agamika Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 no wiec tak w skrocie bo juz jestem spuzniona o pracy 1. Chojrak zamieszkał od kilku dni w kojcu pod wiatą, gdzie jest cieplej troszeczkę, i ma inne psy, które uwielbia obszczekiwać:p jak przechoda koło kojca ...ot taka Chojrakowa rozrywka poniewz na razie jeszcze nie chodzi na spacery to wpadłam na pomysł żeby go w transporterze przenieść...tylko ze przyniesiono mi z deka za mały :diabloti: no i co tu zrobić ... wzięłam go na ręce :p ... był przerazony tym strasznie :-( ,,,wysztywnił sie cały i sie trzasł :placz: , no ale niestety, lepiej tak nizby miałmarznac 2. niszczenie Chojrakowi wybitnie sie nudzi w tym kojcu :diabloti:... kołdra poszła w strzepy , zagryzł ja na smierc z 10 razy chyba :evil_lol::evil_lol::evil_lol: generalnie jest odrobinke lepszy , ciekawszy co sie dzieje wokół Quote
edit_f Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 no nie.. kołdrę zabił szatan jeden :diabloti: fajnie, że bliżej swoich.. słyszałam o wyczynie agi.. chojraka na ręce :evil_lol: milusiński się robi ten piesek.. Quote
j3nny Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 kurcze, przydaloby sie kiedys odwiedzic Kudlacza, ale chyba przed nowym rokiem nie bedzie kiedy :shake: Quote
agamika Posted January 2, 2009 Author Posted January 2, 2009 a z dziś może kiedyś sie ukarzą zdjęcia :eviltong: Quote
karusiap Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Chojrak robi niesamowite postepy dzieki agamice.... niestety smycz go przeraza:( przykre jest tylko,ze Aga niejako zostala "sama" z socjalizacja a jeszcze szukaniem domu...bo przeciez zal nam psa z ktorym sie zzywamy...a miala tylko go dogladac w hotelu:roll: ledwo zdarza swoje psy oglaszac.... Quote
edit_f Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Aga :) świetna robota z tym chojraczkiem!!! fakt, szkoda tylko, że więcej ludzisków nie poświęca mu tyle uwagi.. już pewnie chodziłby ładnie na smyczy :roll: Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 karusiap napisał(a):Chojrak robi niesamowite postepy dzieki agamice.... niestety smycz go przeraza:( przykre jest tylko,ze Aga niejako zostala "sama" z socjalizacja a jeszcze szukaniem domu...bo przeciez zal nam psa z ktorym sie zzywamy...a miala tylko go dogladac w hotelu:roll: ledwo zdarza swoje psy oglaszac.... chojrak na razie nie nadaje sie do adopcji wiec nie moze jechac do kundla , a w gazecie juz dawno byl ,nikt nie zadzwonil zreszta i tak watpie zeby ktos w takim stanie go zaadoptowal. znowu sa pretensje ze nikt do kudlacza nie zglada ,a ja jak prosilam o pomoc wyraznie powiedzilam ze nie bede przyjezdzac do wieliczki . Na luzyckiej tez go Ania sam resocjalizowala mimo ze mielismy nie dwa ,3 tylko czasem 12 psow pod opieka i nigdy sie nie zalila ze zostala z tym sama. Ponawiam pytanie ,jezeli Agnieszko nie masz czasu dla kudlacza ,napisz a jak tylko zwolni sie miejsce w niepolomicach zabiore go . Quote
agamika Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 A KOGO POST PANI CYTOWŁA? MÓJ ? DLACZEGO ZNOWU DO MNIE JEST PRETENSJA JAK NIE JA PISAŁAM NAWET ?!! :roll::roll::roll: A NIEWIDZI PANI JAKIE TU TŁUMY NA WĄTKU ? ZE PISZE SAMA DO SIEBIE , ze nikogo nie intereswało co sie z NIm dzieje :p NIE LICZĄC EDYCI KTÓRA I TAK WSZYSTKO WIE BO JEŹDZI DOP HOTELU ZACZYNA SIE ZNOWU JAKAS DZIWNA LICYTACJA , CO KTO ILE GDZIE I KIEDY ? JESLI W NIEPOŁOMICACH KTOS BĘDZIE MÓGŁ MU POŚWIĘCIC CODZIENNI E KILKA GODZIN UWAGI I Z NIM PRACOWAĆ ! TO NALEZY GO TAM WZIĄC, ALE NIE DLATEGO ZE mi SIE ODECHCIAŁO i bardzo bym prosiła o nie insynuowanie, ze jestem niewdzięcznym narzekaczem :angryy: tylko chodzi o tego PSA W INNYM WYPADKU ZROBI MU TO Z MÓZGU WODĘ I CO Z NIM WYPRACOWAŁAM PÓJDZIE W DIABŁY Quote
