Basia i Barni Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 kaa napisał(a):Basia kastracja była zaplanowana na jutro, ale Pucel ma katar i kaszel kenelowy i od dziś jest na antybiotykach. Wykastrujemy go jak się wykuruje. :placz::placz::placz: nie Pucelek tylko nie ty :shake: Kasiu czy mogę jakies leki mu wykupić ? dobre leki , pal licho ten plakat na koncert zapłacę ze swoich choć krucho jest ,ale Pucelek moja miłości :oops::roll: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 kaa napisał(a):Basia kastracja była zaplanowana na jutro, ale Pucel ma katar i kaszel kenelowy i od dziś jest na antybiotykach. Wykastrujemy go jak się wykuruje. Biedny Pucelek :placz: Musi się podkurować przed kastracją koniecznie . Biedak rzeczywiście jest smutny... :shake: Oby szybko znalazł się rozsądny i kochający dom dla Pucelka ! :thumbs::thumbs: Quote
Basia i Barni Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 dana napisał(a):Biedny Pucelek :placz: Musi się podkurować przed kastracją koniecznie . Biedak rzeczywiście jest smutny... :shake: Oby szybko znalazł się rozsądny i kochający dom dla Pucelka ! :thumbs::thumbs: prosimy choć o jedno głoszenie , dla niezarejestrowanych to tylko 4 minuty ,które odmienią jego życie namiary na mnie :oops: Quote
kaa Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 W schronisku większość psów to przechodzi, a rasowe niemal wszystkie, napewno to jest tylko kaszel bo już dawno miał szczepienia, więc jest odporny na poważniejsze choroby. Dlatego jego zachowanie się zmieniło, był taki trochę osowiały(trudno się dziwić). Miał mierzoną gorączkę ale miał w normie, żadnych leków mu nie trzeba kupować, weterynarz podał podwójny antybiotyk, więc nie powinno się zbyt długo leczenie przeciągnąć. Quote
Basia i Barni Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 [quote name='kaa']W schronisku większość psów to przechodzi, a rasowe niemal wszystkie, napewno to jest tylko kaszel bo już dawno miał szczepienia, więc jest odporny na poważniejsze choroby. Dlatego jego zachowanie się zmieniło, był taki trochę osowiały(trudno się dziwić). Miał mierzoną gorączkę ale miał w normie, żadnych leków mu nie trzeba kupować, weterynarz podał podwójny antybiotyk, więc nie powinno się zbyt długo leczenie przeciągnąć. W srodę Pucelek kończy branie antybiotyków domięśniowo i zgadnijcie co ???? Mamy dom tymczasowy w Katowicach u Irmy z labradory .info Dojdzie do siebie i nauczy sie manier oby za bardzo nie zalazł im za skórę ,ale będzie w domu jedyny Jak to to określiła Irma "zloty chlopak" bedzie trzeba pomóc Irmie w zafundowaniu karmy dla niego ,bo DT jest darmowy Mama nadzieję ,że kupicie aniołki panabazyla i damy jeść Puclowi Quote
.Labradore. Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 ja sie ciągle w Starym Sączu rozglądam za dobrym domkiem. Pytam znajomych czy psa nie szukają... ale nic na razie :shake: popytam też rodzinki może cÓś będzie... tylko mam pytanie... Stary Sącz jest w sąsiednim woj. (kawałek drogi) jeśli znalazł by sie dom dla Pucelka to jak by było z dojazdem? ale widze że tu chyba chętni są... POWODZENIA PUCELEK!! OCZARUJ ICH TAM!!! Quote
Basia i Barni Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Asiqs napisał(a):ja sie ciągle w Starym Sączu rozglądam za dobrym domkiem. Pytam znajomych czy psa nie szukają... ale nic na razie :shake: popytam też rodzinki może cÓś będzie... tylko mam pytanie... Stary Sącz jest w sąsiednim woj. (kawałek drogi) jeśli znalazł by sie dom dla Pucelka to jak by było z dojazdem? ale widze że tu chyba chętni są... POWODZENIA PUCELEK!! OCZARUJ ICH TAM!!! Pucel jedzie w środę do domu tymczasowego :loveu:a później to juz na maksa z ogłoszeniami , na pewno podjadę do Irmy pospacerować z Puclem :loveu: Quote
