Charly Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 brazowa1 napisał(a):nie,no jak nie odpisala to nie ma o czym gadać. Gameta,a kto chcialby glaskac koty?wiec w kolejce bylyby tylko dwa psy :eviltong: dokladnie. po co koty:evil_lol: jakby jakies nagle 2 cuda domy pudla chcialy to piszcie. czekam az rybcia wstawi zdjecia nowemu pudlowi i robie watek. ale ten pudel w porównaniu do Daszenki ( tej starej schroniskowej) jest de luxe:eviltong: Quote
zuzlikowa Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 ...no i czasami się ma przeczucia! Gametko...jak widać powinnaś się ich trzymać! Dobrej nocy!Wszystkim:loveu::loveu::loveu: Quote
kordonia Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 gameta napisał(a):(...) - ma 8 kotów i sucz... Zastanawiam się jak przy takiej ilości zwierząt wygląda cokolwiek i kiedy Dasza przestanie cieszyć jako nowy nabytek i będzie czas rozejrzeć się za nową niespodzianką dla TZ :roll: Pomijając, że przy takiej ilosci sierści do głaskania Dasza stalaby w długiej kolejce... Ej no ;) Ja mam 7 kotów i sucz, i często dodatkowe jeszcze koty na tymczasie i nie wygląda to tak strasznie beznadziejnie ;) :D Quote
gameta Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Dasza dostała nowe trójmiasto.pl: http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/pudel-suczka-wyrwany-z-piekla-szuka-swojego-domu-ogl1571081.html Quote
gameta Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Witam kwietniowo. Zacznę od tego, że dziś pudel ledwie uszedł z życiem. Podczas porannego spaceru mi zwyczajnie uciekła - chwila i już jej nie było. Oczywiście cholernie spieszyłam się do pracy i po 30 minutach szukania, kiedy osoba, która miała mnie odebrać z sopotu a zlitowała się i przyjechała pod dom, kiedy miałam już łzy w oczach i wizję pozostawienia pudla gdziekolwiek by nie był, bo MUSIAŁAM BYĆ W PRACY ZA 30 MINUT, pudel został znaleziony pod klatką schodową... Dokładnie znalazł go mój kolega, który po mnie przyjechał i zadzwonił z pytaniem, gdzie jestem, bo on podjechał i prawie rozjechał jakiegoś psa u mnie pod domem... Po rysopisie kazałam mu wyjsć z samochodu i łapać za wszelką cenę i nie bać się, bo jak to ten to nie ma zębów:diabloti: Przelazłam więc przez całe osiedle i zobaczyłam kolegę z Daszą pod pachą. Byłam tak wściekła, że jedyne co usłyszałam podchodząc, to "ale nie bij jej pod blokiem bo ktoś policję wezwie" :evil_lol: Zabrałam pudla, wsadziłam do chałupy i pojechałam do pracy... przeżywając po drodze i modląc się, żeby nie złapała nas policja, bo przejechaliśmy większość "czerwonych" :shake: A-ha i chciałam wam powiedzieć, że nie ma już supełka do zabawy :shake: Dziś wstałam chwilkę wcześniej i usiadłam do kompa. W tym momencie usłyszałam znajome ugh z korytarza. Myślę sobie - któreś rzyga, jak wyrzyga to wstanę sprzątnąć. No ale ugh się nasilało, więc stwierdziłam, że jednak się ruszę, bo się dławi. Gdy wstałam z krzesła usłyszałam pocieszające błeeeee - idę, patrzę, a to Koks, spoglądam na glebę a tam... Nadtrawiony supeł sznurkowy w całości - długości 15cm... Wyobraźcie sobie, że nawet nie mam pojęcia, kiedy go zeżarł :cool1: I dobrze, że wyrzygał, bo jeszcze by mi padł, a ja nawet nie wiedziałabym co mu dolega :cool1: Na wieczornym spacerku wykupał resztę - to co przeleciało jednak :cool1: Wiecie co ? I nikt mi nie chciał uwierzyć, bo dziś 1.04 - a to, cholera, sama prawda :placz: Quote
Dorothy Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 no nie wierze, ale jazda, hihi, umarlam ze smiechu w miejscu gdzie Dasza nie ma zebow, a potem drugi raz jak powiedzial nie bij pod blokiem bo policja..:evil_lol: to gdzie ona sie podziala ??? maupa jedna:cool3: a co do sznurka po prostu nie komentuje, kupe szczescia mial glupek ze wyrzygal a nie dostal skretu jelit...:shake: Quote
gameta Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Dorothy napisał(a):no nie wierze, ale jazda, hihi, umarlam ze smiechu w miejscu gdzie Dasza nie ma zebow, a potem drugi raz jak powiedzial nie bij pod blokiem bo policja..:evil_lol: to gdzie ona sie podziala ??? maupa jedna:cool3: a co do sznurka po prostu nie komentuje, kupe szczescia mial glupek ze wyrzygal a nie dostal skretu jelit...:shake: Nie mam pojęcia jak z krzaków pod obwodnicą znalazła się pod domem - szlaja jedna :mad: Dorothy, kto by cholera pomyslał, że on zeżre ten sznur - nikt o zdrowych zmysłach :shake: W życiu bym na to nie wpadła, gdyby go nie oddał :shake: A jak by się coś działo, to przy naszych wetach, pewnie sekcja by wykazała przyczynę :angryy: Miał więcej szczęścia niż rozumu - i ja razem z nim :oops: Quote
