Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ogromnie cieszymy się, że kolejny jamniś został uratowany, a teraz zdrowiutki żyje sobie jak pan na włościach. I oczywiście to wszystko dzięki Wam cioteczki, determinacja , zbiórka kasy i oczywiście super mama jamnicza - Danuśka 1.... Serdecznie Was pozdrawiamy i podziwiamy.:loveu:
Niesforny Harutek i Fereczka:diabloti::evil_lol:

Posted

śliczne fotki Plastusia, cieszy, że ma ciepły domek:)

Wiem, że to Plastusiowy wątek, ale może ktoś podpowie gdzie można porozmawiać, poczytać o problemach jamników z kręgosłupami. Mamy problem, bo 4-letnia jamnisia Luka moich przyjaciół dostała jakiegoś niedowładu tylnych kończyn i od 5 dni jest leczona. Weterynarz powiedział, że ma duże zwapnienia w 3 miejscach. Bardzo się martwimy, bo nie ma żadnej poprawy, a najgorsze, że ma problemy z załatwianiem potrzeb fizjologicznych.
BŁAGAM O POMOC!
Joanna

Posted

[quote name='joagra']śliczne fotki Plastusia, cieszy, że ma ciepły domek:)

Wiem, że to Plastusiowy wątek, ale może ktoś podpowie gdzie można porozmawiać, poczytać o problemach jamników z kręgosłupami. Mamy problem, bo 4-letnia jamnisia Luka moich przyjaciół dostała jakiegoś niedowładu tylnych kończyn i od 5 dni jest leczona. Weterynarz powiedział, że ma duże zwapnienia w 3 miejscach. Bardzo się martwimy, bo nie ma żadnej poprawy, a najgorsze, że ma problemy z załatwianiem potrzeb fizjologicznych.
BŁAGAM O POMOC!
Joanna


Popatrz tutaj jest trochę temató "jamniczo-kręgosłupowych"
Zdrowie - Dogomania Forum


:cool1:

ja nie miałam do tej pory nigdy problemu z tym u swoich jamników.


:p

Posted

joagra napisał(a):
moja 6-letnia jamisia Kaja też jest zdrowa, ale Lusia już drugi raz ma takie "coś", pierwsze ok 2 lata temu i wyszła z tego. Poczytam sobie za chwilę, bo ryczę i przez łzy nie widzę...



Widocznie to jej słaby punkt. A skoro się drugi raz powtarze to jest potwierdzeniem, jak u ludzi jedni chorują bardziej, inni wcale. Wiem ze sie denerwujesz :( rozumiem to. Jeden z moich jamnisiów - mój Rambuś ma padaczkę :(, każdy atak to dla mnie bolesne przeżycie. Poczytaj, wymień sie poglądami, z innym w takiej sytuacji. Pomaga taka wymiana poglądów, doświadczeń. Powiem ci że w przypadku padaczki znacznie więcej się dowiedziałam niż mogłam wydębic z weta. Teraz zresztą zmieniłąm weta, nie widzac poprawy i.... jest lepiej. Może warto tez pomyslec o zmianę, b ądź po prostu konsultację u innego weta.

Posted

moja 6-letnia jamisia Kaja też jest zdrowa, ale Lusia już drugi raz ma takie "coś", pierwsze ok 2 lata temu i wyszła z tego. Poczytam sobie za chwilę, bo ryczę i przez łzy nie widzę...

Posted

najbardziej się boję, że jej właściciele będą chcieli ją uśpić :-(. Oni już rezygnują, widzą wszystko czarno, a przecież to dopiero kilka dni... właśnie przeczytałam, że nawet na wózeczku jamniki mogą spędzić swoje życie i przystosować się do wszystkiego. Nie każdy chce wydać pieniądze na leczenie psa :-(

Posted

biedna psina :-( dyskopatia to paskudna jamnicza choroba,czasami leczenie jest długotrwałe ale wszystko zalezy od stopnia jej nasilenia.
oby psinka jak najszybciej wyzdrowiała.
co do twojej jamnisi skoro juz 2 razy jej sie to powtórzyło to musisz bardzo na nia uważac.

Posted

weterynarz mówi, że jest duże zwapnienie w trzech miejscach, ale ważne, że macha ogonkiem, bo to ponoć znaczy, że nie jest całkowity paraliż. Mam nadzieję, że to dobry znak. Wczoraj ciągnęła nóżki za sobą, ale tak bokiem, dziś ciągnęła już obie równo. Ma wzdęty brzuszek biedactwo :(

  • 1 month later...
Posted

Tym razem mam dobre wiadomości :) Lusia zdrowieje, pierwsze kroki postawiła po dwóch tygodniach. Jeździ ze swoim panem na rehabilitację. Obecnie już biega, bo to taki mały żywioł, ale jej stan nie powrócił do pierwotnego. Cieszymy się z tego co jest :) Ważne, że sama chodzi i cieszy się ze swojego wesołego życia. Pozdrawiam wszystkich, a zwłaszcza nowych właścicieli Plastusia :)

Posted

joagra napisał(a):
Tym razem mam dobre wiadomości :) Lusia zdrowieje, pierwsze kroki postawiła po dwóch tygodniach. Jeździ ze swoim panem na rehabilitację. Obecnie już biega, bo to taki mały żywioł, ale jej stan nie powrócił do pierwotnego. Cieszymy się z tego co jest :) Ważne, że sama chodzi i cieszy się ze swojego wesołego życia. Pozdrawiam wszystkich, a zwłaszcza nowych właścicieli Plastusia :)


Cudnie ze Lusieńka juz lepiej.
U Plastusia wszystko dobrze,niedługo Isadora wybiera sie z wizytą do Plastusia to i nowe foteczki bedą.:lol:

  • 2 months later...
  • 1 month later...
Posted

Plastusiowe zdjęcia są przepiękne, jak i sam Plastuś! Oglądając je nie sposób się nie uśmiechać. Plastusiu pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinkę! Tak bardzo się cieszę, że jesteś taki szczęśliwy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...