Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 787
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Fuksik ma zapewnione szkolenie i wszystkiego się nauczy.;) Jeśli chodzi o tych ludzi to jestem zła bo przy 12 zwierzakach w mieszkaniu, pracy i obowiązkach rodzinnych (16 letnie dziecko) muszę się dobrze zorganizować, żeby ze wszystkim zdążyć. Miałam teraz bardzo chorego psa, mam kotkę po sterylizacji (do adopcji). Jeśli ktoś się umawia, planuję odpowiednio dzień, nie mogę czekać bezczynnie i patrzeć na zegarek. Ciągła zmiana planów dezorganizuje mnie i cierpią moje zwierzęta bo np. nie idę z nimi na daleki spacer bo czuję się w obowiązku czekać. Rozumiem, że dopiero wrócili do Polski, dom, który był budowany w czasie ich nieobecności wymaga poprawek, dzisiaj popsuł im się zamochód. Zobaczymy, co będzie jutro. Może to problem z aklimatyzacją w polskiej rzeczywistości a może coś innego. Dzisiaj jeszcze nie oceniam, czekam na jutrzejszy dzień.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Z tego co piszesz Agamika o Fuksie - to ja osobiście żadnych problemów nie widzę :).


ale pies nie moze całe życie na długiej lince chodzić ;) , musi umieć tez iść w miarę choć przyzwoicie na krótkiej (zwykłej) smyczy . A niestety Fuksio lubi na takiej szrpac na wszystkie strony , robic nagłe zwroty , nagłe pociągnięcia to w jedna to w drugfa strone, ciągnie jak parowóz :evil_lol: ... No trzeba sporo siły włozyć w o zeby iśc w wybranym przez siebie a nie fuksa kierunku ;) ...

i osobiscie troche sie obawiam , ze jelsi Panstwo juz teraz nie mają czasu na to aby go odwiedzić to czy będa mieli czas na to aby go uczyć , wybiegac itd ;)

Posted

Agamika - miałam na myśli, że nie widzę problemów z Fuksikiem - bo gdybyś zobaczyła mojego psa :) łobuza.
Pewnie dlatego dla mnie zachowanie Fuksika nie jest problemem.
W każdym razie Fuksik potrzebuje dobrych i mądrych opiekunów.
Niestety, niektórym ludziom się wydaje, że pies jest jak mechanizm, który ktoś musi zaprogramować i ten ma potem prawidłowo działać bez żadnego wysiłku czy zaangażowania z ich strony.
Trzymam więc kciuki za Fuksika.

Posted

tamb ja pisałam własnie tez w sensie, ze co z tego ze ma załatwione szkolenie, jak zeby tam chodzic to trzeba miec na to czas . No i cwiczyc tez trzeba w domu - czyli znowu czas ... a tu brak czasu ciagle


a taki byłem grzeczniutki na ostatnikm spacerku :loveu:



DOgo07 moje psy nie chdza jak w zegarku .. no chyba ze takim na amen popsutym :evil_lol: i mi nie chodzi o to ze Fuks tak ma chodzic, tlyko ze wymaga on jeszce pewnej ... ogłady :lol: .. której wcale na szkoleniu nie musi nabywac (ale jest to ulatwienie ), tylko ze na to potrzeba czasu .. Fuksik, jest kochanym psiakiem, i jak KADZY pies wymaga tego aby mu poswiecac czas , z tym ze on na poczatku troche wiecej moze tego czasu wymagac jak inne psy :evil_lol: ..nooo to mam nadzieje, ze moja chaotyczna wypowiedz nie była zbyt zakrecona i wracam do pracy

Posted

Nie chcę ludzi oceniać bo ich nie znam, nawet z nimi nie rozmawiałam ale po tym co czytam wygląda mi że są nieodpowiedzialni i miałabym obawy żeby powierzyć im pod opiekę jakiegokolwiek psa :shake:
Skoro dopiero przyjechali i sami nie mogą się odnaleźć i ogarnąć wszystkich spraw to może najpierw niech załatwia swoje sprawy, a później przymierzają się do psa. Teraz to wygląda tak, że robią jakieś nadzieje i... od ponad tygodnia nic z tego nie wynika. Nie wyobrażam sobie że gdybym chciała wziąć psa nie znalazłabm czasu żeby go jechać i zobaczyć choćby zrywając się o świcie. A może wcale im sie nie spodoba jak go zobaczą na żywo i całe to czekanie na nich okaże się jedną wielką zmyłą :shake::roll:

Posted

[quote name='agamika']

a taki byłem grzeczniutki na ostatnikm spacerku :loveu:





Aż się nie chce wierzyć, że to ten sam Fuksior. Przecież na własne oczy widziałam jak skakał po Karusip i po Jagience i podgryzał je do bólu

Posted

AMIGA napisał(a):
Aż się nie chce wierzyć, że to ten sam Fuksior. Przecież na własne oczy widziałam jak skakał po Karusip i po Jagience i podgryzał je do bólu

ale wtedy byl na dlugiej lince ,biegal i bardzo sie rozbawil.
Na spacerach jak dla mnie zawsze byl fajny.

