Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

U Groma nieciekawie...

Grom to pies, z którym generalnie nie ma żadnego kontaktu - być może jako szczeniak nie był zsocjalizowany, jest jak dziki pies, który unika jakiegokolwiek kontaktu z człowiekiem. Jego zachowanie nie wskazuje na to, że jest to strach po przejściach, to nie to, że on się panicznie boi ludzi on nie chce mieć z nimi nic do czynienia. Czarodziejce pozwala zrobić ze sobą i przy sobie wszystko ale nie cieszy go żaden kontakt. Jej TZa chwycił ostrzegawczo. Wyciągany na spacery przywiera dalej do ziemi, wczepiając się pazurami - ciągnięty trochę się poddaje ale jak poczuje luz to wyłącznie kombinuje jak się uwolnić, przegryźć smycz, wysunąć z obroży. Nie ma mowy o zainteresowaniu czymkolwiek na spacerach, obwąchaniu trawy itp. Jest agresywny do innych zwierząt - dostaje w kojcu szału na widok kotów, ujada na Kubę i nie jest to tylko takie obszczekiwanie z zazdrości bo jest zamknięty - bo jak mu się udało to rzucił się na Kubę z zębami choć to staruszek.


Czarodziejka kupiła kolczatkę i smycz - koszt 50zł.
Plan działania jest taki aby w miesiąc opanować względne poruszanie się na smyczy aby móc go przewieźć do weta i jeszcze w maju Groma wykastrować. I dalej praca, praca, praca... może jak Grom się wyciszy będzie łatwiej.
On musi się cholernie męczyć - to młody, zdrowy pies, którego rozpiera energia a siedzi cały czas zamknięty. W kojcu zniszczył co się dało, podkopuje się, wykopał jamę pod budą, dobrze, że kojec ma solidne fundamenty.

Posted

Ja tez mam obawy co bedzie, jezeli Grom jest taki dziki to tylko moim zdaniem staly kontakt z odpowiednia osoba moze mu pomoc. Podobna sytuacja byla z Piratem u Jamora, dopoki nie poszedl do ds i to tez zajelo ds bardzo dlugo zanim sie otworzyl.
On juz jest sporo czasu u Czarodziejki i chyba specjalnego postepu nie ma????

Posted

Aga-33-76 napisał(a):
Gromisiu, co z Tobą chłopaku :( ...

No wlasnie. Jezlie Grom nie robi zadnego postepu to cos musimy z tym zrobic, bo bedziemy
go tak utrzymywc w hotelu do konca zycia, albo naszego albo Groma:evil_lol::evil_lol:

Posted

nie wyglądało na to, że aż tak ciężki przypadek nam się trafił. Trudno będzie o DT dla tego łobuza
Ponawiam pytanie o koszt zabiegu kastracji? W tej chwili nie mamy na to pieniędzy. Znajdę coś na bazarek, niestety nie mam czasu by go zrobić i nad nim czuwać. Jeśli ktoś byłby chętny podjąć się tego zadania, przekażę zdjęcia tego, co tam w szafie znajdę.

Posted

martka1982 napisał(a):
ja też czekam na jakieś konkrety,żeby móc ze schroniskiem porozmawiać


Nie bardzo rozumiem ???

Ja juz nie mam czasu na robienie bazarku. Moze jest jeszcze ktos z utrzymujacych Groma ?? ja moge pomoc w podnoszeniu itp.
W kazdym razie trzeba cos z tym fantem zrobic, bo jak sie on nie zmieni, to co wtedy bedzie ??????????????

Posted

pisząc konkrety miałam na myśli koszt kastracji - porozmawiam ze schroniskiem,żeby się dołożyli, ponieważ wiemy jaki jest Grom i bardzo nam zależy na tym aby się socjalizował jak i na tym żeby nie wrócił do schroniska już nigdy

Posted

Grom w kolczatce jest bardziej potulny, ale na początku szarpnął, kiedy poczuł luzy w smyczy. Myślę, że zabolało...:(
Robię kilka krótkich spacerków dziennie, żeby za bardzo nie kaleczył szyi. Zawsze wygląda to tak samo - za szczecinę zza budy lub z budy, zapinam go w locie i siłą z kojca - za smycz z kolczatą i sierść, żeby siły rozłożyć. Grom sunie na brzuchu w nadanym przeze mnie kierunku, leje pod siebie, albo unosi łapę tuż nad ziemią i czai się. Myślę jednak, że być może gdyby się wyrwał, to czając się wróciłby za budę do kojca. Nie ma odtuchu, że na dźwięk smyczy czeka na wyjście. On wcale się tym nie interesuje. Lubi siedzieć na swoich śmieciach i szczekać - to akurat sobie chwalę, bo wiem, kiedy goście i listonosz. Ma mnóstwo energii jako młody pies, ale nie zna sposobu na jej zużycie - zabawa, biegi, trucht, czyli wolność po prostu.
Kastrację byłoby dobrze przeprowadzić w maju, myślę, że ok 100 zł w zaprzyjaźnionej klinice, ale mogę zapytać dokładnie.

Posted

to nie byłby tak wielki koszt, myślę że uzbieramy. No i miejmy nadzieję, że to nam trochę Gromisia odmieni?
martka1982- dowiedz się, ile z tej kwoty schronisko byłoby skłonne pokryć? Potem będziemy myśleć co dalej

Posted

figanadrzewna napisał(a):
to nie byłby tak wielki koszt, myślę że uzbieramy. No i miejmy nadzieję, że to nam trochę Gromisia odmieni?
martka1982- dowiedz się, ile z tej kwoty schronisko byłoby skłonne pokryć? Potem będziemy myśleć co dalej


jutro będę w schronie, to zapytam

Posted

Właśnie dzwoniłam do kliniki i pani wetka potwierdziła, że zabieg będzie kosztował ok. 100zł i można Groma przygotowywać. Muszę zadzwonić 3 dni przed zabiegiem, żeby dokłądnie ustalić termin.
Proponuję, żeby pieniążki przelać bezpośrednio na konto lecznicy po zabiegu, a fakturkę wyślę pocztą na adres schroniska. Tak zazwyczaj robię. Powinien przy przeglądzie zostać zaszczepiony przeciwko wściekliźnie, termin minął w połowie stycznia, czego nawet w jego sytuacji nie wzięłąm pod uwagę i nie zaglądałam do jego książeczki, ale jak wiecie nie byłoby nawet możliwe gdziekolwiek go wpakować i zawieźć. Reszta psów i koty jeżdżą na przeglądy regularnie, ale Grom...inna bajka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...