Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam serdecznie.
Już pisałam do Państwa poprzez kontakt na www. oraz do jednej z Pań na nk.pl Otóż jesteśmy z narzeczonym zainteresowani Muminkiem. Mówiąc szczerze, jak rozmawiamy o psiaku, to każde z nas od wczoraj ma w domyśle właśnie jego. Już nawet nie szukamy innych psiaków do adopcji. Jesteśmy gotowi zaopiekować się nim od zaraz. Stworzyć mu dom u nas nad morzem, gdzie mam nadzieje będzie najszczęśliwszym psiakiem na świecie. Mającu do dyspozycji nas przez prawie 24h na dobę, orazwspaniałych sąsiadów,którzy albo sami kochają zwierzaki, albo po prostu... nimi są:). Mieszkamy w Gdyni, na kamiennej górze, w okolicy sławnego krzyża. Muminek, będzie miał do dyspozycji własnego kucharza, oraz psychologa na usługach :) ( są to zawody, które wykonujemy z partnerem) Będzie pod opieką wspaniałego lekarza, dr Jarosława Bandury, który ratuje zwierzaki od wielu wielu lat z naprawdę niesamowitych opresji, a do tego jest wielkim przyjacielem zwierząt. Ponieważ jak pisałam już wcześniej Muminek całkowicie posiadł nasze serducha, proszę o informacje, czy jest to wogóle możliwe- aby dać mu to wszystko czego tylko mu potrzeba. pozdrawiam serdecznie.( [email protected])
Ania

  • Replies 993
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Podobno psiarze ze sobą współpracują? Szkoda, że nie w tym wypadku.
Widzę, że nikt nie raczy odpisywać na niektóre pytania..... Niczego konkretnego o psach nie można się tu dowiedzieć, więc i pomóc z domami nie ma jak - chyba, że wy pomocy nie potrzebujecie....:cool1: Dziwi mnie ogłaszanie psa do adopcji z zaznaczaniem, że "łatwo go nie oddamy". Dlatego więcej psów do was zgłaszać nie będę, bo ciężko potem uzyskać info na ich temat. Życzę ''fundacji" (modne słowo i robi wrażenie;)- mnie tutaj bardziej odpowiadałoby "kółko wzajemnej adopracji":oops:) powodzenia.

Posted

mortikia napisał(a):
Podobno psiarze ze sobą współpracują? Szkoda, że nie w tym wypadku.
Widzę, że nikt nie raczy odpisywać na niektóre pytania..... Niczego konkretnego o psach nie można się tu dowiedzieć, więc i pomóc z domami nie ma jak - chyba, że wy pomocy nie potrzebujecie....:cool1: Dziwi mnie ogłaszanie psa do adopcji z zaznaczaniem, że "łatwo go nie oddamy". Dlatego więcej psów do was zgłaszać nie będę, bo ciężko potem uzyskać info na ich temat. Życzę ''fundacji" (modne słowo i robi wrażenie;)- mnie tutaj bardziej odpowiadałoby "kółko wzajemnej adopracji":oops:) powodzenia.


Mortikia a jakiego to psa zgłaszałaś bo ja przypominam sobie tylko buldożka, który w tajemniczych okolicznościach wylądował w jednej w warszawskich lecznic.:cool1:

Posted

Chefrenek, sprawa białego buldożka została dawno temu wyjaśniona i nie będę do niej wracać, wy nie raczyłyście nawet przeprosić za wasze bezpodstawne zarzuty (łatwo zmieszać kogoś z błotem, ale niełatwo wam przyznać się do błędu:roll:). O psie, o których pisałam wie osoba, która go wzięła.
Kończę temat, w skrócie napisałam co napisać chciałam. Do (nie)widzenia.
Justyna

Posted

Ja to się tylko zastanawiam dlaczego tego typu sprzeczki zazwyczaj odbywają się na wątkach psów rasowych lub w typie ??? Ha może dlatego że o te biedne kundelki bez rasowe ludzie się tak nie biją a ci którzy je wyadoptowuja nie muszą uważać na pseudo. Ja tam podziwiam osoby które poświęcają swój prywatny czas na to by pomagać zwierzakom, a to że "łatwo ich nie oddają" i chwała im za to, dzięki temu te psy trafiają w naprawdę odpowiednie domy. Pozdrawiam.

