Jump to content
Dogomania

*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.


Recommended Posts

Posted

Sunia około 6 lat, waga niecałe 2 kilogramy, stan bardzo poważny.
Znaleziona w kanale w okolicach Łodzi.
Wychudzona, zapchlona, po badaniach stwierdzono niewydolnośc nerek.
Wymioty, biegunka.
Duze stężenie mocznika we krwi powoduje potworne osłabienie orgnizmu, oraz uszkodzenie błony śluzowej przewodu pokarmowego.
Wyniki biochemii mowia same za siebie- mocznik 400, kreatynina 3
Sunia wymaga intensywnego leczenia, bez płynnoterapii jej stan pogarsza sie drastycznie z godziny na godzine.
Leczenie jest bardzo kosztowne a rokowania niepewne.
Potrzebujemy wsparcia finansowego i specjalistyczne karmy dla nerkowców.
Oprocz problemów z nerkami stan skóry opłakany, ale tym zajmiemy sie jak tylko stan zagrozenia jej zycia minie.
Sunia jest bezpieczna w domu tymczasowym.
Leczenie rozpoczete.
Bardzo prosimy o pomoc.

Fundacja Pomagajmy Razem - Zwierzęta w Potrzebie"

KRS: 0000311656
NIP: 9820355770
REGON: 100563496

Nr Konta: PKO BP 05 1020 3378 0000 1602 0168 8993


Z dopiskiem "dla Toli".

" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">

  • Replies 360
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A moze wlasnie dla tego została wywalona, nie wiadomo w tej chwili czy nie jest to choroba genetyczna.
Westy sa podobno obciazone genetycznie niewydolnoscia nerek.
Nie wiemy czy przyczyna jej stanu jest wyziebenie organizmu czy choroba ktora toczyla ja uzo wczesniej.
Tola dotała antybiotyki, furosemid dwie kroplówki, ale nie wstaje na nóżki.
Postawiona stoi ale widac ze kazdy ruch sprawia jej ból.
Jest bardzo słaba.
Gryzie:cool1: uchlała mnie w palec.

Posted

Pewnie ze strachu.
Meczymy ja od 13 ciaglymi kłuciami, zabiegami, tez mialabym dosc.

Sytuacja jest straszna, nie wiem czy ona przezyje noc, z godziny na godzine jest coraz gorzej.
Modlmy sie zeby to byl tylko kryzys.
Łukasz pojechał do apteki, noc napewno z glowy.
Moze ktos ma doswiadczenie z chorobami nerek.
Jestesmy z Bunia na telefonie, dwóch wetów o nia walczy.
Łukasz powtarza mi, ze potrzeba czasu, ale tu czas mam wrazenie dziala na niekorzysc.

Posted

Bardzo możliwe że ktoś ją wywalił bo jest chora :-(
W głowie mi się nie mieści że ktoś by jej nie szukał gdyby zginęła a nie szuka bo ja sprawdziłam praktycznie wszystkie dostępne portale i nigdzie ani śladu ogłoszeń.

Posted

Gdzieś z miesiąc temu na różnych wątkach ktoś ogłaszał,że zaginął psiak właśnie tej rasy.Ale nie wiem czy to był piesek,czy sunia,ile miał latek,ani skąd było ogłoszenie...nie doczytałam:roll::shake:
A Wam gdzieś się nie obiło to o oczy?Ogłoszenie było ze zdjęciem.Może właśnie tej suni szukają?A może nie...nie wiem

Posted

A może transfuzja krwi? Mieliśmy kiedys w schronie taką babulinkę z chorymi nerkami, domek walczył o nią do końca, objawy były podobne, życie przedłuzyła jej transfuzja, ale było trochę za późno już bo organizm był już zatruty...

Posted

Bestie nie mają kłów wygiętych w sierpy ani ostrych pazurów. Bestie, są wśród ludzi, dobrze zamaskowane... wyglądają jak my. To bestie traktują zwierzęta jak rzeczy. Za to są ludzie, którzy mają serce, duszę, i wiarę. Podziwiam to, co robisz dla tego psiaka, i podziwiam Ciebie. Jesteś przykładem dla tych, którzy nie wiedzą co robić gdy widzą błąkającego się zwierzaka. Może Tobie podobni, otworzą oczy tej szarej tępej masie, która nie widzi niczego poza czubkiem własnego nosa. Może ludzie otworzą oczy i na wiele innych rzeczy, faktów, zdarzeń. Człowiek obojętny, to dla mnie nie człowiek, a zaledwie pasożyt społeczny. Wszelkiego rodzaju pasożytów nie obrażając oczywiście... Pozdrawiam... i głowa do góry;) Będzie dobrze. Nie trać wiary w chęć życia pieska, uwierz w Tolę, warto.;)

Posted

Tola troche zjadla, malutka porcyjke ryzu.
Sika, ale nie tyle ile powinna.
Jest bardzo słaba.
Kuba za to zachowuje sie jak na amstaffa przystało.:evil_lol:
Wpakował sie na łózko blisko niej i pilnuje.
Widok takiego "potwora" przy tej kruszynce jest rozbrajacy.:-(

Posted

Trzeba przede wszystkim płukać, żeby wypłukać mocznik z organizmu. Skoro troszkę je to ipakityne do jedzonka, może ktoś ma u siebie solidago compositum, u nas w Polsce nie dostaniesz, dostępne w Niemczech, no i coś na te podrażnione śluzówki konieczne. Musisz teraz być silna. Leczenie nerek to ciężka sprawa. Czasem niestety natury nie da się pokonać. Trzymam kciuki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...