kaa Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Basia i Barni napisał(a):Pucel jedzie w środę do domu tymczasowego :loveu:a później to juz na maksa z ogłoszeniami , na pewno podjadę do Irmy pospacerować z Puclem :loveu: Basia a co z kastracją? Przelałaś przecież kasę na kastracje, więc jak mu się polepszy, dobrze by go było wykastrować zanim pojedzie na ten tymczas. Quote
Basia i Barni Posted April 19, 2009 Author Posted April 19, 2009 kaa napisał(a):Basia a co z kastracją? Przelałaś przecież kasę na kastracje, więc jak mu się polepszy, dobrze by go było wykastrować zanim pojedzie na ten tymczas. faktycznie , więc pojedzie wtedy ,gdy będzie wykastrowany ,może w następnym tygodniu Quote
Asta17 Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Pucelek wg mnie czuje się dużo lepiej. Biegał dzisiaj i się ze mną bawił, wszędzie chodził krok w krok. No i ma apetyt bo zjadł miskę suchej karmy. Jest przekochany:loveu: Bardzo wierny i nie potrzebuje cudów, żeby go zmienić po prostu musi go zabrać jakaś doświadczona osoba. Jestem w nim zakochana i szkoda, że sama nie mogę go zabrać. :-( Jest tyle wspaniałych psów w schronisku i nie wiem czemu adopcje tak słabą idą. :shake: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Asta17 napisał(a):Pucelek wg mnie czuje się dużo lepiej. Biegał dzisiaj i się ze mną bawił, wszędzie chodził krok w krok. No i ma apetyt bo zjadł miskę suchej karmy. Jest przekochany:loveu: Bardzo wierny i nie potrzebuje cudów, żeby go zmienić po prostu musi go zabrać jakaś doświadczona osoba. Jestem w nim zakochana i szkoda, że sama nie mogę go zabrać. :-( Jest tyle wspaniałych psów w schronisku i nie wiem czemu adopcje tak słabą idą. :shake: Cieszę się , że Pucelek lepiej się czuje. On potrzebuje stabilizacji i swoich kochających ludzi , którym zaufa na zawsze . Będzie im wierny i będzie ich kochał tak , jak potrafi tylko lab :loveu::loveu: Quote
Basia i Barni Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 DT przepadł ,bo Pani ,która miała go brać adoptowała innego biedaka już na stałe . Troche szkoda DT ,ale kolejna bieda będzie w środę w domu . A teraz z innej beczki trzeba konkretnie popracować nad Puclem i kotem . Wiem ,że mówiliście ,że to nie możliwe ,żeby był w domu z kotem . Pani ,która już od miesiąca do mnie pisze i dzwoni , bardzo się upiera ,by do nich trafił, mąż na emeryturze , ona poważana nauczycielka, dwoje dorosłych dzieci w wieku maturalnym , mają 2 psy ze schroniska oraz jednego kota -wszystko po sterylizacji , kochają zwierzęta i im pomagają , prosiła mnie,żeby nie zabierała Puclowi szansy na dozywotnie szczęśliwe życie . Tłumaczyłam,że Pucel jest podniecony na widok kotów i może nie zaakceptować ich kota , Pani zdaje sobie sprawę z tego ,ale już pytała kilku ludzi ,którzy na co dzień pracują z psami i chce zaryzykować i poćwiczyć z nim . Zapłaci na transport Pucla do niej podpisze wszystkie papiery i zgadza się na wizytę przed adopcyjną Quote
Basia i Barni Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Szkoda ,by było by naprawdę taki dom pełen miłości , dom z ogrodem , przepadł . Fakt tylko te koty ,a może jednak warto zaryzykować ? Moja propozycja jest taka ,że ja zawiozę Pucla do tej Pani , pojadę tam na weekend . wynajmę kwaterę i zostanę na noc, posiedzę u niej i przeprowadzę wizytę , zobaczę jak Pucel się na kota zapatruje , zostawię go tam na noc . Następnego dnia wrócę do Pani i zobaczę jak minęła noc . Jeżeli będzie coś nie tak wrócę z nim do schroniska . Można to potraktować jako wycieczkę dla Pucla . co wy na to ? Quote
kaa Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Tak szczerze mówiąc to osobiście nie widziałam reakcji Pucla na koty, musiała bym sama sprawdzić żeby się wypowiedzieć, ale dzisiaj widziałam jak Pucel ukradł z pojemnika zamrożoną bryłkę mięsa mielonego i jak go pilnował.Warczał i jak by ktoś spróbował mu zabrać na pewno by dziabnoł, jeśli kot podejdzie mu do miski to myślę że nie będzie miał szans, będzie po nim:roll:. Kobieta pewnie jest z tych, którzy uważają że labradory to super ugodowe i rodzinne psy no oby się nie rozczarowała.:roll: Quote