Posted

netti1 napisał(a):
nie wiem czy to pani pisała czy jest możliwość niekastrowania psa?dlaczego?


Witam serdecznie. Napisałam tak ponieważ zawsze wydawało mi się, że kastracja zmienia charakter psa. Czytałam, że jeśli temperament psa i charakter nie predestynują go do zabiegu, znaczy ze jest on niepotrzebny. Zwłaszcza przy odpowiedzialnym właścicielu ( uwierzcie lub nie- są jeszcze tacy:) ). być może moje przekonania są zaściankowe- nie będę się sprzeczała. Zadałam to pytanie w odruchu. Jeżeli rzeczywiście jest to warunek konieczny aby adoptować Muminka, to ( co prawda z bólem serca) nie będę się przeciwstawiać. pozdrawiam serdecznie.

Posted

lillann napisał(a):
Witam serdecznie. Napisałam tak ponieważ zawsze wydawało mi się, że kastracja zmienia charakter psa. Czytałam, że jeśli temperament psa i charakter nie predestynują go do zabiegu, znaczy ze jest on niepotrzebny. Zwłaszcza przy odpowiedzialnym właścicielu ( uwierzcie lub nie- są jeszcze tacy:) ). być może moje przekonania są zaściankowe- nie będę się sprzeczała. Zadałam to pytanie w odruchu. Jeżeli rzeczywiście jest to warunek konieczny aby adoptować Muminka, to ( co prawda z bólem serca) nie będę się przeciwstawiać. pozdrawiam serdecznie.


Witaj Lillian,
jeśli chodzi o kastracje to może Ona zmienić charakter psa, dlatego dość często stosuje się ją, żeby przystopować dominujący i agresywny charakter psa. Może ale nie musi.
Dlaczego przy adopcjach tak nakłania się do kastracji/sterylizacji psów (szczególnie rasowców i w typie)- dlatego, że bardzo dużo osób walczy z pseudohodowcami, którzy szukają sposobu na łatwy zarobek. Chętnych na psy "rasowe" bez rodowodu jest mnóstwo, zwłaszcza że i cena jest niższa.

Co do samego Muminka, sama też bym chciała Go adoptować. Stety/Niestety na daną chwilę mamy w domu dwa, duże psy (14 letniego sznaucera olbrzyma i 2 letniego mixa husky), 1 kota z futrzaków i branie 3 chociaż tak pociesznego i małego jest jednak jednak przesadą. Jednego mamy nie kastrowanego, drugi jest kastrowany i powiem Ci szczerze- dwiema łapkami się podpisuję: KASTROWAĆ.
Życzę powodzenia w adopcji, chociaż cichutko (i wrednie) liczę na to, że jednak Muminek poczeka na nas.... :diabloti:

Posted

Miałam już do czynienia z pseudohodowcami, dwukrotnie. Raz kupilam boksera pseudo rasowego czyli bez papierów- to były późne lata 90.niestety miał takie wady wrodzone,i tak ciężkochorował, że po 3 latach musiałam go uśpić. Potem pomyślałam- rasowy bezpapierów? tak sie nie da. I kupiłlam psa z hodowli. tak naprawdę wyciągnełam zabiedzonego szczeniaka z zapadłej wsi (nikomu nie ujmując) który pomimoiżz rodowodem,też ma dużo problemów ze zdrowiem, do tego jest autystyczny. Tzn. nie ma stwierdzonego autyzmu, po prostu jest innny, w kontakcie z obcymi wycofany, boi sie hałasów, nawet tych które sam produkuje. Boi się zostawac sam, boi się ulicy. Tak naprawdę to ma 100 milionów wad. Ale czyni go to najcudowniejszym psem naświecie, i mimo że ma juz lat nieprzymierzając 10 to zachowuje się jak szczeniak,i podchodzi z ufnością szczeniaka do wszystkiego co nie jest człowiekiem,czy to koń, czy to krowa, czy chomik. Mieszkaz moimi rodzicami- nie mogłamimtego zrobići go zabrać kiedy się wyprowadzałam. Jestem święcie przekonana, że jeśli Muminek trafi do nas zaprzyjaźnią sięserdecznie. Wracając do meritum sprawy, nie kastrowałam żadnego ze swoich bokserów- po prostu ich pilnowałam i jednego i drugiego i nie sprawiało mi to nigdy żadnego problemu. Nie zamierzam polemizować z tak zdroworozsądkowymi argumentami jakimi są etyka, i kontrola urodzen, jednakże piszecie, że psiaki do adopcji wiele w swoim zyciu juz przeszły, a muminek ma dopiero5 tygodni.Zabieg będzie dla niego pewnie kolejną traumą w jego króciutkim zyciu. Trudno- jakoś to przezyję.
ps. Jesli uda nam się zaadoptować maluszka muminka, na co liczę z całego serca, będzie dzielił -nie mieszkanko, ale taras i ogród z wyjątkowo wyrozumiałą kocicą Zuzią, więc oprócz przyjaciela dojeżdżającego w postaci starego kwasa- mojego autystycznego boksera, będzie miał kumpelę cały czas, do swojej dyspozycji. Bez obaw- Zuza jest zaprzyjaźniona z niejednym juz psem. Pozdrawiam z cieplutkiej dziś Gdyni. ann
ps. Onsen - nie bierz tego personalnie do siebie, mam jednak nadzieję, że nie doczekasz się muminka:) i jeszcze większą nadzieję mam , że to ja się go doczekam;].

