Erazm Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 To smyrdamy Danusie:evil_lol: i Plastusia:cool3: Quote
danka1234 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 [quote name='Erazm']To smyrdamy Danusie:evil_lol: i Plastusia:cool3: dziekujemy,no niewiem czy Tofik wybaczy Ci tą gafe:evil_lol: Plastus dzisiaj po wczorajszych zabiegach jak nowo narodzony,szczególnie apetyt mu dopisuje,było nie było cały dzien głodował to trudno sie dziwić. Wygłodzony PLastuś; Wrzuta.pl - CLIP1630 Quote
GoniaP Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 Ale odżył :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
taxelina Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Cos te jamniki wyglodzone.. plastus, sonia.. Quote
joagra Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Jestem nowym użytkownikiem i trafiłam tutaj :) poczytałam historię Waszego podopiecznego i strasznie się wzruszyłam. Mam w domu 6 letnią jamniczkę i wiem jakie to wrażliwe zwierzęta. Mam nadzieję, że znajdzie się domek dla psinki i kochający, dobrzy ludzie. Cudownie, że są tacy ludzie, którzy opiekują się biednymi stworzeniami. Postaram się wesprzeć Wasze starania :) Pozdrawiam serdecznie Joanna Quote
danka1234 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 joagra,witamy serdecznie w naszym gronie jamnikolubnych:lol: i przedstaw nam swoja jamnisie.;) Quote
joagra Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 jeszcze nie potrafię się tutaj dobrze poruszać :) uczę się :) do tej pory miałam konto na ************, bo mam też beagielkę:) Moja jamniczka nazywa się Kaja i jest najcudowniejszą istotą pod słońcem, przez ponad 5 lat była "jedynaczką", bo warunki nie pozwalały nam mieć więcej zwierząt, później wahaliśmy się ze względu na jej charakterek :) Okazało się, że nową "siostrę" zaakceptowała. Początkowo jakby się obraziła, ale teraz jest super i dziewczyny się dogadują. Nie wiem jeszcze jak się tutaj wstawia zdjęcia, ale umieściłam królewny w avatarze :) pozdrawiam cieplutko wszystkich miłośników czworonogów :) Quote
Isadora7 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Witaj joagra. Mamy na dogo jamniczka Wiolina któy wyladował w domu z beagielkami. Cięzko było początkowo szczególnie z jednym, ale jakoś się ułożyło. Oczywiście jamol chciał rzadzić. Quote
joagra Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Kaja oczywiście rządzi :) ale Megi jest bardzo łagodna. Kaja jedynie warczy, jak jej się coś nie podoba:) chociaż każda ma swoje terytorium: Kaja dół, Megi górę. Kiedy obie są na górze Kaja akceptuje to bez problemu, natomiast na dole pilnuje jej na każdym kroku :) w ogrodzie i na spacerach jest wszystko w porządku. nie wiem jak wstawić odnośnik do konta na picasie, gdzie mam ich zdjęcia. podpowiedzcie, proszę:) może uda mi się w sygnaturce Quote
joagra Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 znajomi mawiają, że mamy fioła na punkcie naszych suniek :) Co tam u naszego bohatera wątku? Quote
Ola164 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 OO... Kolejny jamnikomaniak w naszym gronie ;) Quote
pajda67 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Danusiu oglądaliśmy wszystkie filmiki kolejny raz, są superanckie. Piesiunie pięknie się prezentują:loveu: a Plastuś boski:lol: Quote
danka1234 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Tak, boski jest ten trzpiot a przebiegły jak lisek:loveu: Nadszedł czas by po mału zacząć rozglądac sie za domkiem dla niego. Moze nim zupełnie wydobrzeje domek bedzie już na niego czekał. Quote
danka1234 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Isadora7 napisał(a):Allegro się szykuje dla Plastusia. dziękujemy:lol:ogłoszenia juz ma zrobione. Quote
pampula Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Witam, Jestem zainteresowana adopcją Plastusia.3 tyg temu odszedł na zawsze nasz ukochany Pampulek, czarny jamnikowaty piesek (charakter, zdecydowanie jamniczy:evil_lol:), znaleziony 8 lat temu na drodze, gdzie został bestialsko wyrzucony z auta. Czy mogłabym się więcej dowiedzieć o Plastusiu, gdzie obecnie przebywa, ile ma lat? Quote
