Jump to content
Dogomania

10 letnia sunia Collie znaleziona w lesie, potrzebna specjalna dieta :( MA DOM! :)


Recommended Posts

Posted

8 stycznia tego roku do zabrzańskiego schroniska z interwencji trafiła około 10 letnia, zaniedbana suczka collie, które ledwo stała na nogach, została znaleziona w lesie. Trafiła zaraz do lecznicy, oprócz zmęczenia okazało się, że sunia musi być na diecie "wątrobowej", niestety wiadomo, że w schronisku nie jest to takie proste, oczywiście staramy sie ze wszystkich sił... Jest zima ona potrzebuje opieki i spokoju, dużo miłości... Jest łagodna, bardzo spokojna (chociaż może to depresja?:-() Kto zlituję się nad nią? Może chociaż jakieś DT?
Oto sunia:





Ogłoszenia:
Forum Owczarka Szkockiego Collie :: Zobacz temat - Śniada suka - Zabrze "Fanta"
cafeanimal
kupsprzedaj
eoferty
portalanimalia
gieldaogloszen
kupiepsa
bonopolska
drobne centrumofert
gumtree
adopcje.org
http://www.darmobranie.pl/
http://www.adopcjapsa.pl/
http://www.adopcje.org
http://www.polskastrefa.eu/
http://www.4lapy.pl
http://www.ogloszenia.tresura.pl
http://www.ludzie.aleokazja.pl
http://www.schronisko24.pl/
http://www.dwukropek.pl
http://www.autogielda.pl
http://ale.gratka.pl
http://www.eoferty.com.pl/
http://www.kupsprzedaj.pl/
Szarik.pl

Kontakt:
[email protected]
692 581 343
gg: 4913896

  • Replies 153
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

322893283 totelefon do pani, która zgłosiła się do mnie, kiedy 8-letni

Aris szukał domu... jest chyba z Katowic, jej pies zaginął... nadal bardzo tęskni... może przygarnęłaby psinę?...

Posted

halbina napisał(a):
322893283 totelefon do pani, która zgłosiła się do mnie, kiedy 8-letni

Aris szukał domu... jest chyba z Katowic, jej pies zaginął... nadal bardzo tęskni... może przygarnęłaby psinę?...


wiesz co Halbinko, nie chcę nieznajomej osobie (z którą nie miałam nic wspólnego) się narzucać... Pewnie i tak już znalazła sobie jakąś psinkę, tyle ich czeka na domy :-(

Posted

Mysia_ napisał(a):
wiesz co Halbinko, nie chcę nieznajomej osobie (z którą nie miałam nic wspólnego) się narzucać... Pewnie i tak już znalazła sobie jakąś psinkę, tyle ich czeka na domy :-(



Mysiu, zadzwoń. Ja dzisiaj też wydałam straszną biedę fajnenu panu chociaż chcial rasowego onka. Oplakiwal smierć swojego psa a na mojego skundlonego szczeniaka nie chcial patrzeć. Po mojej rozmowie , usmiechnąl się i powiedział nich zostanie, może bedzie mi lepiej.
Nigdy nie wiemy co uslyszymy.

Posted

ta pani płakała za kollakiem... była pewna, że Aris to jej psiak, tłumaczyłam jej, skąd jest Aris i że to na pewno nie jej zaginiony... powiedziała, że jest bardzo podobny do jej psa... że tęskni... jej pies był więc chyba samcem, ale mogłabyś zadzwonić i zapytać, czy nadal szuka swojego psa i czy to był pies czy suka, bo dostałaś numer ode mnie... a macie w schronisku colli... itd... może by się tym staruszkom - ludzkiej i psiej - ułożyło na ostatnie lata...:roll:

Posted

Cześć! Jestem siostrą Madzi ;) Przeczytałam ten wątek i poprosiłam ją czy mogę się wtrącić. Moje koleżanki w LO kiedyś znalazły suczke collie w lesie - musiała się długo błąkać, bo opadała z sił - do domu ją niosły. Pamiętam, że strasznie chciałam ją wziąć ale długo musiałam prosić, wręcz błagać rodziców. Nie chcieli się zgodzić, bo byliśmy w trakcie przeprowadzki ale w końcu ulegli. Niestety, było za późno... Okazało się, że psiak znalazł dom - pamiętam, że bardzo wtedy płakałam ale wiem, że to był bardzo dobry dom. Mniejsza z tym, bo się za bardzo rozpisałam nie na temat. O co chodzi? Otóż moje koleżanki dały ogłoszenia w poszukiwaniu właściciela suczki. Nie zaznaczyły w nich jakiej płci jest pies :))) Zadzwonił facet, któremu zginął pies collie. Był pełen nadzieji, że to ten jego i bardzo posmutniał kiedy usłyszał, że colliak to suczka. Dziewczyny zaczęły go namawiać, że może jeżeli nie znajdzie się jego pies to weźmie sunię. Kategorycznie odmówił. Za 2 dni zadzwonił i dał jej dobry, ciepły dom ;) Tak więc warto pytać!!! trudno po utracie psa zdecydować się na nowego - właściwie człowiek zarzeka się, że nigdy więcej nie chce przeżywać utraty innego psa, że woli go nie mieć niż przeżywać co przeżywa kiedy go zabraknie... ale któż lepiej zaleczy rany po stracie pupila jak nie nowy psiak? Może warto zapytać tej Pani, może się zdecyduje, może ją urzeknie ten piesek??? My z Madzia teraz też pracujemy na rodzicami żeby pozwolili nam przygarną nowego pieska :))) jest trudno ale jestem pewna, że nam się uda ;) Powodzenia

Posted

teraz juz jest trochę poźno, ale jutro jak znajdę chwilkę postaram sie zadzwonić, tylko napisz mi Halbinko czy to numer stacjonarny, mam powołać się na Ciebie?

Posted

Mysia_ napisał(a):
teraz juz jest trochę poźno, ale jutro jak znajdę chwilkę postaram sie zadzwonić, tylko napisz mi Halbinko czy to numer stacjonarny, mam powołać się na Ciebie?

numer jest stacjonarny, pani chyba z Katowic albo Bytomia... zdaje się, że ona miała mój numer od Mlasowice... powołaj się na osobę, z którą pani rozmawiała o kolaku Arisie...

Posted

tak mi żal suczki.. gdybym mieszkala sama to odrazu bym ja wziela na DT... moze chocby na ferie, jestem z Rybnika a do Zabrza mam bardzo blisko... Sprobuje ponegocjowac ale niczego nie jestem w stanie obiecac

Posted

oo Ania:cool3:wyslalam Madzi watek na gg bo od razu pomyslalam o Was i Lenusi
[*]wiedzialam,ze napewno sie zainteresujecie..:roll:Kurcze tak mi zal takich starszych pieskow,ktore musza siedziec za kratami boksu:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...