Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj w świętokrzyskich lasach znalazlam taki oto egzemplarz bezmiernej ludzkiej glupoty i ciemnoty:





Coz bylo robic, skrocilam pobyt w lesie, sciagnelam z Krakowa przyjaciol z samochodem, zapakowalismy do bagaznika i wczoraj mial operacje. W samochodzie nie dalo sie wytrzymac, rana smierdziala padlina i zgnilizna. Lancucha wogole nie bylo widac, tak gleboko sie werznął w ciało. W Krakvecie musieli sciagac lancuch obcegami.
Piesek duży, kochany, miziasty, troche nieokrzesany, ale bez cienia agresji. Spokojnie dal sobie wszystko zrobic mimo wielkiego bolu.
Konieczny jest dom, chociazby tymczasowy, jak najszybciej, ja w malym mieszkaniu mam juz dwa psy, psa i suke, pies na czas jakis poszedl do siostry, zeby ten bidak z lancuchem mogl u nas nocowac, ale ona tez nie ma warunkow :(
Pomocy!

EDYCJA:
W tej chwili psiak przebywa u Lintie w DT, rana pięknie się zrosła, psiak ułożony, nauczony czystości, gotowy do adopcji!

  • Replies 231
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miał szczęście,że spotkałaś go.
Aż ciarki po mnie chodzą na jego widok.
Nie moge pomóc fizycznie, bo jestem za daleko,ale pewnie i pomoc finansowa też potrzebna?
Ile zapłaciłaś za operację?
Gdzie pies sie znajduje?
Napisz w tytule wątku miejscowość.Jest trochę dogomanek z tego rejonu kraju i sa zawalone robotą,ale może coś pomogą.

Posted

Kurcze, nie wiem, jak wyedytowac post :(
Piesek jest w tej chwili u mnie, w Krakowie, przyjechal z pod Kielc. Nie protestowal, chetnie poszedl za moja Sookie.
Jakies wsparcie finansowe na pewno by sie przydalo, za operacje w Krakvecie zaplacilam 250 zl a dojda do tego nastepne wizyty :( moze u nas zostac dopoki mu sie ta rana troche nie podgoi, wet mowil, ze takie rany z martwica ciezej sie goja i sa z tego wysieki.
Piesek zapewne pierwszy raz w zyciu jest w mieszkaniu, na smyczy chodzic nie potrafi specjalnie, na szelkach (bo przeciez obrozy mu nie zaloze) ciagnie, poza tym musial dostac srodki uspokajajace w czasie podrozy samochodem, bo byl bardzo zestresowany.
Ale mysle, ze bylby z niego fajny piesek rodzinny, bo jest nieagresywny w stosunku do psow i ludzi (nie wiem, jak reaguje na koty), przychodzi, merda ogonem, lize po rekach, pokazuje brzuszek... Taki przylepek.

Posted

Dzieki dziewczyny :)
znalazlam kandydata na domek tymczasowy z widokiem na staly! :multi: kolega z uczelni, jutro jade sprawdzic domek :)

Przydaloby sie go przed wydaniem wysterylizowac, nie wiadomo tez, ile wzrosnie rachunek za rane... (moze sie wygoic ladnie, ale moze tez byc ropa, paskudztwa jakies-w koncu tam byla martwica, smierdzialo od niego padlina na kilometr!) . Jutro idziemy na zmiane opatrunku, to zrobie zdjecia, jak to wyglada zszyte.

Posted

Marlena, dzieki bardzo za banerek :)
Inez, mozesz jak najbardziej

To jest niestety czesty uraz psiakow na wsiach... na szczescie trafilam na moment, kiedy sytuacja nie byla jeszcze taka tragiczna, i rana wymagala tylko oczyszczenia z martwych tkanek i zaszycia... ludzie nie mysla po prostu, wezma psa na lancuch, nie patrza, czy ma za ciasno czy nie... nie sadze, zeby to wynikalo z bestwialstwa, tylko z totalnego braku wyobrazni... ja duzo przesiaduje w swietokrzyskiem i juz chyba nic mnie nie zdziwi, jesli idzie o traktowanie zwierzat... :-( tam pies w lesie to standard...

Fotki z dzisiaj: juz duzo weselszy, z opatrunkiem. Sika mi w domu, robi takie gigantyczne kaluze, a w kupce zobaczylam kawalki tasiemcow. Ech...


Posted

Z kastracją poczekaj, niech najpierw ta rana się wygoi.
A kolegę, który zdecydował sie doć psu dom tymczasowy, pozdrówo od dogomaniaków :multi:

Posted

świętokrzyski mówisz? nic mnie w tym pieprzonym województwie nie zdziwi:angryy: nie pierwszy niestety i nie ostatni przypadek niestety:shake: u nas już była suka onka z wrośniętym sznurem w ciaży, u Potterowej onek Brego z gnijącą raną szyi...ech:angryy:

Posted

Przystojniak ma imie robocze "Dingo" ale to sie zapewne zmieni jeszcze u nowego wlasciciela :razz:
Wlasnie ponioslam porazke probujac wyczyscic mu megabrudne uszka :shake: starsznie sie wyrywal chlopak :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...