Jagienka Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Aga daje z siebie wszytsko, wizyta w hotelu w Wieliczce gdy się mieszka na drugim końcu Krakowa to nie to samo co wyjście do hotelu w pobliżu, to zajmuje dosłownie pół dnia... sam dojazd trwa od godz do dwóch - w jedną stronę!!! I zapewniam, że robi wszysko może i wiele więcej dla Chojraka z prostego powodu... pokochała go jak każdego swojego podopiecznego! I dlatego tak boli to, ze nikt inny nie ma serca do tego psiaka, i dokałdnie jak pisała Karolina, kiedy Pani widziała ostatnio Chojraka, zeby rzucać sądy czy się nadaje do adopcji czy nie? :shake: Quote
karusiap Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Pani Beato bez obrazy,ale skad Pani moze wiedziec czy on sie do adopcji nadaje? Ja slyszalam,ze raz w tygodniu da Pani rade przyjezdzac do psow czylu Lucki,Chojrak ,hanza ,Goral.Potem nagle okazalo sie co innego. I blagam niech ze sie Pani zlituje,czy ja mam zaczac wymieniac ile my mamy psow w hotelu????czy Pania to obchodzi,ze w pewnym momencie mialysmy 15??nie!!! Tylko my mamy tez psy "czyjes", spod czyjes opieki ktore dostalysmy w "spadku". a zamsiat sie obrazac ze zabierze sie psa,wystarczy pomoc go oglaszac,bo do kundla sie nie nadaje,ale do innych ogloszen owszem i NIKT po prostu NIKT nie pomoze temu psu jelsi nie Aga. Dawalyscie sobie rade majac nie 2,nie 3 a czasem 12 psow??a my czasem ile mamy??tylko 2 ktore nam dalyscie?? tak,tylko te dwa:shake::shake:i parenascie naszych i nie chodzi mi,zeby bylo jasne o zabranie psow,bo to krzywda dla nich tylko o to,ze wkurza mnie ta licytacja.nie mamy prawa poprosic o pomoc w ogloszeniach bo sie zaczyna kto ile ma roboty,a my sobie siedzimy i narzekamy tylko.....ehhh aha i mam nadzieje,ze skoro Chojrak i Lucki sa pod opieka Agi to ma ona ostateczne zdanie w sprawie adopcji??i wyboru domu? Bo my sie zzywamy z psami z ktorymi spacerujemy i kochamy te maluchy,a potem nagle jada nie wiadomo gdzie...bo my bylysmy "tylko" od hotelu... Quote
j3nny Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 karusiap napisał(a):nie mamy prawa poprosic o pomoc w ogloszeniach bo sie zaczyna kto ile ma roboty,a my sobie siedzimy i narzekamy tylko.....ehhh prosic jak najbardziej mozna, tylko tutaj chyba nikt nie pisał, że Chojrakowi potrzebne są ogłoszenia, albo ja to przeoczyłam, a byłam przekonana, że skoro nie da sobie nawet ubrać szelek, to jeszcze nie szukamy domu. pisać w ogłoszeniach, że wymaga nauki chodzenia na smyczy/socjalizacji/doswiadczonego opiekuna? P.S. i na kogo podawać namiary? Quote
Ank@ Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 ja mimo wszystko ogłaszałam Chojraka. (Tak jak WSZYSTKIE psy z wątku krakowskiego) jeśli chodzi o moje przyjazdy do hotelu, to sprawa wygląda tak. W lecie/jesieni mogłam jeździć ile chciałam do hotelu. Po pierwsze miałam blisko, po drugie miałam więcej wolnego czasu. Teraz jest dla mnie dalej, no i mam mniej czasu niestety. Mogłabym jeździć do Wieliczki nawet codziennie, ale zawaliłabym naukę, a tego nie chcę. W kwietniu mam egzaminy, teraz olimpiady .... Wiem, że każdy tak może powiedzieć, że nie ma czasu, że też ma naukę itp. Niestety, wolontariat pochłania masę czasu, pieniędzy :roll: Quote