Posted

Wątpię by ktokolwiek kazał Ci go kastrować w tak młodym wieku, zresztą i weterynarz raczej by tego nie zrobił. Gdyby doszło do adopcji to pewnie pojawiłby się wolontariusz, który dopilnowałby kastracji w odpowiednim momencie i wieku.


ANKIETA PRZEDADOPCYJNA


  1. Czy mieszkacie Państwo w domu czy w mieszkaniu?
  2. Ile godzin pies będzie przebywał sam w domu?
  3. Czy obecnie w Państwa domu mieszkają jakieś zwierzęta i jakie?
  4. Czy w Państwa rodzinie były wcześniej zwierzęta i jakie były ich losy?
  5. W jakim wieku są dzieci (jeśli są)?
  6. Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji psa i godzą się na nowego domownika?
  7. Co się będzie działo z psem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.?
  8. Pies może żyć kilkanaście lat. Czy przewidziane jest miejsce dla psa w życiu Państwa rodziny na tak długo?
  9. Psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas, mogą nie wiedzieć, że załatwia się na dworze, posiusiać się nie tam, gdzie trzeba, może coś zniszczyć itd. Czy jesteście Państwo gotowi to znieść?
  10. Czy w domu Państwa są osoby z alergią na sierść lub ślinę psa?
  11. Psy chorują - tak jak ludzie - i leczenie czasem jest kosztowne. Czy jesteście Państwo na to przygotowani? Posiadanie psa wiąże się także zawsze z koniecznością szczepień, odrobaczeń, profilaktyki przeciw kleszczowej itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki?
  12. Czy planują Państwo wydatki związane z zakupem akcesoriów dla psa?
  13. Jaki jest Państwa stosunek do kastracji/sterylizacji zwierząt?
  14. Czy jesteście Państwo gotowi podpisać umowę adopcyjną, w której ważnym punktem będzie deklaracja, że pies NIGDY nie trafi na ulicę albo do schroniska – a w razie, gdybyście Państwo jednak nie mogli go zatrzymać, oddacie go Państwo wyłącznie przedstawicielowi wolontariatu?
  15. Czym zamierzacie Państwo żywić psa?
  16. Czy pies będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki?
  17. Czy zgodzą się Państwo na wizytę przedstawiciela wolontariatu w Państwa domu po adopcji (to także punkt umowy) ?


ps. nie biorę do siebie bo ważne jest dobro psiaka. ;)

Posted

mortikia napisał(a):
Podobno psiarze ze sobą współpracują? Szkoda, że nie w tym wypadku.
Widzę, że nikt nie raczy odpisywać na niektóre pytania..... Niczego konkretnego o psach nie można się tu dowiedzieć, więc i pomóc z domami nie ma jak - chyba, że wy pomocy nie potrzebujecie....:cool1: Dziwi mnie ogłaszanie psa do adopcji z zaznaczaniem, że "łatwo go nie oddamy". Dlatego więcej psów do was zgłaszać nie będę, bo ciężko potem uzyskać info na ich temat. Życzę ''fundacji" (modne słowo i robi wrażenie;)- mnie tutaj bardziej odpowiadałoby "kółko wzajemnej adopracji":oops:) powodzenia.

