Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 months later...
  • Replies 167
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak ogłaszać psa którego nie można na smycz zabrać ? :oops:


Chojrak "zabił " różową piłeczkę i pomarańczowe kółeczko:mad:.

Jak otwieram jego kojec, to czeka przy wejściu i zawsze dostaje buziaka na przywitanie od Niego , skacze na około , cieszy się, szczeka , jednak podczas głaskania ciągle jest spięty :-( , jego lęk jest bardzo głęboki ... Przed smyczą cały czas ucieka, próbuje bronić się zębami .

od jakiegoś czasu zaczęłam z nim ćwiczyć zakładanie i ściąganie pętelki ze smyczy ... paszteciki zużywamy w przerobie hurtowym :diabloti: ...

Ja urlop niestety mam dopiero w sierpniu , i wtedy dopiero bede mogła codziennie u Niego byc, zeby tak naprawqde intensywnie cwiczyc , bez tego postepy są zbyt wolne

  • 4 weeks later...
Posted

ha, juz myślę ze mogę się pochwalić tak troszeczkę na razie ...

pętelke ze smyczy zakładam mu i ściągam już w miarę swobodnie i co najważniejsze- nie ucieka po tym do budy przede mną:bigcool: , nie broni sie ząbkami, co prawda jest spięty podczas nakładania , ale jak tylko dostanie pasztecik w zamian to zapomina o "uprzęzy" ...

Na razie sam z kojca nie chce wychodzić.. tam czuje się bezpiecznie , dzis go próbowałam na pasztet skusić, ale stał w drzwiach caaaaaaały sie wyciągał zeby tylko dosięgnąc :roll:

Posted

CHojrak dalej sam z kojca sam nie wyjdzie :shake:

Dziś go na spacer wyniosłam, bo pętelkę ze smyczy mu już dość swobodnie zakładam i ściągam . ehh .. on jest strasznie przerażony "zewnętrzem " :-(, szkoda. ze nie ma od kogo się nauczyć ze to jest fajne ...

Ale jest tez dobra wiadomość, po powrocie CHojrak wcześniej patrzył tylko żeby uciec przede mną do budy a jak próbowałam mu petelke sicgac to kłapał zębami ... A dziś .. wrócilismy, był oczywiscie przestrasozny, ale na spokojnie go rozebrałam , a za chwile juz wcinał pasztet odemnie :)

Posted

nooo.. dzis rano zapomniałam wziąć smakołyka dla Chojraka i był o b u r z o n y !!!!!

a to z ostatniego wyniesienia :evil_lol: dla nielicznych zainteresowanych







Posted

Agamika, ja Ci kibicuję... Wspaniale, że pracujesz z Chojrakiem. Przerażenie w oczach ciągle ma spore, ale chyba mu wygodnie na Twoich kolanach :lol:

Posted

mi niewygodnie :mad: a kudłaty musi sie przwyczaić .. moze by ,mu kota ktrórego karusiap ma w hotelu pokazać :razz: .. moze to by była stymulacja to poruszania sie bez strachu po trawie :diabloti:;)

  • 2 weeks later...
Posted

Agamika bedziemy Ci towarzyszyc przy nastepnym kudlaczu, dodajac Ci animuszu do walki z tym trudnym przypadkiem jakim jest Chojrak, nie przeczytalam calego watku ale troche sie zorientowalam jakiego masz podpiecznego. Trzymamy kciuki za prace nad psiorem i bedziemy wam towarzyszyc az do adopcji, z wiara ze znajdzie tak samo dobry domek jak nasz Kudlacz Zywiol.

Posted

Agamika jak zwykle jestem pod ogromnym wrażeniem wykonanej przez Ciebie pracy!!!! :klacz: :Rose:
Jako, że nie za bardzo mam pomysł jak inaczej mogła bym pomóc, to pomyślałam, że może choć upiekę i Ci prześlę psie smakołyki domowej roboty (ciasteczka pasztetowe, marchewkowe, wątrobiane itp.) to będziesz miała czym motywować Chojraka do dalszych postępów (bo wyczytałam, że dużo Ci tego schodzi)? :razz:

