Jump to content
Dogomania

HEKSA warta całego nieba. FILIP chwat i najmilsza SIENKA.


Recommended Posts

Posted

Takich widoczków to mogę tylko pozazdrościć :cool1: Człowiekowi i psiakowi najlepiej z naturą a nie w mieście :evil_lol:Widać po zdjęciach,Sienka ciągle w ruchu,biega,lata - w swoim żywiole :lol:
Poranny popas najlepszy :D:D

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Joszka z podpisu już w domu a ja ciągle w mieście i jeszcze przez 2 tyg. się nie wyrwę.
Mama mi dziś zadzwoniła, że Siena pozwala sobie znikać na 2 godzinki. (Heksa też tak robiła), trochę mnie to jednak martwi. Chciałabym już tam z nimi być.

  • 2 weeks later...
Posted

Pogoda jest, deszczówka jest, więc jest nawet woda w kranie (krany założyliśmy w tym roku!) no i są moje psy, które oszalały z radości jak mnie zobaczyły! Przez cały dzień miałam je przyklejone do siebie, a teraz śpią na moim łóżeczku i mi je starannie wygrzewają. :) Kochane moje....

Posted

Bjuta napisał(a):
Pogoda jest, deszczówka jest, więc jest nawet woda w kranie (krany założyliśmy w tym roku!) no i są moje psy, które oszalały z radości jak mnie zobaczyły! Przez cały dzień miałam je przyklejone do siebie, a teraz śpią na moim łóżeczku i mi je starannie wygrzewają. :) Kochane moje....


No bo gdzie ta ich Pani, stęskniły się mordziaki :) :) :)

Posted

Dzisiaj w nocy były takie burze,że nie zajmowałam się niczym innym jak uspokajaniem Filipa,który wchodził mi dosłownie na głowę, potem próbował wejść pode mnie, znowu na głowę, pod materac itd. Siena się niepokoi, ale nie wpada w panikę. Serce mi się ściska jak sobie przypominam, jak rok temu Filip pchał się 3 km. w wielką burzę, żeby do mnie wrócić. (Gospodyni go wtedy ze sznurka odwiązała, żeby się w stodole schował, a on pomknął w nocy w burzy do mnie). Taki dzielny był! Ale nie powiem, my też się wczoraj baliśmy... Piorunochronu nie mamy, a waliło jak nie wiem.

Posted

W Zabrzu nie było burz. Za to mam huragan remontowy... własnie się dowiedziałam, że nie ma wolnego przewodu kominowego, w który by się wpuściło rurę do ogrzewania gazowego... a jesteśmy na etapie takim, że wszystko podłączone do tego ogrzewania, piec kupiony, piece węglowe rozebrane... jedyna możliwość to zakup innego pieca z zamkniętym spalaniem, zrobić wyprowadzenie na zewnątrz... kocham remonty...

Posted

Patrze na niebo juz od miesiaca a tu ani kropli deszczu. Zamieniamy sie powoli w pustynie.

Jaki kochany ten Filip , 3 km lecial w burzy do Ciebie. To musi byc MIlosc :) :) :)

  • 2 weeks later...
Posted

Dobrze nam tu jak w niebie. Mamy trochę stresów, bo rodzina podrzuciła nam do opieki Aspena, który niestety się potężnie zapasł i waży 50 kg. Obiecaliśmy, że będziemy mieć oczy na około głowy. Pod domem została rozbita 80 m lina, do której jest przypięta jego długa smycz i Aspen ma po niej biegać (ale nie chce, tylko leży w krzakach). Na noc i na deszcz jest wzięty do domu - w podłogę kuchni jest wbity hak, do którego się przypina Aspenka żeby nie nawiał jak ktoś nieopatrzenie otworzy drzwi. Zostały też zakupione specjalne pasy biodrowe z amortyzatorami na wypadek wycieczek - bo jak się Aspenek rok temu cioci wyrwał, to razem z barkiem. Ciocia przeszła 2 operacje, wydała 150 tys i wzięła parę miesięcy L4.... Aspenek chodził w kolczatce (ale chyba jej wogóle nie czuje przez wielkie futro) i na taternickiej linie, przypiętej specjalistycznym wspinaczkowym karabinkiem do pasa. No i tak to funkcjonowało 3 dni, aż się Aspen przestraszył sąsiada (chłop prawie 2 metry) wyrwał się tacie i nawiał... Mnie wcześniej ściągnął ze stromej skarpy, ale pas utrzymał.
No i cóż. Zaczęliśmy wychodzić bez smyczy (nikt nie chce mieć wyrwanego barku), Aspen trzyma się stada, w tym stadzie goni sarny. Ginie w lesie na kilkanaście (do kilkudziesięcu) minut i jak na razie razem ze stadem wraca... Rodzina by nas ukatrupiła, gdyby zginął. Niestety mama już się wygadała, że puszczamy go luzem... No Aspen to nie jest normalny pies. Ale mam wrażenie, że jeśli z nami troszkę posiedzi to może i znormalnieje.... Wrzuciłam fotki do albumiku Sieny - ale wrzucić nie jestem w stanie. Nie wiem nawet czy się tam wgrały.
Pozdrawiamy gorąco z parujących wodą gór! :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...