MyrkurDagur Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Ruszamy za pół godziny:multi: Trzymajcie kciuki!! :kciuki: :happy1: :multi: Quote
__Lara Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Jasne, że trzymamy kciuki :) pozdrowienia dla Ariela :) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Ruszamy za pół godziny:multi: Trzymajcie kciuki!! Trzymamy mocno kciuki Arielku :thumbs::cool2::happy1::bigok: Quote
agata51 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Ariel wymiziany, wycałowany pędzi ku nowemu życiu! Ślicznie wygląda - sierść bujna, lśniąca, pychol roześmiany. Jeżżżżu, jak on się dzisiaj wyszaleje! Powodzenia, piesku! Quote
Sabina02 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Czy doszlo odemnie 50 zl na Arielka? Czy wogole jest jeszcze potrzebne? Quote
aina155 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 No to super :loveu: Oby w zyciu czekalo go juz tylko lepsze. Szczesciarz. Z wytesknieniem czekamy na fotki. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Dojechaliśmy szczęśliwie:multi: Na szczęście nie było już korków;) Ariel to cud, miód psiak w samochodzie!!!! Zero piszczenia, wiercenia- trochę sobie poobserwował drogę a potem ładnie się położył. Ma chorobę lokomocyjna bo wymiotował, ale tylko troszkę;) Zatrzymaliśmy się po drodze na chwilkę przy jeziorze- Ariel zrobił siku i kupę;) Przyjechaliśmy do domu i poszłam z nim na krótki spacer i do kojca-reszta bidulaków czekała na spacer;). Arielek zostawiony sam głosno płacze, ale po godzinie płaczu się uspokaja;) Najgorsze pierwsze dni-musi sie przyzwyczaic i nauczyc ,że jak odchodze to wracam. TZ znalazł sary kabelek od aparatu i okazło sie ,ze działa!!:multi: Tak więc na póżniejszym spacerze porobiłam foty-potem wstawię.:cool3: Było zapoznanie z Ulverkiem- Ariel zza krat to twardziel , ale przy obwąchiwaniu jest spokój- tylko jak Ulver biegnie to on za nim nejeżony:evil_lol: Ale myśle, że z czasem mu to minie . Po długim spacerku wrócił do ojca - dostał jeśc i kostkę do obgryzania- mało go to ineteresowało-płakał żałośnie....ale juz jest cichutko, tylko jak mu sie przypomni to cos tam sobie popłacze;) Będzie dobrze!! Miło było poznac Hanię i Agatę:loveu::loveu: Od Agatki dostalismy wyprawke dla Arielka i smakołyki oraz zabawki dla hotelikowych psiaków:multi: Bardzo dziekujemy- Ted juz dostał szału na tą piszcząca kośc i zabrał sobie do budy do spania:evil_lol: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Zapoznanie z Ulverkiem:cool3: Chwilka szaleństwa:lol: Spacerek... Tu jestem;) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Wiejski spacerek drogą:evil_lol: Kurki sąsiadów:diabloti: A gdzie Ulver? I znowu razem;) Zamknęli mnie bidaka... Wybaczcie za wygląd budy, ale oskubała mi ją podopieczna:mad: Musimy obić na nowo. Quote
MyrkurDagur Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Piękne zdjęcia :multi: Arielek tak pięknie się prezentuje :loveu: Ta trawa... woda... raj... ;) Arielek taki czarnuszek, a Ulver (piękne imię :loveu: - brzmi dość skandynawsko :loveu:) taki bialutki :lol: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Tak to imię, to nazwa skandynawskiego zespołu Ulver- Tz ma lekkiego fioła na tym punkcie;) A nasz Ulver to biały tyko na zdjęciach i z daleka- ciągle leży w strumyku a potem w piachu...jest więc raczej szary niż biały:mad: Ariel cichutko śpi:loveu: Quote