Posted

Super pomysł chyba z tymi ciasteczkami, bo łasuch z Chojraka jest niesamowity. Ale już grymasi sobie jak rozpieszczony piesek.
Np Frolic-a, którego moje domowe psy jedzą jako smakołyki, on nieeeeeeeeeee.
Ale jak się wchodzi z kurczaczkiem, czy żołądeczkami drobiowymi, czy z pasztecikiem, to on pląsa jak szalony :evil_lol:

Posted

dogo świrowało strasznie :shake:

ale miło Was mi tu widziec :multi:


[quote name='Justynak']
Jako, że nie za bardzo mam pomysł jak inaczej mogła bym pomóc, to pomyślałam, że może choć upiekę i Ci prześlę psie smakołyki domowej roboty (ciasteczka pasztetowe, marchewkowe, wątrobiane itp.) to będziesz miała czym motywować Chojraka do dalszych postępów (bo wyczytałam, że dużo Ci tego schodzi)? :razz:

o jaaa :multi: , chętnie skorzystam . On jest straszny łakomczuszek :loveu:

[quote name='moana']Zrobiłam mu taki prosty banerek:




moana dziękuję :loveu:


może jak teraz dogo działa to uda mi sie podmienić, nieaktualny banner Brytanka , bo mam z tym problem


Chojrak ostatnio został oskubany z pasztetu :oops: , musiałam zużyć awaryjnie na nowego psiaczka . I myślę ze teraz zaczniemy juz na obrózke sie przstawiac z petelki smyczowej ;)

  • 2 months later...
Posted

ciezko powiedzieć czy dobrze czy źle - sam na spacer jeszcze nie wyjdzie :shake: .

tzn ostatnio wydarzył sie taki mały przełom mam nadzieję . Chojrak sam wyszedł z kojca , tzn przednimi łapami tlyko, ale jednak, przekroczył taka niewidzialna granice która sam sobie wymyślił i której jak dotąd za nic nie chciał przekroczyć - mam nadzieje, ze w koncu sam bedzie miał ochote poznawac świat trochę szerszy niz 4ry zamknięte ściany

juz od dawna tez nie ucieka przedemna do budy , nawet gdy "zdenerwuje " głaskaniem po grzbiecie, całowaniem w nos itp ./

  • 3 weeks later...
Posted

CHojraken paskuden za pasztetem wychodzi juz caly z kojca, az ja sie boje zeby gdzieś nie zwiał ( ze względu na nieprzełamany jeszcze do końca lęk przed uprzężą jaki mu został połapaniu na chwytak .... wychodzimy w luźnej pętelce ze smyczy ) - dlatego dzis droga kupna nabyłam gustowne czarne szleczki w zółte wzorki i powolutku bedziemy ćwiczyć ubieranie :diabloti:

Dzis wyszliśmy na lotniczy spacer :evil_lol: i było całkiem nieźle . Na poczatku jak go wynosiłam był problem po powrocie z rozebraniem go.. uciekał do budy, i kłapał, troszkę na oślep ;) a teraz jest tak, ze Chojrak mimo ze jest wystraszony to nie ucieka po spacerze do budy, daje sie tez rozebrać ze smyczki i jak sie troszke pewniej poczuje to daje sie głaskac i przekupywac pasztetem :loveu: ...morda kochana

Posted

A gdyby mu szeleczki zostawić na trochę ubrane ? Pogryzie ? Tak , żeby ptem tylko szybciutko smycz zapiąć ? Szkoda , że nam się dziś z fotkami nie udało :shake:

Posted

Myśmy mu trochę dzisiaj popstrykały zdjęć. Ale ma je agamika
. Chojraczek siedział na rękach, ale to już i tak wielki postęp. Na początku był całutki spięty, na koniec nawet trochę się rozluźnił w objęciach agamiki.

Posted

[quote name='Patia']A gdyby mu szeleczki zostawić na trochę ubrane ? Pogryzie ? Tak , żeby ptem tylko szybciutko smycz zapiąć ? Szkoda , że nam się dziś z fotkami nie udało :shake:[/QUOTE]

obawiam się ze szelki by nie przeżyły ... raz zostawiłam na kojcu szelki, zeby sie mu "opatrzyły " i niestety odnalazłam je w strzępach

mysle ze on nauczy sie w koncu jak z pętelka tylko znowu trochę to potrwa ...:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...