Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 180
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

koniec z przywożeniem psów na łużycką!nie po to wyciągamy je i

płacimy ciężkie pieniądze żeby napychac kieszenie leserów.

własciciel hotelu jest

nieodpowiedzialny i nie powinien opiekowac się żywymi

zwierzętami!

nigdy nie zostawiłabym tam swojego psa i nigdy więcej nie zostawie

tam

żadnego psa!!

przestrzegajcie ludzi aby nie oddawali na przechowanie

swoich pupili

bo nie wiadomo czy odbiorą je żywe!


psy często nie mają wody,cudem wyegzekwowaliśmy dla nich budy,które są całe mokre w środku bo przecieka cały dach.
śpią w mokrych kocach,które my im przynosimy,bo inaczej spałyby na betonie,co nie raz miało miejsce.do tej pory dostawały telekarme,porcje obcięto im do jednej dziennie.bez względu czy jesień czy zima nie dostawały ciepłych posiłków.czesto nie były wyprowadzane i załatwiały sie w kojcach-dlatego zmniejszono im racje żywieniowe.
nie podawano im lekarstw,więc chorowały przewlekle,nikt nie zauważył pogryzień,kaszlu kennelowego i parwowirozy.dzięki interwencji wolontariuszy dwa psy w tym jeden prywatny uniknęły śmierci.
a ostatnio zaginął pies i nikt tego nie zauwazył w przeciągu 24h.
a teraz wolontariusze mają zakaz wstępu.
właściciel nie widzi ze 12-letni ślepy i głuchy pies leży na gołym betonie i trzęsie się z zimna i dziwi się że inny 16 letni zdycha bo nie podaje mu sie lekarstw,jeszcze inny ma 5 razy w tygodniu atak padaczki z tego samego powodu,jeszcze inny od 2 miesięcy zapalenie pęcherza bo śpi w mokrej budzie.
przerasta jego wyobraźnię fakt że bezzębnego staruszka nie można karmic suchą karmą a psu z pokiereszowanymi jelitami trzeba ugotowac ryż.
cmentarz dla zwierząt-proszę bardzo,ale nie hotel.

Posted

O rany... W Shariktonie takie historie?
No ładnie.

Nie dodzwoniłam się na Tyniecką, ale mogę napisać mail.
Jak pisałam, zostawiałam tam kiedyś na wakacje koty - warunki bardzo dobre, miały swój pokój, czysto, zwierzęta odbierałam zadbane i wyluzowane.
Pamiętam, że właścicielka przyjmuje tylko małe psy - nie wiem, czy ma kojce, czy pieski mają miejsce w domu, jak koty...
Pisać tam?

Może ktoś jeszcze zna ten hotelik?

Posted

Ja polecam Wieliczkę !!!
Spacery 2 razy dziennie, zawsze pies ma wodę, jedzenie (jeśli trzeba właściciel ugotuje ryż). Można psa nawet wykastrować, bo są boksy ocieplana gdzie może pies przebywać po operacji.
Kontakt z człowiekiem !!!!

Posted

Proszę podaj jakieś namiary na ten hotel w Wieliczce.

Ank@2 napisał(a):
Ja polecam Wieliczkę !!!
Spacery 2 razy dziennie, zawsze pies ma wodę, jedzenie (jeśli trzeba właściciel ugotuje ryż). Można psa nawet wykastrować, bo są boksy ocieplana gdzie może pies przebywać po operacji.
Kontakt z człowiekiem !!!!

Posted

Ank@2 napisał(a):
koniec z przywożeniem psów na łużycką!nie po to wyciągamy je i

płacimy ciężkie pieniądze żeby napychac kieszenie leserów.

własciciel hotelu jest

nieodpowiedzialny i nie powinien opiekowac się żywymi

zwierzętami!

nigdy nie zostawiłabym tam swojego psa i nigdy więcej nie zostawie

tam

żadnego psa!!

przestrzegajcie ludzi aby nie oddawali na przechowanie

swoich pupili

bo nie wiadomo czy odbiorą je żywe!


psy często nie mają wody,cudem wyegzekwowaliśmy dla nich budy,które są całe mokre w środku bo przecieka cały dach.
śpią w mokrych kocach,które my im przynosimy,bo inaczej spałyby na betonie,co nie raz miało miejsce.do tej pory dostawały telekarme,porcje obcięto im do jednej dziennie.bez względu czy jesień czy zima nie dostawały ciepłych posiłków.czesto nie były wyprowadzane i załatwiały sie w kojcach-dlatego zmniejszono im racje żywieniowe.
nie podawano im lekarstw,więc chorowały przewlekle,nikt nie zauważył pogryzień,kaszlu kennelowego i parwowirozy.dzięki interwencji wolontariuszy dwa psy w tym jeden prywatny uniknęły śmierci.
a ostatnio zaginął pies i nikt tego nie zauwazył w przeciągu 24h.
a teraz wolontariusze mają zakaz wstępu.
właściciel nie widzi ze 12-letni ślepy i głuchy pies leży na gołym betonie i trzęsie się z zimna i dziwi się że inny 16 letni zdycha bo nie podaje mu sie lekarstw,jeszcze inny ma 5 razy w tygodniu atak padaczki z tego samego powodu,jeszcze inny od 2 miesięcy zapalenie pęcherza bo śpi w mokrej budzie.
przerasta jego wyobraźnię fakt że bezzębnego staruszka nie można karmic suchą karmą a psu z pokiereszowanymi jelitami trzeba ugotowac ryż.
cmentarz dla zwierząt-proszę bardzo,ale nie hotel.


trzeba to gdzieś zgłosić i doprowadzić do zamknięcia pseudo hotelu:angryy::angryy: Myslę, że tym powinien zająć TOZ lub inne odpowiednie instytucje.

Posted

Ja jutro rano wyjeżdżam za granicę, wracam w niedzielę.
Jak dostanę mail z hotelu na Tynieckiej, napiszę.
Gdyby ktoś zadecydował wcześniej o przewiezieniu Rufusa do jakiegoś innego hoteliku, pamiętajcie o deklaracji wpłat (min. 50 zł/mc).

BTW, dlaczego on nie może trafić do pobliskich schronisk? Gmina nie ma z nimi umów? Nie ma umowy z żadnym schroniskiem?

Gdzie on ma karton do spania? Na klatce schodowej czy na ulicy pod blokiem?!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...