tamb Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Dzisiaj nikt nie zadzwonił. Może po "Kundlu..." będzie odzew. Quote
dorota1 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 weszka napisał(a):Nie tracimy wiary w super dom! I musi to być dom z ogrodem!!! Najlepiej taki jak Kajtka i Saby:lol: Quote
weszka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 dorota1 napisał(a):I musi to być dom z ogrodem!!! Akurat osobiście na to bym się aż tak nie upierała :roll: Quote
Onaa Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 A po co mu dom z ogrodem ? Nie wiem dlaczego wiele ludzi myśli, że jak duży pies to musi być domek i duży ogród. No i dlatego się nie zgłaszają po Fuksika. Żeby tylko właściciele byli dobrzy to najważniejsze. Quote
karusiap Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 a dlaczego nie ma szans?? agamika od jakiegos czasu spaceruje z Fuksem i nie jest to jakis dziwny ,nadzwyczajnie trudny pies.... Quote
tamb Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Fuks jest bardzo silny i ciągnie na smyczy. Na spacerze zobaczył kota. Żeby go utrzymać usiadłam na ziemi. W bloku nie wyobrażam sobie spacerów po osiedlu, gdzie są koty, psy, gołębie. Szkolenie ma zapewnione ale dom z ogrodem byłby idealny. Sama nie mam dobrej kondycji i nie potafiłabym spacerować z nim po mieście. Ja widzę to tak: dobrzy ludzie, energiczni, chodzący z nim na szkolenie, dobrze sytuowani, żeby mogli utrzymać dużego psa na odpowiednim poziomie, szczelnie ogrodzony ogród, w którym będzie mógł cały dzień szaleć. Quote
dorota1 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 No niestety nie macie racji. Fuks to pies specyficzny. Nie ma szans wyjścia z nim na spacer tak po prostu na ulicę lub nawet osiedle. Stres dla przyszłego właściciela potężny, a i dla Fuksa nie mniejszy. On nadaje sie tylko do domu z ogrodem, bo zanim szkolenie przyniesie efekty, to trochę czasu upłynie. Quote
agamika Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 dokładnie, najważniejsi sa właściciele :) Pies samopas w ogrodzie będzie się tak samo nudził jak samopas w mieszkaniu . Tak czy siak psu nalezą się długie spacery , uwaga, zabawy , a w przypadku Fuksia odrobina pracy :loveu: (ale nie jest jakiś szczególny , bo moim prywatnym psom tez odrobina pracy jest potrzebna .. nad wychowaniem :evil_lol: ) Fakt, ogród jest pewnym ułatwieniem , wygodą , ale wydaje mi sie ze Fuks przeżyje bez ogrodu;) dorota1 , ja z Fuksem na spacerach nie mam wcale WIEKSZYCH problemów niz z moja Zołzą ! :roll: a jakoś żyjemy w centrum Krakowa, chodzimy po ulicach bez większych problemów DZis i owszem raz mnie pociągnął, bo nam wiewiórka droge przebiegła, ale cały spacer, szedł BARDZO ŁADNIE NA SMYCZY< NIE CIĄGNĄŁ NIE TARMOSIŁ SIĘ NIC I TO BEZ ŻADNEGO SZKOLENIA Z MOJEJ STRONY - bo szkoleniowcem nie jestem ! jeśli ktoś potrzebuje szkolenia, żeby Fuks nim nie poniewierał, to ja bym sie w ogóle zastawiała czy to jest dobra osoba dla Fuksa ;) PS. miałam u siebie w DT sunie od VV, Trusia była pełnym dzikusem , w mieście przerażało ja WSZYSTKO . Nie była tak duża jak Fuks, ale wierz mi spacer z Truska pierwsze tygodnie to była udręka, o wiele większa niz spacer z Fuksem . Fus wymaga ogłady, ale nie ma co popadac w przesadę ;) , a odrzucenie z góry kogoś TYLKO DLATEGO ze mieszka w mieszkaniu, moze okazac sie wielką krzywdą dla Fuksa . Quote
Onaa Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Ja osobiście mieszkam w bloku na osiedlu i nie widzę żadnych problemów z dużym psem. Fuks musi po prostu trafić na odpowiednich ludzi. I z czasem by się przyzwyczaił do takich miejskich warunków życia. Teraz to najważniejsze, żeby znalazł się dobry, odpowiedni i odpowiedzialny domek dla Fuksika :). Ciekawa jestem ile waży Fuks, wiecie może? Quote
AMIGA Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Moja zwariowana Amiga, jak pojedziemuy na działkę, to wcale znowu tak sama od siebie nie biega. I tak jej muszę rzucać patyczki, albo piłkę. Bo sama to leży tak samo jak w mieszkaniu. Tak więc wniosek - tak czy siak najważniejszy jest kontakt z psem i zajęcia z psem Quote
