Szarotka Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Hm ja nie wiem, kto zbiera na Groma, widze, ze sa jakies srodki. Za pare dni wysle swoja deklaracje. Quote
figanadrzewna Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 niestety ze środkami krucho, na kastrację trzeba się będzie bazarkami ratować. Jaki to mniej więcej jest koszt? Czarodziejko, masz możliwość nabycia kolczatki gdzieś u siebie? Zapłacę za nią. Quote
martka1982 Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 porozmawiam ze schronem czy mogliby cos dorzucic jaka to bedzie kwota? Quote
Szarotka Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Moge cos w maju ekstra dozucic. Gromik zycze ci spokojnych nerowow :):) http://www.jacquielawson.com/viewcardm.asp?code=2280017669468&ob=1&cont=1 Quote
anett Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 U Groma nieciekawie... Grom to pies, z którym generalnie nie ma żadnego kontaktu - być może jako szczeniak nie był zsocjalizowany, jest jak dziki pies, który unika jakiegokolwiek kontaktu z człowiekiem. Jego zachowanie nie wskazuje na to, że jest to strach po przejściach, to nie to, że on się panicznie boi ludzi on nie chce mieć z nimi nic do czynienia. Czarodziejce pozwala zrobić ze sobą i przy sobie wszystko ale nie cieszy go żaden kontakt. Jej TZa chwycił ostrzegawczo. Wyciągany na spacery przywiera dalej do ziemi, wczepiając się pazurami - ciągnięty trochę się poddaje ale jak poczuje luz to wyłącznie kombinuje jak się uwolnić, przegryźć smycz, wysunąć z obroży. Nie ma mowy o zainteresowaniu czymkolwiek na spacerach, obwąchaniu trawy itp. Jest agresywny do innych zwierząt - dostaje w kojcu szału na widok kotów, ujada na Kubę i nie jest to tylko takie obszczekiwanie z zazdrości bo jest zamknięty - bo jak mu się udało to rzucił się na Kubę z zębami choć to staruszek. Czarodziejka kupiła kolczatkę i smycz - koszt 50zł. Plan działania jest taki aby w miesiąc opanować względne poruszanie się na smyczy aby móc go przewieźć do weta i jeszcze w maju Groma wykastrować. I dalej praca, praca, praca... może jak Grom się wyciszy będzie łatwiej. On musi się cholernie męczyć - to młody, zdrowy pies, którego rozpiera energia a siedzi cały czas zamknięty. W kojcu zniszczył co się dało, podkopuje się, wykopał jamę pod budą, dobrze, że kojec ma solidne fundamenty. Quote
Szarotka Posted April 24, 2010 Posted April 24, 2010 To nie wyglada wesolo. Ja myslalam, ze kazdy pies po jakims czasie sie przelamie i oswoi. Quote
sylwija Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Trudna sprawa, ale wierzę, że się uda.. Pytanie. ile czasu, ile pracy trzeba mu poświęcić :( Quote
Cantadorra Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Wyglada na to, że Grom potrzebuje indywidualnego wrecz specjalistycznego prowadzenia. Czy Czarodziejka znajdzie na to czas i czy chce sie tego podjąć? To trudny okaz.:( Quote
Szarotka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Ja tez mam obawy co bedzie, jezeli Grom jest taki dziki to tylko moim zdaniem staly kontakt z odpowiednia osoba moze mu pomoc. Podobna sytuacja byla z Piratem u Jamora, dopoki nie poszedl do ds i to tez zajelo ds bardzo dlugo zanim sie otworzyl. On juz jest sporo czasu u Czarodziejki i chyba specjalnego postepu nie ma???? Quote
Szarotka Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Aga-33-76 napisał(a):Gromisiu, co z Tobą chłopaku :( ... No wlasnie. Jezlie Grom nie robi zadnego postepu to cos musimy z tym zrobic, bo bedziemy go tak utrzymywc w hotelu do konca zycia, albo naszego albo Groma:evil_lol::evil_lol: Quote
figanadrzewna Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 nie wyglądało na to, że aż tak ciężki przypadek nam się trafił. Trudno będzie o DT dla tego łobuza Ponawiam pytanie o koszt zabiegu kastracji? W tej chwili nie mamy na to pieniędzy. Znajdę coś na bazarek, niestety nie mam czasu by go zrobić i nad nim czuwać. Jeśli ktoś byłby chętny podjąć się tego zadania, przekażę zdjęcia tego, co tam w szafie znajdę. Quote
