jak trzeba próbuje coś sam. Pachcio nie ma nikogo takiego, jest paskudny, bo taka jest prawda, jest chory, jest nieszczęśliwy, a przede wszystkim nikt o niego nie walczy... Smutne...[/QUOTE] Tak zle nie jest;) Ja myślę, że jednak kilka osób walczy i walczyło. Z lepszym lub gorszym skutkiem, potem się to przeniosło na stosunki międzyludzkie niestety, bo nerwy puściły. Ale są osoby, którym na nim zależym a tych upierdliwych to też tu widziałam..;) No i przede wszystkim tam w schronisku walczycie o niego. Byl w Gdańsku, byl w Warszawie.... może ta karma to jego ostatnia szansa. a moze nie ma żadnej. Quote
basia0607 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 W Elblągu już żaden wet. nie jest w stanie mu pomóc a my już nie mamy cierpliwości tłumaczyć dlaczego pozwalamy mu tak długo żyć, dlaczego milość wygrywa ze zdrowym rozsądkiem ? Quote
Iv_ Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='basia0607']W Elblągu już żaden wet. nie jest w stanie mu pomóc a my już nie mamy cierpliwości tłumaczyć dlaczego pozwalamy mu tak długo żyć, dlaczego milość wygrywa ze zdrowym rozsądkiem ?[/QUOTE] Basiu, miłość nigdy nie idzie w parze z rozumem ;) a Pachcio mimo tego jak wygląda, ma ciągłą chęć życia, więc jak mu tego odmówić, no jak? Quote
maja602 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Na pierwszej stronie jest podany nr konta. Kto może niech wpłaci "na karmę dla Pachyderka." Kto nie może niech trzyma kciuki za tego biedaczka. Quote
basia0607 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Jestem więcej niż pewna, że żadne schronisko nie utrzymywało by psa w takim stanie. Nie polemizuję z tym bo nas niejednokrotnie dopadał dołek psychiczny gdy po każdej nowej diagnozie wet. z wielką nadzieją podawalismy psu nowy lek aby sie potem przekonać , że to nie to. Pachcio znowu coraz smutniejszy, znowu w swojej celi, odnowionej, z nowym oknem, ocieplonej -lusus dla psa. Ale co mu po takim luksusie jak wiedzie żywot pustelinka.Jego samotnośc osładzają mu 2 szczeniaczki, które bedąc w izo na przeciw, nie wiemy jak przechodzą przez kraty i wtulone śpią z naszym osiołkiem. Smutne to wszystko, nie mamy kasy, nie mamy pomysłu jak mu pomóc a same serce nie starcza. Mam zdjęcia i filmik, komu mogę przesłać ? Quote
Iv_ Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Basiu, zdjęcia mogę wstawić ;), ale filmiku nigdy nie wstawiałam i nie mam o tym pojęcia :oops: jakby co mój mail [email protected] Quote
Iv_ Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Już jestem i wstawiam zdjęcia Pachcia :loveu: Quote
Iv_ Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Na tym zdjęciu Pchcio dzielnie biegnie z całą gromadką :loveu::loveu: http://i52.tinypic.com/35jxlzc.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.