agamika Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 [quote name='Dogo07'] Ciekawa jestem ile waży Fuks, wiecie może? yy, dokładnie nie wiem, ale tak 30 - 40 pewnie przedział by mu pasował [quote name='Amiga'] http://images46.fotosik.pl/103/bbde549fd29f4514.jpg No ładnie, ładnie. Ktoś zapomniał, że Fuks to pies, a nie koń! :evil_lol: ee tam .. zawsze można go przekwalifikować :diabloti: Quote
tamb Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Z Wyborczej nie było ani jednego telefonu. Fuksio jest dzisiaj w Dzienniku Polskim. Może tym razem się uda.:thumbs: Quote
jurmar98 Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Fajnie.Fuks już był koniem,a teraz jeszcze karusiap robi z niego słonia.40 kg to już potężna waga dla psa o gabarytach Fuksika.Może się tak wydawać dlatego ,że jest bardzo silny(myślę,że waży 30-35 kg) .A to ciągnienie na smyczy powodowane jest jego długotrwałym siedzeniem w boksie,jak tylko wyjdzie zza krat -to huuulaj dusza.Z powrotem już idzie się z nim lepiej.A gdyby zrobić taki eksperyment.Po dłuższym spacerze zabrać go za jakiś czas jeszcze raz,chyba by już tak nie ciągnął.Szkoda,że nie mogę przyjechać w niedzielę,bo bym spróbował (chociaż- może mi się uda). Mój Rolf jest jeszcze większy i silniejszy i po wzięciu go ze schroniska miałem jeszcze większe "zapasy" na spacerach niż z Fuksikiem,a teraz już się zupełnie uspokoił (jeśli nie widzi kota) i zupełnie nie przeszkadza to ,że mieszkam na dużym osiedlu w bloku.Tylko,że w przypadku Fuksa przyszłym właścicielom należałoby chyba zrobić test siłowy Quote
AMIGA Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Nie załamuj się. To jeszcze nic nie znaczy, że wczoraj nie było żadnego telefonu. Czasami ktoś musi sprawę przemyśleć :p Quote
karusiap Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Tamb musisz zwazyc Fuksa,bo jak on wazy 30 kg to..... Moja dobermanka wazyla swojego czasu 36-38 a przy nim to kruszynka:p Quote
Onaa Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Pytałam tak o wagę Fuksika bo z tego co pisaliście to wydawało mi się, że to taki olbrzym jest że mało kto sobie z nim poradzi. Mój piesek waży natomiast ponad 45 kg i ja naprawdę nie widzę z nim większych problemów. A silny też jest, bo jak się czasami uprze i położy na spacerze na betonie to trzebaby go razem z asfaltem podnosić :). I dlatego uważam, że to wszystko to odpowiedni właściciel i takiego też potrzebuje Fuksik. No i oczywiście dużego psa trzeba bardzo kochać :). Quote
tamb Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Zadzwonił facet, mówi, że jest z rodziny "psiarzy" a mordka Fuksa go ujęła. Ma dom z ogrodem, na zadawane pytania odpowiadał wymijająco i ze zniecierpliwieniem. Może ma taki sposób bycia i na żywo okaże się w porządku a może kolejny zainteresowany taki jak poprzedni. Umówiłam się z nim na przystanku w Wieliczce przed cmentarzem o 16.30 w piątek. Jeśli ktoś mógłby podjechać tam samochodem, być ze mną, byłabym wdzięczna. Nie wiem na kogo trafię i nie będę czuła się pewnie zdana na jego środek lokomocji. Bardzo proszę o pomoc. O adopcji Fuksa nie zadecyduję sama, za dużo było pechowych sytuacji. Quote
malawaszka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 trzymam z całej siły, żeby to było tylko złe wrażenie przez telefon :kciuki: Quote
AMIGA Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Kuchnia Feleeeek, dlaczego akurat w piątek??????? Ja w piątek nie dam rady :shake::-( Quote
mar.gajko Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 tamb napisał(a):Zadzwonił facet, mówi, że jest z rodziny "psiarzy" a mordka Fuksa go ujęła. Ma dom z ogrodem, na zadawane pytania odpowiadał wymijająco i ze zniecierpliwieniem. Może ma taki sposób bycia i na żywo okaże się w porządku a może kolejny zainteresowany taki jak poprzedni. Umówiłam się z nim na przystanku w Wieliczce przed cmentarzem o 16.30 w piątek. Jeśli ktoś mógłby podjechać tam samochodem, być ze mną, byłabym wdzięczna. Nie wiem na kogo trafię i nie będę czuła się pewnie zdana na jego środek lokomocji. Bardzo proszę o pomoc. O adopcji Fuksa nie zadecyduję sama, za dużo było pechowych sytuacji. Tamaro, ja Cię odwieźć po wizycie mogę. Ale na 16.30, zwłaszzca w piętek, to się pod cmentarz nei wyrobię. Quote
tamb Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Wiem Mariolu, nawet nie pomyślałam, żeby z nim wracać. Pomyślałam o Tobie. :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.