Basia i Barni Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 kaa napisał(a):Tak szczerze mówiąc to osobiście nie widziałam reakcji Pucla na koty, musiała bym sama sprawdzić żeby się wypowiedzieć, ale dzisiaj widziałam jak Pucel ukradł z pojemnika zamrożoną bryłkę mięsa mielonego i jak go pilnował.Warczał i jak by ktoś spróbował mu zabrać na pewno by dziabnoł, jeśli kot podejdzie mu do miski to myślę że nie będzie miał szans, będzie po nim:roll:. Kobieta pewnie jest z tych, którzy uważają że labradory to super ugodowe i rodzinne psy no oby się nie rozczarowała.:roll: raczej nie , miała do czynienia ze psami ze schroniska , mówiłam jej ,że pies ten wymaga treningu , że pilnuje miski , domaga się uwagi , zdaje sobie z tego sprawę - jeszcze raz sie zapytam czy zdaje sobie z tego sprawę Quote
Asta17 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Mimo wszystko nie ryzykowałabym z tymi kotami. Dla mnie podejrzani są ludzie, którzy za wszelką cenę chcą jakiegoś psa. Nie znają go, ale na 1000% wiedzą, że sobie z nim poradzą. Bardzo mnie to wkurza. Natomiast dzisiaj Pucel dostał jedzenie z puszki i Justyna normalnie podbierała mu spod pyska kawałki mięsa. Nie warknął ani razu. ;) Jednak to może być tylko tez raz, bo generalnie to pilnuje. Quote
Basia i Barni Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 dostałam takich maili mnóstwo Witam ponownie. Nadal jestem bardzo zainteresowana adopcją Pucelka. Widzę, że jest na allegro. Proszę dać mu szansę na dożywotni dobry dom, opiekę i nasze serca. Proszę się nie bać tego, że goni za kotami. Rozmawiałam w czasie świąt z kilkoma osobami mającymi do czynienia na co dzień z wieloma psami i wszyscy zgodnie twierdzą, że jeżeli pies przyjdzie do domu w którym już jest kot, zaaprobuje go i uzna za główniejszego domownika. Może być tak, że nie muszą się przyjaźnić ale nie będą robić sobie krzywdy. Zresztą psiak przez okres wiosny może przebywać w ogrodzie kiedy mnie nie ma w domu. A teraz będzie taki okres, że mój syn będzie przez miesiąc w domu, bo zdaje maturę no a potem ja mam dwa miesiące wakacji i całe dnie będę do dyspozycji moich zwierzaków. Bo właśnie ze względu na zwierzęta nie wyjeżdżam nigdzie, a jeżeli już, to i tak któryś z domowników zostaje. Serdecznie pozdrawiam i czekam na wiadomości. uważam ,że można by było spróbować ,ale jak chcecie możemy szukac dalej Quote
Basia i Barni Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Pani czeka na niego za dwa tygodnie trzeba sie namysleć Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Nie wiadomo , jakie miał Pucelek przejścia , prawdopodobnie głodował i stąd ta obrona jedzonka.... Jednak labrador to pies , który też " ma swoje zdanie " , to nie jest tylko słodka przytulanka z reklamy..... Pucelek powinien trafić do domu kochającego psy , to priorytet , myślę Basiu , że Ty najlepiej będziesz wiedziała , jaką decyzję podjąć , kiedy poznasz osobiście domek i ludzi :lol::loveu: Quote
Basia i Barni Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 On potrzebuje kochajacego wyrozumiałego domu , ale chcę by inni ze schroniska się wypowiedzieli ,czy warto spróbować Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Dzień dobry Pucelku - pierwsza Cię dzisiaj odwiedzam ;) Znowu mam problemy z dogo , wszystko dzieje się tak POWOLI , że czasami po prostu rezygnuję ... :shake: Nie wiem , czy to znowu serwer ? :roll: Jak śliczny Pucelek ? :loveu::loveu: Quote
Basia i Barni Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 Pucel czuje się zdecydowanie lepiej , chodzi po schronisku i wszystko ma pod kontrolą - jest pewny siebie :cool3: dom dla niego to najlepiej bez kotów i małych dzieci , nawet dzisiaj chciałbyc głaskany Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.