Murka Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Muszę powiedzieć, że Kasia zaczyna bardzo fajnie chodzić na smyczy. Są jeszcze momenty, że ciągnie i do ideału daleko, ale generalnie nie jest źle. A między tym co było na początku nie ma porównania. No i codziennie jest koopka na trawce ;) Ale tylko na południowym spacerku i zaraz po wyjściu z boksu - kilka metrów i... ale już mniej w biegu, więcej w przysiadzie :evil_lol: Staram się teraz z Kasią częściej wychodzić nawet na chwilkę, aby "złapać" więcej jej sprawunków poza boksem (Kasia ma spory przerób :lol:), ale na razie prócz jednej koopki dziennie nic się Kasi na smyczy nie udaje sprodukować :razz: Ale przynajmniej się przyzwyczaja do spacerów i smyczy. Jest ogromny postęp jeśli chodzi o jej reakcję na mnie, smycz i wyjście z boksu. W budce chowa się odruchowo, zaraz wychodzi i bez większych problemów daje się zapiąć na smycz. Nie reaguje już paniką, wie że to nic strasznego ;) Po zapięciu maszeruje dzielnie do wyjścia. Quote
Sabina02 Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Moje kochane mądre serduszko! :loveu: Quote
terra Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Mądra suczynka, teraz to już tylko kwestia czasu, żeby załapała o co chodzi.:multi: Quote
halcia Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Trzymajcie sie Kasie i róbcie dalsze postepy,a sa juz ogromne:lol: Quote
kaskadaffik Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 brawo Kasiulka i wszystkiego najlepszego po raz pierwszy chyba w domku na Święta!!! Quote
Ulka18 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 To pewnie pierwsze radosne swieta Kasine poza schroniskiem i tym 'domem', w ktorym kiedys mieszkala, jakis przeciez musial byc kiedys tam. Ciesze sie bardzo z postepu Kasienki i nauki chodzenia na smyczy. Quote
Ulka18 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Tez jestem ciekawa czy sie odezwie. Ale jesli musi przekonac meza do psa, to czarno to widze. Facetow ciezko przekonac do zmian, do czegos nowego. Nie wiem czy wszyscy faceci tacy sa, ale z tymi, z ktorymi ja mam do czynienia, to niestety tak. Jakies takie glazy z nich nierozwojowe. Quote
Murka Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Ta Pani mogłaby sunię wziąść dopiero w maju, więc jak sama napisała "jest zmuszona czekać na rozwój wypadków", ale napisała, że będzie się jeszcze ze mną w tej sprawie kontaktować. Także czekamy ;) Kasia dzisiaj jak na razie wszystkie koopki zrobiła poza boksem :multi: Rano przychodzę, patrzę u Kasi czysto więc wyszłam z nią szybciutko na spacerek, a Kasia od razu zrobiła co trzeba :cool3: Teraz w południe to samo. Tylko jeszcze musimy się nauczyć siusiania na trawce :roll: Quote
Ulka18 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Murka napisał(a):Kasia dzisiaj jak na razie wszystkie koopki zrobiła poza boksem :multi: Rano przychodzę, patrzę u Kasi czysto więc wyszłam z nią szybciutko na spacerek, a Kasia od razu zrobiła co trzeba :cool3: Teraz w południe to samo. Tylko jeszcze musimy się nauczyć siusiania na trawce :roll: Najwazniejsze, ze widac postęp :klacz: Jeszcze niedawno Kasia w ogole nie wiedziala do czego sa spacerki, trzesla sie ze strachu, nie chciala wychodzic z budy. Moze Kasi sie spodoba czystosc w boksie i sama zacznie o nia 'dbac'. Quote
Reno2001 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 Kasieńka sprawia Cioteczkom same miłe niespodzianki :loveu::loveu::loveu: SUPER!!! Quote
halcia Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Ale jakby co,to trzeba Sabince rezerwowa przygotowywac? Quote
