Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Po co się kotami przejmujesz? Przecież ona już wie, że z koteckiem się wita ze stosownej odległości :cool3:... Mój Bzikuś nauczył ją tego w ciągu pierwszych 10 sekund spotkania :diabloti:.

A.. jak się kiedyś okaże, że sunia słyszy normalnie tylko jest rewelacyjna w olewaniu to ja się nie zdziwię :diabloti:... wiecie jak wysoko podskoczyła, jak mi słoik tuż obok tyłka ŚPIĄCEGO psa upadł :razz:? A przecież taki mały słoik nawet nie huknie jakąś strasznie głośno....
A... i jak w końcu Birma się na nią wkurzyła i szczeknęła raz a porządnie [ja siedząc obok myślałam, że ogłuchnę :razz:] to młoda tak podskoczyła, że aż w krzesło głową wyrżnęła :evil_lol:...

Tengusia nie wymądrzaj się :eviltong:... o kagańcu była mowa już wczoraj, na szczęście na małą pasuje nylonowy kaganiec mojego poprzedniego psa :razz:. No, pasuje na tyle, że z pyska nie spada - mała jest w stanie w nim jeść :evil_lol:...

  • Replies 422
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zdjęcia są super :multi:. Ja wiem, jak ciężko zrobić zdjęcia "w locie". Moje koty mają zdjęcia chyba tylko jak śpią. Widać, że panna już podrosła. Jak możesz, to zmierz jej biuścik ;) jadę dzisiaj jeszcze po córkę do zoologicznego to może wymienię to bikini na większe.

To że słyszy to jest pewnie najlepsza wiadomość, nawet gdyby okazało się, że tylko w ograniczonym zakresie. Czy coś wiecie o szczepieniach? Czy też mam założyć, że nic nie było robione.

Posted

Alla mała w klacie ma ok. 50-55 cm, a w karku na wysokości obroży ok. 30 cm... dokładniej nie wymagajcie, zmierzyć to wyrywające się, zabierające miarkę chińskie osiem wcale nie jest łatwo :diabloti:.

Mała na klaśnięcie za głową od razu odwróciła łepek :cool3:. Po za tym przeszła przyśpieszony kurs, że inne psy nie zawsze chcą się bawić - wkurzała Birme tak długo, aż Birma ją przegoniła przez całe mieszkanie, dorwała, wytarmosiła za wkurzanie starszych :mad:. Małej nic się nie stało po za urażoną dumą - leży teraz i patrzy obrażona na wszystkich :lol:.
A... Mała ma problem z zostawaniem samej w domu - troche piszczy i szczeka... trzeba to będzie z nią poćwiczyć :roll:

Posted

[quote name='bonsai_88']
Tengusia nie wymądrzaj się :eviltong:...

:roflt:



super czyta sie coraz to nowsze wiesci, tak bardzo chcialam zeby okazalo sie ze sunia jednak slyszy no i prosze ... czyzby to prezent gwiazdkowy nam psi mikolaj zrobil :loveu::loveu::loveu:

Posted

ja też głuchnę w górach to pewnie od ciśnienia :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...nie słyszę ...tego piwa już dość :evil_lol::evil_lol:..... [SIZE=2]widać nasze powietrze jej posłużyło :evil_lol:

Posted

[quote name='Alicja']ja też głuchnę w górach to pewnie od ciśnienia :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...nie słyszę ...tego piwa już dość

:roflt: :roflt: :roflt:



:evil_lol::evil_lol:..... [SIZE=2]widać nasze powietrze jej posłużyło :evil_lol:

no wlasnie przeciez to wszystko zasluga naszego powietrza a ja glupia uwierzylam w swietego mikolaja :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Zdziwiłybyście się jak doskonale Mała potrafi udawać również ślepotę :evil_lol:... Jak jej się nie chce podejść to nie widzi, że klepię się w udo.. ba, oczy jej nawet nie drgną :diabloti:.

Mała klaskanie przy uchu słyszy doskonale :cool3:... Jak się, kurna, kiedyś okaże, że ten pies normalnie słyszy tylko tak śliczne olewa to ja się wcale nie zdziwię :evil_lol:

Posted

[quote name='bonsai_88']Zdziwiłybyście się jak doskonale Mała potrafi udawać również ślepotę :evil_lol:... Jak jej się nie chce podejść to nie widzi, że klepię się w udo.. ba, oczy jej nawet nie drgną :diabloti:.