DG32 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 pampula napisał(a):Witam, Jestem zainteresowana adopcją Plastusia.3 tyg temu odszedł na zawsze nasz ukochany Pampulek, czarny jamnikowaty piesek (charakter, zdecydowanie jamniczy:evil_lol:), znaleziony 8 lat temu na drodze, gdzie został bestialsko wyrzucony z auta. Czy mogłabym się więcej dowiedzieć o Plastusiu, gdzie obecnie przebywa, ile ma lat? Witamy w naszym gronie. Obecnie Plastuś przebywa w Słupsku u danki1234, ma około 5 lat, ale zachęcamy do przebrnięcia przez ten wątek, który w całości poświęcony jest Plastusiowi i z którego można się co nieco o nim dowiedzieć. Prosimy też o napisanie czegoś więcej o sobie, jakie warunki możesz zapewnić Plastusiowi, czy długo musiałby zostawać sam (bo trochę tego nie lubi), itd. W zasadzie możesz napisać o wszystkim, chętnie Cię bliżej poznamy. A i jeszcze jedno - musisz być przygotowana na to, że adopcja psa wiąże się z pewnymi warunkami, między innymi wizytą przed i po adopcyjną, bo my po prostu lubimy się tak wpraszać np na kawę :eviltong:. Quote
danka1234 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 pampula napisał(a):Witam, Jestem zainteresowana adopcją Plastusia. Witamy Cię i czekamy na wiecej informacji.;) Był dzisiaj telefon w sprawie adopcji Plastusia.Fajny domek i warunki odpowiednie ale małe 6 letnie dziecko w rodzinie.Plastus ma prawdziwie jamniczy charakterek,nie daje sobie w kasze dmuchać,wiec domek dla niego musi być bez małych dzieci. Quote
pampula Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Niezbyt sprawnie się tu jeszcze potrafię poruszać, bo jestem w dogomanii od wczoraj.Stąd pewnie przeoczyłam całą historię Plastusiową.Z przyczyn technicznych pewnie adopcja będzie niemożliwa, bo dziś doczytałam,że Plastuś jest na jednym końcu Polski a ja mieszkam na drugim, czyli południu.Pytacie jakie warunki miałby Plastuś.Myślę że nie najgorsze.W domu nie ma dzieci i nie zostawałby sam.Przez 8 lat opiekowaliśmy się jak pisałam- wtedy 7-8 może letnim pieskiem jamnikowatym, znalezionym na drodze.Wg relacji okolicznych mieszkańców wyrzuconym 3 dni wcześniej z samochodu.Pieskiem z wadą serca, padaczką pourazową, połamanymi w wyniku upadku o beton żebrami.Najwspanialszym Psem Świata, który dopiero po 3 latach naszej pracy, uwierzył, że ręka człowieka to nie samo zło ale i miłość.Myślę więc że Plastusiowi u nas nie byłoby najgorzej.Inna sprawa to pytanie, czy po 3 tyg od odejścia naszego ukochanego Pampulka, jesteśmy już w pełni gotowi na przyjęcie drugiego. Pozdrawiam serdecznie Pampula Quote
pampula Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Zapomniałam dodać, że prosiłabym o podanie jakiegoś nr. telefonu, myślę,że rozmawia się lepiej niż pisze.Niestety nie doszukałam się tutaj jakichkolwiek namiarów na informację inną niż przez internet.Dziękuję Quote
pajda67 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Myślę, że każdy czas jest dobry. My adoptowaliśmy Neosia miesiąc po tym jak zginął pod kołami nasz ukochany 14-letni jamniś Pajda. O tamtym piesiu zawsze pamiętamy i to dalej boli. A nowy piesek jest kochany- też opiekowała się nim danka1234, wspaniała psia "mama" Nie gniewaj się Danusiu, ale jesteś cudowna, a piesie pod Twoją opieką są niesamowite. Pomyśl pampula, że pomożesz samotnemu, biednemu piesiuniowi, który potrzebuje ludzia, do kochania i miziania!!!! Przepraszam, że się wtrąciłam, ale też tak samo myśleliśmy trzy miesiące temu. Quote
danka1234 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Witam,jesli chodzi o kwestie transportu zawsze można cos uzgodnić ale w tej sytuacji podstawą do dalszych rozmów w sprawie adopcji Plastusia jest abyscie sobie odpowiedzieli na to pytanie i upewnili sie co do gotowości adopcji. To moj numer telafonu;505748074,oczywiscie ze mozna zadzwonic i rozmawiać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.