halcia Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Czyli na wszelki wypadek trzeba Sabince rezerwowa sunie przygotowywac....?/poskakały posty i sie niechcacy powtórzłam:shake:/ Quote
Ra_dunia Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Niesamowicie szybka przemiana :loveu: Kochana Kasiunia :loveu: Quote
Sabina02 Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 halcia napisał(a):Czyli na wszelki wypadek trzeba Sabince rezerwowa sunie przygotowywac....?/poskakały posty i sie niechcacy powtórzłam:shake:/ Narazie nie szukam innej suni, bo jak bym juz ja miala przygotowana, a Kasia nie pojechalaby do tego Poznania, to ja nie przezylabym gdybym musiala zostawic ta druga sunie w schronisku. No ale jak tylko Kasiulek pojedzie do Poznania (o ile tak sie stanie), to poprosze Was zebyscie mi jakas suczynke wybraly... :lol: Quote
Murka Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Kasia robi koopki na każdym spacerku... Tylko, że między spacerkami też robi koopki... Wczoraj od popołudnia do wieczora zdąrzyła zrobić trzy prezenty w boksie :razz: Nie liczę kałużek... Mam nadzieję, że się jej to unormuje ;) Quote
Ulka18 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Murka napisał(a):Kasia robi koopki na każdym spacerku... Tylko, że między spacerkami też robi koopki... Wczoraj od popołudnia do wieczora zdąrzyła zrobić trzy prezenty w boksie :razz: Nie liczę kałużek... Mam nadzieję, że się jej to unormuje ;) To niezly przerób :crazyeye: moze Kasia za duzo je ? Tak to chyba koty bardziej 'dzialaja', nie slyszalam, zeby piesy tyle razy dziennie zrabialy sprawunki ;) Quote
halcia Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Mozo to to,ze jest wielkości kota.....:evil_lol: Quote
kaskadaffik Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Trzymamy kciuki i chuchamy na domeczek Kasieńki!!! Quote
Ulka18 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Ciekawe jak tam Kasia reaguje na wiosne? Pierwsza wiosna od lat poza schroniskiem. Quote
kaskadaffik Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Kasiula dobrze się sprawujesz? brudzisz sobie pod poopą czy juz nie? Dzielna z Ciebie Sunieczka, niedługo będziesz bez smyczy napewno przy nodze chodziła :loveu: Quote
Reno2001 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='kaskadaffik']Kasiula dobrze się sprawujesz? brudzisz sobie pod poopą czy juz nie? Dzielna z Ciebie Sunieczka, niedługo będziesz bez smyczy napewno przy nodze chodziła :loveu: Tak chodziłą za mną moja ALDUNIA . Po zaledwie 3tyg u mnie. Mogłyśmy iśc wszędzie a jej światem i tak była jedynie moja osoba ...Szła za mną niczym cień, nie widząc nic dookoła. Cała moja rodzina nie mogła się napatrzec. A ja nigdy o tym nie zapomnę. NIGDY!!! Kasiulu, tego ci życzę. Tej jednej, jedynej osoby do kochania!!! Quote
Murka Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Kasia robi tyle koopek, że trzeba by chyba z nią wychodzić co 2-3 godziny :razz: Choć całkiem możliwe, że w domu by się tak nie zachowywała. Pamietam z jakim lękiem braliśmy Maję do domu (dobrze średni pies): w boksie mimo regularnych spacerów zasikane i nakoopkane. A w domu ZERO problemu :razz: Jak w domu się trochę rozluźni to weźmiemy Kasię do domu i zobaczymy jak to wygląda po domowemu :cool3: Postęp jest taki, że Kasia niemal wychodzi do mnie, żeby ją zapiąć na smycz. Na smyczy ciągnie niemiłosiernie, ale zniknął prawie zupełnie problem wyrywania się, gryzienia smyczy, szarpania itp. Nie wiem też czy nie sika na spacerkach, bo w boksie chyba nie sika (lub mniej niż na początku); na spacerkach nie przykuca, ale możliwe, że robi w biegu tak samo jak koopki :crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.