Kobieto co ci dolega, i skąd taka agresja.
Chcesz zaadaptować pieska, na pierwszej stronie sa telefony zadzwoń.
Nie będziemy tutaj bić piany bo to wywołuje niepotrzebne dyskusje
Nie potrzebujemy tymczasów, bo jesteśmy bardzo dobrze zorganizowane.
W naszych domach nie traktujemy ich jak przybłędy,
Sa leczone ,operowane i resocjalizowane.
Bardzo często kochamy je też ale ilośc naszych psów jst ograniczona, i szukamy im domów.
Nie pozbywamy się ich, upychamy tylko wynajdujemy domy naprawdę wspaniałe.
I jak tego nie rozumiesz , po co piszesz takie durne posty, i opluwasz coś o czym nie masz zielonego pojęcia.

Posted


Cytat:
Napisał Asta17
Nie ma co eksperymentować! Pewnie psa Twojego brata zna, a ten będzie dla niego obcy! Ludzie zastanówcie się czasami nad swoimi decyzjami! :shake:

Przyganiał kocioł garnkowi.:diabloti:
__________________

Ludzie małej wiedzy są pyszni, mędrcy zaś pełni pokory. Strumyki są wzburzone, Ocean spokojny.
[SIZE=2]MŁODZIUTKI SHIH TZU WHISKY SZUKA DS



Brawo Chefrenek... bardzo trafna uwaga!

Posted

oj dałybyście spokój dziewczyny... Bo to tylko źle wygląda z zewnątrz. Jak macie coś do siebie to jest Prywatna wiadomość. :mad:

Posted

ewka8 - Nie zamierzam adoptować od was psa, mam swoje, często dodatkowo tymczasowe i więcej nie potrzebuję ;) O "opluwaniu czegoś, o czym nie ma się pojęcia" powinno się mówić do was :lol: Ale trzeba przyznać, że potraficie ładnie omijać niektóre tematy. :roll: Szkoda, że nie szanujecie innych ludzi i nie potraficie mówić "przepraszam". :shake:

Sama siebie zacytuję, bo widzę "braki w pamięci" pewnych osób :cool1:

[quote name='mortikia']sprawa białego buldożka została dawno temu wyjaśniona i nie będę do niej wracać, wy nie raczyłyście nawet przeprosić za wasze bezpodstawne zarzuty (łatwo zmieszać kogoś z błotem, ale niełatwo wam przyznać się do błędu)

I na tym kończę. Jeśli ktoś ma jakieś pytania albo nie pamęta "sprawy białego buldożka" zapraszam na pw, żeby nie OFFować na wątku.
Justyna

Posted

Mortika , to jest zenujące, co piszesz .
Szkoda, ze swoje frustracje, wylewasz bez sensu i powodu, i obrazasz osoby , których nie znasz podwazając ich dobra wolę.
Ja działam od niedawna, i robie tylko pozyteczne rzeczy, i jestem zszokowana, ze ktos bez najmniejszego powodu wylewa pomyje miedzy innymi i na mnie.
Chcesz współpracowac, współpracuj, a nie to spadaj i nie obrazaj tu nikogo

Posted

dziwie sie wam osądzacie mojego psa po pozorach tylko dlatego ze nielubi psuw sąsiaduw (jak bym podala wam przyczyny ciekawe co wtedy byscie powiedzieli) i tez zastanawiam sie co mają moje dzieci do tego :-o

Posted

lillann napisał(a):
klotnie klotniami, a co z Muminkiem ?

