Jump to content
Dogomania

starsza SZNAUCERKA GABI...pol roku szukala.. i ZNALAZLA CUDOWNY DOM!!!


Recommended Posts

Posted

aaa to od Ciebie była ta Pani - poleciłam jej suczkę od missieek - może cośz tego będzie no zobaczymy :kciuki: to dziwne, że dzwoniła o Gabi jak mi mówiła, że chce malutkiego pieska :lol:

  • Replies 901
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No własnie, chciała "pokojowego" pieska
Powiedzialam jej, że ja też mam "na pokojach" średnią sznaucerkę, no ale wiek Gabi jej też nie za bardzo odpowiadał.
Dlatego sobie pozwoliłam podać namiary malawaszko na Ciebie o czym zresztą zaraz Ci napisałam na gg, ale chyba tam nie byłaś

Posted

Rozmawiałam z Panią Lucynką.
Udało się odradzić pani chętnej na Gabi jej adopcję, a to głównie z powodu kota w domu.
Pani Lucynka odebrała tę kobietę jako lekko nawiedzoną, nie zdającą sobie sprawy z pewnych rzeczy. Na koniec padło pytanie, czy mamy może jakiegoś innego psa innej rasy, np amstaffa:wallbash::wallbash:

Posted

[quote name='AMIGA']Rozmawiałam z Panią Lucynką.
Udało się odradzić pani chętnej na Gabi jej adopcję, a to głównie z powodu kota w domu.
Pani Lucynka odebrała tę kobietę jako lekko nawiedzoną, nie zdającą sobie sprawy z pewnych rzeczy. Na koniec padło pytanie, czy mamy może jakiegoś innego psa innej rasy, np amstaffa:wallbash::wallbash:


:crazyeye::crazyeye::crazyeye:o matko:shake:

Posted

Tak właśnie sądziłam że pani jest nieco zbyt pewna siebie i nie docierają do niej życzliwie przekazywane racjonalne argumenty... Ale jej nowe pytanie mnie mocno zaciekawiło bo to spora rozbieżność jednak... i teraz już sama nie wiem co sądzić. W każdym razie nadal szukamy domku dla Gabi.

Posted

Czy ja wiem, czy konkretny? Facet na rencie. W tym ogłoszeniu w telegazecie chyba nie był podany wiek Gabi i wiele telefonów się zaczyna od pytania o wiek. I słyszę jak ludziom głos markotnieje.
A w tym przypadku nagle się rozmowa urwała i juźż gość nie zadzwonił

Posted

niebywale silna jest w naszym społeczeństwie ta zapora umysłowa dot. wieku...

pięknie napisałyście o tym w allegro na końcu, że ci którzy już raz podjęli się opieki nad takim seniorkiem, mimo bólu odchodzenia podejmą znowu taki trud...

a stare psiaki uczą się wcale nie gorzej niż młode, przystosowują się do nowych warunków, potrafią zmienić przyzwyczajenia....za to są takie grzeczniutkie, spokojne, słodkie...są cudowne
tylko jak przekonać o tym ludzi?

Posted

Właśnie problem w tym, że do zdecydowanej większości ludzi nie dociera że Gabi nie jest stetryczałą staruszką i że da jeszcze wiele radości, a energii ma więcej niż niejeden młodziak.

Posted

Wrrrrrrrrrrrrrr no własnie miałam przed chwilką telefon - wyjątek. Ale to chyba wyjątek co potwierdza regułę.
Pan skądesiś - jakas mała miejscowość, nawet nie wiem gdzie. pan spytał ile lat ma Gabi. I ocenił, że ponad 10 lat to jeszcze nie tak strasznie dużo, bo on ma młodszego takiego własnie pieska. Ja mu mówię, że przecież Gabi jest już za stara na szczeniaki, a on - eeeeeeeeeeee
Ja mu mówię, że nie odajemy piesków "do rozrodu" bo już za dużo bezdomnych psów się poniewiera po schroniskach. "Ale paaaaani - mój piesek jest taki kochany, tak strasznie lubi dzieci, byłyby fajne szczeniaczki" I on koniecznie chciałby taką właśnie suczkę żeby mieć szczeniaczki. Więc go odesłałam do hodowli, no i sprawa się skończyła.
Oprócz tego, że mnie ciśnienie skoczyło. Ale może to i dobrze, bo ja mam za niskie :evil_lol:

Posted

GoskaGoska napisał(a):
no tylko teraz to trzeba by bylo na czarne kwiatki - a wiesz z jakich okolic?


Niestety - on mi rzucił nazwę miejscowości, ale jakoś nie zassałam. W każdym razie przeraził się odległością od Krakowa.
Na czarne kwiatki nie mogę dać, bo nawet nie znam jego nazwiska.

Miałam kolejne telefony o Gabulinkę. Jeden - wyglądalo, że super, ale pan ma królika, którego właściwie stale wypuszcza "na pokoje". A królik to chyba taki trochę dla Gabi może być "kotowaty" i móglby zginąć śmiercią tragiczną. Były 2 telefony z Zabrza, jeden z Jasła. Ale niestety nic konkretnego. Pani ma jeszcze rozmawiać z mężem, pan ma konsultować z rodziną. I tak to się rozmywa :-(

Posted

Zacytuję Wam sms-a którego dostałam O GODZ. 3,19 :angryy:
"Witam. Zaopiekuję się sznaŁcerką. Mam doświadczenie nad opieką psów. DONIEDAWNA miałem psa ale niestety nie zyje. To ładne i b.inteligentne psy. Lecz trzeba je tresowac a sa bardzo dobrymi uczniami. I napewno po odpowiedniej tresuŻe beda b.grzeczne i reagowac na komendy wlasciciela. A wtedy pies jest szczesliwy i jego pan.Prosze o podanie adresu kontaktowego. Z góry dziekuje i pozdrawiam. Adamczuk"


I co ja mam z tym fantem zrobić? Po co mu inny kontakt niż telefoniczny? Dlaczego pisze sms-a zamiast zadzwonić?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...