ULKA12 Posted April 18, 2009 Author Posted April 18, 2009 Słuchajcie Ci ludzie, którzy adoptowali Fuksa wysłali mi smsa.:crazyeye: Podziękowali za Fuksa, wychwalili jego zalety. Podobno jest wspaniały, (mnie akurat o tym nie muszą przekonywać:lol:) Całą noc ładnie przespał, nie miał żadnej wpadki, jest już po kąpieli i szczotkowaniu i dał ze sobą zrobić wszystko. Nie wiem jak wy ale ja byłam zaskoczona, (mile) że im się w ogóle chciało do mnie pisać, ale o czymś to świadczy, coś czuję, że To jest ten dom. Tamb jeszcze raz dziękuję tobie za znalezienie cudownego domu. Dziękuję również wszystkim tym, którzy pomagali w hotelu, wyprowadzali na spacery, rozpuszczali drobiowymi żołądkami, trzymali kciuki i wspierali Fuksa dobrą myślą.:Rose::Rose::Rose: Quote
Onaa Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Przez offa trafiłam na ten wątek poniżej, a że jestem bardzo poruszona sytuacją więc pozwoliłam sobie na offa tutaj:-(: Wszystkich bardzo prosimy o pomoc 3 miesięczny szczeniak ma czas do poniedziałku Jego życie zależy od nas !!! http://www.dogomania.pl/forum/f28/po.../#post12154132 http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-sprawa-zycia-smierci-pomocy-szczeniak-po-wypadku-135923/index3.html#post12154824. Quote
hop! Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Pan na włościach... Pierwszy spacer w Lipnicy... Wiosenny poranek... Jak dobrze, że jesteśmy razem ;) Po kąpieli... Quote
hop! Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 W czasie czesania... Baczna obserwacja terenu... Quote
dorota1 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 Świetne zdjęcia:loveu: A Fuks... okaz cierpliwości:lol: Quote
jurmar98 Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 A jednak imię dobrze dobrane.Miał szczęście.W końcu się znaleźli. Mogę spokojnie opuścić wątek. Zegnaj Fuksiu.Życzenia szczęścia w tym wypadku są zbędne,bo po wiadomościach i fotkach widać ,że będzie szczęśliwy. Quote
Sally (od Koanka) Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Rozumiem, że już można się zacząć cieszyć :p :multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Onaa Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Tamb chciała dla Fuksika domek z ogrodem :), i jak widać Fuksik tak ma, tylko domek gdzie indziej a ogród gdzieindziej :). Dobrze, że piesek znalazł już domek !!! Quote
tamb Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Zobaczcie http://www.dogomania.pl/forum/f28/bari-zaglodzony-wrak-psa-prosi-o-pomoc-na-leczenie-krakow-136012/ :shake: Quote
AMIGA Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 I ja z Wami wczoraj wznosiłam toast za nowy domek Fuksiorka :loveu: Byłam wprawdzie "na wygnaniu" w "moim raju", ale wieści dotarły aż tam i radości mojej nie było końca. Tamb :loveu:podziwiam Cię za wytrwałosć, cierpliwość i poświęcenie (ten parokilometrowy spacer na nóżkach do hotelu) Quote
ULKA12 Posted April 19, 2009 Author Posted April 19, 2009 Szukam kogoś do sprawdzenia domku w Niepołomicach? sprawa bardzo pilna. Quote
hop! Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 ULKA12 napisał(a):Wiadomo coś jak minął Fuksowi dzień Też jestem ciekawa... Quote
tamb Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Dostałam maila: Witamy. Fuks jest nadal porządnym facetem, kolejna noc przespana od 22 do 6 bez "niespodzianek", już trochę pokazuje szczenięcych zabaw: uwielbia pieszczoty, brykanie, i Mama mówi, że dwa razy dziisaj chwycił głupawkę- gonienie wokół stolika w pokoju w BARDZO szybkim tempie, ale zaraz po tym uspokoił się i poszedł spać :) Na spacerze dopóki nie ma gołębi jest bardzo grzeczny i prawdę mówiąc ciągnie mniej niż poprzednie nasze dwa pieski. Natomiast faktycznie nikt nie uwierzy, co potrafi zrobić jak poczuje stado gołębi:):) Dzisiaj był już pierwsze 4 godziny sam w domu, ale ku naszemu zdziwieniu, nic nie pogryzł, nic nie nabrudził, nic nie zniszczył. Byliśmy tym bardzo mile zaskoczeni ( ; Jutro mamy już pierwsze spotkanie z Panem Lewkowiczem i zaraz po tym (koło 21) podwieziemy smycz, jeśli można? ( ; Jedynie co Mamę martwi to ilość zjadanego przez niego jedzenia. Co prawda poprzednie nasze pieski byly głodomorami, jednak ten jest znacznie od nich większy, a zjada przynajmniej o połowę mniej. Z gotowanego jedzonka lubi żołądki. Dzisiaj Mama kupiła mostek (jeśli dobrze pamiętam), ale jakoś specjalnego zainteresowania nim nie przejawiał- mostek był surowy. Inne "trucizny" (surowa marchewka, jajko, ser żółty) zjada tylko z ręki ( ; Kaszę bardzo lubi, ale mu nie służy (przemienia się w krówkę jedząc trawę) ( ; A ryżu się nie tchnął. Mama stwierdziła, że jesli je tak mało, to będzie mu dawać samo mięso, gdyż przy takiej jego przemianie materii bankructwo nam nie grozi :) Dzisiaj też zostały zakupione zabawki- piłeczka i piszczałka. Piłeczka jak najbardziej nadaje się do szaleństw, jednak nie w mieszkaniu. Będzemy musięli poczekać, jak juz będzie mógł wolno biegać na spacerach ( ; Natomiast piszczący kawałek sera nie przypadł mu do gustu i udaje, ze g ow ogóle nie zauważa ( ; Teraz ciągle odpoczywa po spacerach - śpiąc, jednak nie opuszcza nas na krok. Choć nie ukrywamy- bardzo nas to cieszy. Przylepa z niego jest ogromna ( ; Już zaakceptował swoje nowe miejsce zamieszkania, gdyz z balkonu już daje znać innym psom (na szczęście raz na jakiś czas), że tu jest jego teren. Niestety nie rozumiemy co im mówi, gdyż jego retoryka opiera się na "Hau-Hau" ( ; Cała czwórka, łącznie z Fuksem, pozdrawia ( ; PS. Zdjęcia prześlę później ( ; Quote
AMIGA Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Super się czyta takie wiadomości. Oj Fuksiorku, Fuksiorku, warto było trochę poczekac :loveu: Quote
tamb Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Fuks miał wczoraj pierwsze szkolenie indywidualne. Ma specjalne względy.;) Do grupy dołączy za tydzień albo dwa. Jest wręcz idealny. Dziwne to ale jak zobaczył swoich ludzi w hotelu, odstawił taką pokazówę grzeczności, że nie poznałam psa. Tak już zostało. Spodobali się Fuksikowi i ich wybrał.:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.