Mała klaskanie przy uchu słyszy doskonale :cool3:... Jak się, kurna, kiedyś okaże, że ten pies normalnie słyszy tylko tak śliczne olewa to ja się wcale nie zdziwię :evil_lol:

czyżby pod tym niewinnym futerkiem krył się TTB
:hmmmm:....czytaj głuchota wybiórcza :grins:

Posted

Alicja ty nie widziałaś jak idealnie Gaja [borderka ze zdjec] potrafi udawać głuchą :razz:... Mała po za borderem z wyglądu przypomina mi troszkę setera angielkiego - jest tak samo dropiata :loveu:...

A... Alla, obiecałam ludziom, od których wzięłam Małą, że będziesz im jej zdjęcia wysyłać :cool3:... przypomnij mi, żebym ci dała ich mail ;)

Posted

Wpadłam tylko na chwilkę, bo stół dzisiaj potrzebny do innych rzeczy niż komp.

Wszystkim życzę dużo zdrowia, siły do dalszej pracy, odporności i cierpliwości. Dziękuję za pomoc
Ala

Posted

mi ise wydaje, że to juz się okazało. klaskanie, słoiki latające etc - generują reakcje małej. no to jak może nie słyszeć? cos bankowo słyszy.

jak była diagnozowana ta głuchota, jak to sie w ogóle robi? bo chyba nie klaskaniem za głową? ten test zdała śpiewająco.

Posted

Czy ja zawsze muszę mieć pecha :placz:...
Właśnie jest u mnie przepiękna pogoda na dłuższy, wieczorny spacerek z psami między domkami :cool3:. Spuściłam obie dziewczyny i idę sobie wesoło... poćwiczyłam przywoływanie jednej i drugiej [Mała przybiega na klepnięcie w udo... trzeba tylko wyczaić moment kiedy się patrzy :lol:]. W pewnym momencie wyrastają przede mną 3 duże psy w typie ONa - same, bez właściciela :shake:. Nie miałam gdzie się schować przed psami, posadziłam dziewczyny na tyłkach, zapięłam Młodą [przecież w razie czego ona nie usłyszy, że ją wołam!], Birmę zostawiłam luzem. Psy podchodzą co raz bliżej, nagle 2 z nich zaczynają atak :crazyeye:. Moje dziewczyny nie mogły ich sprowokować! Birma patrzyła się na mnie, a o sprowokowaniu przez szczeniaka jeszcze nie słyszałam :razz:. Psy atakowały mnie z takiej strony, że nawet nie miałam jak uciec do czyjegokolwiek ogrodu :placz:. Ponieważ nie miałam wyjścia i panicznie bałam się o Małą pozwoliłam Birmie zaatakować :shake:. Młodej udało się odgonić te 2 psy od nas, mi z Małą udało się uciec do ogrodu. W tym momencie ruszył trzeci pies. Birma została odcięta ode mnie przez 2 psy :shake:. Jak tylko zamknęłam furtkę [cały czas byłam przygotowana na otwarcie furki dla młodej i wpuszczenie jej], to Birma zrobiła w tył zwrot i długą [jeszcze nigdy tak się o nią nie bałam]. Na szczęście była duuużo szybsza od goniących ją psów. Obiegła prawie całe osiedle domków [tam nie ma jak skrócić drogę, więc nie miała wyboru :roll:] i przybiegła od drugiej strony. Wpuściłam ją do ogrodu, w tym momencie psy znowu pojawiły się u wylotu ulicy, ale jak zobaczyły, że nie ma nas na ulicy to poszły spowrotem w stronę, z której przyszły.
Ja zaczęłam dobijać się do ludzi z domku. Na szczęście otworzyli... poprosiłam ich, żeby zadzwonili do schroniska, bo po osiedlu biegają 3 duże, agresywne psy. Miała o tyle dużo szczęścia, że akurat syn wracał do siebie z wigili i podrzucił mnie samochodem pod mój blok. Inaczej chyba siedziałabym w tym ogrodzie do białego rana, bo panicznie bałam się, że psy znowu się pojawią :placz:.

W domu obejrzałam dokładnie Birmę - nie ma żadnego zadrapania. Gdyby nie ona to pewnie ja i Młoda byłybyśmy pogryzione :shake:...

Post jest skopiowany z tematu "chamstwo innych psiarzy"... nie mam siły pisać tego na nowo

Posted

Sbd masz rację, chyba powinnam coś chlapnąć... w każdym razie już się opanowałam na tyle, ze nie płaczę ze strachu :shake:.