Posted

Każdy psiak pewnie próbuje na ile może sobie pozwolić w stosunku do opiekuna. Aha i czy w poście Agamika jest jedno zdjęcie czy dwa ?

Muszę o coś zapytać : Czy ktoś z Was umie wklejać zdjęcia do postów na wątku - otóż chciałam pomóc innej osobie na dogomanii i przekleiłam zdjęcia z Picasa Web Albums - stonka - migotka do postu na jej wątku - no a potem zdjęcia znikły i zamiast nich widać czerwony krzyżyk. Czy ktoś mógłby pomóc, prosze.
To jest na tym wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f28/domek-potrzebny-od-zaraz-owczarek-mniej-niemiecki-miniaturka-134955/

Posted

DOgo07 to jest filmik a nie zdjęcie , spróbuj kliknąć na "zdjęcie" to zobaczysz :)

co do tego czemu widać czerwony krzyżyk to nie wiem :oops:

co do Fuksa i podgryzania, to jest tez właśnie ten brak "ogłady" .. Fuks nie umie się bawić z ludźmi, nie zdaje sobie sprawy z własnej siły , nikt go nie nauczył kontrolować nacisku szcęk i on poprostu nie wie, ze tak nie wolno . Dla niego to była wyśmienita zabawa :shake:

Na spacerze próbowałam go zainteresować zabawką , ale szybko się znudził/zniechęcił . Nawet piszczenie zabawki nie wzbudzało jego zainteresowania . :shake:


Ale tez biegalismy :eviltong:

Posted

A propos zabawek.Będąc w hoteliku zostawiłem Fuksowi dużą twardą gumową kość.Przy następnej wizycie już jej nie widziałem,lub może przeoczyłem.Czy ktoś wie ,czy jeszcze tam jest ,bo jak nie to kupię mu następną,może wtedy będzie wyżywał się na kości ,nie na Cioteczkach.
Osobiście muszę stwierdzić ,że poza ciągnieniem na smyczy,to nie zauważyłem jakichś agresywnych zachowań u Fuksika,a nawet przeciwnie,bardziej chciał mi serwować buziaki niż podgryzać.Myślę,że jak będzie częściej wyprowadzany,to się uspokoi.

Posted

a ostatnio widziałam tą kość :) u niego w boksie, ale nie wiem czy się nią bawi :oops:

Fuksik do dziewczyn nie był agresywny, w żadnym wypadku , tylko zbyt się rozbrykał , mojej jednej psicy tez sie czasem zdarza "zapamietac" w zabawie, ale ona była od małego uczona , ze jak ugryzie za mocno to jest koniec zabawy - i kontroluje to . Fuksik biedny nie miał tyle szczęscia:-( i musi sie dopiero tego nauczyć .. on nie wie w ogóle co to zabawa:-( i jak juz sie zaczyna bawic to go ponosi

Posted

Kurcze, też mam ograniczony dostęp do komputera i troszkę mnie tutaj nie było. Miałam nadzieję, że Fuks już w swoim domu ale cóż:shake:. Szukamy dalej domu.

Posted

Piękny tekst - taki przemawiający .
A co z tym domkiem dla pieska , nadal nic?
Ja naprawdę nie wiem - czy nikt w całym Krakowie nie chce takiego ładnego dużego miłego pieska jak Fuks ?

Posted

[quote name='weszka']No właśnie... w ogóle byli ci ludzie Fuksa obejrzeć?
Ja odnowię allegro jednak...:roll:


Z tego co wiem, to nie byli wcale.
Najpierw im się cos w domu działo, a potem im się coś z autem działo. A tamb siedziała w domu i czekała, czekała.........

Posted

[quote name='AMIGA']Z tego co wiem, to nie byli wcale.
Najpierw im się cos w domu działo, a potem im się coś z autem działo. A tamb siedziała w domu i czekała, czekała.........
AMIGA, oni nawet nie zadzwonili, żeby odwołać pierwsze spotkanie. Powiedziałam Tamarze, że takich ludzi nie ma sensu traktować poważnie.
Trzeba Fuksa ogłaszać i tyle.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...