Spokojnie , działamy.
Czy to ty wysłałaś ankietę do adopcji buldozków?

aniu 10512
Przeklejam tekst Netti, co by przypomnieć dlaczego

cytat netti
szczenię do doświadczonego właśnie po to by uniknęło takich błędów za jakie pokutuje teraz Gacek.Nie oddajemy szczeniąt do domów gdzie byłyby pierwszymi psami,ani też do domów gdzie są małe ,malutkie dzieci.Dlaczego?Już tłumaczę.Mam dużo telefonów o szczeniaki,czasem nawet ,,zamówienia,,od rodzin z małymi dziećmi.Szczenię wymaga dużo uwagi ,nauki,czasu.Przy małych dzieciach nie ma czasu na opiekę nad szczeniakiem,który niszczy w domu,sika,robi kupy,kradnie zabawki.W zabawie może skoczyć na dziecko,podrapać buzię,przewrócić.Na pewno będzie kradł biszkopty z małej rączki,a nawet z buzi.Bo to jest szczeniak,mały pachnący kłębek energii,który nie umie nic zupełnie,trzeba go wszystkiego nauczyć.Szczeniak nie pójdzie na spacerek grzecznie przy wózku,przy okazji spaceru z dzieckiem.Wymaga dużego nakładu pracy nad nim,uczenia wszystkiego od podstaw.
Kolejna rzecz-póki jest maleńki,wymaga karmień w nocy,dużo śpi,mało biega,później okazuje się że to tornado z ostrymi zębami i pazurkami ,które w zabawie chwyta małe dziecko za nos,szarpie za małe nogi zachęcając do zabawy.Dla wielu osób,nawet piszących tu na forum jest to problem równający się z agresją.Mieliśmy kilka przypadków zwrotu psa po 2 miesiącach,bo jednak okazywało się,że dla mamy,która zostaje z dziećmi na ogół sama opieka nad żywiołowym szczeniakiem dodatkowo jest zbyt obciążająca.Dlatego wspólnie podjęłyśmy decyzję,że nie wyadoptowujemy szczeniąt do domów z małymi dziećmi.Wyjątkiem są domy,które udzielały domów czasowych lub mają duże doświadczenie w pracy z psami.
Zawsze gdy dzwoni chętna osoba na adopcję szczenięcia a w domu są również dzieci,doradzam adopcję dorosłej ,łagodnej,cierpliwej i SPRAWDZONEJ pod kątem dzieci suczki lub psa.Takim psem można się cieszyć,można go zostawić samego w domu,gdy trzeba nagle wyjść bez bólu głowy o niszczenie domu,maleńkie dziecko może spokojnie stawiać pierwsze kroki bez lęku że nagle zostanie powalone przez psie tornado,i nie raczkuje wśród kałuż,bo nie zawsze zdąży się sprzątnąć natychmiast.
Ja zaadoptowałam starszą psią panią(tą z avatarka)i to był strzał w 10.Moje dzieci sunię wypieściły,karmiły z ręki,dbały o to by miała zawsze świeżą wodę,mogły ją prowadzić na spacerach(to było strasznie ważne dla małej córci,by samodzielnie prowadzić psa)co byłoby niemożliwe przy szczeniaku.Suczka łagodna,łasa na pieszczoty,nigdy nie warknęła,chociaż oczywiście trzeba było kontrolować moc dziecięcych uścisków.
Ja wiem,że rodzina +dzieci+szczeniak to słodki widok jak z reklamy,ale rzeczywistość jest zupełnie inna.Dlatego rodziny z dziećmi zachęcamy do adopcji psów starszych.
Na pewno ktoś zaraz napisze ,że chce od początku ,,układać,, psa i nie wierzy dorosłym bo mają złe nawyki itp,to zdecydowanie mówię NIE.Ułożenie szczenięcia jest sprawą o wiele bardziej skomplikowaną niż opieka nad psem ze sprawdzonego DT,który przekazuje wszelkie informacje i obserwacje o psie,na których podstawie można dobrać DS.To jest duża odpowiedzialność,i staramy się z niej wywiązywać,cokolwiek by ktoś niezadowolony z decyzji mówił.To ma być dom idealny dla wszystkich,dla psa i dla człowieka.
__________________

Posted

Tak, to ja wysłałam do was ankietę przedadopcyjną. Oraz numer tel, na pw. ze względów wiadomo.. teraz czekamy na tel. ;) mówiąc szczerze to coraz wiecej nadzei we mnie.

Posted

ania10512 napisał(a):
specjalnie nie specjalnie to nie konkurs ortograficzny!

konkurs, nie konkurs, ale nawet w regulamnie jest o poprawnej polszczyźnie.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...