brazowa1 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 nooo,to trzeba bedzie na nia trzykrotnie bardziej uwazac,gdy bedzie miala cieczke. Suczka widocznie chciala wrocic do domu.Zdaje sie,ze ona z tych,ktore najbardziej na swiecie kochaja dom,Zreszta,po takich przejsciach-ja jej sie nie dziwie. Quote
Charly Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 :-o wiedzialam, ze dobrze się skonczylo, ale mimo wszystko jak czytalam to az cieplo mi się zrobilo. Co jej, że ucieka? Cieczka, czy taka się zrobiła bardziej samodzielna?? Quote
brazowa1 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 wg mnie najbardziej na swiecie chciala znależć sie w domu.<oze cos ja zaniepokoilo na spacerze Quote
Dorothy Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 jakies nowe wydarzenia? Jak wyglada Dasza/Balbina? Quote
zuzlikowa Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 ...ja bym przez moment nie miała ochoty na nowe wydarzenia!:evil_lol: Trzymajcie się ...wiosennie!:loveu: Quote
Charly Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 to fakt. ale jakies nowe wiesci ze strony zainteresowanych--są jacys?:roll: Quote
gameta Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Charly napisał(a):to fakt. ale jakies nowe wiesci ze strony zainteresowanych--są jacys?:roll: Ani jednego :placz: a ja mam dość bo miałam dłuuuuugi tydzień. Pewnie w łikend coś naskrobię z sensem :roll: Quote
Charly Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Kto pokocha niekłopotliwą absolutnie kanapową pudliczkę?:-( Quote
Charly Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Gamecia prosila,zeby u "jej cholery" tez to napisac, wiec pisze:lol: Pan z okolic Warszawy. Chce Jazza jako towarzysza zabaw swojej pudliszki. ma ogrod i pieski maja tam biegac i bawic sie razem. z kastrowanymi psami sa same problemy. jesli jego suka sie rozmnozy z Jazzem to tez nie przedstawia wiekszego problemu.................... tel: 606 318 8xx wybaczcie brak znakow polskich, ale moj komp tzn zasilacz padl:placz: i pisze z laptopa bez programu z polskimi znakami Quote
zuzlikowa Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Jakoś nie ogarniam:oops:...ale przynajmniej pokażę śliczną!:multi::multi::multi::multi: Quote
Nadziejka Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 :multi::loveu::loveu:Ja tez was pozdrowie goraco i nieustajaco :multi::loveu: kciukasy za domeczek Gameciuuu :thumbs::painting::bigcool:no i buziaki dla calej paki:loveu::loveu: Quote
gameta Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 W temacie co u pudla: po ostatnich dokonaniach chodzimy na poranne spacerki na smyczy :cool1: Pudel zarasta, ale słabo tyje :-( Wyrobiły jej się co prawda mięśnie, głównie tylnych łap i strasznie śmiesznie wygląda od tyłu :evil_lol: Miednica się schowała ale kręgosłup jeszcze wyczuwalny pod ręką, a wydawałoby się, że już nie powinno go tam być :roll: Nie wiem, czy za słabo karmię, czy za dużo ruchu, czy coś jest nie tak :roll: Jak za dwa tygodnie ręka dalej będzie mi skakać po kręgach, to zrobimy badania... W piątek byliśmy cały wieczór w piwnicy - musiałam postprzątać po kolejnym zalaniu, postawić zakupione regały i upchnąc to co ocalało na nich. Ponieważ psy słysząc mnie w piwnicy szczekały w chałupie, a było poźno (skończyłam o 23-30) to zabrałam je ze sobą, uprzednio zbierając czerwoną trutkę z całej :cool1: Zwiedziły co się dało, Koks pięknie obsikał wszyskie korytarze :cool1: Na szczęście po zalaniu jest taki syf, że dużo wcale nie dołożył :evil_lol: Wczoraj były u mnie znajome ze swoja suczą - Misią Norweżką vs Nesti - więc miałam trzy psy w domu. Dasza oczywiście z wrażenia się zesikała :cool1: Wogóle zauważyłam, że w domu sika albo ze strachu albo z ekscytacji. Ze strachu na przykład jak dałam jej bułkę i poszła ją memlać na łóżko i ją podniosłam (ze stoickim spokojem :p) gdy miała ją w paszczy - chiałam ją przenieść na jej miejsce - zaczęła sikać w locie - trafiła w lóżko, stoł i podłogę :cool1: Musiałam się ścieśnić podczas snu, żeby na mokrym nie spać :cool1: A poza tym po staremu. Nikt nie dzwoni w sprawie pudla :shake: Czy allegro jeszcze jest ? Quote
brazowa1 Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 dlaczego,gdy czytam to rechocze? przeciez to smutny watek o smutnym pudlu,a sikanie w chacie wcale nie jest zabawne,tym bardziej sikanie ze starchu.Chyba cos ze mna nie tak :roll: Co u Misi-Norwezki? chca Ci ja oddac? Quote
akucha Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Allegro pudliszonka-polewaczka ma. I będzie miała aż do skutku. Quote
gameta Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 akucha napisał(a):Allegro pudliszonka-polewaczka ma. I będzie miała aż do skutku. Dziękuję Akuszka :Rose: a może by tak napisać całą prawdę na tym allegro :cool3: Eeeee nie, nie zmniejszajmy szans na osuszenie mojej chałupy :evil_lol: ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.