Pomimo przerażenia i tak byłam niesamowicie dumna z dziewczyn - Mała grzecznie siedziała tak jak jej kazałam [umie siadać na rozkaz :razz:], a Birma.. najpierw była idealnie wpatrzona we mnie i olewała warczące psy, później na paniczny rozkaz "Birma, OK" ruszyła do obrony.
Dla tych, którzy nie znają Birmy - to agresor, który 8 miesięcy temu atakował wszystko - psy, ludzi, koty, nagle poruszający się krzak.. wszystko...

Możliwe, że psy mieszkają gdzieś niedaleko i uznały, że wtargnęłyśmy na ich teren :shake:... Jednego z tych psów chyba zawoziłam w listopadzie do schroniska [przy cieczce Jagi, poprzedniej suni z DT] - wtedy był łagodny... dzisiaj to była właśnie "ten trzeci", który był spokojniejszy od pozostałych dwóch... Niestety było za słabe światło i byłam zbyt zdenerwowana, żeby mieć pewność...

Posted

bonsai_88 czytalam o twoich przygodach i powiem szczerze ze nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobila ale z pewnoscia staralabym sie zwiewac jak najdalej :scared:a Birma zasluguje na wielka kosc zachowala sie jak prawdziwy bodyguard :loveu:





no i nasza mała ma jutro wielki dzien i podroz do stolicy :multi:

Posted

Tengusia ależ ja uciekałam całkiem blisko - byle do najbliższego ogrodu :evil_lol:... z ogrodu ruszyłam tyłek dopiero wtedy, kiedy zaproponowano mi podwózkę do domu samochodem - miałam pewność, że te 3 psy mi nic nie zrobią :multi:

Sbd musiałaś mi wczoraj proponować te chlapnięcie? Czy ty wiesz jak mnie teraz głowa boli :placz:... No, może prawie pół litra to było troszkę za dużo jak na 1 chlapnięcie :evil_lol:... ale jak to mówią, klin klinem... chyba sie za chwilkę po małego klina przejdę :diabloti:

Posted

Zaczęłam się denerwować, ale to pewnie normalne :lol: .
Teraz znowu muszę usunąć kompa. W domu będziemy po 22, odezwę się jak tylko będzie możliwość. Dziękuję wszystkim za pomoc i organizację. Birmie, za szczególną postawę ;).
Serdecznie wszystkich pozdrawiam Ala

Posted

Właśnie wróciłam z dłuuugiego spaceru z dziewczynami... o słodka naiwności, myślałam, że się zmęczą :evil_lol:. Właśnie szaleją po domu, więc Mała i tak powinna być zmęczona w pociągu :cool3:. Za 2 godziny jadę do Katowic [ba, nawet dzięki mamie Ani jadę samochodem :multi:], a za 3 godziny Mała pozna swoją panią :cool3:...

Posted

[quote name='bonsai_88']Właśnie wróciłam z dłuuugiego spaceru z dziewczynami... o słodka naiwności, myślałam, że się zmęczą :evil_lol:. Właśnie szaleją po domu, więc Mała i tak powinna być zmęczona w pociągu :cool3:. Za 2 godziny jadę do Katowic [ba, nawet dzięki mamie Ani jadę samochodem :multi:], a za 3 godziny Mała pozna swoją panią :cool3:...

no to :kciuki:

Posted

A swoją drogą mała jest bardzo bystra...
Ładnie przychodzi na klepnięcie w udo, siada na gest, zaczęła coś nieśmiało warować :cool3:... no i uwielbia taniec na lodzie :lol:.Trafiłyśmy dzisiaj na mały stawik z lodem tak grubym, że ja swobodnie chodziłam [pokazywałam Birmie, że to nic strasznego]. Jak ja weszłam to dziewczyny wskoczyły z rozpędu :lol:. Birma ładnie przyszłam na zawołanie, a Małą się ociągała - przecież tak fajnie się ślizga :loveu:... jak wracałyśmy obok stawiku to znowu wystrzeliła na lód i nie mogłam jej odwołać [udawała głuchą :diabloti:]...
A dzisiejszym hitem było przyjście na.. zagwizdanie :evil_lol:. Fakt, że wołałam Birmę, która akurat to olała... za to mała [nie widząc mnie, więc musiała na gwizd zareagować] zerwała się i przypędziła tym śmiesznym galopkiem do mnie :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...