Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Akrum -to bardziej chyba do AgusiP pytanie-ona ma więcej do czynienia i kontaktów z Bumel i koosiek -zdaje się ,choćby z racji ogloszeń Dusi .
Jesli trzeba do kogos zadzwonić -ja chętnie to zrobię ,gdy będę mieć tel. i temat rozm. z dana osobą. Nie chcialabym za bardzo mieszać się w jakieś ustalenia juz czynione ,aby nie popsuć sprawy -a mnie nie znane tematy.Jak coś to nie ma sprawy-zadzwonić zawsze mogę tu i tam. Z Agusią mam dość częsty kontakt tel. i jest ze Sląska G. Szkoda,ze Akrum ,Agusia i ja mieszkamy dosc daleko chyba w sumie od Psiego Azylu i Dusi -chętnie pewnie byśmy jakoś pomogly w transporcie psów w tej akcji "salonowej" .Musze spr. gdzie jest Nowy Tomysl .Ale to i tak kawalek od W-wy -chyba dalej niż my obie mamy. Dobrze by bylo ,aby Dusia dala sie tam zawiezc i upiększyć a wtedy szanse na adopcję by wzrosly .
No i inne psy by tez mogly z takich uslug fryzjerskich skorzystac -a to ogromna szansa -być może prędko nie powtórzy się już .
Do koosiek zaraz napiszę -ale chyba Agusia cos juz zalatwia. Zaraz zapytam Agi.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a.. no to super jeśli Agusia by już coś z koosiek załatwiała, fajnie by było jakby się udało :)
ja myślalam olga7 że też masz z nimi kontakt, bo widzę że sporo się tu na wątku też udzielasz :oops:
mam nadzieję, że Agusia coś zdziała w tej sprawie - na prawdę bym chciała,żeby Dusia wypiekniała jeszcze bardziej i potem cudowne zdjęcia do ogłoszeń i na pewno by się telefony rozdzwoniły :cool3::cool3::cool3:

olga7 Nowy Tomyśl jest w wielkopolsce, ok. 60 km od Poznania, więc niestety spory kawałek do Wawki mam...

Posted

Akrum- z niektorymi cioteczkami kontaktuję się czasem.Agusia teraz po pracy nie ma neta -pewnie od wrzesnia już będzie jak wczesniej -po wakacjach. Napiszę do jednej z ciotek -jesli nie wyjechala na wakacje ,to coś może ustalimy.To Agusia wyciągnęla watek Dusi od nowa ,a ja wczesniej bylam przekonana ,że Dusia już w nowym domu a wątku nie bylo widac dosć dlugo .Trzeba probować pomoc Dusi ,choć tak z daleka .

Posted

dzień dobry Dusia :)
ciekawe, czy uda się coś załatwić w sprawie twojej metamorfozy...
a tak myślę, bo wtedy Pani mi napisała,że te darmowe to tylko przez kilka dni będą obowiązywały, a te dni chyba właśnie się kończą... :crazyeye:

Posted

cioteczki, a wiecie może jak Dusia reaguje na dzieci?
i kolejne pytanie, jak myślicie - Dusia odnalazłaby się w bloku? nauczyła by się zostawać na 8 godzin sama jak ludzia szli by do pracy?

Posted

Jutro będę w Azylu, przekażę o tym salonie, ale wątpię, by znalazł się ktoś, kto by ją tam zawiózł. Ew. AgusiP podawałam kiedyś nr p. Brzezińskiej, możecie same wszystko dogadać.

Akrum napisał(a):
cioteczki, a wiecie może jak Dusia reaguje na dzieci?
i kolejne pytanie, jak myślicie - Dusia odnalazłaby się w bloku? nauczyła by się zostawać na 8 godzin sama jak ludzia szli by do pracy?


Dusia raczej nie nadaje się do dzieci, ale jak na nie reaguje - ja nie wiem.

Co do bloku - wydaje mi się, że nie byłoby z tym problemu, w końcu teraz mieszka w ciasnym boksie... Nie wiem jednak, jak byłoby z zostawaniem. Ona nigdy nie jest sama, zawsze mieszka z innym psem i chyba najlepiej byłoby, gdyby i w nowym domu tak było...