Foksia i Dżekuś Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 nigdy nie powiedzilam ,ze bede raz w tygodniu przyjezdzac do psow do wieliczki ,bo na ten moment kiedy prosilam o opieke nad psami nie bylam mile widziana w hotelu i nawet doszly mnie sluchy ze mam zakaz wstepu wiec nie narzucala bym sie i dlatego poprosilam o przyjecie opieki nad psami. Nie chce sie klocic dlatego nie bede komentowac innych wpisow bo to nie przyniesie pozytku psa dlatego nie bede wiecej wchodzic na ten watek ale napewno tez nie bede przyjezdzac do wieliczki odwiedzac kudlacz _chojraka dlatego prosze Agnieszkę o pw czy moze Chojrak zostac pod jej opieka (dla dobra niego napewno powinien zostac tam gdzie jest ale nie moge tego wymagac w razie gdyby Agnieszka nie mogla sie dlużej nim opiekowac). Jezeli jednak odpowiedz bedzie na nie prosze tylko mi dac chwilke czasu dopoki nie zrobi sie miejsce w niepolomicach bo nie ma w tej chwili. O decyzje prosze na pw . Agnieszko bardzo dziekuje za wszystko co robisz dla Chojraka i bede wdzięczna ,za kazda odpowiedz. Quote
karusiap Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Mnie osobiscie to Pani mowila w rozmowie o Hanzie i Goralu. Ale raczej tez komentowac reszty nie bede. Na watek nikt nie musi wchodzic ,jesli nie ma ochoty tylko pomozmy dom psu znalesc. Quote
irenaka Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Foksia i Dżekuś napisał(a):nigdy nie powiedzilam ,ze bede raz w tygodniu przyjezdzac do psow do wieliczki ,bo na ten moment kiedy prosilam o opieke nad psami nie bylam mile widziana w hotelu i nawet doszly mnie sluchy ze mam zakaz wstepu wiec nie narzucala bym sie i dlatego poprosilam o przyjecie opieki nad psami. Nie chce sie klocic dlatego nie bede komentowac innych wpisow bo to nie przyniesie pozytku psa dlatego nie bede wiecej wchodzic na ten watek ale napewno tez nie bede przyjezdzac do wieliczki odwiedzac kudlacz _chojraka dlatego prosze Agnieszkę o pw czy moze Chojrak zostac pod jej opieka (dla dobra niego napewno powinien zostac tam gdzie jest ale nie moge tego wymagac w razie gdyby Agnieszka nie mogla sie dlużej nim opiekowac). Jezeli jednak odpowiedz bedzie na nie prosze tylko mi dac chwilke czasu dopoki nie zrobi sie miejsce w niepolomicach bo nie ma w tej chwili. O decyzje prosze na pw . Agnieszko bardzo dziekuje za wszystko co robisz dla Chojraka i bede wdzięczna ,za kazda odpowiedz. Beata! Kolejny raz kierujesz się emocjami a nie zdrowym rozsądkiem. Jak możesz się obrażać w takiej sytuacji na dziewczyny? Czy mało mają pracy? Zamiast podziękować i zapytać jak możesz pomóc, to jeszcze kłody pod nogi rzucasz. I jak mógł Ci wpaść do głowy pomysł kolejnych przenosin tego psiaka? Czy to worek cementu, czy żywe stworzenie które kolejny raz przeżyje dramat przy przenosinach do Niepołomic. Moim zdaniem, mowy o tym być nie może. A Agamice:loveu: pięknie dziękuję za taką opiekę i resocjalizację psa. Macie rację, że wszystkie ogłoszenia powinny być robione na Agamikę, bo najlepiej wie co w Chojraku drzemie i jakiego domu potrzebuje. Quote
AMIGA Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Patia jak zwykle nas raczy wspaniałymi zdjęciami. Super Patiu :loveu: Quote
Patia Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 To przepiękny piesek , mam nadzieję , że następnym razem będzie więcej zdjęć. Gdybyście tylko potrzebowały obfocić któregoś pieska piszcie . Quote
ala Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Chojrak jest śliczny ale ma bardzo smutne spojrzenie.Widać że brakuje mu stałego kontaktu z człowiekiem.Czy piesek jest już gotowy do adopcji?Jeżeli tak to zrobię mu plakat i może u mnie znajdzie się ktoś chetny do adopcji.Chyba że jest już jakiś plakat gotowy to proszę mi przysłać.Jeżeli coś przeoczyłam to przepraszam ale nie czytałam całego wątku. "" rel="external nofollow noopener"> Quote
