Onaa Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Z tego co piszesz Agamika o Fuksie - to ja osobiście żadnych problemów nie widzę :). Quote
tamb Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Fuksik ma zapewnione szkolenie i wszystkiego się nauczy.;) Jeśli chodzi o tych ludzi to jestem zła bo przy 12 zwierzakach w mieszkaniu, pracy i obowiązkach rodzinnych (16 letnie dziecko) muszę się dobrze zorganizować, żeby ze wszystkim zdążyć. Miałam teraz bardzo chorego psa, mam kotkę po sterylizacji (do adopcji). Jeśli ktoś się umawia, planuję odpowiednio dzień, nie mogę czekać bezczynnie i patrzeć na zegarek. Ciągła zmiana planów dezorganizuje mnie i cierpią moje zwierzęta bo np. nie idę z nimi na daleki spacer bo czuję się w obowiązku czekać. Rozumiem, że dopiero wrócili do Polski, dom, który był budowany w czasie ich nieobecności wymaga poprawek, dzisiaj popsuł im się zamochód. Zobaczymy, co będzie jutro. Może to problem z aklimatyzacją w polskiej rzeczywistości a może coś innego. Dzisiaj jeszcze nie oceniam, czekam na jutrzejszy dzień. Quote
agamika Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Dogo07 napisał(a):Z tego co piszesz Agamika o Fuksie - to ja osobiście żadnych problemów nie widzę :). ale pies nie moze całe życie na długiej lince chodzić ;) , musi umieć tez iść w miarę choć przyzwoicie na krótkiej (zwykłej) smyczy . A niestety Fuksio lubi na takiej szrpac na wszystkie strony , robic nagłe zwroty , nagłe pociągnięcia to w jedna to w drugfa strone, ciągnie jak parowóz :evil_lol: ... No trzeba sporo siły włozyć w o zeby iśc w wybranym przez siebie a nie fuksa kierunku ;) ... i osobiscie troche sie obawiam , ze jelsi Panstwo juz teraz nie mają czasu na to aby go odwiedzić to czy będa mieli czas na to aby go uczyć , wybiegac itd ;) Quote
Onaa Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Agamika - miałam na myśli, że nie widzę problemów z Fuksikiem - bo gdybyś zobaczyła mojego psa :) łobuza. Pewnie dlatego dla mnie zachowanie Fuksika nie jest problemem. W każdym razie Fuksik potrzebuje dobrych i mądrych opiekunów. Niestety, niektórym ludziom się wydaje, że pies jest jak mechanizm, który ktoś musi zaprogramować i ten ma potem prawidłowo działać bez żadnego wysiłku czy zaangażowania z ich strony. Trzymam więc kciuki za Fuksika. Quote
agamika Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 tamb ja pisałam własnie tez w sensie, ze co z tego ze ma załatwione szkolenie, jak zeby tam chodzic to trzeba miec na to czas . No i cwiczyc tez trzeba w domu - czyli znowu czas ... a tu brak czasu ciagle a taki byłem grzeczniutki na ostatnikm spacerku :loveu: DOgo07 moje psy nie chdza jak w zegarku .. no chyba ze takim na amen popsutym :evil_lol: i mi nie chodzi o to ze Fuks tak ma chodzic, tlyko ze wymaga on jeszce pewnej ... ogłady :lol: .. której wcale na szkoleniu nie musi nabywac (ale jest to ulatwienie ), tylko ze na to potrzeba czasu .. Fuksik, jest kochanym psiakiem, i jak KADZY pies wymaga tego aby mu poswiecac czas , z tym ze on na poczatku troche wiecej moze tego czasu wymagac jak inne psy :evil_lol: ..nooo to mam nadzieje, ze moja chaotyczna wypowiedz nie była zbyt zakrecona i wracam do pracy Quote
weszka Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Nie chcę ludzi oceniać bo ich nie znam, nawet z nimi nie rozmawiałam ale po tym co czytam wygląda mi że są nieodpowiedzialni i miałabym obawy żeby powierzyć im pod opiekę jakiegokolwiek psa :shake: Skoro dopiero przyjechali i sami nie mogą się odnaleźć i ogarnąć wszystkich spraw to może najpierw niech załatwia swoje sprawy, a później przymierzają się do psa. Teraz to wygląda tak, że robią jakieś nadzieje i... od ponad tygodnia nic z tego nie wynika. Nie wyobrażam sobie że gdybym chciała wziąć psa nie znalazłabm czasu żeby go jechać i zobaczyć choćby zrywając się o świcie. A może wcale im sie nie spodoba jak go zobaczą na żywo i całe to czekanie na nich okaże się jedną wielką zmyłą :shake::roll: Quote
AMIGA Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 [quote name='agamika'] a taki byłem grzeczniutki na ostatnikm spacerku :loveu: Aż się nie chce wierzyć, że to ten sam Fuksior. Przecież na własne oczy widziałam jak skakał po Karusip i po Jagience i podgryzał je do bólu Quote
karusiap Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 AMIGA napisał(a):Aż się nie chce wierzyć, że to ten sam Fuksior. Przecież na własne oczy widziałam jak skakał po Karusip i po Jagience i podgryzał je do bólu ale wtedy byl na dlugiej lince ,biegal i bardzo sie rozbawil. Na spacerach jak dla mnie zawsze byl fajny. Quote