Posted

tak pytałam o te dzieci, bo są dwa domki sprawdzone (po bardzo udanych wizytach przedadopcyjnych) na fajną kudłatą psinkę Pusię i w zależności jak ciotki zadecydują, do którego domku pójdzie Pusia, wtedy drugi będzie chciał inną i tak o Dusi naszej pomyślałam, bo ona też taka kudłaczka jest. No ale właśnie tam są ok 5-7 letnie dzieci no i ludzie pracujący.

Posted

koosiek napisał(a):
Jutro będę w Azylu, przekażę o tym salonie, ale wątpię, by znalazł się ktoś, kto by ją tam zawiózł. Ew. AgusiP podawałam kiedyś nr p. Brzezińskiej, możecie same wszystko dogadać.



Dusia raczej nie nadaje się do dzieci, ale jak na nie reaguje - ja nie wiem.

Co do bloku - wydaje mi się, że nie byłoby z tym problemu, w końcu teraz mieszka w ciasnym boksie... Nie wiem jednak, jak byłoby z zostawaniem. Ona nigdy nie jest sama, zawsze mieszka z innym psem i chyba najlepiej byłoby, gdyby i w nowym domu tak było...


Właśnie dlatego, że nie wiemy jak zachowuje się Dusia w takich przypadkach ja byłam za Dt lub hotelem...Szczerze mówiąc dalej jestem za ale wiecie jak było...
Koosiek ja wyczyściłam skrzynkę i niestety nie mam tego numeru :oops:

Posted

[quote name='AgusiaP']Właśnie dlatego, że nie wiemy jak zachowuje się Dusia w takich przypadkach ja byłam za Dt lub hotelem...Szczerze mówiąc dalej jestem za ale wiecie jak było...

Tak, Dusi zdecydowanie przydałaby się socjalizacja...


Koosiek ja wyczyściłam skrzynkę i niestety nie mam tego numeru :oops:


Zaraz Ci podeślę.

Posted

Kto wie-a moze Dusia by byla fajnym psem rodzinnym i spokojnie by zostawala w domu sama ? Trudno tak to okreslic teraz -bo może to schron i ten zgielk , kojec,buda -niewola oraz szczekanie ok.150 psów ja tak przeraża -a w domu wsród ludzi by byla zupelnie inna ??

Posted

Mamy nadzieję ,że przy spokojnych ludziach to Dusia będzie tez ladnie chodzić na smyczy -choć początki moga być czasem trudne -ale gdyby nie udalo się -to moze ten dt o ktorym pisalyśmy -bylby najlepszym lekarstwem -a panstwo by poczekali ten 1 m-c ?? jak uważasz Malagos ? cala nadzieja w Tobie teraz :) ...

Posted

malagos napisał(a):
A jak z chodzeniem na smyczy? dziś też miałam tel. do pani, szuka suni po śmierci poprzedniej. Dwoje ludzi, pan na emeryturze.


Tak jak pisałam, Dusia na smyczy chodzi wokół człowieka, na ugiętych łapach. Nie ciągnie, nie kładzie się na ziemi, spokojnie idzie (tak samo jest gdy idzie sama i gdy jest w towarzystwie innego psa). Najgorzej jest z zapięciem jej na smycz, muszę ją trochę poganiać po boksie, ale już Gosia, którą Dusia lepiej zna, nie ma z tym większego problemu.

Posted

malagos napisał(a):
A jak z chodzeniem na smyczy? dziś też miałam tel. do pani, szuka suni po śmierci poprzedniej. Dwoje ludzi, pan na emeryturze.


To chyba fajny domek dla Dusi. Spokuj bez dzieci. Tylko czy Dusia by się spodobała...

Posted

przecież Dusia śliczną panienką jest, jakby mogła się nie spodobać? ;)
próbuj Malagos, próbuj, podsyłaj... bo inaczej nigdy nie wyadoptujemy Dusi naszej kochanej...

Posted

wiem :)
ale mi się wydaje,że Dusia jak tylko wyjdzie ze schronu, to w domowych warunkach szybko się zmieni :)
wiem, pierwsze dni będą trudne, może być przestraszona, może próbować kąsać, może chcieć uciekać... choć wydaje mi się, że ona jest taka tylko dlatego, że jest w schronie, ale jak wyjdzie i zostanie wykąpana w nowym domku i dostanie porządne papu i mięciutkie posłanko (w sensie kanapa :)), poczuje po kilku dniach że jej nic nie grozi, że jest kochana przez ludzi - będzie dobrze :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...