Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tamb napisał(a):
Ogłoszenia można usunąć.


no i po co było drukować tysiąc ulotek :eviltong:
Co ja teraz zrbię z tymi co zostały :P

A tak na serio, to jak by ktoś dzwonił o nie, to mozę by brać od ludzi maila i spróbować by im proponować jakieś psiaki ze schronu.. Mam psa w typie saby np :)

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Widziałam jak Kajtus maszerował dzisiaj do samochodu z wetką. Nawet biedak nie wiedział po co go prowadzą. Ale wszystko będzie dobrze, juz wieczorem nie będzie pamiętał o niczym

Posted

dorota1 napisał(a):
Saba pewno za nim tęskniła.



W ramach pocieszenia dostala solidną porcyjkę piersi z kurczaczka i żołądeczków kurzych.
To super, że Kajtuś już wybudzony :multi:

Posted

Saba i Kajtuś w sobotę jadą do swojego domu. :multi:A Fuksik :-( kiedy wracaliśmy ze spaceru chciał wskoczyć do samochodu Małgosi i Grzegorza. Jeśli nie zaplanowaliby trudnej adopcji parki, wzieliby bezproblemowego Fuksa. Co zrobić, żeby ten piękny, zdrowy i jeszcze radosny pies znalazł dom?

Posted

tamb napisał(a):
Saba i Kajtuś w sobotę jadą do swojego domu. :multi:A Fuksik :-( kiedy wracaliśmy ze spaceru chciał wskoczyć do samochodu Małgosi i Grzegorza. Jeśli nie zaplanowaliby trudnej adopcji parki, wzieliby bezproblemowego Fuksa. Co zrobić, żeby ten piękny, zdrowy i jeszcze radosny pies znalazł dom?

A co można zrobić? Ogłaszać go... Zmienić tekst do ogłoszeń. Dodać zupełnie nowe zdjęcia, na których będzie wyglądał miło i przyjaźnie. Można nawet zmienić mu imię w ogłoszeniach...

Świetnie, że Saba& Kajtek jadą już w sobotę. :multi:

Posted

[quote name='Asior']a fux ma allegro???
Miał, ale nie wiem, czy teraz ma.
Chcesz mieć Fuksa? To przygarnij! (573779011) - Aukcje internetowe Allegro

Naprawdę trzeba wprowadzić zmiany w ogłaszaniu. On już za długo jest ogłaszany w ten sam sposób i to nie przynosi rezultatów.
Ponad trzy miesiące ogłaszałam swoją tymczasowiczkę Tinkę - trzy razy zmieniałam tekst i ciągle dodawałam nowe zdjęcia. Nikt sensowny się nie zgłosił. Przestałam wierzyć, że znajdzie dom. Tamara ogłosiła ją w DP ze swoim tekstem. Opisała Tinkę jako zaczarowaną księżniczkę, która jest niewidzialna... :lol: Udało się - znaleźli się tacy, którzy ją zauważyli i zaadoptowali.

Posted

tamb napisał(a):
Julitka, ja już nie mam siły. Wydaje mi się, że to ja jestem pechowa i przynoszę temu psu nieszczęście. Już drugi raz zgołosili się ludzie, którzy mieli psy, dbali, stać ich na dużego psa, są przekonujący, robią nadzieję. Potem okazuje się, że są nieodpowiedzialni, narażają mnie na stratę czasu, niepotrzebne emocje, manipulują mną. Psa mają delikatnie mówiąc w nosie. Nigdy nie miałam tak trudnej adopcji przy tak łatwym i bezproblemowym psie. Sama tego nie rozumiem.:shake:

Jesteś zmęczona i straciłaś nadzieję. Niepowodzenia podcinają skrzydła. Traci się motywację do działania. Czułam się podobnie, kiedy moje starania w przypadku Tinki nie przynosiły efektów. Ze wszystkim zostałam sama - z opieką, finansowaniem, ogłaszaniem... Gdyby nie Twoja pomoc... :shake:

Posted

Julitka, ja już nie mam siły. Wydaje mi się, że to ja jestem pechowa i przynoszę temu psu nieszczęście. Już drugi raz zgołosili się ludzie, którzy mieli psy, dbali, stać ich na dużego psa, są przekonujący, robią nadzieję. Potem okazuje się, że są nieodpowiedzialni, narażają mnie na stratę czasu, niepotrzebne emocje, manipulują mną. Psa mają delikatnie mówiąc w nosie. Nigdy nie miałam tak trudnej adopcji przy tak łatwym i bezproblemowym psie. Sama tego nie rozumiem.:shake:

Posted

Dziękuję.:loveu:
Fuksik wczoraj został zabezpieczony przeciwko pchłom i kleszczom. Sabcia i Kajtuś dzisiaj. Będę tęskniła za parką ale wiem, że idą do wspaniałego domu.

Posted

Dostałam takiego maila:

"Poszukujemy psa (suczki) do życia na podwórku z kurami i kaczkami. Pies będzie miał dobrze, nikt go nie uderzy i michę będzie miał pełną, a budę solidną i ciepłą. Dwoje starszych ludzi i od czasu do czasu małe dzieci. To starsi ludzie i nie mogą zbyt dużo chodzić. Na spacery na pewno nie pójdą ale podwórko nie jest małe i o ile nie będą psy gonić kaczek nikt ich nie będzie wiązał. Jak będą no to po zmierzchu psy odzyskają swobodę do rana.
Czy Państwa zdaniem Saba i Kajtek nadają się do takich warunków?"

Odpisałam tylko tyle, że Saba i Kajtek mają dom. Jeżeli ktoś chciałby nawiązać kontakt z tymi ludźmi i zaproponować im jakiegoś psiaka, to podam maila.

Posted

Sabcia i Kajtek już są u siebie.:multi:Kajtuś z radości śmiesznie przytupywał a Sabcia położyła się i łapała muchy. Zrozumiały, że są w swoim domu. W czasie podpisywania umowy adopcyjnej bardzo prosiły o serniczek i wiem, że z takimi osobami jak Grzegorz i Małgosia będą bardzo szczęśliwe.:loveu:
Jeśli chodzi o rozliczenia to:
50 zł - moana (doszło)
25zł - Gosiapk (jest w drodze)
brakującą kwotę za kastracje i zabezpieczenie przeciwko kleszczom i pchłom - nowi właściciele
Całość kosztowała 170zł
Za pomoc przy cudownej parce bardzo dziękuję.:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...