martka1982 Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 ja też czekam na jakieś konkrety,żeby móc ze schroniskiem porozmawiać Quote
sylwija Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 na pewno się dołożę do kastracji Groma, myślę, ze to ważne.. Quote
Szarotka Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 martka1982 napisał(a):ja też czekam na jakieś konkrety,żeby móc ze schroniskiem porozmawiać Nie bardzo rozumiem ??? Ja juz nie mam czasu na robienie bazarku. Moze jest jeszcze ktos z utrzymujacych Groma ?? ja moge pomoc w podnoszeniu itp. W kazdym razie trzeba cos z tym fantem zrobic, bo jak sie on nie zmieni, to co wtedy bedzie ?????????????? Quote
martka1982 Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 pisząc konkrety miałam na myśli koszt kastracji - porozmawiam ze schroniskiem,żeby się dołożyli, ponieważ wiemy jaki jest Grom i bardzo nam zależy na tym aby się socjalizował jak i na tym żeby nie wrócił do schroniska już nigdy Quote
Szarotka Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 To chyba by trzeba sie do Czarodziejki odezwac, bo pewnie bedzie tam kolo niej zrobic. Quote
Czarodziejka Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Grom w kolczatce jest bardziej potulny, ale na początku szarpnął, kiedy poczuł luzy w smyczy. Myślę, że zabolało...:( Robię kilka krótkich spacerków dziennie, żeby za bardzo nie kaleczył szyi. Zawsze wygląda to tak samo - za szczecinę zza budy lub z budy, zapinam go w locie i siłą z kojca - za smycz z kolczatą i sierść, żeby siły rozłożyć. Grom sunie na brzuchu w nadanym przeze mnie kierunku, leje pod siebie, albo unosi łapę tuż nad ziemią i czai się. Myślę jednak, że być może gdyby się wyrwał, to czając się wróciłby za budę do kojca. Nie ma odtuchu, że na dźwięk smyczy czeka na wyjście. On wcale się tym nie interesuje. Lubi siedzieć na swoich śmieciach i szczekać - to akurat sobie chwalę, bo wiem, kiedy goście i listonosz. Ma mnóstwo energii jako młody pies, ale nie zna sposobu na jej zużycie - zabawa, biegi, trucht, czyli wolność po prostu. Kastrację byłoby dobrze przeprowadzić w maju, myślę, że ok 100 zł w zaprzyjaźnionej klinice, ale mogę zapytać dokładnie. Quote
figanadrzewna Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 to nie byłby tak wielki koszt, myślę że uzbieramy. No i miejmy nadzieję, że to nam trochę Gromisia odmieni? martka1982- dowiedz się, ile z tej kwoty schronisko byłoby skłonne pokryć? Potem będziemy myśleć co dalej Quote
martka1982 Posted April 29, 2010 Author Posted April 29, 2010 figanadrzewna napisał(a):to nie byłby tak wielki koszt, myślę że uzbieramy. No i miejmy nadzieję, że to nam trochę Gromisia odmieni? martka1982- dowiedz się, ile z tej kwoty schronisko byłoby skłonne pokryć? Potem będziemy myśleć co dalej jutro będę w schronie, to zapytam Quote
sylwija Posted May 3, 2010 Posted May 3, 2010 I coś wiadomo konkretniej z ta kastracja? koszt, termin.. Myślę, że w przypadku Groma jest ona konieczna Quote
martka1982 Posted May 4, 2010 Author Posted May 4, 2010 Schronisko da 100zł na jego kastrację. Poproszę o nr konta na PW Quote
Lu_Gosiak Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='martka1982']Schronisko da 100zł na jego kastrację. Poproszę o nr konta na PW[/QUOTE] :):) superrrr:multi::multi: Quote
Czarodziejka Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Właśnie dzwoniłam do kliniki i pani wetka potwierdziła, że zabieg będzie kosztował ok. 100zł i można Groma przygotowywać. Muszę zadzwonić 3 dni przed zabiegiem, żeby dokłądnie ustalić termin. Proponuję, żeby pieniążki przelać bezpośrednio na konto lecznicy po zabiegu, a fakturkę wyślę pocztą na adres schroniska. Tak zazwyczaj robię. Powinien przy przeglądzie zostać zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, termin minął w połowie stycznia, czego nawet w jego sytuacji nie wzięłąm pod uwagę i nie zaglądałam do jego książeczki, ale jak wiecie nie byłoby nawet możliwe gdziekolwiek go wpakować i zawieźć. Reszta psów i koty jeżdżą na przeglądy regularnie, ale Grom...inna bajka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.