agamika Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 co do gotowości do adopcji, to i tak i nie ... na smyczy w dalszym ciągu nie chodzi,a przez to ze zrobiło się zimno i poszedł do ciepłej budy, to mam trochę utrudnione warunki nauki on mógłbny pujśc, ale w tym momencie do tylkobardzo odpowiedzialnej osoby umiejącej postępowac z psami, doswiadczonej i w pełni swiadomej, ze przed małymn jeszcze duzo pracy a tak w ogóle to ostatnio mnie wkurza :mad:.. jak ide do boksu to obszczejkuje, cieszy się itd , ale jak tylko wejde do kojca to juz tylko filuje czy nie mam smyczy i czy nie czas sie schowac do budy ... w sumie duzym problem u niego jest jego duza inteligencja :diabloti: , trochu za duza.. cięzko go podejśc ... jak sie zrobi cieplej to pujdzie do kojca z buda mniej warowną :lol: ... to mysle ze wrócimy do małych ktroczków na przód.. na razoie niestety trochu stoimy w miejscu Quote
ala Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Plakat mu nie zaszkodzi wszystko dokładnie opiszę,więc potecjalny chętny do adopcji będzie wiedział co to za ziółko:evil_lol: Uważam że postępy są bardzo duże i jestem pełna podziwu dla tego co robisz bo Chojrak zachowywał się jak półdziki pies a Tobie jednak zaufał.Mam nadzieję że zima wkrótce się skończy i praca nad Nim będzie przynosiła efekty.Wydaje mi się że gdyby znalazł się jakiś chętny dom do adopcji to jego socjalizacja przebiegałaby o wiele szybciej.Jedna z suk którą mam była zupełnie dzika i gdy zamieszkała z nami bardzo szybko zaczęła się zmieniać.Każdy dzień przynosił coś nowego.Podglądała pozostałe psy więc miała pewne wzorce.Niestety to suczka po przejściach i prawie czteroletnim pobycie w Azylu więc po mimo tego że jest już u nas 2,5 roku ma dalej traumę i niektóre nawyki jeszcze jej pozostały.Ale zmieniła się o 100%.Chojrak nie miał takich tragicznych przeżyć wiec powinien się szybko przełamać i uwierzyć człowiekowi.Na pewno pomógby mu dom z jakąś suczką(oczywiście wysterylizowaną,on chyba jeszcze nie kastrowany)wówczas dużo nauczyłby się od niej zwłaszcza że jest bardzo inteligentnym psem jak piszesz.Ale się rozmarzyłam:oops: Quote
agamika Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 :oops::oops::oops: .. niewiem jak to sie stało ze nie zauwazyłam ala Twojego posta , :oops: nie, jeszcze nie jest kastrowany , przez ten cały czas, w sumie wiele sie u Niego nie zmieniło . Obszczekuje psy jak szalony :evil_lol: , ale .. daam mu do kojca rózowa piszczałkę , i .... od pewnego czasu CHojrak lata z nia czasem w zebach , :multi: ... jesli chodzi o smycz, lek ciągle ten sam :shake: ... Niestety jest tez cały czas, lekkoi spięty przy kontakcie bepośrednim z człowiekiem , ale jednoczesnie sam czasem dązy do tego kontaktu .. a jak juz widzi Amigę :evil_lol: to wręcz domaga sie uwagi ( bo zawsze jakis kurczaczek mu wadnie w ząbki wtedy :evil_lol: ) Najbardziej mu odpowiada ko0ntakt przez siatkę :roll: , co oczywiście mnie nie zadowala:diabloti: . NIe ucieka DO BUDY jakmnie widzi, co niestety miało miejsce, po tym jak go brałam na smycz :shake:.. ale wracamy powoli do ćwiczeń Tez uwazam ze z drugim psem byłoby mu o wiele łatwiej sie uczyc , ale w ghotelu nie ma na to szans . nastepnym razem troche go grzebieniem postraszę :diabloti: , bo na razie to on straszy mnie sierscią ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.