Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 507
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na moich bazarkach udało się zebrać kwotę 43,50 na allegro dla Tiny. Pilnie poszukujemy ciotki, która mogłaby zrobić dla niej cudne, wyróżnione allegro!

Zaraz pomęczę kogoś na PW,ale póki co tutaj próbuję także :evil_lol:

Posted

Przyszłam podzielić się radosną nowiną, a tutaj ciotka __Lara już sama to zrobiła :multi::multi::multi: W takim razie czekamy na nowe zdjęcia Tinki i ruszamy do boju! :cool3:

Posted

Lilmo napisał(a):
Przyszłam podzielić się radosną nowiną, a tutaj ciotka __Lara już sama to zrobiła :multi::multi::multi: W takim razie czekamy na nowe zdjęcia Tinki i ruszamy do boju! :cool3:


Czekamy czekamy :biggrina:

Posted

Musimy jeszcze ciut poczekać. Zdjęcia mam obiecane w tym tygodniu na bank. Karina w weekend miała adopcję naszego labka i jeszcze inne zawirowania a cały zcas chora gania. Ale na bank obiecała, nawet przyrzekła, że będą.

Posted

Napisałam dzisiaj nowy tekst. Chcę wymienić w ogłoszeniach:

[FONT=Arial]Mam na imię Tina. Jestem jeszcze młoda, liczę sobie niewiele ponad 2 lata a już tyle przeżyłam. Nie pamiętam niestety czasów mojego szczenięctwa, mamy, opiekunów. Pamiętam tylko głód, zimno, samotność i strach – potworny strach.[/FONT]
[FONT=Arial]Wtedy na mojej drodze pojawił się Mruk – był duży, silny, nieufny, stanowił oparcie dla mnie. Był zawsze obok.[/FONT]
[FONT=Arial]Gdy na świecie pojawiła się trójka naszych dzieci – pięknych szczeniąt – wydawało mi się, że będzie już tylko dobrze. Nie było. [/FONT]
[FONT=Arial]Nadeszła zima. Nawet Mruk nie potrafił rozgrzać nas wszystkich i zapewnić jedzenia. Musiałam uratować maluchy. Były takie głodne. Pojawiałam się więc na ludzkich osiedlach, a Mruk i maluchy ze mną. Zobaczyli nas i zaczęli polować, aby nas złapać. Rzucali kamieniami, straszyli.[/FONT]
[FONT=Arial]Tak bardzo, bardzo się bałam.[/FONT]
[FONT=Arial]I wreszcie któregoś dnia, w trosce o życie malców, pozwoliłam podejść do siebie człowiekowi. Pani karmiła nas i głaskała – dotyk jej ręki był przyjemny. Nie sprawiał bólu.[/FONT]
[FONT=Arial]Nie wiem nawet jak – cała nasza rodzina znalazła się na zielonym trawniku przed jej domem. [/FONT]
[FONT=Arial]W zasadzie tu dopiero zaczyna się moja obecna historia.[/FONT]
[FONT=Arial]Przyjechali ludzie, bawili się z maluchami, przytulali je, brali na ręce. Dostałam smakołyki, Mruk też, ale on nie pozwolił się dotykać a ja…ja chyba go zdradziłam. Bo coś mi się zaczęło przypominać. Człowiek, ciepły głos, opieka, ręka. Było bezpiecznie.[/FONT]
[FONT=Arial]Założono mi obrożę, moje dzieci zabrali do samochodu – mnie wyprowadzili na ulicę i tez pozwoliłam się tam wsadzić. Byłam z nimi.[/FONT]
[FONT=Arial]Wołałam Mruka, ludzie też wołali, ale on, dumny i wolny – stał tylko na środku drogi i patrzył, gdy ludzki pojazd uwoził w nieznane jego rodzinę.[/FONT]
[FONT=Arial]Nigdy już go nie spotkałam i nigdy, przenigdy nie zapomnę jego oczu.[/FONT]
[FONT=Arial]Cała nasza rodzina trafiła do Kariny – teraz wiem, że tak się nazywa ta wspaniała i kochana dziewczyna. Ludzie nazywają to miejsce hotelem dla psów. Moje dzieci znalazły już swoje własne domy. Tylko ja nadal tu mieszkam. Przyjeżdżają czasami jeszcze inni ludzie, robią mi zdjęcia. Są tacy mili – ale coraz smutniejsi. Rozmawiają o mnie i wyraźnie się martwią. Pewnie tym, że tak długo tu mieszkam, że zajmuje miejsca innym, które potrzebują ratunku. Ale wiem też, czuję to, że mnie nie skrzywdzą.[/FONT]
[FONT=Arial]Lubię ludzi, już im zaufałam i nie chcę ich martwić, dlatego postanowiłam sama sobie poszukać domu.[/FONT]
[FONT=Arial]Wiecie już o mnie wszystko. [/FONT]
[FONT=Arial]Może jeszcze napiszę, że mam książeczkę zdrowia, jestem zaszczepiona i zdrowa.[/FONT]
[FONT=Arial]Lubię biegać i bawić się piłką. Właśnie uczę się ją przynosić i oddawać. Uwielbiam spacery, chodzę na smyczy. Jestem pełna energii.[/FONT]
[FONT=Arial]Szukam dla siebie własnego domu, ludzi aktywnych, z którymi będę mogła pobiegać, pospacerować. Mogę popilnować ogrodu. Postaram się być grzeczna i nie sprawiać wielkich problemów – ale jestem jeszcze młoda i tyle rzeczy mnie interesuje.[/FONT]
[FONT=Arial]Boje się, że może kiedyś będę musiała opuścić to bezpieczne miejsce – nie wiem co wtedy stanie się ze mną. Czy tak jak Mruk – nie pozwolę sobie więcej pomóc.[/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial]Proszę – pomóżcie mi w moich poszukiwaniach. Pomóżcie mi znaleźć dom. Nie zostawiajcie mnie bez ratunku.[/FONT]
[FONT=Arial]Już tyle złego spotkało mnie w życiu – mam wielką nadzieję, że zasłużyłam na WŁASNY DOM![/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial]Wasza Tina[/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
Może być?

Posted



Czekamy z Grandem, czy ta ciotka Karina rzuci tą piłeczkę, czy nie. Bo się grzebie bardzo!








Może teraz coś się do ogłoszeń da wybrać. Moim zdaniem niezłe są.

Jeśli już allegro będzie działało - podajcie prosze link, żebym mogła sobie choć zajrzeć ile ludzi wchodzi.

Posted

Zdjęcia są cudowne, wspaniałe, rewelacyjne itd. itp. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Zawsze byłam fanką Tinki, ale po tych zdjęciach to wpadłam po uszy... chyba się w niej zakochałam :evil_lol: Ten uśmiechnięty pysio, te latające uszy, to spojrzenie :loveu: Nie no teraz to nie ma bata, musi znaleźć się dobry dom dla Tinki :mad:

To czekamy na ciotkę __Larę! :multi: Tak jak się umawiałyśmy ja będę najpierw przesyłać pieniążki __Larze z kwoty, która uzbierała się na moich bazarkach. Przypominam, że było to 43,50, więc wystarczy na kilka razy :)

A ja lecę odświeżać moje ogłoszenia Tiny z nowymi zdjęciami i tekstem :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...