Onaa Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Każdy psiak pewnie próbuje na ile może sobie pozwolić w stosunku do opiekuna. Aha i czy w poście Agamika jest jedno zdjęcie czy dwa ? Muszę o coś zapytać : Czy ktoś z Was umie wklejać zdjęcia do postów na wątku - otóż chciałam pomóc innej osobie na dogomanii i przekleiłam zdjęcia z Picasa Web Albums - stonka - migotka do postu na jej wątku - no a potem zdjęcia znikły i zamiast nich widać czerwony krzyżyk. Czy ktoś mógłby pomóc, prosze. To jest na tym wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f28/domek-potrzebny-od-zaraz-owczarek-mniej-niemiecki-miniaturka-134955/ Quote
agamika Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 DOgo07 to jest filmik a nie zdjęcie , spróbuj kliknąć na "zdjęcie" to zobaczysz :) co do tego czemu widać czerwony krzyżyk to nie wiem :oops: co do Fuksa i podgryzania, to jest tez właśnie ten brak "ogłady" .. Fuks nie umie się bawić z ludźmi, nie zdaje sobie sprawy z własnej siły , nikt go nie nauczył kontrolować nacisku szcęk i on poprostu nie wie, ze tak nie wolno . Dla niego to była wyśmienita zabawa :shake: Na spacerze próbowałam go zainteresować zabawką , ale szybko się znudził/zniechęcił . Nawet piszczenie zabawki nie wzbudzało jego zainteresowania . :shake: Ale tez biegalismy :eviltong: Quote
jurmar98 Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 A propos zabawek.Będąc w hoteliku zostawiłem Fuksowi dużą twardą gumową kość.Przy następnej wizycie już jej nie widziałem,lub może przeoczyłem.Czy ktoś wie ,czy jeszcze tam jest ,bo jak nie to kupię mu następną,może wtedy będzie wyżywał się na kości ,nie na Cioteczkach. Osobiście muszę stwierdzić ,że poza ciągnieniem na smyczy,to nie zauważyłem jakichś agresywnych zachowań u Fuksika,a nawet przeciwnie,bardziej chciał mi serwować buziaki niż podgryzać.Myślę,że jak będzie częściej wyprowadzany,to się uspokoi. Quote
agamika Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 a ostatnio widziałam tą kość :) u niego w boksie, ale nie wiem czy się nią bawi :oops: Fuksik do dziewczyn nie był agresywny, w żadnym wypadku , tylko zbyt się rozbrykał , mojej jednej psicy tez sie czasem zdarza "zapamietac" w zabawie, ale ona była od małego uczona , ze jak ugryzie za mocno to jest koniec zabawy - i kontroluje to . Fuksik biedny nie miał tyle szczęscia:-( i musi sie dopiero tego nauczyć .. on nie wie w ogóle co to zabawa:-( i jak juz sie zaczyna bawic to go ponosi Quote
AMIGA Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Tak, tak. Potwierdzam, bo sama to widziałam. To było podgryzanie w szalonej zabawie. Zero agresji, tylko eneregia, wigor i temperament Quote
ULKA12 Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 Kurcze, też mam ograniczony dostęp do komputera i troszkę mnie tutaj nie było. Miałam nadzieję, że Fuks już w swoim domu ale cóż:shake:. Szukamy dalej domu. Quote
dorota1 Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Fuks został dodany na Krakowskie Zwierzaki: Fuks rozpaczliwie szuka domu Quote
Onaa Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Piękny tekst - taki przemawiający . A co z tym domkiem dla pieska , nadal nic? Ja naprawdę nie wiem - czy nikt w całym Krakowie nie chce takiego ładnego dużego miłego pieska jak Fuks ? Quote
weszka Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 No właśnie... w ogóle byli ci ludzie Fuksa obejrzeć? Ja odnowię allegro jednak...:roll: Quote
AMIGA Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 [quote name='weszka']No właśnie... w ogóle byli ci ludzie Fuksa obejrzeć? Ja odnowię allegro jednak...:roll: Z tego co wiem, to nie byli wcale. Najpierw im się cos w domu działo, a potem im się coś z autem działo. A tamb siedziała w domu i czekała, czekała......... Quote
hop! Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 [quote name='dorota1']Fuks został dodany na Krakowskie Zwierzaki: Fuks rozpaczliwie szuka domu Wielkie dzięki. ;) Fuks nadal szuka domu. Trzeba ogłaszać psiaka... Quote
hop! Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 [quote name='AMIGA']Z tego co wiem, to nie byli wcale. Najpierw im się cos w domu działo, a potem im się coś z autem działo. A tamb siedziała w domu i czekała, czekała......... AMIGA, oni nawet nie zadzwonili, żeby odwołać pierwsze spotkanie. Powiedziałam Tamarze, że takich ludzi nie ma sensu traktować poważnie. Trzeba Fuksa ogłaszać i tyle. Quote
jurmar98 Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Która z Cioteczek zrobi ogłoszenia?.Pokryję koszty 2 ogłoszeń wyróżnionych? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.