agata51 Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 [quote name='Sabina02']Czy doszlo odemnie 50 zl na Arielka? Czy wogole jest jeszcze potrzebne? Jak to niepotrzebne? Jeszcze jak potrzebne! Nie ma lekko - hotelik kosztuje! Dziękujemy. :loveu: Dziewczyny pewnie niedługo zaktualizują pierwszy post, po rozliczeniu się z lecznicą. A i wpłaty przez ten długi weekend mogą dojść z opóźnieniem. Dziękuję, Aniu. Miło popatrzeć na szczęśliwego Ariela. Nie płacz, Arielku. Wiem, że wolałbyś hasać po trawie niż siedzieć w kojcu, ale nie narzekaj - apartament masz pierwsza klasa! Przypomnij sobie ciasną klatkę w lecznicy. Śpij, chłopaku, buziaki od ciotki. Będzie mi ciebie brakować. Quote
sonikowa Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Arielek kochany potrzebuje czlowieka.. Oby domek znalazl sie jak najszybciej. U Ani wspaniale, ale we wlasnym domku bedzie juz w ogole cudownei! Quote
Ajula Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 bardzo się cieszę, że Arielek już pojechał :multi: wygląda wspaniale szkoda mi go, że płacze, ale przyzwyczai się :lol: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Płacze Arielka to płacze maltretowanego psa:lol:- sąsiedzi to sobie pomyslą:evil_lol: W nocy Arielek był cichutko- widzę ,że sobie w budzie obgryzywał kostkę i w końcu usnął. W budzie ma cieplutko- 3 grube poduchy i 2 koce;) Po poranym specrku był płacz, ale juz krócej...teraz łobuz wyleguje się na słońcu:p Zapoznał się z Maxem rodziców-to taki mały jamnik nietoperz;) Na małe psy reaguje całkiem dobrze. Quote
agata51 Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Nie przypuszczałam, że taki z ciebie mazgaj, Arielku! Nie wygłupiaj się, piesku, bo sąsiedzi gotowi TOZ na Anię nasłać! :evil_lol: Quote
agata51 Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Aniu, mam ze 3 zdjątka z pożegnania przed lecznicą. Na jednym jesteś ty w całej okazałości. Mogę wstawić czy mam ci uciąć głowę? :evil_lol: Quote
Anna Rapp Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Aż się łezka w oku kręci jak oglądam zdjęcia Arielka! Specer z kolegą, wolność , trawka , wygodne lokum i wielka sznasa na nowy stały dom i kochającą rodzinkę! Życze Arielowi tego z całego serca. Dziękuję Agatko i Aniu za zdjęcia i relacje z podróży! Quote
__Lara Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Jejku, Arielku, ale musi Ci być tam dobrze :loveu: tak pięknie wyglądasz wśród tej zielonej trawki :loveu: i jeszcze do tego masz kolegę :D piękniej nam piesku i czuj się dobrze żebyś problemów nie narobił :eviltong::lol: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Agatko możesz wrzucic zdjęcia całe- mam nadzieje,ze moja twarz nie wystraszy ludzi z wątku:diabloti: Ariel coraz lepiej-płacze i wycia krótsze;) On bardzo ładnie przychodzi na zawołanie, siku i kupa poza kojcem robione, także z utrzymaniem czystości raczej nie byłoby problemu w domu. Z ciągnięciem na smyczy nie jest tak źle- ciagnie, ale jest to spokojnie do opanowania- no i nie ma az takiej sił...choć może ciężko mi oceniać jak mnie ciąga doberman i Ted ;) Mimo małej postury szczek Ariela jest donośny, to pies bardzo czujny i dośc szczekliwy. Jak on smiesznie biega- skacze jak taka sarenka;) Ja go widze w domu z grodem...choc mieszkaniem w bloku nie pogardzę;) Quote
agata51 Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Nie wystraszy, Aniu. Wyszła całkiem korzystnie. Ariel szalał na początku spaceru, potem się nieco uspokajał, ładnie zaczął reagować na krótkie szarpnięcia smyczą. I rzeczywiście, przybiegał na każde zawołanie/cmoknięcie/gwizd. Ariel chyba nigdy nie wychodził na normalne spacery, on jakby dopiero teraz odkrywał świat. Pewnie dlatego tak trudno mu się skupić, jest bardzo niecierpliwy. Ale to młody pies, ustatkuje się. Skakać jak sarenka nie skakał, ale czasem tak zabawnie bokiem chodził. Arielku, nie będziesz już płakał, prawda? Dobry piesek. :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.